Wanda pozostawiła po sobie zagadkę jej śmierci. Zginęła wchodząc na Kanczendzongę (8586 m n.p.m.) w maju 1992 roku realizując swój projekt "Karawana marzeń" - zdobycie pozostałych ośmiu ośmiotysięczników w 2 lata. Jej ciała nigdy nie znaleziono. Przez wiele lat krążyły opowieści, że może himalaistka może przeżyła, zeszła na stronę tybetańską i zaszyła się gdzieś w buddyjskim klasztorze. Sąd w Polsce oficjalnie uznał, że Wanda Rutkiewicz zginęła 13 maja 1992 roku. W 30.rocznicę jej śmierci Fundacja Wandalistki organizuje w październiku b.r. wyprawę 14 polskich alpinistek do bazy pod Kanczendzongą. Cel - upamiętnienie najsłynniejszej polskie himalaistki.
"Na podstawie historii Wandy Rutkiewicz możemy się wiele dobrego nauczyć" - pisze w swojej książce Krzysztof Wielicki. Eliza Kubarska, twórczyni filmu dokumentalnego o Wandzie Rutkiewicz celnie podsumowała tę tragiczną postać cytując jedną z osób znających Wandę: "Jeśli jesteś na szczycie, to nie brakuje ci tylko tlenu, ale także przyjaciół".