Jestem graczem, kinomanem, miłośnikiem książek. Pasjonuję się historią gier komputerowych, technologią filmu i elektroniki. Uwielbiam klimaty typu retro oraz science-fiction i szeroko rozumianą fantastykę.

Postanowiłem się podzielić z wami moimi zainteresowaniami. Na kanale publikuję nagrania z gier, recenzje ciekawych filmów a nawet książek.

Zapraszam do oglądania!

Zapraszam do zapoznania się z treścią tej strony, gdzie dowiesz się czym się zajmuję, kiedy publikowane są odcinki oraz co generalnie w moim życiu gra.


Mój kanal znajdzdziesz pod adresem:

https://www.youtube.com/c/marekmoowichannel

Co nie co o mnie.

Jestem z Warszawy, urodziłem się w 1984 roku, więc mam już bliżej do 40 lat niż 30 w momencie gdy to piszę.

Grami interesowałem się od zawsze. Pierwsza moja styczność z grami mogła mieć miejsce w wieku 5 lub 6 lat, gdy u znajomych moich rodziców ich dużo ode mnie starszy syn pokazał mi "North vs South" na Amidze. Byłem absolutnie zafascynowany tą prostą grą, zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Mniej więcej w tym samym czasie kolega z przedszkola dostał na gwiazdkę "oryginalnego" Pegazusa. Szukałem każdego pretekstu by go odwiedzać i by móc pograć.

Później, na osiedlu gdzie mieszkaliśmy, otworzył się sklep komputerowy. Mógł być to 1995 lub 1996 rok, więc pojęcie "kawiarenki komputerowej" jeszcze nie istniało, ale właścicielka sklepu miała wystawione 3 komputery typu PC z Windowsami. Za 5zł za godzinę pozwala popracować jak ktoś potrzebował np napisać i wydrukować tekst, chciał pograć lub po prostu się pobawić sprzętem który był mocno po za zasięgiem przeciętnego śmiertelnika. W tamtych czasach średniej klasy komputer PC kosztował równowartość kilkunastu miesięcznych wynagrodzeń.

W 1996 lub 1997 roku jak miałem 13 lat tata kupił pierwszego PeCeta, Miał procesor Pentium 166MMX, 16GB RAM, 2GB dysk twardy, kartę graficzną ATi Mach 64 2MB i muzyczną Sound Blaser 16. Quake, Duke Nukem 3D, Need For Speed, SimCity 3000 śmigały aż miło :D

Nie mniej ciągle zmagałem się z takimi problemami jak poprawna konfiguracja karty graficznej lub dźwiękowej i muzycznej w grach na DOS. W Windows już wtedy popularny stawał się DirectX, jak sterownik był zainstalowany to wszystko po prostu działało. W grach na DOS trzeba było ręcznie ustawiać parametry posiadanych urządzeń. Trzeba było wybrać z jakimi urządzeniami i ustawieniami zgodne były te które mam w kompie. Nie bardzo miałem w tamtym czasie kogo zapytać o takie rzeczy, więc nie raz grałem bez dźwięku lub np w mniejszej ilości kolorów lub rozdzielczości niż było to możliwe.

Potem dokupiłem do tego kompa akcelerator graficzny VooDoo 2 12MB i padłem z wrażenia w grach takich jak Quake 2 czy Quake 3 oraz Wolfenstein. Kolejne lata odkładałem każde kieszonkowe na nowe sprzęty i części do komputerów, cały okres liceum z kolegą bawiliśmy się w podkręcanie CPU, chłodzenie wodne i inne dziwne modyfikacje które dziś uważane są za normę.


Byłem w połowie liceum gdy w internecie pojawił się YouTube. Sporadycznie jednak zdarzało mi się odwiedzać tę stronę, bo nie było tam dla mnie nic ciekawego. YT wówczas był kompletnie innym miejscem. Większość filmów były to vlogi o bardzo niskiej jakości wizualnej oraz mało ciekawej treści treści. Była wtedy dostępna funkcja "odpowiedzi wideo" pod filmem innych osób, filmów często używało się więc zamiast pisania. Ludzie prowadzili całe dyskusje odpowiadając sobie na filmy. Zaglądałem wtedy na YT tylko jak na innej stronie znalazłem link do czegoś interesującego.

Później, ale na długo jeszcze przed powstaniem kanałów takich jak PewDiePie który właściwie stworzył gatunek filmów dziś znanych jak "let's play", zaglądałem na YT gdy zdarzyło mi się utknąć w jakiejś grze. Jak wspomniałem Les't Play, czyli nagranie z gry z komentarzem grającego, jeszcze nie istniały. Istniały za to już tak zwane "walkthrough", czyli przewodnik po grze. Było to nagranie gdzie ktoś przechodzi całą grę od początku do końca, film dzielił na mniejsze odcinki zawierające poszczególne etapy gry, misje lub rozdziały zależnie od konstrukcji rozgrywki. Filmy te prawie nigdy nie miały komentarza głosowego, czasem pojawiały się porady formie tekstu wyświetlanego na ekranie. Używało się tych filmów wyłącznie w celach informacyjnych, jak przejść jakąś grę gdy się gdzieś utknęło.

Jednym z pierwszych kanałów jakie zasubskrybowałem był Cinemmasacre, gdzie James Rolfe prowadzi do dziś serię "Angry Video Game Nerd". Odcinki te to tak zwane "wściekłe recenzje" starych gier nagrane w komediowy sposób, gdzie prowadzący omawia najgorsze gry w jakie przyszło mu grać na klasycznych konsolach. Seria ta pokazała mi, że na YT można tworzyć treści które są regularnymi programami, niczym w telewizji.

Mniej więcej w tamtym czasie po raz pierwszy trafiłem na Wykopie na bardzo wczesną wersję Minecraft. Wtedy gra mi się wydała sympatyczna, ale można było tylko kopać i chodzić po generowanym losowo terenie. Wyłączyłem po 20 minutach znudzony i wróciłem do ogrywania "prawdziwych gier" np GTA4.

Niedługo potem Ani, moja dziewczyna, dostała pracę gdzie nie mogła siedzieć cały dzień i nic nie robić. Zalety roboty na stoisku w centrum handlowym :-) Dałem jej swojego laptopa by się nie nudziła, ta godzinami oglądała odcinki PewDiePie, Markpiler i innych. Wtedy jeszcze let's playe mnie w ogóle nie interesowały, wolałem samemu grać, choć doceniałem ich komediowy aspekt.

Około 2014 roku kolega z pracy przyniósł prywatnego laptopa i pokazał mi Minecraft w wersji gdy to dopiero co wprowadzili redstone. Gra zrobiła na mnie ogromne wrażenie, pamiętam że tego samego ściągnąłem piracką wersję, pograłem w nią 20 minut i od razu kupiłem oryginalną wersję. W tamtych czasach gra nie miała wewnątrz żadnego poradnika, tutorialu, spisu receptur i innych pomocy. Trzeba było intensywnie posiłkować się informacjami od innych graczy, korzystałem głównie z Wiki gry.

Wtedy przypomniało mi się, jak kilka lat wcześniej widziałem film na YouTube z prezentacją kalkulatora binarnego zbudowanego z pomocą wczesnej wersji redstone. Wpadłem na to, że jeżeli była taka ciekawostka, to może są inne rzeczy na ten temat na YT. Otworzyło to przede mną setki kanałów z poradnikami i tutorialami na temat tej gry. Trafiłem na kanał Monkey Farm, który nie tylko budował wspaniałe budowle, ale również stosował dużo redstoneowej automatyki. Potem błyskawicznie trafiłem na MumboJumbo który również grał na tym samym serwerze: Hermitcrat. Szybko zacząłem oglądać też innych twórców z tego serwera jak Xiumavoid, S1ipG8r, Krealis i wielu innych. Już wtedy naszła mnie myśl, że ja mógł bym robić takie filmy, ale nie potrafiłem się do tego zebrać.

Wkrótce trafiłem na grę Space Engineers, w którą grałem sam, ale też oglądałem let's playe z kanału Last Stand Gaming i EctoSage, którzy tworzyli sympatyczną serię survivalową z elementami roleplayu.

W połowie 2015 roku Ani uznała, że sama ma ochotę zacząć nagrywać odcinki na YT z recenzjami starych, kultowych filmów SF z lat 80'tych, a później z gameplayami. Pomagałem jej przy tym od strony technicznej, udostępniłem sprzęt i pomagałem przy obsłudze programów do montażu. Przekonało mnie to, że jednak nagrywanie takich gameplayów nie jest trudne i wymaga znacznie mniej wysiłku niż się spodziewałem. W listopadzie 2015 miałem już nagrany pierwszy odcinek.

cdn.