Pierwsza elektrownia wodna uruchomiona została w 1896 roku. Już 700 lat temu stosowano koła napędzane wodą.
Energia elektryczna dostarczana przez tą elektrownię służyła do oświetlania ulic i dostarczała energię do domów. Pierwsza hydroelektrownia została otwarta w Deptford, w Londynie w 1889 roku. Przy wodospadzie Niagara powstała pierwsza elektrownia wodna.
To inaczej hydroelektrownia, która produkuje prąd elektryczny.
Wykorzystuje przy tym energię spadku wody - najczęściej na zaporach wodnych. Woda przepływając z wyższego poziomu na niższy porusza turbiny wodne sprzężone z prądnicami (generatory).
Takie elektrownie zwane przepływowymi, dzielą się na trzy grupy: niskiego spadu (do 15 metrów), średniego (15-50 metrów) oraz wysokiego - powyżej 50 metrów (górną granica osiągniętą jest około 2 tysiące metrów).
W roku 1869, francuski producent papieru Aristide Berges, którego fabryka znajdowała się w Alpach nad brzegiem strumienia, zbudował pierwszą na świecie elektrownię wodną.
W 1984 roku uruchomiono największą elektrownię świata - Itaipu, na zaporze na rzece Parana oddzielającej Brazylię i Paragwaj. Dlatego pewnie elektrownia jest własnością rządów obu tych krajów.
Betonowa zapora ma długość prawie 8 kilometrów i jest wysoka na 225 metrów, co odpowiada 75 kondygnacjom. Rzeka ma w tym miejscu 400 metrów szerokości i 60 metrów głębokości. Podczas budowy zapory, wykuto w skale kanał szeroki na 150 metrów i długi na dwa kilometry po to, żeby rzeka mogła nim przepływać.
Budowa tamy pochłonęła 50 milionów ton ziemi i skał, żelaza i stali użyto tyle, że zbudowano by nie jedną Wieżę Eiffla, a prawie 380 takich wież. Wylano również tyle betonu, że wystarczyło by na zbudowanie 8 średniej wielkości miast. Gotowa zapora utworzyła jezioro o powierzchni 1350 km². Obiekt stał się atrakcją turystyczną - tama i jezioro przyciągają około 700 tysięcy osób rocznie.
Obecne elektrownie wodne