Tajemnica chwalebna I „Zmartwychwstanie Pana Jezusa”
„Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby martwi. Anioł zaś przemówił do niewiast: Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak zapowiedział. (Mt 28, 1-6a)"
Rozważanie
W tej tajemnicy rozważamy misterium Paschy Chrystusa. Ten, który pokonał śmierć wraca do chwały Ojca, lecz na Jego ciele nadal widoczne są ślady Męki. Jest to dla nas podwójne przypomnienie: po pierwsze, że krzyż i cierpienie na ziemi przemijają, zmierzają do zmartwychwstania, nowego życia. Śmierć nie jest ostatnim słowem. Po drugie, że do nieba dochodzi się jedynie po śladach Jezusa, drogą krzyżową, na której odnajdujemy pełnię swojego człowieczeństwa – umiejętność oddania życia jako dar dla innych. Maryjo, wyproś nam łaskę patrzenia na nasze życie w perspektywie wieczności.
Tajemnica chwalebna II „Wniebowsąpienie Pana Jezusa”
„Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy jeszcze wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba. (Dz 1, 9-11)"
Rozważanie:
Pełne wejście Jezusa do chwały nieba dokonuje się we Wniebowstąpieniu. Niebo to boska rzeczywistość, która wszystko przenika i sama nie daje się przeniknąć. Jezu, daj nam pojąć, że Ty, będąc w Niebie, jesteś z nami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata. Powracając do Ojca, który jest w Niebie, Jezus nie oddalił się od nas, ale przybliżył. Jak mawiał święty Augustyn - On jest w głębi nas, głębiej niż my sami. Boże, daj nam odnajdywać Jezusa na modlitwie w głębi naszego serca.
Tajemnica chwalebna III „Zesłanie Ducha Świętego”
"Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też jakby języki ognia, które się rozdzielały, i na każdym z nich spoczął [jeden]. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Przebywali wtedy w Jeruzalem pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak tamci przemawiali w jego własnym języku. „Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają nie są Galilejczykami?” - mówili pełni zdumienia i podziwu „Jakżeż każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? - Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie - słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże”. Zdumiewali się wszyscy i nie wiedzieli co myśleć. „Co to ma znaczyć?” - mówili jeden do drugiego „Upili się młodym winem” - drwili inni. (Dz 2, 1-13)"
Rozważanie:
Apostołowie byli zwykłymi ludźmi i jak czytamy w Dziejach Apostolskich, "kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Była z nimi też Maryja.” Nie wiedzieli co mają robić, byli pełni obaw, także o swoje życie. Po otrzymaniu Ducha Świętego wyszli i głosili Ewangelię. Poślę mojego Ducha by towarzyszył ci na wszystkich drogach. Chcę aby On oświecał twoje myśli i obdarował cię rozumem, radą i umiejętnością. Otwórz swe serce na jego działanie. Żeby Duch Święty nas napełnił to musimy mieć czystą, pustą głowę i serce, a my zazwyczaj na wszystkim się znamy i wszystko potrafimy ocenić. Otwórzmy się na działanie Ducha Świętego i pozwólmy mu zmieniać nasze życie.
Tajemnica chwalebna IV „Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny”
"Wtedy Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy. Bo ujrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny»” (Łk 1, 46-55).
Rozważanie:
Od początków chrześcijaństwa prawda o wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny była żywa w wierze kościoła. Można to zauważyć już od pierwszych wieków. Dowody możemy zaobserwować w liturgii, dokumentach, pismach ojców i doktorów kościoła, czy pobożności ludowej. W 1950 roku prawdę o wniebowzięciu Maryi w Konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus ogłosił dogmatem papież Pius XII. Maryja doświadczyła wiele „wielkich rzeczy” od Wszechmocnego. Jedną z nich jest to, że została z duszą i ciałem wzięta do nieba. Jako pierwsza z ludzi cieszy się tym, co jest przygotowane dla każdego z nas. Pamiętajmy jednak, jaka była droga Maryi do wniebowzięcia. Była to droga wiary, służby, miłości i ofiary. My też mamy podążać tą drogą, jeżeli chcemy jak Maryja znaleźć się w niebie.
Tajemnica chwalebna V „Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na Królową nieba i ziemi”
"Potem wielki znak ukazał się na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu" (Ap 12,1).
Rozważania:
Maryja wzięta do nieba została także ukoronowana na Królową nieba i ziemi. Za wierność i posłuszeństwo Bogu otrzymała dar królowania na niebie i ziemi. Maryja jako Królowa nadal jest matką, która troszczy się o swoje dzieci. Zawsze możemy do Niej się zwrócić a Ona nasze sprawy troskliwie przedstawi Synowi. Droga do Jezusa jest pewniejsza, gdy wiedzie przez Maryję.