Droga do wolności
Wrogiem naszego kraju jest ten co wprowadza reguły klas rasowych i dominacji prawa pod swoje ego.Inaczej ukryta dyktatura wszechwładzy.
Jest nim Lucyfer ukryty w ofiarach ludzkich których dobył podstępem do swej posługi.
To już nie z ludźmi wojujemy a zastępami zaświatów zbuntowanych aniołów.
Nie jest to walka zrozumiała dla tych co nie są zorientowani i nie kumają o co w tym piekle chodzi.
Oni mają siły ogromne i wielkie na nasze możliwości nie do zwyciężenia.
Żadne demonstracje,bunty,zawieruchy czy dogadywania i tym podobne ekscesy są dla nich tylko radochą.
Prawdziwą i przeogromną siłą człowieka jest i może być moc Boga prawdziwego.
W słowach to duch Prawdy który nas doprowadzi do całej prawdy i opowie nam o prawdzie tak że otworzą nam się oczy zrozumienia.
Oni tam nie pójdą gdyż Lucyfer im zawiązał język zrozumienia i tego dozgonnie pilnuje swoje ofiary. Tu jest ich śmierć o koniec egzystencji na tym padole
Polska stanie się fortecą i oazą poczęcia Nowego państwa
Dla tych co tego zaprawdę oczekują.Procesy świata idą i pójdą z planami Stwórcy a nie lucyfera.
On tylko może zbierać plewy i ogryzki które są skażone grzechem nie do naprawienia. Każde jego przekroczenie i wykroczenie jest jego porażką i unicestwieniem.
Bóg jest w Niebie - Ludzie prawi na ziemi lucyfer w środku ognia walki.
To nie on panem naszym ale my mamy być panami swych słabości.
Tak miało być od początku i tak stanie się na koniec zwycięstwa.
Bóg nie mówi niejasno do naszych rodziców ale o jasnym powrocie człowieka do swej zatraconej macierzy swego raju.
I to się rozgrywa na całej przestrzeni naszego życia o różnych procesach które służą tej samej misji.
Panowanie nad światem poddanym i oczyszczenie człowieka z ran zepsucia jakie się dokonało przy jego poczęciu.
Rekin oceanu
Mówić o Prawdzie
Nie brudzić się w pogardzie
W sumieniu się wyostrzyć
Jak tytan
Co wyniszcza
Złowieszcze
Zwątpienia i cienia mglistych
cierni w naszej duszy
Wstań pełen wiary
Podnieść swoje oblicze
Swej wolności
Do swego mesjasza
Co nas pouczał swej Prawdy
A duch nasz pod osłoną sumienia co nam
Wyostrzy nasz
Stwórca
Kto przeciwko nam
kto
Nam podłoży kłody
Sam się w nie
Zaplącze
Kto
wykopie doły
Sam w nie wpadnie
Kto w nas wyceluje miecz
sam się nim
przebije
Kto nas owinie okultyzmem
Lepiej by się nie narodził
Bóg jest jeden
Zwycięzca czasu i przestrzeni
Dając nam podobiznę siebie
Byśmy mogli się w nim zmienić.
Mówią to znaki
Na niebie wodzie i ziemi
Podnosząc głowę do góry
To nas czas
A inne Bogowie pójdą do cienia.