Chcę przeprowadzić serię eksperymentów, gdzie na każdy eksperyment przeznaczam 2500 zł. których celem jest sprawdzenie czy można zebrać grupę osób, która wymyśli, zaprojektuje, sfinansuje i wdroży aplikację. Aplikację która ostatecznie powinna zarabiać na siebie.
Mógłbym wymyślić aplikację i przeznaczyć wszystkie moje odłożone pieniądze na jej zrealizowanie, jednak przy pierwszej porażce, na drugą zwyczajnie nie miałbym pieniędzy.
Mógłbym przekwalifikować się na pisanie aplikacji np. na androida (jestem programistą w innej branży) i samemu pisać programy, jednak mam bardzo mało czasu i wydawanie tego trwałoby bardzo długo.
Wierzę, że jest więcej osób podobnych do mnie, gdzie synergia głów i pieniędzy, pozwoli nam stworzyć więcej z czasem aplikacji, uczyć się na błędach, aż w końcu zaczną przynosić profity. Niekoniecznie musi to być od razu jednorożec.
i głównym celem tych eksperymentów jest znalezienie takich osób.
Cel eksperymentu:
- poszukiwania ludzi którzy są zainteresowani wspólnie projektowaniem aplikacji (docelowo aby one zarabiały).
- Znalezienie jakiejś wiarygodnej hinduskiej firmy (np. na freelancer) która wykona sensownie projekt ( nie koniecznie musimy korzystać z hinduskiej firmy)
- Ćwiczenie zarządzania projektem
- Autozarządzanie się większą grupą
Jeżeli chcesz wziąć udział w eksperymencie to proszę na PW (np. email heatoku@gmail.com )
Na ten moment można dołączyć w dwóch formach.
“rozrywkowym” - Bierzesz udział w eksperymencie, i w przypadku założenia prostej spółki akcyjnej, w eksperymencie jeden pierwsze 30 osób dostaje z mojej puli udział wielkości 25 zł
jako akcjonariusz, Twój udział wynosi 50 zł lub jego wielokrotność.
Każdy kto chce dołączyć powinien przeznaczyć co najmniej 10 zł na jakiś cel charytatywny(jakiś wskażę).
Dlaczego?
Aby odsiać ludzi którzy przyszliby tylko dla wygłupów.
Zależy na jaką będzie nas stać bo 2500 zł to z 50h pracy hinduskich programistów (Tańszych raczej nie będziemy brać).
50h pracy to nie jest wielka aplikacja, żeby nie powiedzieć malutka.
Docelowo celowałbym w aplikacje dla biznesu a nie dla osób fizycznych.
Jednak pierwsza, nie jest aż tak kluczowa, pierwsza to nauka.
Od pierwszego marca ma wejść nowy twór prawny a jest nim “prosta spółka akcyjna”.
W założeniach ma nadawać się na startupy i ma byc bardzo wygodna
Niestety ustawodawcy zawiedli i następuje kolejne przesunięcie :/
I wedle dat wychodzi na to, że wejdzie od 1 lipca. Sprawa do dyskusji.
https://ksiegowosc.infor.pl/obrot-gospodarczy/spolki/5168141,Prosta-Spolka-Akcyjna-co-trzeba-wiedziec.html
https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-prosta-spolka-akcyjna
Jakie role mogłyby spełniać poszczególne osoby, czego od nich oczekuję?
Podstawowym zadaniem będzie proces twórczy, czyli począwszy od samej burzy mózgów i wymyślenia aplikacji. Po wymyślenia procesu wdrożenia, wymyślenia marketingu itp.
Wymagane zaangażowanie to minimum 2h tygodniowo, nie powinno być to zbyt obciążające dla większości, a spieszyć też nam się nigdzie nie spieszy.
Jakie zadania prawdopodobnie będą do wykonania?
Będziemy starali się działać wg. strategii lean canvas. Czyli pomijając wspomnianą już burzę mózgów. Zaczniemy od identyfikowanie problemu, określenie klienta itd. itd. (do opisania szerzej)
Na co 50h wystarczy?
Na niewiele, w zasadzie na malutki projekcik, ja daję 2500zł + każda osoba (która chce się dołożyć) minimum 50 zł (czyli plus minus 1h pracy hinduskiego programisty). Więc może tych godzin się trochę uzbiera, kto wie.
W pierwszym eksperymencie, nie chodzi nawet o sam projekt a znalezienie i dotarcie się ludzi. I sam proces tworzenia.
Oczywiście gdyby wśród nas znaleźli się podobni do mnie i również dołożyli trochę większe kwoty, mamy więcej niż 50h, ale i tak czuję, że na pierwszym projekcie najwięcej się nauczymy.
Czy upieram się na Hindusów?
Nie, z Polakami łatwiej się dogadać(i nie chodzi o język) niż z Hindusami i jeżeli będzie w naszym zasięgu zrealizowanie projektu przez Polaków, to tym bardziej skorzystamy. Kto wie, może znajdziemy kogoś i na mirko. :)
Czy to ma być aplikacja na smartfon czy webowa, czy inna?
Tutaj nie ma absolutnie żadnego znaczenia, jeżeli dojdziemy do wniosku, że jest możliwe rozwiązanie np. dla firm w google docs (w ich "excelu") to i tam możemy zrobić ;)
Załóżmy że już się coś wymyśli, programiści to wykonają jakoś - co dalej?
Dążymy do wytworzenia chociaż MVP. Jest wiele możliwości. Jeżeli uznamy, że to jest dobry produkt, możemy albo organicznie go promować i próbować sprzedać (kwestia co to będzie, czy B2B czy B2C czy cokolwiek innego).
Możemy też spróbować uderzać do różnych VC (mając MVP, najczęściej trzeba wykonać dobrą prezentację), na pewno nie zaszkodzi.
Czy jest możliwe zaoferowanie swojego czasu, jako "udział". Bo jestem programistą/grafikiem/itp.?
Jeżeli to była by jedna osoba i zaoferowała by np. 10 h swojej pracy to raczej nie. Bo docelowo chciałbym skorzystać z prostej spółki akcyjnej która ma wejść od marca. W prostej wersji jej założenie jest bardzo proste (okaże się w marcu) i będzie możliwe praktycznie przez internet. Gdy ktoś jak wkład daje pracę potrzeba będzie już notariusza, więc dla jednej osoby nie ma to sensu.
Gdy jednak takich osób będzie więcej, sprawa do przemyślenia, dowiem się ile kosztuje notariusz i jeżeli to nie będzie przegięte cenowo (a raczej nie) to ze swoich dodatkowo to sfinansuję.
Czy będzie eksperyment nr 2?
Taki jest plan. Kiedy będziemy mądrzejsi o popełnione błędy, osoby które się nie nadawały po prostu odpadną, mam nadzieję, że będzie więcej osób które wyłożą pieniądze, a może dojdą kolejne.
Jaki jest harmonogram?
Skoro prosta spółka akcyjne będzie działać od 1 marca, to koniec lutego jest ostatnim terminem kiedy zamykania zbierania ludzi. W praktyce myślę, że do końca stycznia (zobaczymy dynamicznie) będę zbierał listę chętnych, uwagi, pomysły, pytania, aby proof of concept osiągnął wersję nr 1.0
I możemy wtedy coś zacząć kombinować.
Co jeśli zbierze się bardzo mało osób? Np. jedna chętna?
To nic, we dwójkę przećwiczymy opcję z Hindusami(a może Polakami) to też będzie ciekawe doświadczenie. I pewnie szybciej przystąpię do eksperymentu nr 2. Jakieś wnioski na pewno będą.
Co jeśli zbierze się bardzo wiele osób?
To super. To będzie wyzwanie i druga część eksperymentu :)
Już zwykłe pisanie większej liczby osób niż 10 to pewien problem. A większej niż 20 traci sens.
Wtedy każdy zrobi test na osobowość ("rola w grupie" i pewnie 16 personalities) i spróbujemy podzielić się na zespoły wg. tych kryteriów. ( z czasem możliwe jest przemieszanie), i pracujemy tylko w tych grupach i potem między grupowo. (opiszę szerzej w innym wpisie, jak będzie taki "problem").