WOŚP

opublikowane: 17 sty 2017, 03:04 przez Zespół Szkół nr 1 Bobowa


Wielka Orkiestra 
Świątecznej Pomocy 
zagrała w Bobowej po raz czwarty


25. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już za nami. Wzięło w nim udział aż 40 wolontariuszy z Bobowej, którzy kwestowali w naszej gminie i okolicach. 

Bobowa zebrała w tym roku 21 622,50 zł. Przypomnijmy, że co roku ta kwota rośnie (w 2014 zebrano ok. 11 000 zł, w 2015 ok. 14 000 zł, w 2016 ok. 16 000 zł).  Zebrane pieniądze zostały oficjalnie przekazane sztabowi WOŚP w Gorlicach w niedzielę po godzinie 18-tej. W całym powiecie gorlickim udało się zebrać ponad 100 000 zł. Pieniądze przeznaczone zostaną na pomoc dzieciom na oddziałach pediatrycznych i na zapewnienie godnej opieki medycznej seniorów.

W tym roku Finał WOŚP odbył się nie na bobowskim rynku, lecz na hali widowiskowo-sportowej przy Zespole Szkół nr 1 w Bobowej. Patronował mu Burmistrz Bobowej Wacław Ligęza.  Rolę koordynatora pełnił dyrektor Zespołu Szkół nr 1 w Bobowej Adam Urbanek, który wraz z panią dyrektor ZSZ w Bobowej Barbarą Wołkowicz dokonał uroczystego otwarcia imprezy.

Imprezę prowadzili uczniowie ZS nr 1 w Bobowej Kamila Ćwikła i Michał Smoszna. Najpierw na scenie wystąpiły dzieci z Przedszkola Samorządowego w Bobowej wystawiając krótkie jasełka. Następnie zaprezentowali się uczniowie Szkoły Podstawowej w Sędziszowej, Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Wilczyskach, Szkoły Podstawowej w Jankowej, Zespołu Szkół w Brzanie, Szkoły Muzycznej w Bobowej, ZSO w Bobowej, ZSZ w Bobowej oraz Zespołu Szkół nr 1 w Bobowej. Młodzi artyści grali na instrumentach, śpiewali, tańczyli zabawiając publiczność. Na scenie cały czas coś się działo.

Gościem specjalnym był barman z „Wedding Bar”, wicemistrz Polski w sztuce barmańskiej, który zaprezentował nam niesamowity pokaz serwowania drinków. Jego występ spotkał się z dużym aplauzem publiczności.

Kolejna gwiazda wieczoru to zespół „Big Band” z Nowego Sącza. Big Band to kilkunastoosobowa grupa z dyrygentem grająca muzykę w stylu Glenna Millera. Piękny występ muzyczny zespołu zakończył się bisem.

Uczennice ZSZ w Bobowej wystąpiły na scenie jako modelki prezentując futurystyczne fryzury i stroje karnawałowe. Impreza zakończyła się występem zespołu wokalno-instrumentalnego „The basement” złożonego z uczniów naszej szkoły. Dla każdej prezentującej się grupy przewidziano okolicznościowy dyplom.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy mogła po raz czwarty zagrać w Bobowej dzięki staraniom i zaangażowaniu wielu ludzi. Byli to: wolontariusze, dzieci i młodzież występujący na scenie, ich opiekunowie, zaproszeni goście, nauczyciele przygotowujący scenariusz, dekorację, oświetlenie, nagłośnienie całej imprezy, rodzice z Rady Rodziców dbający o zaplecze kulinarne.

Nauczyciele i pracownicy ZS nr 1 w Bobowej: Danuta Tarasek, Agnieszka Zagórska-Walicka, Dariusz Włodarz, Szymon Pater, Jolanta Wojtaczka, Tomasz Skórski, Łukasz Kruczek, Patrycja Kruczek, Jolanta Połeć, Aleksandra Sokołowska, Andrzej Małecki, Iwona Ćwikła, Paweł Popardowski, Marta Niepsuj, Jadwiga Wiejaczka, Marek Podobiński, Andrzej Ćwikła, Lucyna Wójtowicz, Danuta Chmura, Aneta Walicka.

Rodzice: Halina Tarasek, Teresa Groń, Anna Kopka, Rafał Dąga, Waldemar Krok.  

Sponsorzy: Burmistrz Bobowej, Piekarnia Bobowska, Pub „Galicja”, Libropol, portal Bobowa24, Rada Rodziców przy ZSnr1 w Bobowej.

Dyrektorzy szkół z terenu gminy Bobowa: Adam Urbanek, Barbara Wołkowicz, Andrzej Skórski, Urszula Jabłońska, Bożena Płazińska, Barbara Włodarz, Alicja Rodak, Maria Bartoszek, Wiesław Job, Robert Gryzik. 

Pozostali opiekunowie uczniów występujących na scenie i uczniów wolontariuszy: Ewa Wojtarowicz, Katarzyna Semla-Oratowska, Wiesław Jabłoński, Agnieszka Gołyźniak, Katarzyna Ligęza, Ewa Łatka, Bożena Tabiś, Lidia Szpila, Bogumiła Szczepanek, Wojciech Szafraniec, Beata Forczek-Serafin, Elżbieta Ligęza, Barbara Sowa, Karolina Chmielowska, Sylwia Mika, Agata Mika, Natalia Krzeszowska.

Dziękujemy serdecznie wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do zorganizowania WOŚP w Bobowej oraz ofiarodawcom za ich datki do puszek.  

Imprezie towarzyszyły media: portal Nasza Bobowa, portal Bobowa24, portal ZSnr1Bobowa.

WOŚP.pptx


Spotkanie Kolędników Misyjnych w Brzesku

opublikowane: 14 sty 2017, 10:15 przez Zespół Szkół nr 1 Bobowa   [ zaktualizowane 18 sty 2017, 08:35 ]


Jesucristopa sutimpim

W sobotę, 14 stycznia 2017 r. w kościele pw. Miłosierdzia Bożego w Brzesku odbyło się spotkanie niemal 1300 kolędników misyjnych z 60 parafii diecezji tarnowskiej.  Dzieciom towarzyszyło 230 opiekunów: księży, sióstr zakonnych i opiekunów świeckich. 

Naszą parafię Bobowa reprezentowało w Brzesku 9 dzieci z klas czwartych. Ich opiekunami byli: siostra Rozaria i pani Jolanta Połeć.  Podczas diecezjalnego spotkania kolędników nasze dzieci wzięły udział w konkursie "Spieszmy do Betlejem" na najładniejsze stroje. Przed komisją zaprezentowały przygotowaną scenkę, hymn kolędników, gwiazdę i skarbonkę.  Pierwsze miejsce i pobyt na oazie w Czchowie zdobyła parafia z Szymbarku. Bobowa otrzymała dyplom i drobne nagrody za reportaż z kolędowania. Laureatom nagrody wręczał ks. bp Andrzej Jeż.

Oprócz tego kolędnicy spotkali się z ks. Mieczysławem Pająkiem - misjonarzem w Republice Środkowoafrykańskiej i ks. Piotrem Kluzą - misjonarzem w Kazachstanie. Nie brakło też czasu na chwalenie Boga przez śpiew i wspólną zabawę. W przerwie na kolędników czekała drożdżówka i gorąca herbata. 

Po przerwie kolędnicy uczestniczyli we Mszy świętej, której przewodniczył ks. bp Andrzej Jeż. W swojej homilii ks. biskup ukazał trud kolędowania i podziękował dzieciom, rodzicom, opiekunom za zaangażowanie na rzecz dzieła misyjnego. 

Po Mszy św. w radosnych nastrojach, wzbogaceni o nowe doświadczenia, przy śpiewie kolęd wróciliśmy do Bobowej. 

Kolędnicy Misyjni w Brzesku.pptx


Wyjazd do teatru kl. 1b SP

opublikowane: 13 sty 2017, 10:12 przez Zespół Szkół nr 1 Bobowa   [ zaktualizowane 18 sty 2017, 08:29 ]


"Księga lasu"

W mroźne przedpołudnie, dnia 10 stycznia 2017 r. uczniowie klasy Ib po opieką Doroty Fryczek i Magdaleny Bogusz udali się do Teatru L. Solskiego w Tarnowie na baśń „Księga lasu”.

„Księga lasu” to teatralno-muzyczna baśń. W uschniętym, prastarym lesie panuje martwa cisza. Na polanę przybywa Drwal Maciej, by ściąć rosnący tam 1000-letni dąb. Tuż przed rozpoczęciem pracy Drwal odkrywa, że powodem braku sił życiowych lasu jest choroba Echa, które tak długo powtarzało wrzaski ludzi nie szanujących leśnej ciszy, aż ochrypło i w końcu straciło głos. To wtedy ze smutnego lasu odeszły zwierzęta i odfrunęły ptaki. Drwal postanawia uratować las i wyrusza na poszukiwanie lekarstwa dla chorego Echa. W czasie swojej wędrówki trafia w sidła Pająka, a także na dwór Królowej leśnych pszczół oraz do apteki Zaskrońca.

Uczniowie wrócili do szkoły zadowoleni, bogatsi o nowe wrażenia.  

Teatr Tarnów.pptx


Spotkanie wolontariuszy WOŚP

opublikowane: 13 sty 2017, 09:56 przez Zespół Szkół nr 1 Bobowa   [ zaktualizowane 13 sty 2017, 12:26 ]


Co muszą wiedzieć wolontariusze?

Dnia 12 stycznia, na 3 dni przed 25. Finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Zespole Szkół nr 1 w Bobowej odbyło się szkolenie 40 wolontariuszy WOŚP, którzy na naszym terenie będą zbierać datki do puszek. W tym roku wolontariuszami będą uczniowie z następujących szkół: ZSZ Bobowa, ZSO  Bobowa, Gimnazjum w Brzanie, Gimnazjum w Siedliskach i Zespół Szkół nr 1 w Bobowej.

Wolontariuszy przeszkolili: przedstawiciel policji st. asp. Grzegorz Kaleta oraz reprezentant gorlickiego sztabu WOŚP Jan Kuk. Policjant zwracał uwagę na zachowanie bezpieczeństwa i wszelkich środków ostrożności podczas kwestowania. Następnie Jan Kuk z gorlickiego sztabu WOŚP omówił przebieg akcji i rozdał wolontariuszom identyfikatory i puszki.

W spotkaniu tym uczestniczyli też: dyrektor ZS nr 1 w Bobowej Adam Urbanek oraz nauczyciele Dariusz Włodarz, Agnieszka Zagórska-Walicka, Wojciech Szafraniec, Ewa Wojtarowicz, Wiesław Jabłoński, Elżbieta Ligęza. 

Już na starcie bardzo dziękuję zgromadzonej tutaj młodzieży za pracę w wolontariacie - powiedział Adam Urbanek. Pieniądze, które zbierzecie zostaną przekazane na szczytny cel. A i wy, jako przyszłe matki i przyszli ojcowie możecie kiedyś z nich skorzystać będąc w szpitalach. Przypominam, pieniądze zbieramy dla ratowania życia i zdrowia dzieci na oddziałach ogólnopediatrycznych oraz dla zapewnienia godnej opieki medycznej seniorom. 

Tym razem Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy odbędzie się nie na bobowskim rynku, jak było dotychczas, lecz na hali sportowej przy Zespole Szkół nr 1 w Bobowej. Nie musimy obawiać się mrozów, będzie ciepło i przyjemnie. Zaprezentują się dzieci i młodzież z naszej szkoły oraz okolicznych placówek oświatowych. 

Wszystkich serdecznie zapraszamy! Startujemy w najbliższą niedzielę, 15.01.2017 r. o godz. 15.30.

Spotkanie wolontariuszy WOŚP.pptx


Orszak Trzech Króli

opublikowane: 7 sty 2017, 10:36 przez Zespół Szkół nr 1 Bobowa


Mimo mrozu bobowianie nie zawiedli

6 stycznia 2017 r. po raz drugi ulicami Bobowej przemaszerował wielobarwny Orszak Trzech Króli. Wyruszył o godzinie 14-tej z placu szkolnego Zespołu Szkół nr 1 w Bobowej. Mimo siarczystego mrozu na placu szkolnym zgromadził się tłum ludzi: sporo dzieci, młodzieży, dorosłych. Wszyscy chętni do wzięcia udziału w  tym pięknym przedsięwzięciu, które nazwać możemy ulicznymi jasełkami. 

Po krótkiej przemowie Burmistrza Bobowej Wacława Ligęzy na scenie zaprezentowali się uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Bobowej. W przebraniach aniołów i diabłów odegrali scenkę odwiecznej walki dobra ze złem. Uczniów przygotowała do występu siostra Rozaria. Następnie z kolędą przyszedł Zespół Pieśni i Tańca "Koronka". 

Przemarsz poprzedziła modlitwa "Anioł Pański" zwiastująca prawdę o narodzeniu Jezusa. Kacper, Melchior i Baltazar prowadzili nas ulicami Bobowej aż do szopki betlejemskiej usytuowanej na placu kościoła pw. Wszystkich Świętych. Po drodze mijaliśmy małych pastuszków, którzy wskazali nam drogę do Betlejem. W rolę pastuszków i towarzyszących im aniołków wcieliły się dzieci z zerówki pod opieką pani Marii Ziomek. O drogę pytaliśmy też króla Heroda. W szopce oddaliśmy hołd narodzonemu Jezusowi. 

Na koniec proboszcz ks. dr Marian Chełmecki podziękował uczestnikom orszaku za przybycie i udzielił im błogosławieństwa. Ostatnim punktem programu było podsumowanie konkursu gminnego "Gwiazda kolędnicza". 

- Nie jest nam zimno, jest wspaniała atmosfera - mówili uczestnicy orszaku. Podoba nam się paradny orszak i wspólne śpiewanie kolęd z papierową koroną na głowie. Przyjdziemy znowu za rok, bez względu na pogodę. Mroźniej chyba nie będzie. 

Organizatorami Orszaku Trzech Króli byli: Burmistrz Bobowej Wacław Ligęza, Bractwo Rycerskie 46 Chorągwi Zygmunta Gryfity z Bobowej, Centrum Kultury i Promocji Gminy Bobowa, Stowarzyszenie "Gryf" oraz Parafia Bobowa. 

Dziękujemy uczniom, rodzicom, nauczycielom oraz wszystkim tym, którzy nie przestraszyli się mrozu i wzięli udział w orszaku. 

Orszak Trzech Króli.pptx


Kolęda misyjna

opublikowane: 27 gru 2016, 11:05 przez Zespół Szkół nr 1 Bobowa   [ zaktualizowane 19 sty 2017, 09:13 ]


„Jezucristopa sutimpim”

Kolędnicy misyjni to dzieci, które pomagają swoim rówieśnikom w krajach misyjnych.  W tym dziele towarzyszą im katecheci, wychowawcy, nauczyciele, rodzice oraz młodzież i dorośli z parafialnych grup i stowarzyszeń. Tegoroczne hasło kolędy misyjnej: „Jezucristopa sutimpim” wzięte jest z języka keczua, którym posługują się m.in. Indianie peruwiańscy. Oznacza ono dosłownie: „W imię Chrystusa” i nawiązuje do 25-lecia posługi misyjnej w Peru księży z diecezji tarnowskiej.

Mali misjonarze zostali rozesłani w drugi dzień świąt podczas Mszy św. o godz. 11.30, a było ich niemało, bo aż 23 grupy. 

By wizyta małych misjonarzy była owocna dla nich samych i dla przyjmujących ich osób, całe przedsięwzięcie należało przygotować bardzo starannie. Przygotowaniem dzieci zajęły się siostra Rozaria i katechetka pani Lucyna Hartig. Najpierw dzieci poznawały kraje misyjne uwrażliwiając się na potrzeby rówieśników z tych krajów, następnie przygotowywały sobie stroje kolędnicze, gwiazdę, skarbonkę, uczyły się przydzielonych ról, aż wreszcie prezentowały przygotowaną scenkę wędrując do naszych domów i mieszkań 27 grudnia nie zważając na trudne warunki pogodowe tegoż dnia. W scence oglądaliśmy zarówno postaci z szopki jak i dzieci z krajów misyjnych, którym niesiemy materialną pomoc. Pamiątkę, którą otrzymaliśmy podczas kolędy potraktujmy jako symbol wdzięczności właśnie tych dzieci, którym przyszliśmy z pomocą.

Kolędnicy przyszli też i po to, aby nam przypomnieć, że Chrystus narodził się dla nas wszystkich, również dla tych, którzy Go nie znają lub znają tylko powierzchownie. Zebrana przez dzieci kwota, choć pokaźna nie jest tutaj najważniejsza. Ważna jest radość, że można pomóc wielu rówieśnikom w krajach misyjnych. Ważny jest fakt, że sami kolędnicy misyjni poprzez wspólne kolędowanie mogą przybliżyć się do Chrystusa i Kościoła. 

Przy tej okazji dziękujemy wszystkim za miłe przyjęcie do swoich domów, docenienie prezentowanej scenki i złożoną ofiarę do skarbonki. 

Kolęda misyjna.pptx


Wywiad z panią Barbarą Kowalską

opublikowane: 23 gru 2016, 12:10 przez Zespół Szkół nr 1 Bobowa   [ zaktualizowane 23 gru 2016, 12:17 ]

Wywiad

Uczniowie klasy 2a gimnazjum w ramach gimnazjalnego projektu edukacyjnego przygotowali piękną, patriotyczną uroczystość Bobowianie na drodze do niepodległości. Uczestniczyliśmy w niej w listopadzie, podczas obchodów Święta Niepodległości. 

Na tę uroczystość zaprosili wyjątkowego gościa, panią Barbarę Kowalską - emerytowaną nauczycielkę języka polskiego naszej szkoły, a zarazem wielką miłośniczkę i kronikarkę Bobowej, która przybliżyła nam postać lokalnego bohatera Bolesława Długoszowskiego. Obiecaliśmy wówczas publikację tego wywiadu. Oto on:


Wywiad z panią Barbarą Kowalską

na temat rodziny Wieniawa Długoszowskich przeprowadzony przez uczniów naszej szkoły

podczas obchodów Święta Niepodległości

- Na cmentarzu w Bobowej jest grobowiec rodziny Wieniawa Długoszowskich. Proszę nam powiedzieć w jakich okolicznościach rodzina ta pojawiła się w naszym mieście.

 - Z zachowanych dokumentów urzędowych i rodzinnych wiemy, że rodzina Długoszowskich osiedliła się w Bobowej w 1887 roku. Przyjechali z Maksymówki, w powiecie Dolina, niedaleko Stanisławowa. Otóż krewni rodziny Kossakiewiczów, dotychczasowych właścicieli Bobowej, wystawili bobowski majątek na sprzedaż. Krewni Długoszowskich z Lipnicy Wielkiej powiadomili o tym Bolesława, a ten, że był na kupnie, zdecydował się na zakup i po dokonaniu transakcji sprowadził rodzinę.

 - Z ilu osób składała się ta rodzina?

 - Nestorem rodu był inżynier kolejowy Bolesław Wieniawa Długoszowski – (1843-1913 Bobowa).  Wiemy, że w 1863 r. brał czynny udział w powstaniu styczniowym. Do Bobowej przyjechał z żoną Józefą z domu  Struszkiewicz (1851 – 1927 Bobowa). Rodzina przez dłuższy czas mieszkała w majątku Maksymówka i tam przyszły na świat ich dzieci:

               Adam (1872 – 1876)

               Teofila (1873 – 1937 Lwów) – Michalewska

               Kazimierz (1878 – 1959 Bobowa)

               Bolesław Ignacy Florentyn (1881 – 1942 Nowy Jork)

               Zofia (1885 – 1931 Warszawa) – Kubicka

Jak zauważyliście jeden z synów obdarzony został trzema imionami:

               Bolesław – po ojcu

               Ignacy – po stryjecznym dziadku – prałacie pilznejskim

               Florentyn – również po stryjecznym dziadku, właścicielu Lipnicy Wielkiej.

- A teraz proszę o przybliżenie nam sylwetek dwóch mężczyzn, Kazimierza i Bolesława Juniora.

- Kazimierz odziedziczył po rodzicach bobowski majątek, dom i dwór jak zwykliśmy mówić był „właścicielem Bobowej” do 1945 roku. Żenił się dwukrotnie. Pierwsza żona była Węgierką. Po rozwodzie ożenił się z Stanisławą Krzysztoń ze Stróż i miał z nią dwóch synów. Bolesława, który zmarł mając trzy latka i Leszka, który żyje i mieszka w Zielonej Górze. Myślę, że Wasze prababcie czy babcie, pradziadkowie czy dziadkowie pamiętają pana Kazimierza i jego żonę. Pan Kazimierz był człowiekiem, który sprawy i dobra duchowe przedkładał nad dobra materialne, do których nie przywiązywał żadnej wagi.

- Jak to?

 - Najlepiej zobrazuje to następujący przykład: Kiedy dokonywano bezprawnej parcelacji jego majątku, on grał w orkiestrze, która przygrywała temu wydarzeniu. Dlatego później jego życie było skromne, a nawet biedne. Ci, którzy otrzymali jego ziemię, nawet nie zapalą znicza na jego grobie. A to było i jest bardzo przykre. Drugi syn Państwa Wieniawa Długoszowskich to Bolesław Ignacy Florentyn Długoszowski. Wychowany w rodzinie o niezwykłych tradycjach patriotycznych od młodzieńczych lat umiłował sobie żołnierkę. Jako chłopiec uczył młodszych kolegów z Bobowej musztry wojskowej. Profesor Bronisław Oświecimski w kronice rodzinnej rodu Oświecimskich zanotował:

„Ja też biorę udział w mustrze wojskowej, którą urządza z nami, chłopcami z miasta, na podwórzu zamkowym przyszły brygadier Polski i adiutant Marszałka Piłsudskiego, czternastoletni Bolek.

Uczymy się maszerować w dwójki i czwórki, zwrotów w lewo i prawo itp. Maszerujemy wśród śpiewu pieśni, mającej takt marsza, której nas panicz uczył:


„Dalej bracia, dalej żywo

Rozpoczyna się nam żniwo,

Rzućwa pługi, rzućwa radło,

Trza wojować, kiej tak padło.”

 

"Dość nas natyrpali,

Bijwa Ruszów i Maskali,

Chwyćwa za obuszki,

Choćwa wszyscy do Kościuszki.”

 

Tak więc żołnierskie poczucie patriotyzmu i honoru Polaka towarzyszyły mu rzec można od zawsze. Jeżeli chodzi o pobieranie nauki przez Wieniawę, nie obyło się bez „skandali”, dość, że zdobył dyplom lekarza wszechnauk medycznych ze specjalizacją okulisty. Nigdy zawodu nie wykonywał, gdyż w głowie miał poezję, malarstwo, śpiew i to wszystko w Paryżu, do którego udał się ze swoją młodą żoną, początkującą śpiewaczką operową Stefanią Teresą Pauliną Calvas. W jego głowie jednak była cały czas uchylona szufladka pełna wzniosłych idei patriotycznych i żołnierki. I oto spadł na niego „grom z jasnego nieba” – znalazł wodza i wszystka lekkomyślność uleciała. Stało się to podczas paryskiego odczytu Józefa Piłsudskiego.

- Jak wyglądała jego kariera wojskowa?

- No cóż, przyznać należy, że rozwijała się w oszałamiającym tempie. 9.08.1914 roku wstępuje do Beliniaków, a generałem dywizji jest od 1.05.1938 roku. Ma wówczas 57 lat, a w wojsku jest 24 lata.

- Kto tak w wojsku awansuje?

- No cóż, tylko Wieniawa.

Marzeniem Wieniawy było zostać pułkownikiem, bowiem stopień ten pozwalał mu na bezpośredni kontakt z żołnierzami. Po tym spotkaniu napisał do brata Kazimierza:

„Mój drogi – od kilku dni czuję, że jestem naprawdę żołnierzem. Mam wodza”.

I rzeczywiście, podczas tego odczytu, znalazł wodza, ale przede wszystkim przyjaciela na całe wojskowe życie. Od tego momentu dla Wieniawy istniał naprawdę tylko jeden autorytet - Piłsudski. Tylko jemu Wieniawa wierzył i tylko jego się bał. Marian Hemar napisał: „Byle Piłsudski nie zmarszczył nań brwi – poza tym nie bał się samego diabła”.

Lechoń zaś mówił: „ … żył dla Piłsudskiego, żył dlatego, że czuł, iż w ten sposób najpiękniej żył dla Polski”.

- Jak przedstawiało się jego życie rodzinne?

- Wspominałam już, że ożenił się ze Stefanią Calvas – był rok 1906. W 1918 rozwiódł się, a w 1919 ożenił się ponownie z Bronisławą Bereusową z domu Klaczkin. Miał jedną córkę Zuzannę ur. w 1920 r. w Krakowie. Zmarła w Londynie w 2011 r. Po wyjściu za mąż nazywała się Zuzanna Vernou. Miała troje dzieci: Teresę – mieszka w Londynie, †Katarzynę, Gerwazego. Miałam przyjemność poznać go w czerwcu. Pan Gerwazy miał dwóch synów: Petera i † Mateusza. 

Gdy otrzymał stopień generała, wydrukował sobie wizytówkę:

Generał Bolesław Wieniawa Długoszowski

były pułkownik

W międzyczasie był attaché wojskowym w Bukareszcie. W maju 1938 r. obejmuje i pełni stanowisko ambasadora Rzeczypospolitej Polskiej w Rzymie. 17.09.1939 r. prezydent Ignacy Mościcki powołuje Wieniawę na urząd prezydenta. Wobec jednak sprzeciwu gen. Sikorskiego i Francji, generał zrzeka się urzędu. Skierował wówczas do prezydenta list następującej treści:

„Najdostojniejszy Panie Prezydencie.

Dziękując Panu Prezydentowi za okazane mi zaufanie i wiarę w to, że w każdym wypadku postąpię mając na widoku jedynie tylko dobro Rzeczypospolitej – składam niniejszym na ręce Pana Prezydenta zrzeczenie się godności następcy Prezydenta Rzeczypospolitej, na które wyznaczony zostałem zarządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 17 września 1939.

Mam zaszczyt prosić Pana Prezydenta o przyjęcie mojej rezygnacji w tym przekonaniu, że działam w interesie sprawy publicznej.

Proszę Pana Prezydenta o przyjęcie zapewniania mojej najgłębszej czci i oddania.

                                                                                               Paryż, 27 września 1939”

 

Tymczasem w roku 1941 otrzymuje propozycję poselstwa na Kubie. Uznał to za dyshonor – za jawne odsunięcie go od polskiej armii. Życie bardzo barwne, pełne brawury i anegdot, zakrapiane nierzadko trunkami – zwłaszcza winem – zakończyło się tragicznie. Generał popełnił samobójstwo, skacząc z 6-piętrowego domu, w którym mieszkał. Znaleziono przy nim list pożegnalny.


„Myśli plączą mi się w głowie i łamią jak zapałki lub słoma. Nie mogę spamiętać najprostszych nazw miejscowości, nazwiska ludzi oraz prostych wypadków z mego życia.

Nie czuję się w tych  warunkach na siłach reprezentować Rządu, gdyż miast pożytku mógłbym zaszkodzić sprawie. Zdaję sobie sprawę, że popełniam zbrodnię wobec żony i córki zostawiając je  na pastwę losu obojętnych ludzi. Proszę Boga o opiekę nad nimi’’.

                                                       

                                                                                                                Dopisek:

                                                                                                             „Boże, zbaw Polskę. B.’’

 

Pogrzeb nowojorski odbył się na koszt państwa, w upalny piątek 3 lipca 1942 roku. Bobowiacy, mieszkający w Nowym Jorku zamówili za niego Mszę św.

 

W wierszu „Ułańska jesień” tak prorokował swój pogrzeb:

 

„A potem mnie wysoko złożą na lawecie.

Za trumną stanie biedny sierota – mój koń.

I wy mnie szwoleżerzy, do grobu zniesiecie,

A piechota w paradzie sprezentuje broń”.

 

Niestety, na nowojorskiej ziemi to marzenie nie spełniło się. Nie było konia, lawety, nie było szwoleżerów ani polskiego nieba nad cmentarzem. Życie często nas zaskakuje, bowiem wyśniona w strofach wiersza laweta, - była, był kary koń, byli ułani z Pułku szwoleżerów, gdy prochy generała Bolesława Wieniawy Długoszowskiego spoczęły w kwaterze Legionowej na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie 15 września 1990 r. Mieszkańcy Bobowej też tam byli.

- Mam przed sobą folder „Komendant i adiutant czyli Józef Piłsudski i Bolesław Wieniawa Długoszowski” – czy na ten temat może nam Pani coś powiedzieć ?

- Uroczystość „Piłsudski i Wieniawa – wielcy Polacy w służbie Ojczyzny”. Zorganizowano ją na stulecie odwiedzin rodziny Długoszowskich przez J. Piłsudskiego (kwiecień 1916).

- Czy zna Pani anegdoty i ciekawostki związane z Wieniawą? Jeżeli tak, to prosimy o kilka z nich.

- Ciekawostki:

Tłumaczył Marcel Duponta „Generał Lasalle”, Boudelaire’a, Hinego.

Sam pisał wiersze i piosenki.

Film

Napisał scenariusz do filmu „Ułani, ułani” i „ Śluby ułańskie”, gdzie odpowiadał za sceny wojskowe.

Anegdoty

Życie człowieka zwykle obfituje w wiele sytuacji zabawnych i dowcipnych. O Wieniawie opowiadano różne rzeczy, w połowie zmyślone. Nie obrażał się, wiele z nich ponoć sam wymyślił.

 

- Wracając z Krynicy zatrzymał na 30 minut pociąg, by odwiedzić matkę. Mówił takim głosem, że kierownik pociągu nie sprzeciwił się…..

 

-   Skończyły się żarty, zaczynają się schody.

 

Podczas spotkania towarzyskiego u p. Libiszowskich, także herbu Wieniawa, ich starszy syn podszedł do generała i zapytał:

- Czy to prawda, że wujek spełnia prośby dzieci?

- Tak ….

- Gdybym miał takie życzenie, to wujek je spełni?

- Tak… przecież nie odmawiam dzieciom.

- To niech wujek wejdzie dla nas do stawu.

Wieniawa bez namysłu, ku uciesze dzieci wszedł do wody. Po chwili zapytał chłopca czy może już wyjść. Chłopiec zezwolił. Wieniawa ociekając wodą wyszedł ze stawu.

Chłopiec wręcz przerażony zapytał;

- Dlaczego wujek to zrobił, przecież żartowałem.

Wieniawa odpowiada:

- Dałem Ci słowo, że spełnię Twoje życzenie.

Nie mogłem postąpić inaczej. Zapamiętaj na całe życie, jeżeli dasz komuś słowo że, coś zrobisz, zrób to honorowo, choćby bardzo bolało.

 Te i inne anegdoty znajdziecie w książce Wojciecha Grochowalskiego „Ku chwale Wieniawy”.

 Zainteresowanych osobą Generała odsyłam do następujących pozycji książkowych:

1. Prof. Jacek Majchrowski, Ulubieniec Cezara

2. Prof. Jacek  Majchrowski, Pierwszy ułan II Rzeczypospolitej

3.Marian Romeyko, Wspomnienia o Wieniawie i o rzymskich czasach

4.Wojciech Grochowalski, Ku chwale Wieniawy

5.Mariusz Urbanek, Wieniawa – szwoleżer na Pegazie

6.Witold  Dworzyński, Wieniawa - poeta, żołnierz, dyplomata

7.Tadeusz Wittlin, Szabla i koń, Gawęda o Wieniawie

8.Bolesław Wieniawa Długoszowski, Wymarsz i Inne wspomnienia

 Odznaczony: Virtuti Militari

                      Krzyżem Niepodległości z mieczami

                      Legią Honorową

                      Krzyżem Orła Białego

                      Złotym Krzyżem Zasługi

                      Włoskim Królewskim Krzyżem Świętych Maurycego i Łazarza

 

- Dziękujemy za wywiad.

Spotkanie opłatkowe

opublikowane: 22 gru 2016, 14:27 przez Zespół Szkół nr 1 Bobowa   [ zaktualizowane 22 gru 2016, 14:29 ]


Życzenia niech płyną...

Wieczór wigilijny to najpiękniejszy wieczór w roku. W ten uroczysty wieczór wybaczamy sobie urazy i przewinienia. Dzieląc się opłatkiem życzymy sobie zdrowia, szczęścia i by za rok nikogo w naszym gronie nie zabrakło. Jest to chwila wzruszająca jak żadna inna w roku. 

W naszej szkole tradycyjnie jak co roku, tuż przed Świętami Bożego Narodzenia organizuje się spotkanie opłatkowe Rady Pedagogicznej. Tak było i w tym roku. Spotkanie rozpoczęło się od wspólnej modlitwy i poświęcenia opłatków przez księdza proboszcza Mariana Chełmeckiego.  

Dzień 24 grudnia to nie tylko wigilia, to też imieniny Adama i Ewy. W związku z tym podczas tego spotkania przedstawiciele Rady Pedagogicznej i Rady Rodziców złożyli życzenia imieninowe dyrektorowi szkoły Adamowi Urbankowi. 

Wszyscy złożyli sobie życzenia i połamali się opłatkiem, a dyrektor zaprosił do odświętnie nakrytego stołu na kawę i ciastko. Wspólne biesiadowanie umilił koncert kolęd w wykonaniu szkolnego zespołu muzycznego, przygotowany pod kierunkiem Łukasza Kruczka.


Spotkanie opłatkowe.pptx


Apel świąteczny

opublikowane: 22 gru 2016, 13:48 przez Zespół Szkół nr 1 Bobowa

W świątecznym nastroju...

Dnia 22 grudnia na sali gimnastycznej oglądaliśmy dwa przedstawienia. Jako pierwsi wystąpili młodsi uczniowie wystawiając jasełka dla swojej grupy wiekowej. Godzinę później wystąpili ich starsi koledzy w scence wigilijnej wprowadzającej nas w klimat zbliżających się świąt. 

Na scenie zobaczyliśmy typowe obrzędy i zwyczaje wigilijne takie jak: przygotowywanie karpia, ubieranie choinki, nakrywanie stołu do wigilijnej wieczerzy. W scence przeplatały się motywy realistyczne z religijnymi, humorystyczne z poważnymi. Scenkę wzbogacono kolędami w wykonaniu szkolnego zespołu muzycznego. 

Podczas uroczystości przedstawiciele Samorządu Uczniowskiego złożyli dyrektorowi szkoły Adamowi Urbankowi życzenia z okazji imienin. Dyrektor natomiast życzył wszystkim zdrowych, spokojnych i bezpiecznych Świąt Bożego NarodzeniaNa koniec wręczono nagrody książkowe dla laureatów konkursu karmników i konkursu poezji religijnej. Uroczystość przygotowali: Lucyna Hartig, Magdalena Górowska, Ewa Potoczek i Łukasz Kruczek. 

Apel świąteczny.pptx


Jasełka

opublikowane: 22 gru 2016, 12:26 przez Zespół Szkół nr 1 Bobowa


Biegnijcie do szopki

                            Powiadają niesłychaną
                            w świecie nowinę,
                            Panna w całości panieństwa 
                            zrodziła Dziecinę, 
Syna Boga przedwiecznego.
Pasterze, wstawajcie,
do Betlejem, nie mieszkając, 
witać go biegajcie.
                            Biegnijcież prędko do szopki,
                            pokłon mu oddajcie
                                                                                                                                   i wesoło: Hojże, hojże!
                                                                                                                                   przed nim wykrzykajcie.
                                                                                                        Hojże, hojże Panie Jezu,
                                                                                                        hojże, hojże hoc, hoc.
                                                                                                        Niech ci będzie wieczna chwała
                                                                                                        na tę szczęśliwą noc.

Tymi słowami rozpoczęło się barwne przedstawienie jasełkowe w wykonaniu dużej grupy uczniów z klasy 1b, 2b i 2c szkoły podstawowej. Przedstawienie obejrzeli: Burmistrz Bobowej Wacław Ligęza, Przewodniczący Rady Rodziców Rafał Dąga, dyrekcja szkoły Adam Urbanek i Danuta Tarasek, nauczyciele i wychowawcy, rodzice oraz dzieci klas młodszych. 

Na uroczystości nie zabrakło kolęd, życzeń i świątecznych podarunków. Uroczystość przygotowały wychowawczynie wymienionych klas: Dorota Fryczek, Jolanta Tokarz i Dorota Gorgosz. Na koniec wręczono nagrody książkowe laureatom konkursu karmników i konkursu poezji religijnej. 

Boże Narodzenie.pptx


1-10 of 512