Murder Mavens udają się do domu aukcyjnego rodzeństwa Aubertin, na aukcje po zmarłym kapitanie morskim. Jednym z przedmiotów ma być maszynopis Robin Masterton - autorki cyklu powieść "Tajemnice Złotej Korony".
Niestety, na miejscu okazuje się, że stawka aukcji tej nocy będzie o wiele wyższa i zakończy się śmiercią Pauline Aubertin...
Pierre Aubertin
The Brother
Leigh Landsburgh
The Assistant
Percy Underwood
The Caterer
Maryam Khalili
The Collector
Corinne Whateley
The Bidder
Hazeem Mashwani
The Fashion Desinger
Isaiah Langmore
The Fisherman
Alma Heimwinkel
The Captain's Granddaughter
Murder Mavens spotykają się, jak co tydzień, na poddaszu księgarni Candelight Booksellers, aby omówić kolejny tom "Tajemnic Złotej Korony". Zagaduje je właścicielka księgarni, Maryam - pyta czy wybierają się na aukcję po zmarłym kapitanie Solomonie Heimwinle'u w domu aukcyjnym rodzeństwa Aubertin. Ponoć jednym z przedmiotów na licytacji ma być maszynopis jednej z książek Robin Masterson! Wszystkie babcie są niezwykle podekscytowane - poza Muriel, która jest oburzona, iż nie otrzymała zaproszenia na to wydarzenie (jak potem się okazało, otrzymała - ale porwał je Lorenzo).
Babunie postanawiają odwiedzić dom aukcyjny dzień wcześniej - by nieco lepiej przygotować się do samej aukcji. Rodzeństwo Aubertin prowadzi nie tylko aukcję, ale również całkiem popularną desę i antykwariat. Na miejscu wita ich Pierre - serce tego biznesu. Oprowadza staruszki po sklepie opowiadając historię każdego towaru, czule patrząc na niektóre przedmioty - podkreślając, że chyba nie mógłby się z nimi rozstać. Gdy babcie próbują podpytać co nieco o samą aukcję, do akcji wkracza Pauline - siostra bliźniaczka Pierre'a i mózg tego biznesu. Uprzejmie, acz stanowczo, oświadcza, że babcie wszystkiego dowiedzą się następnego dnia, po rozpoczęciu aukcji.
Przed wyjściem, spojrzenie Doris przyciąga ręcznie robiona laleczka z gałganków i patyków leżąca na jednej z półek. Lokalne rękodzieło coś jej przypomina. Podchodzi do półki i bierze figurkę do ręki. Momentalnie doznaje wizji - przypomina jej się jak była dzieckiem:
Mała Doris bawiła się na skraju lasu, kiedy zobaczyła małego, bladego ludzika między drzewami, który przywołał ją gestem. Następne co pamięta, to wybudzenie się z gorączki po kilku dniach. Od rodziców dowiedziała się, że znaleźli ją w jaskini pod klifami, jak w kółko powtarzała "wonne akuszerki śmierdzą".
Wieczorem, Kassandra słucha przez swoje przenośne radyjko transmisji greckich mszy prawosławnych. Nagle, transmisja zostaje zakłócona przez dziwną wiadomość - skierowaną bezpośrednio do Kassandry:
-Zdobądź ostatnie zdjęcie wnuczki i dziadka! To ważne - staruszka nie do końca wie, o co chodzi, ale czuje, że to rzeczywiście ważne.
Następnego dnia, babcie stawiają się punktualnie o 8 wieczorem w domu aukcyjnym. Na miejscu jest już nieco kupujących, Kassandra spotyka też Alme Heimwinkel - wnuczkę zmarłego kapitana, która została przysłana do Brindlewood Bay by doglądać spraw spadkowych. Kassandra od razu przypominała sobie wiadomość z radyjka i żywo zainteresowała się dziewczyną - niestety bez wzajemności.
Po kilkunastu minutach, rodzeństwo zaprasza wszystkich do sali na piętrze, gdzie zaprezentowane zostanie pierwszy zestaw pamiątek po zmarłym. Niestety, najbardziej wartościowe przedmioty (w tym rękopis), zostaną przedstawione dopiero w drugiej turze licytacji. Babcie postanawiają jednak nie próżnować i zawczasu poznać swoich "przeciwników".
Kassandra, schodzi na dól, do strefy bufetowej, gdzie spotyka znajomą postać - Percy Underwood obsługuje dzisiejszy catering! Staruszka zagaja do niego o sprawy w pensjonacie "Snowdrop" - na szczęcie Cole'owie byli w stanie dość szybko odremontować pensjonat po pożarze i wrócić do pracy. Kassandra zamawia ouzo i wylewa odrobinę na podłogę w hołdzie dla zmarłego żeglarza - zza jej pleców słyszy jak ktoś murkną z aprobatą. To Isaiah Langmore z portowego kapitanatu. Kiwa z uznaniem Kassandrze i mówi:
-Pływałem kiedyś z kapitanem Heimwinklem. Dobry żeglarz, dobry oficer. Gdy umarł, odradzałem im wszystkim tą licytację - pewnych rzeczy się nie sprzedaje. Pewnych rzeczy NIE WOLNO sprzedawać...
Kassandra próbuje coś odpowiedzieć i dopytać o szczegóły, ale nagle, z jej ust wydobywa się tylko przeraźliwy, agonalny ryk - jakby konała jakaś morska bestia. Wygląda na to, że nikt inny tego nie słyszał, ale zanim Kassandra doszła do siebie, marynarz odszedł już i zniknął gdzieś w tłumie.
Rose postanwia spróbować sabotażu: chodzi między gablotami z wystawionymi przedmiotami i na zawieszonych fiszkach wpisuje losowe kwoty - do czasu aż nie przyłapuje jej na gorącym uczynku Leigh Landsburgh, doktor historii, lokalny akademik, który został poproszony o ekspercki nadzór nad licytacją.
Miuriel przyjmuje inną taktykę - postanawia podglądać kto jak licytuje. Niestety w pustych pomieszczeniach ciężko znaleźć dobry punkt obserwacyjny. Na szczęście dostrzega uchylone drzwi do schowka - wślizguje się do środka i przez szparę obserwuje licytujących. Nagle, kątem oka dostrzega jakiś ruch, po czym wszystko gaśnie, gdy ktoś ogłusza ją ciężkim przedmiotem!
Pierwsza część licytacji dobiegła końca. Pierre zaprasza wszystkich do sali pokazowej, by przedstawić drugą część kolekcji. Co ciekawe, nie tylko Muriel brakuje - nie ma też Pauline. Pierre nadrabia to miną i przedstawia przedmioty samodzielnie. Perłą wieczoru jest oprawiona w drewnianą ramę ćma - Acherontia marina. Dość rzadka, ale cena wywoławcza wydaje się dość wygórowana. Po przedstawieniu i umieszczeniu przedmiotów w gablotach, aukcja rozpoczyna się na nowo.
I dość szybko zostaje przerwana, gdy zza tylnego wyjścia ze sklepu rozlega się nagle wrzask Percy'ego! Wyszedł wyrzucić śmieci i trafił na ciało Pauline! Wszyscy uczestnicy aukcji zbiegają się do zaułku, gdzie w śnieżnej brei leży, ewidentnie uduszona, kobieta. Doris, Rose i Kassandra szybko biorą się do roboty. Kassandra rekwiruje telefony "w celach dowodowych". Doris zagania wszystkich do sali pokazowej, by nie zanieczyścili jeszcze bardziej miejsca zbrodni. Rose dzwoni po szeryfa Wymana, a jednocześnie szuka poszlak na miejscu. Oprócz śladów zadrapań i sinych wybroczyn od sznura, lub garoty na szyi, nie znajduje zbyt wiele jeśli chodzi o samo morderstwo - niestety wszelkie potencjalne ślady pozostawione przez mordercę zostaly zadeptane. Znajduje jednak ciekawe zdjęcie, które wpadło pod jeden ze śmietników - Pauline na plaży, obejmująca się z jakimś mężczyzną. Tyle tylko, że twarz mężczyzny została zaklejona wyciętym zdjęciem Hazeema Mashwaniego - projektanta mody z Bostonu, przyjaciela rodzeństwa, który również jest na aukcji!
Kassandra wśród uzyskanych telefonów zdobyła dwa interesujące egzemplarze - jeden należący do Pauline, drugi do Almy. Szczęście sprzyja babci, bo aparat wnuczki kapitana jest aktywny i udaje jej się przewinąć do zdjęcia z pogrzebu kapitana Heimwinkle'a - gdzie wnuczka zrobiła sobie ostatnie selfie z dziadkiem. Telefon Pauline również zawierał interesującą wskazówkę - nagranie z audio-pamiętnika Pauline, gdzie wyrażała obawę, że "on dowie się, że go okłamałam.
W międzyczasie, Muriel odzyskuje przytomność. W ciemności, próbuje otworzyć drzwi, ale są zamknięte od zewnątrz. Po omacku trafia na szafę, która zastawia okno. Gdy próbuje ją przesunąć, jej ręka trafia na coś miękkiego i włochatego... gigantczna ćma! Acherontia marina! W końcu, Muriel udaje się przesinąć szafę na tyle, by dosięgnąć do klamki i uchylić okno. Zaczyna krzyczeć o pomoc.
Jej krzyk słyszą Kassandra i Rose, które wciąż są w zaułku. Czym prędzej wracają na piętro domu aukcyjnego i uwalniają przyjaciółkę. W całym zamieszaniu, dopiero poniewczasie zauważają, że gablota, w której prezentowana była ćma została strzaskana! Co ciekawe, nigdzie nie ma ramy, w którą był oprawiony egzotyczny owad.
W sali obok, Doris posadziła wszystkich świadków. Postanowiła obejrzeć dłonie wszystkich obecnych - kto wie, czy ktoś nie zranił się podczas próby uduszenia Pauline. Przeciska się między rzędami krzeseł, sprawdza dłonie i pyta o dokładne opisanie ostatnich 30 minut. Niestety oględziny niewiele dają, nikt też nie zdradza, by widział coś podejrzanego. Tylko po jakimś czasie, w kieszeni żakietu znajduje serwetkę, na której ktoś napisał "Mogę pomóc" i zostawił numer telefonu. Doris wie, że obecnie wszystkie telefony są w posiadaniu Kassandry, postanawia więc poczekać.
Babcie rozdzielają się - Kassandra i Rose idą na dół poczekać na policję, podczas gdy Doris i Muriel postanwiają jeszcze raz sprawdzić piętro. Sklep na parterze jest cichy i ciemny, dzięki czemu babcie dostrzegają jakąś postać przemykającą ciemną ulicą. Rose już chce zareagować gdy...
Grupa Akuszerek zbiera się pod pomnikiem "Wielorybników z brindlewood bay" i zaczyna wokół niego tańczyć. szaty przewiązane są sznurami z zawieszonymi kryształami, które obracają się w rytm ich tańca. Intonują przy tym dysharmonijną pieśń, tańczą coraz bardziej chaotycznie i nieskładnie. W końcu, Akuszerki zaczynają gryźć i rwać kawałki własnego ubrania lub skóry, popadając w szał. Z ich ust wydobywa się dźwięk, który jest jednocześnie śpiewem i agonizującym wrzaskiem
... nagle czuje krótki, ale intensywny przypływ zwierzęcej paniki i straszliwego głodu. Jednocześnie widzi jak jej ręce pokrywają się głębokimi ranami, jakby ktoś pociął je szkłem, lub rozszarpał pazurami. Rose nie ulega jednak panice i nadludzkim wysiłkiem woli, zwalcza nienaturalne uczucia. W ostatniej chwili dostrzega, że tajemnicza postać to Isaiah - który wsiada do swojego pick-upa i odjeżdża. Kilkanaście sekund później na miejsce przyjeżdża szeryf Wyman. Babcie prowadzą go na miejsce zbrodni.
Muriel i Doris znajdują ślady świeżego błota na schodach prowadzących na poddasze kamienicy - do prywatnej części gdzie mieszkały bliźniaki. Ostrożnie zakradają się na górę - drzwi po prawej są zamknięte, ale te po lewej stoją otworem. To pokój Pauline. Wypełniony równymi stosami dokumentów, czasopis archeologicznych, katalogów galerii artystycznych i roczników historycznych. W jednym kącie wciśnięte jest łóżko, w drugim biurko, również zawalone dokumentami. Babcie sprawnie przeszukują pokój i tuż przed wkroczeniem policji znajdują dwie wskazówki - ostateczne wezwanie do zapłaty, opiewające na naprawdę niebagatelną sumę, oraz starą gazetę gdzie opisano wypadek samochodowy, w którym zginęło młode małżeństwo Aubertin - osierocając dwójkę 10-letnich dzieci!
Szeryf Wyman przejmuje (nieporadnie) śledztwo i po krótkim przesłuchaniu wypuszcza wszystkich - nakazując pozostanie w mieście. Babcie postanawiają udać się do domów i kontynuować śledztwo następnego dnia. Tylko Muriel zostaje nieco w tyle, wypatrując znaków od swojego tajemniczego informatora. I rzeczywiście, znajome światełko murga do niej z pobliskiego zaułka. Gdy zbliża się, znajomy głos oznajmia:
-Ta sprawa, jak całe to miasto, ma podwójne dno. Na licytacji były również Akuszerki Wonnej Pustki - szukały czegoś ważnego, ale to nie one są odpowiedzialne za morderstwo.
Następnego dnia, Rose i Kassandra ruszają do portu na poszukiwanie Isaiaha. Odnajdują go, gdy siedzi jakby nigdy nic na kei i reperuje sieci. Rose podchodzi do niego i oskarża go o ukrywanie prawdy o wczorajszych wydarzeniach i ucieczkę z miejsca zbrodni. Stary wilk morski nie daje sobie jednak dmuchać w kaszę. Rzuca kilka niewybrednych komentarzy odnośnie tego, gdzie babcie mogą sobie wsadzić swoje śledztwo i podważa ich prawo do przepytywania go. Zirytowany zgarnia sieci na łódkę, przenosi też tam kilka skrzynek ze szpargałami z samochodu, po czym odcumowuje i odpływa nie chcąc dłużej rozmawiać ze staruszkami. Kassandra dostrzega, że w jednej ze skrzyń leżał fragment liny nie pasujący do innych, równo ułożonych zwojów: brudny, postrzępiony, nie zbuchtowany i z rdzawymi śladami krwi. Wygląda na to, że łódką odpływa właśnie narzędzie zbrodni!
Muriel i Doris jadą w tym czasie do "Snowdrop" - to tam zatrzymał się Hazeem. Mężczyzna jest wyraźnie zdruzgotany śmiercią Pauline. Zdradza, że łączyło ich bardzo burzliwe uczucie. Czasem nie mogli bez siebie wytrzymać, a potem rozstawali się na dłuższe okresy czasu. Potwierdza, że rodzeństwo Aubertin wpadło ostatnio w pewne tarapaty finansowe - Pierre nie miał głowy do interesów i skupował za horrendalne pieniądze przedmioty "z ciekawą historią", których potem nie miał serca sprzedać. Aukcja Hemwinkle'ów miała nieco podratować budżet biznesu, ale PIerre dość długo był przeciwny sprzedawaniu pamiątek po kapitanie.
Po wyjściu z pensjonatu, Doris wykonała jeszcze jeden telefon - na numer z serwetki. Po krótkiej rozmowie, babcie były gotowe na ułożenie terorii wyjaśniającej wydarzenia poprzedniej nocy:
Wynik śledztwa: 7-9
To Pierre zabił siostrę. Od zawsze kierowany namiętnościami i emocjami, coraz trudniej dogadywał się z siostrą. Jej pragmatyczne podejście do unikatowych przedmiotów jakie pojawiały się w ich sklepie, prowadziło go coraz mocniej do przekonania, że jego siostra jest bez serca. Gdy goście byli zajęci pierwszymi licytacjami, poszedł za Pauline na zewnątrz, próbując przekonać ją do zrezygnowania ze sprzedaży części przedmiotów. Przypadkiem usłyszał, gdy ta nagrywała wiadomość dla Hazeema - w której przyznała, że przyczyniła się (być może nieświadomie, a być może nie... - Pierre już wiedział które) do śmierci ich rodziców. W Pierrze coś pękło! Porwał kawałek sznura i udusił nim siostrę. Po wszystkim, wyszedł z zaułka na główną ulicę, linę podrzucił do zaparkowanego auta Isaiaha, i wrócił do środka głównym wejściem. Bystry chłopak z cateringu potwierdził w rozmowie telefonicznej, że widział jak Pierre wchodzi do foyer od strony sklepu z zabłoconymi butami. Sprawa rozwiązana.
Akuszerki siedzą w kręgu, na wysokich krzesłach, w pustym, białym pomieszczeniu. Ubrane w nieskazitelnie białe szaty z gładkimi, poreclanowymi maskami na twarzach. Najpierw jedna, potem kolejne, zaczynają Intonować monotonną pieśń w nieznanym języku. W krąg wkracza ostatniA z akuszerek, bez maski, w szacie obszytej delikatną, złotą nicią. Z poł szaty wyciąga fragmenty drewnianej ramy, unosi wysoko i obraca się powoli prezentując je wszystkim zebranym. To Corine Whateley - przywódczyni Akuszerek wonnej pustki. Pozostali kultyści zaczynają śpiewają coraz głośniej i szybciej, aż wszystko tonie w ich pieśni.