Nasze koty w nowych domach

Rozpoczynamy nowa akcję na naszej stronie :) Już jest zakładka Koty w nowych domach, gdzie zamieszczać będziemy zdjęcia naszych kociaków które mają szczęśliwe i cudownie ciepłe domki.

Z tego miejsca prosimy o zdjęcia od nowych właścicieli o przesyłanie nam zdjęć swoich pupili.

Mamy nadzieję, że uda się również zamieścić filmiki na których mamy potwierdzenie , że syberyjczyki to koto -psy które uwielbiają aportować :)

Oddajemy głos nowym właścicielom :)

Cleopatra Indygirka*PL i Desdemona Indygirka*PL

Pani Roksana :

Takie miłe słowa przekazała nam Pani Roksana - ludzka mama naszej Desdemony*PL vel Desi i Cleopatry Indygirka*PL vel Kleo

Witam, przyszedł i czas na nas aby umieścić co nieco na stronie hodowli

Dużo by tu pisać o naszych Kochanych Panienkach Mąż się śmieje że są to Koty najbardziej wyściełane i wycałowane na świecie Uwielbiają polować na owady a przy okazji wchodzić na mnie aby dosięgnąć jak najwyżej Desi w głowie ma tylko gumkę aportuje ja w locie, a ostatnio nawet chodzi ze sznurkiem od prania w pyszczku i przynosi do zabawy.

Kleośka jest naszą damulcią co prawda nie aportuje gumki ale potrafi się zabawić nią przepychając ją pod drzwiami oczywiście piórka to jedyna rzecz która tak naprawdę potrafi Kleośkę postawić na dwie nogi, bo Desi zabawi się nawet skorupka od orzecha Kleo z kolei jest bardzo przytulaśna i często śpi na kolanach albo na klatce piersiowej a Desunia zawsze obok ale prawie zawsze tam gdzie my jesteśmy.Obie kotki są bardzo przyjazne, kochane i kombinują na każdym kroku. Desi uwielbia jeść wszystko co my jemy, po mimo że nie powinna.Obie uwielbiają wodę ze świeżego kokosa Dużo można pisać i bez końca jakie to Przekochane Kiciulki ale trzeba kończyć Pozdrawiamy cała Indygirkowa rodzinkę.



Cezar Indygirka*PL

Pani Klaudia : Czaruś nie mieszka ze mną - ze względu na moją alergię (tutaj należy wspomnieć - Kot syberyjski nie daje 100% pewności, że alergia nie wystąpi). Za każdym razem jak odwiedzam rodziców to patrzę z zazdrością jak się przytula do mojej mamy, tak jak kiedyś do mnie ;) Ma za sobą już pierwszą kąpiel. Poza tym często zaczepia psa moich rodziców i zmusza do zabawy. Wciąż jest mega towarzyski, kocha się przytulać, być głaskany, zasypia najlepiej na czyichś rękach, liże włosy i podgryza uszy ;) Czasami pokazuje swoją niezależność, ale słucha się i jest grzeczny. Rozumie to co się do niego mówi i reaguje na imię. Nie psoci. Bardzo lubi tunel, który dostał od Pani :)

Ostatnio nauczył się otwierać drzwi..

received_480122922372409.mp4

Dafne Indygirka*PL

Pani Ewa : DAFNE nasza księżniczka o bursztynowych oczach. Jest z nami już prawie 4 miesiące. Jest członkiem naszej rodziny. Bunia się śmieje, że mamy „kota na punkcie kota ‘’. Początki były trudne (nie jesteśmy rodziną „kociarzy”, zawsze były psy w domu). Ale od czego jest przyjaciel z „kociej mafii”, internet, fora, zaprzyjaźniony weterynarz. Tłumaczyli, pomagali i pomagają (za co bardzo im dziękuję ). Dafne jest przesłodka. Jest „lekiem „ dla Buni , śpi, bawi się, łowi muchy, poluje na Bunię, uwielbia zawijać się w dywanik i drapać moją kanapę. Gada w swoim języku, wiem kiedy chce jeść, kiedy się nudzi, kiedy mam posprzątać „twarde”. Aportuje kuleczką , patyczkiem, kłębkiem wełny do czasy jak się znudzi lub zmęczy. Kocha (tak myślę ) siedzieć na parapecie w kuchni i przyglądać się jak gotujemy ( a może coś „skapnie” dobrego). Codziennie o 5:45 dostaję całusa i cierpliwie czeka jak zadzwoni budzik o 6:45 i zaczyna się mizianie, całowanie, masaże. ..na śniadanko czas… Uwielbia spać w dzień zwinięta w kłębek na kolanach Buni (niedługo już się nie zmieści).

No po prostu jest najfajniejszą kotką na świecie i najpiękniejszą i najmądrzejszą

Pozdrawiamy serdecznie

PS śmiejemy się że syn zyskał siostrę, ja córeczkę a Bunia przyjaciółkę :)

video-1500386451.mp4

Bajkał Indygirka*PL

Klara z rodzinką : Nasze kocie cudo... zaraz, zaraz... chyba psie... też nie... No to jakie! Chyba Bajkałowe :) Dobra, to przejdźmy do rzeczy. Nasze Bajkałowe cudo przyjechało do nas 30 września 2016 roku. Niedługo kicia obchodzi swoje pierwsze urodziny i zastanawiamy się jak je obejść. Wszelkie pomysły mile widziane!

Kocisko już trochę urosło od tego czasu, jednak nadal zachowuje się jak kociak i ma minę młodą, zawadiacką i poszukującą nowych przygód. Z tą miną jego jest tak, że w zależności od chwili jest inna. Gdy mruczy jest rozkoszna. Gdy wchodzi na wysokości i planuje figle jest zawadiacka. Gdy się bawi jest skupiona, a gdy miauczy do ptaków jest... wygimnastykowana. Pewnie zastanawiacie się o co chodzi z tym miauczeniem do ptaków. Po prostu. Chce do nich ćwierkać :). Ale to nie wszystko. Aportuje gumki do włosów (filmik na dole),czasami nawet budzisz się z gumką w ręku, bo Bajkał chce aportować. Czasami nawet mamy dosyć tego jego aportowania :). Ale to wciąż nie wszystko: wyciąga nakładkę na włącznik od światła, robi sztuczkę "siad", pięknie mruczy i wyciąga ciężki korek od wanny. Upodobał sobie główne miejsce do spania w korytarzu przy drzwiach w butach, aby pilnować domu, nawet teraz już ma tam posłanie, ale jak przychodzi co do rzeczy, to w nocy pakuje się do łóżka :) Skoro już mowa o łóżku to powiem wam coś śmiesznego, ale dla nas już nie aż tak. Jest weekend, godzina 7:00. Śpimy sobie smacznie w łóżkach, a tu nagle... co?... Bajkał! Mruczący, niby się doturla, liże nas czule, ale tak naprawdę chce nas obudzić. Próbuje wszelkich sposobów. Z miauczeniem nie wyszło, więc trzeba próbować innych. No dobra już dosyć tych opowiastek. Dodam tylko, że bardzo kochamy naszego kocurka i dziękujemy pani Nataszy za takiego uroczego i mądrego kociaka!


20170607_214326.mp4

Deedee Indygirka*PL

Pani Marta z Gdańska : Pomimo, że jest z nami niecałe 2 miesiące to mamy wrażenie jakby była z nami znacznie dłużej. Od pierwszych dni w domu zaaklimatyzowała się bardzo szybko, nie było widać po niej stresu. Jest bardzo odważna i pełna energii. Jest wielkim pieszczochem, wystarczy pogłaskać i mruczenie się nie kończy. Śpi przy nas, wita z rana, towarzyszy przy każdej naszej czynności(przy gotowaniu, kąpieli, sprzątaniu itd.). Lubi chodzić na smyczy, aportuje(czy to na pewno kot?!). Polubiła weekendowe wypady za miasto! Cudownie dogaduje się z nasza psicą, która przy niej odmłodniała o co najmniej 5 lat . Dziękujemy za wspaniałą towarzyszkę

video-1494432384.mp4

Cypis Indygirka*PL

Pani Ania z Elbląga :Nasze Cypisowe szczęście jest u nas od 19 marca. Początki bywały trudne z racji, ze Cypis posiada starsze rodzeństwo w postaci psa, który bardzo szybko zrozumiał, ze lepiej się podporządkować . Cypis uwielbia się bawić i jak na kota przystało 'zwiedzać' wszelkie zakamarki w domu. Na drzemki upodobał sobie szafę u syna w pokoju. Ma ogromny apetyt . Rośnie jak na drożdżach . Uwielbia zabawy ze świnka, ku jego zdziwieniu ostatnio nie zmieścił się już do klatki . Dużą uwagą cieszy się również jeż, który u nas mieszka. Jest to przyjaźń z obopólna korzyścią . Cypis grzeje jeża a jeż drapie go igiełkami . Zdecydowanie można powiedzieć ze jest szczęśliwym kotałkiem.

Clara Indygirka*PL i Deyn Indygirka*PL

Pani Monika z Gdańska (Elbląga)

Dziewczynki raz się tłuką raz nie mogą bez siebie żyć. Są przekochane ! Clara ma na grzbiecie przycisk wystarczy lekko dotknąć a ona już grucha, Deynusia to obżartuch jakich mało Już troszkę podrosły, ale Clara to nadal mały skrót !

Weszły już w ten wiek gdzie zaczynają odróżniać swoich od "nieswoich". Przyjechaliśmy z Danielem do domu w weekend, musiały się troszkę z nami oswoić, bo tak jak wcześniej leciały do nas jak szalone tak teraz były trochę spłoszone, ale trwało to chwilkę.

Są tak rozpieszczane, co przyjeżdżamy to nowe zabawki, jakieś mleczka, trawki, maja jak w raju ! oo a Clara ma swoje dziecko, wszędzie lata z kurczakiem ! oderwała sobie od wędki i nie ma zmiłuj, wszędzie go tarmosi :)