Jeździmy do Skandynawii od 20 lat. Czy te wyjazdy się nie nudzą? Nie, bo jest pusto i zimno…
Najbardziej lubię noce na dużych zamarzniętych jeziorach. Ciężko jest opisać dźwięk, który wydaje pękający lód. Jest on głęboki i z wnętrza, jak głos ziemi. Jest pusto i zimno.
Jak pada śnieg, to uczciwie. Właściwie nigdy go nie brakowało. Na żadnym wyjeździe.
Pamiętam, jak wjechaliśmy w 2016 r. na Islandię do miejscowości zamieszkanej przez 138 mieszkańców. Był basen, hala sportowa i lotnisko. Do tego pusto, zimno i wietrznie. Owiec było więcej niż ludzi. Pod pretekstem pożyczenia mapy poszedłem do jednej rodziny, ot tak porozmawiać. Rozmawialiśmy przez uchylone drzwi, w szczelinę których wiatr wwiewał śnieg. Może 15 minut. Potem zmarzłem i wróciłem do młodzieży. Herbatę zrobiłem sobie sam.
Jest pusto, zimno i ciemno… Właśnie zapomniałem o ciemności, a właściwie o niekończącej się szarości. Jak w czarno-białym filmie… Łatwo zatracić poczucie czasu...
Leszek Janasik
Zdjęcie Dominik Marinković