Ten tytuł eventu jest bardzo fajny, ponieważ operacja ma dwa znaczenia tutaj wiecie? Operacja, że jakaś akcja, wiecie, plan działanie, i operacja bo... haha no...
Hewwo!
Jestem Nori, mała streamerka, która bardzo wahała się nad tą całą akcją, ale po namowach znajomych oraz widzów postanowiłam jednak podjąć jakieś wydarzeniowe działanie w celu pomocy mojemu psiakowi.
(Na dole Narumi po badaniach, dlatego ma zielone oczka. Można zauważyć zamglenie oczek oraz białe, bardziej wyraźne plamy, które są wrzodami)
Narumcia to pięcioletnia suczka rasy shiba inu, mój puchaty rudy głupol, malutkie oczko w głowie. Niestety, bardzo pechowy psiak, ponieważ mimo młodego wieku ma już za sobą ogromną ilość wizyt weterynaryjnych. Raz nawet otarła się o śmierć w wyniku zaniedbania pierwszej kliniki (nie pierwszej lepszej z google oczywiście, a takiej, która już zajmowała się moimi zwierzakami więc posiadali nasze bezgraniczne zaufanie), ale teraz jej puchatość jest w odpowiednich rękach i jestem pewna, że zajmuje się w jej kwestiach odpowiedni człowiek. Osoba, która nie bagatelizuje żadnych objawów, a wszystko doszczętnie analizuje i bada, by Narumi nigdy więcej nie była w stanie skrajnego wyczerpania "bo jest nadwrażliwą upartą shibą".
Gdy więc w sierpniu 2025 udaliśmy się z Rumcią do kliniki z dziwną plamką na oku, od razu przeszedł do szczegółowych badań okulistycznych. Bez żadnego "pewnie na wyjeździe coś jej wpadło w oko i tyle nara bajo jajo" tylko full profeska, zamknął gabinet wyciągnął sprzęt badawczy i przeszedł do badań.
Diagnoza? Obustronne entropium dolnych powiek.
Według wiki: stan, w którym obie dolne powieki podwijają się do wewnątrz, w kierunku gałki ocznej, powodując ciągłe drażnienie spojówki i rogówki przez rzęsy i skórę, co objawia się łzawieniem, bólem, zaczerwienieniem, uczuciem piasku pod powieką, a nieleczone może prowadzić do owrzodzeń, blizn i utraty wzroku, najczęściej jest związane z wiekiem, urazami, bliznami, porażeniem nerwu lub wadą wrodzoną.
W skrócie jednak oznaczało to dokładnie tyle, co "powieki same rysują oczy psa, przez co pies coraz gorzej widzi oraz powstają wrzody". Wyrok na szczęście nie śmiertelny, jednak grożący utratą wzroku (przez zaawansowany stadium "dziury w oku") oraz ogólnym mniejszym komfortem życia.
Weterynarz wtedy mi powiedział wprost "To będzie długie i męczące leczenie, bo oczy łatwo uszkodzić, ale trudno wyleczyć". Z czym to się wiązało? Podawaniem co 6h dwóch dawek leków oraz ogromnej ostrożności, by przypadkiem w trakcie zabawy, czy spaceru nie uszkodzić oczka z wrzodem, ponieważ mogło wtedy całe wypłynąć. Cały rytm dnia więc został przewrócony na rzecz opieki nad psiakiem, by ta mogła znowu dobrze widzieć. Trwa aktualnie kolejny miesiąc leczenia, poprawy są ledwo widoczne, ale przy dokładnych badaniach kontrolnych jak najbardziej widać poprawę. Narumi czeka jednak niestety operacja powiek, by nie działały dłużej destrukcyjnie po zaprzestaniu podawania leków.
Do operacji mam jeszcze trochę czasu, ponieważ wrzód musi całkowicie się zagoić, by bezpiecznie przejść do kolejnych etapów leczenia. Jednak dzisiaj (19.01.2026) mija 5 rocznica odkąd Narumi pojawiła się w moim życiu i myślę, że jest to idealny moment na to, by za pomocą streamowania uzbierać środki na operację.
Jaki event? O co chodzi?
Nie będę ukrywać, nie miałam pomysłu, co zrobić w formie eventu. Okrutnie głupio było mi tworzyć raptem kilkugodzinny event na tak ogromną sumę do uzbierania, więc postanowiłam, że będę streamować codziennie*, dopóki nie uzbieram wystarczającej kwoty na operację.
* wiadomo, jestem tylko człowiekiem, w dodatku przewlekle chorym. Nie jestem więc w stanie zapewnić codziennie full sto procent jupi dupi supi rozrywki, więc celem jest przynajmniej usłyszenie się codziennie z wami w ramach podziękowania, że w całej tej sytuacji mnie wspieracie. Jeśli po drodze wypadłby więc gorszy stan zdrowotny, będę o tym na bieżąco informować, aby być względem wszystkich fair.
Atrakcje
W trakcie eventu, każda osoba wpłacająca kwotę powyżej 30zł może się do mnie zgłosić z danymi do wysyłki paczki impost. Po co? Dlatego, że dla każdego wspierającego przygotowane będą małe paczuszki z odciskiem łapki Narumi w ramach podziękowania za wsparcie.
Wiem, że 30 zł może brzmieć fatalnie w pierwszej chwili, ale jest to cena wynikająca tylko i wyłącznie z wliczonej do tego już kwoty wysyłki. Nie jestem łapczywa na pieniądze, nie mogę po prostu pozwolić sobie na to, by koszt wysyłki przekroczył w ostatecznym rozrachunku uzbierane pieniądze na leczenie.
Dodatkowo, na koniec eventu gdy już uda się pełną sumę uzbierać odbędzie się wielkie losowanko na specjalne breloczki. Trzy osoby, które najwięcej wpłacą, oczywiście otrzymają je bez konieczności wygrywania losowania. Grafiki jeszcze nie zdradzam, tylko załączam cień wariata.
Dziękuję, że wszystko przeczytałeś. Nawet nie wiesz, jak bardzo to doceniam.
Wszystkiego najlepszego każdego dnia
~Noriqo
https://tipply.pl/@noriqo