Wszystko, co człowiek robi i wymyśla, służy zaspokojeniu odczuwanych potrzeb oraz uśmierzeniu bólu. Aby zrozumieć ruchy intelektualne i ich rozwój, należy zawsze pamiętać o tym, że uczucia i pragnienia są motorem wszelkiego ludzkiego dążenia i tworzenia, niezależnie od tego, jak subtelne one są. Jakie są zatem uczucia i potrzeby, które przyczyniły się do religijnego myślenia i wiary w najszerszym sensie? Jeśli się nad tym zastanowić, szybko zauważymy, że różne uczucia stoją u początków religijnego myślenia i doświadczenia. U prymitywnych ludów, przede wszystkim strach, wywołuje religijne wyobrażenia. Strach przed głodem, dzikimi zwierzętami, chorobą, śmiercią. Na tym etapie istnienia, ze względu na niską świadomość związków przyczynowo-skutkowych, ludzki umysł odzwierciedla nam bardziej lub mniej analogiczne byty, których wola i działanie wpływają na przerażające doświadczenia. Aby zjednać sobie życzliwość tych bytów, podejmuje się działania i składa ofiary, które według wiary przekazywanej z pokolenia na pokolenie uspokajają te byty lub sprawiają, że są one przyjazne ludziom. Mówię tutaj o religii strachu. Ta religia nie jest tworzona, ale stabilizowana przez powstanie specjalnej kapłańskiej kasty, która uważa się za pośrednika między strasznymi bytami a ludem i opiera na tym swoją dominację. Często przywódcy lub władcy, opierający się na innych czynnikach, lub uprzywilejowana klasa, łączą swoją świecką władzę z funkcjami kapłańskimi w celu zabezpieczenia swojej pozycji, lub istnieje wspólnota interesów między rządzącą kastą a kapłańską kastą.