Mężczyzna o twardym spojrzeniu i nietypowym poczuciu stylu – zawsze rozpoznawalny po charakterystycznym kapeluszu, który nosi jakby na przekór światu. Urodzony 6 maja 1993 roku, długo szukał swojego miejsca. Los chciał, że pewnego dnia został porwany na napadu – miał być tylko kolejną ofiarą, lecz sytuacja potoczyła się inaczej. Porywaczom plan nie wypalił i zamiast go zabić, podrzucili go na rekrutację do EMS. Z czasem odkrył, że właśnie tam jest jego prawdziwe powołanie. Choć został medykiem w późnym wieku, szybko udowodnił, że ma w sobie determinację i serce do tej pracy. Z czasem jednak Johny nie ograniczył się wyłącznie do klasycznej medycyny ratunkowej. Zawsze szukał nowych wyzwań i możliwości niesienia pomocy. Tak trafił do dodatkowych frakcji – wspierał psychologów, aby ratować nie tylko ciała, ale i ludzkie umysły. Udzielał się także w Traine Division, gdzie szkolił innych i pomagał kształtować przyszłych ratowników, oraz w SAR (Search and Rescue), stając się jednym z tych, którzy ratują życie tam, gdzie inni nie mają odwagi wejść.
Dzięki wieloletniemu doświadczeniu, wytrwałości i nieustannej chęci rozwoju, Johny w końcu doczekał się zasłużonego wyróżnienia – stanowiska Asystenta Zarządu EMS. Teraz nie tylko pomaga w terenie, ale i kształtuje przyszłość całej frakcji, dzieląc się swoim doświadczeniem z nowymi pokoleniami ratowników.