5 października 2025 r. odbyła się w Łukowie uroczystość upamiętniająca miejscową społeczność żydowską i rolę, jaką odegrała w historii miasta – nadanie nazwy Rondo Pamięci Żydów Łukowskich skrzyżowaniu w ruchu okrężnym położonemu w ciągu alei Króla Władysława Jagiełły, pomiędzy ulicami Radzyńską i Świderską, w pobliżu ważnego miejsca pamięci martyrologii żydowskich mieszkańców Łukowa w Lesie Malcanowskim.
Geneza inicjatywy
Pomysł nadania nazwy rondu zainicjowała petycja Leszka Warsza, mieszkańca Łukowa, złożona pod koniec stycznia 2025 r. Wnioskodawca zwrócił uwagę na konieczność upamiętnienia społeczności żydowskiej, która przez stulecia była integralną częścią życia miasta. W uzasadnieniu napisał: „Zbliżająca się rocznica 800-lecia powstania Łukowa jest okazją do upamiętnienia miejsc i osób związanych z historią naszego miasta. Należy do nich społeczność żydowska, która w ciągu siedmiu stuleci wspólnego zamieszkiwania stanowiła połowę, a czasem nawet większość populacji miasta, a której istnienie zostało tragicznie zakończone w czasie hitlerowskiej okupacji. (...) «Rondo Pamięci Żydów Łukowskich» będzie wpisywało się w szlak istniejących upamiętnień łukowskich ofiar Zagłady, zaś nadanie mu wnioskowanej nazwy będzie wyrazem szacunku dla naszej historii oraz wypełnieniem patriotycznego obowiązku”.
Petycja mieszkańca została pozytywnie zaopiniowana przez działającą przy Radzie Miasta Komisję Skarg, Wniosków i Petycji, a następnie trafiła pod obrady miejskich radnych. Poparło ją 16 radnych. Nikt nie był przeciw, a jedna osoba wstrzymała się od głosu (Bartłomiej Bryk z PiS-u). W uchwale Rady Miasta podkreślono, że oddanie czci społeczności żydowskiej jest nie tylko obowiązkiem pamięci, ale również ważnym elementem budowania lokalnej tożsamości oraz świadomości historycznej kolejnych pokoleń.
Lokalizacja ronda upamiętniającego Żydów łukowskich nie jest przypadkowa – zlokalizowane jest ono na południowym odcinku niedawno zbudowanej obwodnicy Łukowa, biegnącym wzdłuż ulicy Domaszewskiej, od której odchodzi droga prowadząca do Lasu Malcanowskiego. Wyrósł on po wojnie na terenie dawnej żwirowni, która była miejscem masowych mordów na Żydach oraz pochówku ciał zwożonych z miasta. W dołach po wybranym piasku zakopanych zostało około 2000 ofiar niemieckich zbrodni. Po wojnie część szczątków ekshumowano i przeniesiono na cmentarz przy ulicy Warszawskiej, część jednak nadal tam spoczywa w nieoznaczonych mogiłach. W 1989 r. potomkowie ocalałych Żydów zbudowali tam istniejący do dziś pomnik.
Uroczystość
Na wniosek dr. Krzysztofa Czubaszka, pozytywnie przyjęty przez burmistrza Piotra Płudowskiego, uroczystość nadania nazwy rondu została zorganizowana 5 października, w kolejną rocznicę likwidacji getta żydowskiego w Łukowie. Zanim się odbyła, obudziła demony antysemityzmu. Różnej maści samozwańczy „patrioci” zaczęli się skrzykiwać w sieci na demonstrację, by ją zakłócić. Obrzydliwy filmik do sieci wrzucił też poseł PiS Sławomir Skwarek, który Żydów mieszkających przez kilkaset lat w Łukowie nazwał zdrajcami ojczyzny i oskarżył ich o sprzyjanie bolszewizmowi. Krzysztof Czubaszek tak to skomentował na swoim Facebooku:
„Nie wiem, czy to świadczy bardziej o ohydnym cynizmie, czy o bezgranicznej ignorancji pana posła. Czy wszystkich Polaków zamierza zrównać z naszym ziomkiem Feliksem Dzierżyńskim? Co ciekawe, odrażający gest pisowskiego parlamentarzysty stoi w sprzeczności z postawą należącego do tego samego ugrupowania marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego, który od kilku lat energicznie angażuje się w upamiętnianie Żydów zamieszkujących wsie i miasteczka tego regionu, między innymi fundując i rozdając do zawieszenia burmistrzom i wójtom okolicznościowe tablice oraz stawiając pomniki. Jeden z nich stanął przed dwoma laty w położonej niedaleko Łukowa Serokomli. W uroczystości jego odsłonięcia brał udział poseł Skwarek i wówczas nie wyzywał Żydów od zdrajców. Stał grzecznie w szeregu z innymi działaczami swojej partii, a nawet składał z nimi kwiaty. A dziś kozakuje w Łukowie, by się przypodobać lokalnym antysemitom”.
W uroczystości wzięli w niej udział przedstawiciele władz samorządowych (burmistrz Piotr Płudowski, jego zastępca Mateusz Popławski, przewodniczący rady miasta Artur Czubaszek, kierownik referatu promocji Tomasz Goławski), autor petycji w sprawie nadania nazwy rondu Leszek Warsz, mieszkańcy Łukowa oraz zaproszeni goście, wśród nich m.in. członkowie fundacji Forum Dialogu oraz reprezentująca ją kierownik do spraw programowych Hanna Gospodarczyk, wiceburmistrz Mińska Mazowieckiego Katarzyna Łaziuk, dr hab. Sabina Bober, prof. KUL, kierownik Oddziału Upamiętniania Miejsc Martyrologii w Urzędzie Marszałkowskim w Lublinie oraz przybyły z Kopenhagi, a pochodzący z podłukowskiego Aleksandrowa, Jan Karwowski, syn Polaka i ocalonej przez niego Żydówki. Część artystyczną zapewnił Łukowski Ośrodek Kultury. Dzieci, które przygotował Sławomir Żyłka, zaprezentowały wiązankę wierszy żydowskich poetów, w tym urodzonego w Łukowie Jakuba Zonszajna.
W przemówieniu wygłoszonym przez Krzysztofa Czubaszka podziękował on pomysłodawcy nadania nazwy Rondo Pamięci Żydów Łukowskich oraz radnym, którzy wznieśli się ponad podziały polityczne i jednogłośnie pozytywnie rozpatrzyli jego petycję. Podkreślił, że jestem dumny ze swojego rodzinnego miasta, iż w taki sposób upamiętniło swoich dawnych mieszkańców, którzy je współtworzyli, przyczyniali się do jego rozwoju oraz wzbogacali je swoją kulturą i tradycjami. Wyraził też oburzenie zachowaniem grupki młodych ludzi protestujących podczas uroczystości przeciwko wojnie w Gazie, którzy eksponowali kłamliwe i haniebne hasła obwiniające pomordowanych w Holokauście i nieżyjących od setek lat ludzi o to, co się dzieje obecnie daleko stąd, przekrzykiwali przemawiających, a nawet posunęli się do przemocy fizycznej (jedna z osób popchnęła autora petycji Leszka Warsza, na szczęście została powstrzymana i spisana przez policję).
Facebook Master TV
Marsz szlakiem miejsc pamięci
Po uroczystości na rondzie wszyscy (oprócz kalających pamięć ofiar Holokaustu zadymiarzy) udali się do pobliskiego Lasu Malcanowskiego, gdzie zostały złożone kwiaty i zapalone znicze przy pomniku poświęconym Żydom, którzy byli tam przez Niemców mordowani i grzebani w dołach śmierci. Po krótkiej przemowie, w której Krzysztof Czubaszek przybliżył historię tego miejsca, ruszył on z członkami Forum Dialogu na wędrówkę po mieście szlakiem upamiętnień poświęconych łukowskiej społeczności żydowskiej – pokazał im pomnik w miejscu głównej synagogi, tablicę upamiętniającą ofiary akcji „Reinhardt” na tak zwanym starym bejt midraszu, tablicę ofiar egzekucji na dziedzińcu dawnego magistratu, kamień na tyłach domu kultury, gdzie stał jeden z domów modlitwy, pomnik z ocalałych macew na cmentarzu przy ulicy Warszawskiej oraz ohel cadyka Akiwy Meira Tornhajma na tymże kirkucie, ale od strony ulicy Parkowej.
(Fot. Archiwum prywatne Krzysztofa Czubaszka /7/)
Relacje w mediach
Master TV