Uczniowie naszej szkoły zostali laureatami międzyszkolnego konkursu ,,Śląsk-moja mała ojczyzna”. Pierwsze miejsca w swej kategorii wiekowej zajęły:
Patrycja Metz, Kasia Dudło, Adrianna Władyka i Alicja Makselon.
Dziewczyny w swych pracach przedstawiły bogactwo krajobrazu śląskiego, wykazały się znajomością kultury, historii i tradycji naszego regionu.
W maju uczniowie klas piątych wyjechali na cztery dni w malownicze Bieszczady.
Wyjazd poprzedziły roczne przygotowania, do których spontanicznie włączyli się rodzice. Zbierano co miesiąc składkę pieniężną, zgromadzone sumy umieszczano na koncie bankowym. Tuż przed wyjazdem paniom z samorządów klasowych udało się pozyskać pieniądze od sponsorów.
Pogoda nie była łaskawa dla uczestników wyjazdu, padało często. Nie zmąciło to jednak dobrego nastroju dzieciom, które tym bardziej cieszyły się z chwil, kiedy słońce wychodziło zza chmur.
W pierwszym dniu zatrzymano się w Łańcucie. Duże wrażenie na dzieciach zrobił doskonale zachowany pałac, który zwiedzano kilka godzin.
Najważniejszym punktem drugiego dnia były zajęcia w Ośrodku Naukowo-Dydaktycznym BPN. Zapoznano się także z wystawą przybliżającą unikatową roślinność i zwierzęta żyjące na tym terenie.
W trzecim dniu główną atrakcją była podróż kolejką wąskotorową przez dziewicze tereny Bieszczadów. Pan przewodnik przybliżył zawiłą historię powojenną tych terenów. Uczynił to na miejscu śmierci gen. Karola Świerczewskiego. Dużą przyjemność miały dzieci z obcowania z końmi w stadninie koni huculskich. Nie dość na tym, gdyż wieczorem bawiono się na pożegnalnej dyskotece. Z ogromnym smutkiem pożegnano Bieszczady. W drodze powrotnej spędzono sporo czasu w Sanoku. Zwiedzono tu skansen, cerkiew oraz starą część miasta. Furorę zrobił wojak Szwejk, z którym wszyscy chcieli się sfotografować.
Późnym wieczorem autokar dotarł do Gierałtowic. Dzieci już na parkingu dzieliły się przeżyciami ze swoimi rodzicami. Wycieczka w Bieszczady z całą pewnością zostanie na długo w ich pamięci.