Eli (Eliahu, czyli Eliasz) Rodzyniak (vel Rodzynek) przeżył Holokaust i opisał tragedię swej rodziny w księdze pamięci „Sefer Lukow” (Tel Awiw 1968), wydanej we Francji pt. „Le Livre de Lukow” (Paryż 1987). Historia ta została streszczona w książce Krzysztofa Czubaszka „Żydzi Łukowa i okolic” (Warszawa 2008) oraz na niniejszej stronie. W 2018 r. przytoczył ją w wywiadzie prasowym opublikowanym w „Tygodniku Powszechnym” minister edukacji Izraela Naftali Bennett, którego żona jest wnuczką Eliasza Rodzyniaka. Wersja ta nieco różni się od relacji opublikowanej w księdze pamięci, a jej bohater nosi nazwisko Rodzynek, ale bez wątpienia chodzi o tę samą osobę.
Naftali Bennett: „Opowiem pani historię osobistą, historię dziadka mojej żony, zresztą jedną z wielu, jakie usłyszałem. Nazywał się Eliasz Rodzynek, w okupowanej przez Niemców Polsce próbował uciec przed Zagładą. Mówił świetnie po polsku, wyglądał jak Polak. Jego matka i dwóch młodszych braci nie mieli tego szczęścia – mieli żydowski wygląd, mówili z silnym akcentem, dlatego ukrywał ich w lasach, przemieszczając się z miejsca na miejsce. W listopadzie 1944 roku szedł do kryjówki w Łukowie i po drodze zobaczył młodych chłopaków. "Zabiliśmy twoją matkę i braci", powiedzieli i poszli dalej. Pobiegł na miejsce i faktycznie znalazł matkę i braci nieżywych”.
Artykuł o Elim Rodzyniaku opublikowany 20 lutego 2018 r. we „Wspólnocie Regionalnej”