BOŚNIA I HERCEGOWINA
MAGLIĆ
2386 m n.p.m.
2021-07-18
2021-07-18
18.07.2021
Bośnia i Hercegowina – Maglić – 2386 m n.p.m.
26 szczyt do Korony Europy dla Miasta Krosna
Na koniec wypadu na Bałkany zdobywamy najwyższy szczyt Bośni i Hercegowiny, a co za tym idzie kompletuję już wszystkie góry z Korony Europy na Bałkanach. W ciągu 7 dni wchodzimy na 5 szczytów, najwyższych szczytów => Grecji, Kosowa, Czarnogóry, Bośni i Hercegowiny. W poprzednich latach zdobyłem już bałkańskie szczyty w Chorwacji, Rumunii, Bułgarii, Serbii.
A teraz o Magliciu:
Prognozy pogody zapowiadają się nie najlepiej… burze od 14stej, trzeba opracować plan na szybkie i wczesno-ranne wejście.
Wstajemy o 4.00 rano, i już o 5.00 rano jedziemy pod górę w Bośni. Jedziemy około 1 godziny, gdyż wyjeżdżamy z poziomu 700 m n.p.m. do 1500 m n.p.m.- do pokonania mamy prawie 900 m n.p.m. przewyższenia i do tego dość stromego, z kilkunastoma łańcuchami zabezpieczającymi.
Pokonując coraz wyższe poziomy jest coraz ciężej, trzeba uważać na każdy krok, jedna noga źle postawiona i… pionowa ściana i ostre zbocze na kilkaset metrów. Lepiej nie patrzeć w dół, a i w górę też nie, bo końca nie widać.
Po 3,5 godzinach ostrej wspinaczki, bez przerwy, meldujemy się na szczycie. Każdego rozpiera duma, plan na tą wyprawę (zdobycia 5-ciu gór, każda praktycznie wyższa niż w Polskie Rysy) wykonany w 100 %. Wiatr wieje strasznie, „łeb urywa”. Kilka fotek, niestety we mgle na szczycie i schodzimy w dół. Temperatura odczuwalna około 5 stopni C.
Czeka nas zejście w dół, decydujemy schodzić inną stroną góry, częściowo przez Czarnogórę. Gdyż wszyscy zgodnie sądzą, że było krótko, ale niektóre pionowe pokonane ściany wywołują dreszczyk emocji. Lepiej schodzić dłuższą trasą, mamy zapas czasu, aby zdążyć przed burzą, a dodatkowa rosa i mokre skały powodują że wszystko jest dość śliskie.
Po ogółem 6,5 godzinie wspinaczki, trekkingu meldujemy się przy samochodzie. Pozostaje jedynie powrót do Krosna – około 1300 km. Stęskniony za rodzinką wracam do domku.
Dziękuję całej ekipie – Krzysiowi, Adamowi, Andrzejowi i Rafałowi – którzy dzielnie i w takim tempie weszli na wszystkie 5. szczytów Europy – Jesteście WIELCY !!!