Mola - Mola "PROJECT"

Zapraszam na stronę: www.TOCOLOCO.pl

do zapoznania się z moim najnowszym projektem :)

Mola-Mola PROJECT - Odsłona nr. 1.

Waran z Komodo / (Varanus komodoensis)

Nazywany też smokiem z Komodo. Potężne jaszczury, prehistoryczne, kilkumetrowe gady. Warany z Komodo są kanibalami - raz widziałam matkę na gnieździe, gniazdo miało ze 100 metrów kwadratowych powierzchni... Mama nie chciała wiedzieć gdzie złożyła jaja. Po prostu, bała się, że w przypływie apetytu sama zje swoje dzieci. Taka to rodzinka.


Mola-Mola PROJECT - Odsłona nr. 2.

Hoazyn - Kośnik czubaty / (Ophisthocomus hoazin)

Niesamowite ptaki spokrewnione z kopalnymi Arhaeropteryksami z czasów jurajskich. Towarzyskie, gniazdują zawsze całymi rodzinami nad wodą. Młode hoacyny mają pazury wyrastające z łokci, pośrodku skrzydeł. Natura wyposażyła je w nie aby w razie niebezpieczeństwa wyskakiwały z gniazd do wody i aby mogły same, ponownie wdrapać się na drzewo... potrafią również świetnie pływać a nawet nurkować. Te rzadkie ptaki fotografowałam kilkukrotnie w Wenezueli i w Boliwii.

"Mola - Mola" STORY - ciąg dalszy

Tygrys bengalski (Panthera tigris tigris)

Tygrys - to nie kwestionowany król dżungli...wielokrotnie jeździłam do Indii obserwować i fotografować te wspaniałe koty.

Każdemu safari zawsze towarzyszą olbrzymie emocje... Tropi się je w lesie, wypatrując z samochodów terenowych i nasłuchując alarmowych wołań małp, jeleni czy pawi. Zwierzęta wzajemnie się ostrzegają przed zbliżającym się drapieżnikiem. Pewnego razu mieliśmy taką przygodę - Tygrys szedł przez wysokie sawannowe trawy w stronę naszego dżipa. Widzieliśmy tylko ruch zarośli, jednak w pewnym momencie ruch zamarł... Wypatrywaliśmy, czekaliśmy i nic. Tygrys jak gdyby rozpłynął się w tej trawie..... I nagle jak nie ryknie tuż przy naszym samochodzie. Nasz hinduski tropiciel o mało co nie spadł z dachu. A tygrys? Wynurzył się z gęstwiny niecałe 2 m od nas...i przeszedł spokojnie wzdłuż pojazdu, machając ogonem lekko na boki, jak gdyby nigdy nic, ...cóż. Królowi wolno wszystko.

MOLA MOLA przedstawia 😃 Żółwiki morskie: zielony i szylkretowy

(Chelonia mydas i Eretmochelys imbricata) / "Dzika Indonezja"

Te dwa maleństwa, to żółwie morskie objęte ochroną sfotografowane w Parku Narodowym na Wyspie Jawa. Aby je ocalić wiele światowych organizacji prowadzi programy mające na celu pomoc w przetrwaniu tym ginącym gatunkom. Naukowcy i wolontariusze z całego świata przenoszą świeżo złożone jaja w bezpieczne miejsce i pomagają wykluwającym się maluchom bezpiecznie dotrzeć do morza. Wielokrotnie byliśmy świadkami tego wzruszającego wydarzenia. Równie niezapomnianym i chwytającym za serce przeżyciem jest obserwowanie gdy olbrzymia, kilku dziesięcioletnia Mama żółwica nieporadnie wychodzi na ląd by złożyć niemal setkę jaj. Zwykle dzieje się to przy pełni księżyca.... Serce mięknie.... słów brakuje.

Witajcie w naszej bajce, project MOLA MOLA odslona #3:

Lew azjatycki

(Panthera leo persica) / "Dzikie Indie"

Lew azjatycki. Oddzielny gatunek lwa ( nie mylić z afrykańskim) Jedyna, niewielka, populacja na świecie żyje w rezerwacie we wschodnich Indiach. Dawniej zamieszkiwały całą Azję Mniejsza i Półwysep Arabski. Raczej trudno je wytropić. Zapłaciliśmy przewodnikowi extra stawkę aby nas zawiózł w miejsce gdzie widziano kota dzień wcześniej ... Był tam, leżał.... Zaciekawiony odgłosami przyjezdnych podniósł na moment głowę, spojrzał na nas, lekko znudzony i mocno zaspany. Kilka zdjęć i już groźny lew wtulił swój wielki łeb między silne łapy i zasnął niczym grzeczny kotek.

Wargacz leniwy (Melursus ursinus)

Swoje dzieci nosi na plecach. Czasem rodzą się bliźnięta... Wargacze mają raczej słaby wzrok za to wyśmienity węch. Pewnego razu widzieliśmy takiego nicponia, który rozkopał termitierę i wszedł do środka, tak, że tylko tylną nogę było mu widać... podjechaliśmy dżipem trochę zbyt blisko, bo wargacz poczuł nasz zapach i zaczął uciekać, ale zanim na dobre się rozpędził, to wiatr zmienił kierunek i miś po kilku metrach przystanął patrząc skołowany w naszym kierunku.... nie widząc nas ani nie czując.



Tamandua południowa mrówkojad czteropalczasty

Tamandua tetradactyla / "Dzika Brazylia"

Tyle wypraw fotograficznych do dzikiej Brazylii, a tamanduę spotkałam tylko 1 raz. Było to jednak, jedno ze słodszych spotkań z dziką przyrodą w moim życiu... Siedział na drzewie pilnując upatrzonej termitiery na wysokości oczu... Pozwolił sobie nawet zrobić zdjęcie komórką by zaraz potem ostrymi jak brzytwa pazurami rozgrzebać gniazdo i wylizać swym bardzo długim i lepkim językiem smakowite termity... Mlaskając przy tym z zadowoleniem i mrużąc oczy.

Błekitna rozgwiazda (Linckia laevigata)

Rozgwiazdy, to zwierzęta żyjące wyłącznie w wodach słonych, Zwierzęta o niezwykłej różnorodności barw. Ich kształty zawsze jednak przypominają gwiazdę. Podczas moich nurkowań widziałam różne ich gatunki, najbardziej jednak zachwycały mnie te azjatyckie... są takie cudownie szafirowe. Jawiły mi się niczym ozdoby na dywanie podmorskich traw i skał. Niestety żyją w bardzo wrażliwym ekosystemie silnie narażonym na działalność człowieka. Globalne ocieplenie, podnosi temperaturę wody w oceanach, rafy koralowe i kwitnące na nich dotąd życie zamiera w przerażającym tempie. Piękno i różnorodność form życia to coś o co warto zabiegać i ich strzec.