Kiedy myślimy o miastach z bogatą historią, przed oczami stają nam Kraków, Gdańsk czy Wrocław. Tymczasem na północno-wschodnich krańcach Polski leży miasto, którego losy mogłyby posłużyć za scenariusz do wielosezonowego serialu historycznego.
Olsztyn. Kamienna stolica Warmii, która przez wieki stała na straży granic Królestwa Polskiego, opierała się Krzyżakom i gościła najwybitniejsze umysły renesansowej Europy.
Zapraszamy na spacer po Olsztynie śladami gotyckich murów, pruskich tajemnic i wielkiej astronomii. Poznaj historię zapisaną w czerwonej cegle.
Historia Olsztyna zaczyna się w połowie XIV wieku. W 1353 roku Kapituła Warmińska wydała przywilej lokacyjny dla miasta nad rzeką Łyną, nadając mu niemiecką nazwę Allenstein (Zamek nad Łyną). Miasto od początku miało strategiczne zadanie – stanowić bastion obronny na południowych rubieżach Warmii, terytorium podległego władzy biskupiej, które stale było zagrożone najazdami Litwinów i zakusami Zakonu Krzyżackiego.
Z tego okresu pochodzi geometryczny układ urbanistyczny Starego Miasta, który przetrwał do dziś. Nad miastem górują dwa monumentalne świadectwa tamtych czasów: Zamek Kapituły Warmińskiej oraz Bazylika współkatedralna św. Jakuba. Obie budowle to podręcznikowe przykłady gotyku ceglanego – surowego, potężnego i pięknego w swojej prostocie.
Najjaśniejszym rozdziałem w historii Olsztyna są lata 1516–1521, kiedy to administratorem dóbr kapituły został Mikołaj Kopernik. Choć dziś kojarzymy go głównie z wstrzymaniem Słońca i ruszeniem Ziemi, w Olsztynie Kopernik musiał dbać o sprawy bardzo przyziemne: zasiedlał puste wsie, reformował system monetarny i... dowodził obroną miasta.
W 1521 roku, podczas ostatniej wojny polsko-krzyżackiej, wojska zakonne obległy Olsztyn. Dzięki strategicznemu zmysłowi Kopernika, który wcześniej sprowadził do zamku zapasy żywności, prochu i polskie posiłki, Krzyżacy zostali odprawieni z kwitkiem.
Ślad geniusza: Odwiedzając olsztyński zamek, koniecznie udaj się na krużganek. Zobaczysz tam oryginalną tablicę astronomiczną narysowaną na ścianie ręką samego Kopernika. Służyła mu ona do wyznaczania momentu równonocy wiosennej – to jedyny zachowany instrument astronomiczny wykonany przez wielkiego uczonego!
Warto w tym miejscu rozwiać mit, który często drażni historyków i mieszkańców regionu. Olsztyn to Warmia, nie Mazury. Różnica ta ma podłoże głęboko historyczne i religijne:
Warmia (w tym Olsztyn) po II pokoju toruńskim w 1466 roku została włączona do Korony Królestwa Polskiego jako tzw. Warmia Święta. Dominował tu katolicyzm, a rządy sprawowali biskupi (m.in. wybitny poeta Ignacy Krasicki).
Mazury (dawne Prusy Książęce) pozostały lennem, a później niezależnym państwem pruskim, gdzie po reformacji dominował protestantyzm (luterańizm).
Olsztyn przez stulecia był więc polską enklawą kulturową i religijną na północy, co widać w architekturze i tradycjach regionu.
W wyniku I rozbioru Polski (1772 r.) Warmia została wcielona do Królestwa Prus. Dla Olsztyna zaczął się okres prowincjonalnego uśpienia, przerwany brutalnie w 1807 roku przez Napoleona Bonaparte, który z wieży olsztyńskiego kościoła obserwował ruchy wojsk podczas kampanii pruskiej.
Prawdziwy boom nastąpił jednak w drugiej połowie XIX wieku. Doprowadzenie kolei żelaznej w 1872 roku zmieniło Olsztyn z sennego miasteczka w prężny ośrodek administracyjny i garnizonowy.
Z tego okresu pochodzi unikalny kompleks koszarowy (jedne z największych koszar w tej części Europy) oraz malownicze kamienice secesyjne i eklektyczne, które do dziś możemy podziwiać poza obrębem murów obronnych. To wtedy Olsztyn zyskał nowoczesne wodociągi, tramwaje i gazownię.
Najtragiczniejszy moment w nowożytnej historii Olsztyna nadszedł w styczniu 1945 roku. Armia Czerwona wkroczyła do miasta praktycznie bez walki. Mimo to, żołnierze radzieccy dokonali celowego i systematycznego podpalenia Starego Miasta. W gruzach legło blisko 40% zabudowy Olsztyna.
Po wojnie, na mocy ustaleń w Poczdamie, Warmia wróciła do Polski. Nastąpiła całkowita wymiana ludności – dawnych mieszkańców (Niemców i Warmiaków) zastąpili przesiedleńcy z Kresów Wschodnich oraz Polski Centralnej. Odbudowa Starego Miasta w latach 50. i 60. XX wieku, choć nie do końca wierna historycznym detalom, przywróciła miastu jego dawny, gotycki charakter.
Olsztyn to nie tylko malownicze jeziora (choć i one, jako dawne fosy obronne, mają swoją historię). To przede wszystkim miasto-świadek. Świadek ścierania się kultur polskiej, niemieckiej i pruskiej.
Spacerując dzisiaj po olsztyńskim bruku, warto zadrzeć głowę do góry i spojrzeć na czerwone cegły zamku. One pamiętają czasy, gdy losy tej części Europy ważyły się na warmińskich nizinach.