Miejsce:

Kaleń Mała

Skład wolontariuszy:

Tomasz Deptuła

Kamil Lisiecki

Patryk Rzepiński

Katarzyna Orłowska

Paulina Sosnowska

Krótki opis:

Projekt z sierpnia 2009

Bardzo fajna szkoła, super dzieciaki z którymi trudno się było rozstać i Dyrektor, któremu się chce zrobić coś dla swoich uczniów, ja chylę czoło. Nie zdenerwował się nawet, kiedy jakiś sposobem sufit w szkole się pobrudził i nie rzucał niedorzecznych oskarżeń jakobyśmy mięli jakikolwiek związek z tym faktem. No a co do projektu młodzież bardzo chętnie pracowała, na pokazie po projekcie było sporo rodziców i nawet Pani z gazety. Wywiadu, którego udzielał nasz najmłodszy (i najbardziej rozrabiający uczestnik) nigdy nie zapomnę. Zapytany o doświadczenie, które pokazywał stwierdził: „Ja nie wiem o co chodzi, ale to są jakieś roślinki. I to nie są zwykłe roślinki, ale chemiczne roślinki. A czy Pani wie, że jak się jajko wrzuci do octu.......” dalej nie wiem, jak się człowiek śmieje to gorzej słyszy. Co jeszcze warto odnotować? Najpopularniejsze imię w miejscowości: Marlena. Ciekawy był sposób zapewnienia nam wyżywienia. Przychodziła Pani Kucharka i gotowała nam z tego co jej ludzie przynieśli. Pani Kucharka miała wagę, a my chcieliśmy robić proch i to już wróżyło konflikt interesów. No więc Kasia znalazła tą wagę, Paulina spytała się Tomka czy jest odpowiednia, a Kasia przy jej pomocy przygotowała proch. Następnego dnia Pani Kucharka zagroziła nam zbiorowym mordem za zniszczenie wagi i komiczne było jak wszyscy po kolei przyznawali się do swojego udziału w zabrudzeniu wagi. Jeśli chodzi o czas wolny to mieliśmy ognisko z dziećmi i wycieczkę do kopalni soli w Kłodawie. Z wycieczki wracaliśmy piechotą 11 km. Po przejściu ok. 10,7 km zdecydowaliśmy się na postój, po którym po zasięgnięciu języka u miejscowych od razu zobaczyliśmy, że szkoła jest 300 metrów dalej. Należy też wspomnieć, że urokowi osobistemu i wdziękowi Kamila nie oparła się, żadna z gimnazjalistek. Dzięki czemu udało mi się odbyć wycieczkę rowerową w ich towarzystwie i na ich rowerach. Niestety jazdę wolontariuszom utrudniał piach na drodze oraz wywołane przez rozmowy Kamila z fankami salwy śmiechu.
(a'T)