Zorza polarna widoczna w Polsce w nocy z 10 na 11 października 2024 roku jest wynikiem uderzenia CME w Ziemię pochodzącej z flary klasy X1.8. Tej nocy pogoda w kraju nie była łaskawa - początek był dostępny do obserwacji dla zaledwie kilkunastu procent powierzchni Polski. Aby zwiększyć nieco szanse i opóźnić dotarcie chmur z zachodu na wschód, wybrałem się nad jezioro Dusia (Litwa). To pozwoliło w pełni obejrzeć cały początek zjawiska, bez którego bardzo trudno byłoby o archiwum zorzowe (druga połowa nocy była "pogodowo dostępna" dla zachodu Polski).
Istotne fakty:
CME dotarło do Ziemi po 36.5 godzinach, co stanowi najkrótszy travel time na ówczesny stan (przewidywania wielu modeli były bardzo trafne i nie różniły się bardzo).
Warunki zorzowe w pełni wykorzystały potencjał: moment początkowy (sheath) oscylował przy bardzo ujemnej wartości theta (tj. ciągle bardzo ujemne Bz) z częstymi skokami (sprzyjającymi wybuchom filarów), a w dodatku początkowy skręt flux rope był idealny z bardzo ujemnym Bz, które sięgało do -45 nT, tworząc warunki o K-index = 9. To oznacza, że wyszło jeszcze lepiej niż przy typowo optymistycznym scenariuszu dla takiego rodzaju CME.