Ronald Szafraniec – autor powieści z pogranicza historii alternatywnej i science fiction. Twórca cyklu „Brama nad Bugiem”, przedstawiającego losy świata, w którym jedna decyzja o znaczeniu strategicznym odmieniła bieg historii.

Skąd taki pomysł?

„Od zawsze fascynowało mnie kosmiczne science fiction – Star Trek, Babylon 5 czy The Expanse. W tych uniwersach sam świat nie jest jedynie tłem wydarzeń, ale staje się jednym z ich bohaterów. Pomyślałem więc: dlaczego takie historie zawsze muszą rozgrywać się w odległej przyszłości i w innych galaktykach? A gdyby stworzyć równie rozbudowany świat tutaj – nad Wisłą, Bugiem czy Prypecią? Uznałem, że może być nie mniej interesujący, a być może nawet bardziej.”

Jestem historykiem z wykształcenia, ale przede wszystkim z zamiłowania. Szczególne miejsce w moich zainteresowaniach zajmuje historia Polski oraz dawnych ziem Rzeczypospolitej. Odwiedziłem osobiście niemal każdy zakątek, w którym polski Orzeł lub litewska Pogoń odcisnęły swój ślad – od Kamieńca Podolskiego i Chocimia, przez rozległe tereny Polesia, aż po Wilno.

Nie piszę po to, by moralizować ani oceniać przeszłość. Historia jest taka, jaka była. Ale czy nie kusi Was czasem, by puścić wodze wyobraźni i zadać sobie pytanie: co by było, gdyby jeden moment zmienił wszystko? Z tej właśnie fascynacji narodziła się „Brama nad Bugiem”.

Na marginesie warto dodać, czym „Brama nad Bugiem” nie jest.
Nie jest próbą tworzenia mitu o niezwyciężonej Polsce ani opowieścią wpisującą się w nurty idealizujące historię. Nie zależało mi na pokazaniu Polski jako państwa doskonałego ani na budowaniu wizji narodowej wielkości.

Świat powieści to Rzeczpospolita Narodów –.państwo wielonarodowe i wielokulturowe, którego nazwa nieprzypadkowo nie zawiera słowa „Polska”.  Interesowało mnie przede wszystkim pokazanie, jak mogłoby funkcjonować takie państwo: jego struktur, polityki, społeczeństwa, codziennego życia i sposobu myślenia ludzi, którzy je zamieszkują.

Ten świat jest tłem dla wydarzeń, ale nie martwą dekoracją. Żyje, rozwija się i wpływa na losy bohaterów. A sama historia, która rozgrywa się na jego tle, jest – moim zdaniem – jeszcze ciekawsza niż opis alternatywnej Rzeczypospolitej.