Turniej Trójmagiczny to magiczny turniej, który był organizowany na skalę światową. Brały w nim udział trzy słynne szkoły magii: Szkoła Magii i Czarodziejstwa Hogwart, Instytut Magii Durmstrang oraz Akademia Magii Beauxbatons. Główną ideą Turnieju Trójmagicznego była rywalizacja trzech zawodników, gdzie każdy reprezentował szkołę, z której pochodził. Celem tego przedsięwzięcia było zawiązanie ścisłej współpracy jak i zdobycie większego doświadczenia.
Wydarzenie to było organizowane wiele razy. Pierwszy raz turniej został zorganizowany w 1294 roku, a potem odbywał się co 5 lat aż do 1792 roku. Wtedy właśnie zaprzestano jego organizacji na wiele lat. Powodem była sytuacja, kiedy żmijoptak zaatakował dyrektorów szkół. Podczas Turniejów w innych latach zdarzało się, że ginęli uczestnicy albo też osoby, które były w pewien sposób odpowiedzialne za to wydarzenie.
Organizatorem było Brytyjskie Ministerstwo Magii, a odpowiedzialni za to byli Bartemiusz Crouch Senior oraz Ludo Bagman. Uczniowie Durmstangu oraz Beauxbatons, wraz z dyrektorami tych placówek - Igorem Karkarowem oraz Madame Olimpią Maxime przybyli do Hogwartu, gdzie miał się odbyć turniej.
Wprowadzono wówczas warunek, że reprezentant szkoły musi mieć ukończone 17 lat. Osoby zainteresowane wzięciem udziału, które spełniły warunek pełnoletności, musiały wrzucić kartkę ze swoim imieniem i nazwiskiem do Czary Ognia. Wybory odbyły się 31 października 1994 roku. Wtedy właśnie Czara Ognia niespodziewanie wybrała aż czterech uczestników. Z Durmstrangu był to Wiktor Krum a z Beauxbatons Fleur Delacour. Z Hogwartu, niespodziewanie została wybrana dwójka uczniów - Cedrik Diggory z Hufflepuffu oraz Harry Potter z Gryffindoru, którego wytypowanie sprawiło wiele kontrowersji. Czarodziej nie miał wtedy skończonego odpowiedniego wieku, ale zgodnie z zasadami musiał on wziąć udział.
Zadanie pierwsze odbyło się 24 listopada. Polegało ono na zdobyciu smoczego jaja, które było pilnowane przez konkretnego smoka. Reprezentanci wcześniej wylosowali smoka, z którym będzie dane się im zmierzyć. Wiktor wylosował Chińskiego ogniomiota. Fleur trafiła na Walijskiego zielonego. Cedrik musiał zmierzyć się ze Szwedzkim krótkopyskim. Harry, który był na końcu, otrzymał Rogogona węgierskiego. Każdy reprezentant w jakiś sposób musiał sobie poradzić ze swoim smokiem. Cedrik Diggory postanowił transmutować kamień w psa, czego efektem było zainteresowanie smoka właśnie tym małym zwierzakiem. Nie trwało to jednak długo, ponieważ potem wrócił do Puchona, którego poparzył swoim ogniem. Fleur Delacour uśpiła swojego zwierzęcego przeciwnika, jednak ostatecznie smok podpalił jej spódnicę. Wiktor Krum nie do końca dobrze ukończył zadanie, ponieważ oślepił smoka a ten zgniótł jajo. Harry Potter przywołał swoją miotłę i ostatecznie udało mu się zdobyć jajo.
Tradycją Turnieju był bal bożonarodzeniowy, który odbywał się w noc Bożego Narodzenia. Wszyscy reprezentacji wedle tradycji mieli go rozpocząć tańcem. Cedrik Diggory wybrał się z Cho Chang, Wiktor Krum zaprosił Hermionę Granger. Harry Potter pojawił się z Parvati Patil, a Fleur Delacour namówiła Rogera Davisa.
Drugie zadanie turnieju odbyło się 24 lutego. Polegało na nurkowaniu w jeziorze i uratowania jednej konkretnej osoby, która była przypisana do danego reprezentanta. Fleur oraz Cedrik podczas tej konkurencji użyli zaklęcia Bąblogłowy, aby wytrzymać dłużej pod wodą. Wiktor za to przetransmutował się częściowo w rekina. Harry wówczas użył skrzeloziela, które podarował mu Zgredek. Pierwsze miejsce zdobył wówczas Cedrik, który uratował Cho Chang. Drugie miejsce, przez swoje bohaterstwo, otrzymał Harry Potter, który uwolnił Rona Weasley'a oraz Gabrielle Delacour. Wiktor Krum ostatecznie zajął trzecie miejsce, choć wypłynął jako drugi, ratując Hermionę Granger. Fleur niestety nie ukończyła swojego zadania, ponieważ przestraszyła się druzgotków. Zajęła wtedy czwarte miejsce.
Trzecie, a zarazem ostatnie zadanie turnieju odbyło się 24 czerwca 1995 roku w labiryncie, który został utworzony na boisku szkolnym do quidditcha. Zadanie polegało na odnalezieniu pucharu trójmagicznego, który został ukryty. Osoba, która pierwsza dotknie przedmiotu miała zostać zwycięzcą wydarzenia. Aby nie było łatwo na reprezentantów czekało wiele niebezpieczeństw. W przypadku ogromnego niebezpieczeństwa mogli oni wyczarować czerwony iskry, które zarazem oznaczały rezygnacje z zadania. Zadanie na końcu przybrało niespodziewany bieg wydarzeń. Harry razem z Cedrikiem złapali puchar w tym samym momencie. Jednak był on tak naprawdę świstoklikiem, który przeniósł ich na cmentarz w Little Hangleton, gdzie już czekał na nich Czarny Pan wraz z śmieriożercami. Voldemort zabił Cedrika, a następnie, po odzyskaniu sił, stoczył pojedynek z wybrańcem. Ostatecznie Harry wrócił do Hogwartu z ciałem puchona.