Trudno uwierzyć, ale wszystko zaczęło się od... projektowania Mamuta. Na początku 2017 roku dołączyłam do zespołu w pracowni Creoproject na etapie projektu wykonawczego i przeprojektowałam całe wnętrze tego gigantycznego urządzenia. Wymyśliłam ścieżki, liny, podesty. Mamut dzięki mnie ma "nieskończony" obieg wewnętrzny - nie ma ślepych zaułków dzieciaki mogą korzystać z atrakcji bez potrzeby mijania się, a tym samym przepychania, mogą przechodzić linami i podestami w "8" jak we wstędze Möbiusa . Mają możliwość korzystania z różnych form wejścia, co umożliwia wspinanie i pokonywanie atrakcji z użyciem różnej sprawności fizycznej. Poza Mamutem zmieniłam też wygląd placu zabaw, podzieliłam go na strefy, wybrałam urządzenia, z których mogą korzystać dzieci z niepełnosprawnościami. Ten projekt zmienił mnie, moje podejście do pracy, otworzył mi oczy na potrzeby dzieci.
Potem wyjechałam za granicę do Kataru. Mamut był w budowie, ja zajmowałam się dzieckiem i ... szkicowałam pomysły na place zabaw, licząc, że zainteresuję tym potencjalnego inwestora.