Miód akacjowy - Kolor od jasnosłomkowego do jasnobursztynowego a po skrystalizowaniu biały lub kremowożółty. Jest to miód o bardzo delikatnym smaku i zapachu. Stosuje się go przy zaburzeniach przewodu pokarmowego oraz problemach z nerkami i układem moczowym. Pomaga także przy odtruwaniu wątroby i może być w niewielkich ilościach spożywany przez osoby chore na cukrzycę (jeśli oczywiście lekarz pozwoli w ogóle jeść miód). Polecają go też dietetycy, gdyż wyraźnie wyczuwalna słodycz zmniejsza uczucie łaknienia (herbata tak samo słodka, a kalorii mniej). Zwykle krystalizuje się bardzo wolno (około roku), jednak w tym roku akacje mocno ucierpiały w czasie mrozów, więc stanie się to o wiele szybciej. Będzie też nieco ciemniejszy i ostrzejszy niż zwykle.
Miód faceliowy-Jasny i delikatny w smaku. Polecany na przeziębienia i układ trawienny. Po skrystalizowaniu potrafi być twardy na przysłowiowy kamień. Kiedy więc widzimy, że słoik robi się mętny, dobrze jest poświęcić minutę i przemieszać go nożem - układ kryształów zostanie zaburzony i już nigdy tak bardzo nie zgęstnieje (patrz: "Sposób na miody wiosenne").
Miód gryczany - Kolor czarny a po skrystalizowaniu brązowy (jasny lub ciemny). Posiada bardzo charakterystyczny smak i zapach, które zapamiętuje się na całe życie (niektórym kojarzy się z produktem zepsutym). Wobec tego aromatu, nikt w zasadzie nie przechodzi obojętnie, z tym że jedni go pokochają, a inni znienawidzą:). Ostrożnym klientom mogę podpowiedzieć, że jak ktoś lubi kaszę gryczaną, to miód gryczany też zaakceptuje. Jeśli chodzi o właściwości, to korzystnie wpływa na wzrok, przeciwdziała odwapnieniu kości (osteoporoza) i miażdżycy, a ponadto uszczelnia naczynia krwionośne. Jest to moim zdaniem, najlepszy miód dla podniesienia odporności - osoby mające skłonność do przeziębień powinny włączyć go do codziennej diety (obowiązkowo w porannej herbacie). Niektórym osobom, okład z niego, wyraźnie zmniejsza bóle reumatyczne. Terapię stosuje się w nocy. Bolące miejsce należy posmarować i luźno owinąć gazą. Nie jest to może zbyt komfortowe, ale efekty bywają zaskakujące.
Miód lipowy - Kolor od zielonkawożółtego do jasnobursztynowego a po skrystalizowaniu od białożółtego do złocistożółtego. To bardzo popularny gatunek zapobiegający przeziębieniu i kojąco wpływający na układ nerwowy. Jest jednak dość ostry w smaku i w przypadku bólu gardła radziłbym go jednak zastąpić jakimś łagodniejszym. Ciemniejszy kolor, wywołany jest zwykle domieszką spadzi liściastej - w tym roku dominować będzie jednak jaśniejszy. Przyczyniły się do tego wiosenne przymrozki, które zniszczyły uprawy rzepaku ozimego. W tym miejscu rolnicy zasiali rzepak jary, a okres jego kwitnienia pokrywa się z okresem kwitnienia lip. Zawartość nektaru lipy może więc być taka sama, natomiast kolor zupełnie inny.
Miód mniszkowy-Kolor jasnożółty, w smaku bardzo łagodny. Pszczoły wytwarzają go z nektaru mniszka lekarskiego (potocznie zwanego mleczem). Bardzo polecany przy problemach z wątrobą, żołądkiem i na drogi żółciowe.
Miód nawłociowy-Kolor żółty, a jeśli ma domieszkę spadzi liściastej to ciemnożółty - po skrystalizowaniu jasnożółty. W smaku łagodny, lekko kwaśny - przypomina faceliowy. Polecany głownie dla osób z nadciśnieniem, jak również na stany zapalne układu moczowego i stawy. Charakterystyczne dla niego jest to, że gdy jest w postaci płynnej, to sprawia wrażenie dużo rzadszego niż inne miody. Słabo się też przechowuje. Z powodu skłonności do fermentacji, ten gatunek miodu, nie powinien być przechowywany dłużej niż rok, a do tego czasu lepiej aby leżał w chłodnym miejscu (najlepiej w lodówce).
Miód rzepakowy - Kolor jasnosłomkowy a po skrystalizowaniu biały. Warto pamiętać że krystalizuje się bardzo szybko i może być twardy już w połowie czerwca. W tym sezonie (2013), rzepak w naszym województwie bardzo słabo nektarował. Pszzoły ratowały sytuację zbierając nektar z sadów, mniszka głogu itp. Te domieszki spowodowały, że w tym roku ten gatunek ma większe kryształy i potrafi stwardnieć na "kość". Jest najczęściej używany przy problemach z sercem i drogami wieńcowymi. Poleca się go również przy problemach z wątrobą i drogami żółciowymi. Doskonale nadaje się do słodzenia kawy. (jeśli ktoś oczywiście słodzi kawę).
Miód spadziowy z drzew iglastych (nazywany czasami "papieskim")- Kolor czarny a po skrystalizowaniu brązowy, szary lub zielonkawy, łagodny w smaku. Jest to gatunek drogi, jednak może okazać się niezbędny przy bardzo poważnych schorzeniach dolnych dróg oddechowych (płuca, oskrzela). Ma najwięcej właściwości bakteriobójczych ze wszystkich polskich miodów, więc chwalą go sobie osoby mające częsty kontakt z klimatyzacją, palacze oraz osoby, które dużo pracują głosem (np. nauczyciele). Kiedy zacznie nas boleć gardło, wystarczy wziąć trochę na łyżeczkę i żuć jak lizaka. Sprawdza się ponadto przy chorobach serca i naczyń, a także przy takich problemach z przewodem pokarmowym jak zaparcia czy biegunki.
Miód nektarowo- spadziowy (ze spadzią drzew liściastych) - Kolor bursztynowy, a w smaku dość ostry. W nszych warunkach przyrodniczych, praktycznie nie udaje się uzyskać czystej spadzi liściastej, bo zawsze w tym czasie, kwitną jakieś kwiaty. Korzystnie wpływa na: nerki i drogi moczowe, wątrobę i drogi żółciowe, przewód pokarmowy i jelita. Pomaga też w stanach wyczerpania fizycznego i psychicznego
Miód wielokwiatowy - Kolor od jasnokremowego do herbacianego a po skrystalizowaniu od białego, przez jasnożółty do jasnobrązowego. Jest to miód najczęściej stosowany w stanach wyczerpania fizycznego i psychicznego. Pomaga podnieść odporność organizmu i często sprawdza się przy alergiach dróg oddechowych. Należy pamiętać o tym, że jeśli był zbierany w maju lub pierwszej połowie czerwca to ma tendencję do do szybkiej i silnej krystalizacji (po dwóch miesiącach przechowywania można na nim złamać łyżkę). Zawiera za to nektar klonów, jaworów, rzepaku, mniszka lekarskiego i sadów - dzięki czemu jest poszukiwany przez osoby z problemami układu trawiennego. Warto wiedzieć o tym, że gdy zawiera domieszkę klonu i np. akacji, to krystalizuje się z bardzo grubymi kryształami - czasami są one większe niż cukier spożywczy. Warto wtedy zachować spokój i nie tworzyć od razu spiskowych teorii na temat jego pochodzenia:-)
Miód wrzosowy - Kolor od jasno do ciemnobursztynowego i konsystencja przypominająca galaretkę. Na wszystkich robi wrażenie jego barwa i niesamowity aromat - szczególnie, gdy ma domieszkę spadzi liściastej, która uwypukla jego cechy. Rytuałem stało się już w zasadzie to, że gdy rano wykładam wszystkie gatunki na stół, to przechodzący ludzie, instynktownie chwytają za jakiś słoik wrzosowego i pytają po ile ten:). Stosuje się go przede wszystkim na nerki (kamica nerkowa), drogi moczowe i gruczoł krokowy (prostata). Jest najdroższym z miodów, ponieważ jego pozyskiwanie bardzo obciąża pszczoły i znacząco zmniejsza ich produktywność w następnym sezonie (silnie osłabione mogą nawet nie przetrwać zimy). Wybiera się go zwykle na początku października, więc trzeba uzbroić się w cierpliwość.
Propolis (kit pszczeli) - jest balsamiczno-żywiczną substancją, powstającą przy udziale pszczoły miodnej z żywiczno-woskowych wydzielin drzew, głównie topoli, brzozy, wierzby, sosny, świerku, jodły, olchy, kasztanowca, dębu, wiązu i jesionu. Kit pszczeli w normalnej temperaturze ma postać lekko kleistej masy uformowanej w nieregularne bryłki o różnym zabarwieniu, najczęściej brunatnym, brunatno-żółtym czy szarozielonym, o przyjemnym balsamicznym zapachu i gorzkim lekko znieczulającym smaku. Skład chemiczny: poznane dotychczas składniki propolisu można zestawić w następujące grupy: flawonidy, kwasy aromatyczne, estry, alkohole, aldehydy, kumaryny, trójglicerydy fenolowe, terpeny, sterole, kwasy tłuszczowe, związki różne np. węglowodany, aminokwasy, witaminy oraz mikroelementy (25 pierwiastków).
Aktywność biologiczna i działanie farmakologiczne - Jak wynika z dotychczasowych badań aktywność biologiczna propolisu wyraża się wielokierunkowym działaniem farmakologicznym. Według autorów opracowań medycznych, propolis wykazuje działanie: przeciwdrobnoustrojowe, miejscowo znieczulające, regenerujące, immunostymulujące, przeciwzapalne przeciwnowotworowe, odtruwające, przeciwutleniające, żółciotwórcze, przeciwwrzodowe, na układ krążenia i na centralny układ nerwowy. Dlatego też propolis ma zastosowanie w wielu specjalnościach medycyny: w otolaryngologii (stany zapalne i ropne uszu, nosa, zatok przynosowych i szczękowych jamy ustnej gardła i krtani), pulmonologii, schorzeniach przewodu pokarmowego, ginekologii (stany zapalne pochwy, nadżerki szyjki macicy, rany po zabiegach położniczych), dermatologii (ropne choroby skóry, grzybice, uszkodzenia popromienne, odleżyny, żylakowe zapalenia podudzi, oparzenia i odmrożenia), chirurgii (powikłania ran pooperacyjnych, amputacje, przeszczepy), proktologii (hemoroidy, szczeliny odbytu), ortopedii czy stomatologii (zapalenie dziąseł i przyzębia, choroby miazgi i kanałów przykorzeniowych, zapalenie przyzębnej i bóle poekstrakcyjne). Z uwagi na silne właściwości antybiotyczne (hamuje rozwój a następnie całkowicie niszczy bakterie, grzyby, wirusy i pierwotniaki) może być wykorzystany łącznie z antybiotykami lub chemioterapeutykami w różnych kuracjach leczniczych. Należy pamiętać jednak, że przed podjęciem terapii z użyciem propolisu istnieje bezwzględna konieczność sprawdzenia wrażliwości osobniczej (próba uczuleniowa na niewielkim obszarze skóry). Prócz licznych form leków produkowanych w różnych krajach istnieje wiele domowych recept wykorzystujących propolis w tzw. medycynie niekonwencjonalnej. Do najprostszych w przygotowaniu w warunkach domowych należy wyciąg spirytusowy z propolisu. Przygotowuje się go na ogół w stężeniu 20%. W tym celu 50g rozdrobnionego propolisu umieszcza się w butelce z ciemnego szkła i dodaje 250ml spirytusu 95% lub bardziej polecanego 70%. Całość zamyka się korkiem i pozostawia w ciemnym miejscu na 10 dni w temperaturze pokojowej, mieszając 2-3 razy dziennie. Po 10 dniach znad osadu zlewa się delikatnie do butelki z ciemnego szkła.
W ten sposób otrzymujemy wyciąg spirytusowy z propolisu (20%). Stosuje się wewnętrznie 3 razy dziennie w dawkach od 5 a następnie zwiększając stopniowo dawkę nawet do 40 kropli po jedzeniu rozpuszczonych w wodzie, mleku lub z łyżeczką cukru.
Jeśli ktoś szuka rozwiązań bardziej mobilnych, to można się zaopatrzyć w buteleczkę z atomizerem. Z przyczyn technicznych, zawartość propolisu nie może przekroczyć w niej 7%, ale przecież można prysnąć kilka razy:) Zostawia plamy na odzieży !!!
W handlu dostępna jest maść propolisowa. Przy jej zakupie, należy zwracać uwagę na zawartość ekstraktu. Dla początkujących zaleca się 5%, a przy mocno zniszczonej skórze, warto nawet zacząć od kremu (1%). Aby jednak poznać jej prawdziwą moc, polecam kupować 7%. Jest ona tłusta i regenerująco wpływa na naskórek (szczególnie w czasie mrozów).
Pyłek kwiatowy (obnóża) - zbierany przez pszczoły jest produktem żywnościowym, bogatym w białko, witaminy i sole mineralne. Kolor pyłku jest różny: od żółtego do brunatnego w zależności od gatunku rośliny, z której pochodzi. Jest słodko-kwaśny i ma charakterystyczny zapach. Skład:25-48% węglowodanów (cukry proste, dwucukry, wielocukry), 12-25% wody 20-47% białka W 100 g bardzo wysuszonego pyłku (bez wody), spośród najważniejszych aminokwasów, znajduje się zwykle: kwas glutaminowy - 9,1g; walina - 6g; lizyna - 5,7g; leucyna - 5,6g; izoleucyna - 4,7g; arginina - 4,7g; treonina - 4,6g; fenyloalanina - 3,5g; metionina - 3,5g; tryptofan - 1,6g; histydyna - 1,5g; cystyna - 0,6g.2-4% tłuszczów (12 kwasów tłuszczowych)3-5% składników mineralnych (makroelementy: potas, fosfor, wapń, żelazo; mikroelementy: kobalt, mangan, krzem, siarka, miedź, cynk, sód, molibden oraz 24 pierwiastki śladowe) Pyłek zawiera duże ilości witamin należących do grupy B (B1, B2, B6, B12, H), D, E, F, K, M oraz w mniejszych ilościach witaminę C, PP i prowitaminę A. Wśród enzymów wchodzących w skład pyłku wyróżniamy: fosfatazę, amylazę i inwertazę. Zastosowanie: Dzięki rozlicznym właściwościom zaczęto używać pyłek w klinikach i szpitalach, Stosowany jest przy dolegliwościach wątroby, żołądka serca, przy zaburzeniach organów trawiennych, obniżonej motoryce jelit, anemii, zaburzeniach krwiobiegu, przemiany materii, wzrostu, rozwoju (szczególnie u dzieci), przy chorobach prostaty, dolegliwościach w okresie klimakterium, w cukrzycy, przy wypadaniu włosów, łamiących się paznokciach, w zmianach skórnych, ogólnych stanach znużenia, osłabienia, impotencji, dolegliwości starczych i innych.
Dawkowanie:Dziennie zaleca się od 15 do 30 gram pyłku (jedna łyżka mieści 15 g pyłku suszonego, a łyżka z czubkiem 24 g - zaś pełna łyżeczka 4-5g pyłku). Osobom rozpoczynającym kurację lub prowadzącym siedzący tryb życia wystarczy 15 - 20 g. Większe dawki zaleca się przy dużym osłabieniu organizmu oraz osobom prowadzącym aktywny tryb życia. Dzieciom wystarczy 1 pełna łyżeczka dziennie.Przygotowanie:Pyłek powinien być moczony w letniej wodzie (do 40 stopni C) lub mleku, przez co najmniej 2 godziny przed spożyciem (lepiej 4-5). Większość osób przygotowuje go sobie wieczorem, aby był gotowy na rano. Jeśli z powodów technicznych musi leżeć dłużej, należy wstawić roztwór do lodówki by zapobiec rozwojowi drobnoustrojów i fermentacji. Dla wzmocnienia efektu terapeutycznego, dobrze jest zmieszać go z miodem. Można go też zmielić, a dla poprawienia walorów smakowych (mało kto uznaje go za smaczny) dodać trochę kakao lub cynamonu. Osobom, które lubią na wszystko narzekać, muszę w tym miejscu uzmysłowić, że gdyby oprócz tych wszystkich walorów, był w dodatku smaczny, to by kosztował PRZYNAJMNIEJ 10 RAZY WIĘCEJ!!!. Najlepiej spożyć go rano, jednak osobom początkującym radzę to zrobić po solidnym posiłku i w małej ilości. U niektórych osób, przez pierwsze dwa tygodnie stosowania, mogą bowiem występować parogodzinne bóle brzucha. Zwykle przez pierwsze 3-5 dni, jedną łyżeczkę razem ze śniadaniem, następnie przez tydzień 3 łyżeczki, a później można spróbować jedną na pusty żołądek.
Jeśli kogoś szczególnie mdli, można skorzystać z mojego ulubionego sposobu: Zmieszać 430g mielonego pyłku kwiatowego, 200g miodu wrzosowego, 200g miodu gryczanego, 200g miodu spadziowego iglastego i 40ml rozpuszczonego propolisu. Zostawić na parę dni żeby się "przegryzło".
Przechowywanie - Pyłek może być przechowany w miejscu suchym i ciemnym przez okres 1 roku (tak jak większość ziół) Lepiej też, aby był w pojemniku szklanym lub z grubego plastiku, gdyż jest ulubionym kąskiem mola spożywczego - worek foliowy to dla niego żadna przeszkoda.
Jeśli chodzi o wysyłkę pocztą, to nie ma z tym żadnego problemu - nie da się go stłuc:)
Pierzga – pszczele zapasy pyłku kwiatowego
Pierzga to pyłek kwiatowy zebrany przez pszczołę, zmieszany z miodem i wydzieliną gruczołów ślinowych. Po umieszczeniu go w komórkach plastra pszczelego, dochodzi do beztlenowej fermentacji mlekowej. Ten rodzaj konserwacji poprawia skład i znacznie zwiększa przyswajalność. To dlatego, pierzga jest dużo lepiej tolerowana również przez ludzki układ pokarmowy.
Pierzga, to przede wszystkim bezpieczny sposób na dostarczenie organizmowi białka, witamin i biopierwiastków. Dzięki nim poprawia się wzrok oraz stan skóry, włosów i paznokci. Ma też działanie antyalergiczne (leczy katar sienny i łagodzi objawy astmy), przeciwzapalne, przeciwmiażdżycowe i regulujące trawienie – wspomaga leczenie silnych zaparć oraz choroby wrzodowej żołądka i dwunastnicy. Podobnie jak pyłek, leczy też początkowe stadium przerostu prostaty i zmniejsza możliwość nawrotu choroby. Jedynym minusem jest to, że jej zbieranie jest bardzo czasochłonne, więc kosztuje 5-6 razy drożej niż pyłek. Alternatywą jest mieszanka pierzgi z miodem wielokwiatowym - od czasu do czasu robię coś takiego, z około 20% zawartością pierzgi.
Plaster miodu -Jest to najbardziej naturalna postać w jakiej można spożywać miód (bez ingerencji człowieka). Należy odłamać widelcem niewielki kawałek (wielkości cukierka) i przeżuwać go przez 5-10 minut. Poprzez długotrwały kontakt z jamą ustną, miód zawarty w plastrze lepiej się przyswaja, wpływa leczniczo na blizny przewodu pokarmowego, a wosk masuje i wzmacnia dziąsła. Jest bardzo popularny w Europie zachodniej i krajach byłego ZSRR. W Polsce póki co nadal u wielu osób budzi zdziwienie. Najlepiej smakuje, gdy miód jest jeszcze płynny. Aby przedłużyć ten stan (zostawić sobie zapas na zimę lub wczesną wiosnę), należy go przechowywać w zamrażalniku. Nie połykać wosku !!! Wypluty wosk można potem użyć do dratwy, pisanek lub odlać własną świeczkę (można wykorzystać pusty znicz)
Świece woskowe -Wosk pszczeli produkowany jest przez pszczołę miodną. Zapach - miodowy, charakterystyczny, zmieszany z zapachem propolisu. Kolor - od jasnożółtego do brązowego z odcieniem zielonym. Świece z wosku pszczelego, charakteryzują się przyjemnym wyglądem czystego produktu natury - najszlachetniejszego pochodzenia. Spalają się bezdymowo, - dymi jedynie bawełna z knota i znajdujący się tam ewentualnie papierowy rdzeń usztywniający. Rozsiewają w pomieszczeniu zapach czystości, a po pewnym czasie - delikatny zapach miodu i propolisu. Płomień, działa oczyszczająco na sfery duchowe oraz ciało fizyczne człowieka i dlatego dawniej palono go w pomieszczeniach, gdzie przebywali chorzy (również z grypą i przeziębieniem). Jego wartość, przez wiele lat była pod tym względem niedoceniana. Nawet kilkunastominutowe (w praktyce terapeutycznej 15-60 minut) palenie się świecy woskowej, powoduje przypływ energii i radości życia. Wokół płomienia, tworzy się kula zjonizowanego powietrza, która utrzymuje się jeszcze długo po wygaszeniu ognia. Z tego też względu nie zaleca się zdmuchiwania płomienia – raczej zatopienie knota na moment we wosku (np. przy użyciu zapałki) lub zduszenie go mokrymi palcami. Pomieszczenie na długi czas zostaje nasycone lekkimi jonami (pozytywne dla człowieka jony ujemne), tak bardzo potrzebnymi w obecnej dobie kurzu, dymu, spalin oraz smogu elektromagnetycznego. Umożliwia szybszy powrót do zdrowia - szczególnie w chorobach układu oddechowego, serca, krążenia i nerwów.
Zaleca się:
- zapalać świecę na czas min. 15-60 minut dziennie (lub do wypalenia się podgrzewacza)
- po zdmuchnięciu płomienia, knot należy zdusić palcami lub zatopić na moment w świecy (czysta bawełna tli się po zdmuchnięciu),
- chronić świecę przed przegrzaniem, nie stawiać w nasłonecznionym miejscu.
Środki ostrożności:
1. Nie stawiać bezpośrednio na meblach !!! - to grozi pożarem
2. Niektóre ceramiczne kominki zapachowe mogą nie wytrzymać intensywnego płomienia
Warto zaopatrzyć się np. w świecznik solny (widać poniżej). Sól gwarantuje bezpieczeństwo i dodatkowo zwiększa jonizację, trzeba się jednak pogodzić z tym,że płomień może czasami intensywnie mrugać (tak jak w kominku).