Nasza Broń‎ > ‎

Dubeltówka

Pare słów o broni śrutowej.
Niewątpliwie najbardziej popularna, tak na Dzikim Zachodzie jak i współczesnych zawodach jest dubeltówka i to w zasadzie z tych samych powodów, dostępność oraz cena.
Aby zacząć, wystarczy zwykła dubeltówka, najlepiej w kalibrze 12/70. Firma i producent nie są ważne, ważne aby działała.
Dubeltówkę, po odstrzeleniu stage'u (czyli toru), sędzia może łatwo i szybko sprawdzić na stanowisku rozładowania i można ją przekazać następnemu zawodnikowi, jeśli jest taka potrzeba. 
Na samym początku Westernowej drogi, nie musimy swojej dubeltówki w jakikolwiek sposób modyfikować.
Może być to model kurkowy lub na pełnych zamkach. Z kurkowej, z racji konstrukcji gdzie musimy ręcznie naciągnąć kurki, strzela się trochę wolniej, ale są strzelcy, którzy radzą sobie znakomicie z dubeltówkami kurkowymi.  

Bardziej angażując się w strzelania Westernowe, musimy pamiętać, że w epoce, dubeltówki nie posiadały możliwości wyrzucania łusek, tak wiec wyrzutniki łusek są zakazane. Tak zwane eject'ory czy "edżektory", należy wyłączyć jeśli jest taka opcja lub zmodyfikować, przez wyjęcie mechanizmu wyrzucania łusek po złamaniu. Zazwyczaj to prosta czynność do wykonania samemu, a jeśli nie, to każdy rusznikarz sobie z tym poradzi. 
Większość zawodników używa starej broni myśliwskiej, można taką dubeltówkę pozyskać w całkiem przyzwoitej cenie (powiedzmy 400-1000zł), wystarczy popytać w sklepach myśliwskich, gdzie zazwyczaj jest oferowana używana i komisowa broń myśliwska. Znakomicie sprawdzają się stare IŻ'e, Merkel'e itp.

Jeśli zamierzamy regularnie jeździć na zawody, możemy się pokusić o szerszą gamę przeróbek mechanicznych, znacznie usprawniających szybkie strzelanie, a na skróceniu luf kończąc, tworząc typowy "coach gun", czyli taką skrócona, poręczną dubeltówkę, zazwyczaj znajdującą się pod ręką woźnicy np. dyliżansu czy wozu pocztowego.
Strzelać możemy każdą amunicja śrutową, nie musi być mocna, wszak razimy tylko blachy lub popery, typowo wystarcza zwykła 24'ka i treningowa 21'ka. Ponieważ nie ma wyrzutników łusek, najlepiej sprawdzają się naboje z krótką skuwką mosiężną, wtedy łuski po otwarciu i potrząśnięciu bronią same wypadną. Naboje z dłuższą skuwką maja tendencje do klinowania się i trzeba im często pomagać przy rozładowaniu ręką, co niestety okupione jest stratą cennego czasu. 
Na zawodach, coraz częściej pojawiają się zawodnicy, którzy samodzielnie elaborują amunicję śrutową czarnym prochem, co niewątpliwie podnosi autentyczność historyczną, poprzez znaczne zadymienie otoczenia towarzyszące strzelaniu. 
 
Można używać tez strzelb śrutowych typu "pompka" oraz typu "lewarek", oczywiście wykonanych w drewnie a nie plastiku. Musimy jednak pamiętać, ze można je ładować na raz tylko dwoma nabojami, wiec po oddaniu dwóch strzałów musimy załadować ponownie też tylko dwoma nabojami. Zatem potencjalne zalety wynikające z bardziej pojemnego magazynka rurowego, nie mogą być i nie są w tej broni wykorzystywane.

A najlepiej i najefektywniej, to należało by wszystkiego dotknąć, obejrzeć i popróbować osobiście, poprzez pojawienie się na zawodach, do czego serdecznie zachęcamy.    
       
  https://forums.oneplus.net/attachments/c285ca6bb26d778363e9fde5019848f7-jpg.427897/   http://pop.h-cdn.co/assets/cm/15/05/54c805888aea6_-_tb_shotgunlead-de.jpg