W styczniu 2021 r. w „Słowie Żydowskim” (nr 1) opublikowany został artykuł Mateusza Pielki pt. „Przemoc antyżydowska na przedwojennej kolei” (str. 33-35), traktujący o agresji, z którą spotykali się Żydzi podróżujący koleją po Polsce niedługo po odzyskaniu przez nasz kraj niepodległości. Byli bici i upokarzani przez odznaczających się szczególnym antysemityzmem żołnierzy armii generała Hallera oraz jednostek pochodzących z Wielkopolski. To oni właśnie 17 sierpnia 1920 r. dokonali pogromu ludności żydowskiej w Łukowie, tymczasem pięć miesięcy wcześniej do jednej z napaści doszło w pociągu przejeżdżającym przez to miasto. Jej ofiarą padł Idel Mozes, mieszkaniec Białej Podlaskiej. Kilka dni po zdarzeniu zeznał:
„W środę dnia 4 marca 1920 r., jadąc pociągiem odchodzącym ze stacji Białej o godzinie 7 rano w kierunku Warszawy, zostałem napadnięty przez żołnierzy na przestrzeni między stacją Łuków i Siedlce, przyczem dotkliwie mnie pobili i obcięli brodę. Po wykonaniu napadu owi napastnicy zamknęli mnie w ustępie, gdzie byłem zamknięty aż do stacji Rembertów. Po tej stacji wypuścili mnie na wolność, ale podarli mi palto i wyrzucili modlitewniki” (Archiwum Akt Nowych, Kancelaria Naczelnika Państwa w Warszawie, Sprawy mniejszości narodowych w Polsce, t. II, sygn. 180, k. 29).