JEDNA ZE STRON GRUPY AdLiDeMoMo

Motto:
Niektóre słowa się nie szmacą.


Co to jest tSa i czym to się je?

Definicja:

  • T-Shirt-Art - to koszulka z wypisanym na niej hasłem, z którym utożsamia się jej właściciel (myśli podobnie; podoba mu się jej wzór graficzny; wyraża jego uczucia; uważa, że jest śmieszna).
  • tSa nie może być produktem masowym! Najcenniejsze są egzemplarze wykonane ręcznie lub maszynowo, a ilość jednego wzoru nie może przekraczać 50 sztuk.
  • Każda koszulka powinna mieć nadrukowaną pieczątkę z informacją: „Limited Edition” oraz inicjały pomysłodawcy i datę produkcji (zazwyczaj pieczątka znajduje się z tyłu, na lewym barku).



  • Hasło nie musi być wymyślone przez "nosiciela" koszulki; może to być parafraza lub cytat.
  • Ortodoksyjni twórcy i kolekcjonerzy uważają, że wzór koszulki tSa nie powinien zawierać obrazów (wyjątkiem są koszulki ze wzorem znaków drogowych i innych znaków ostrzegawczych, np.: „uwaga wysokie napięcie” (ale my nie jesteśmy ortodoksami).



Nieco historii:

[...] Początki tego odłamu sztuki ulicy (inni wolą twierdzić, że jest to podzwonne pop-artu) sięgają drugiej połowy lat sześćdziesiątych XX w.. Z niezbyt precyzyjnych źródeł wiadomo nam, że w „koszulkowej sztuce”, a raczej manifestacji haseł na t-shirtach, celowały przede wszystkim lewacko-rewolucyjne ugrupowania młodzieżowe. Pacyfistyczne slogany, hasła zaczerpnięte z "Czerwonej Książeczki" Mao, wizerunki bandyty - towarzysza Che Gevary, Lenina, oraz anarchisty Trockiego - to tylko nieliczne przykłady t-shirt-art.

Również w tym samym czasie, niemal natychmiast, pomysł nadruków na koszulkach podchwycił biznes muzyczny. Świat zalały sitodruki i fotodruki gwiazd rocka. Niestety, cała idea t-shirt-art została pominięta: hasła zlikwidowano i poprzestano jedynie na wizerunkach. Najlepszy z nich i niepowtarzalny to oczywiście portret J. Hendrixa (ale i wizerunki Morissona również nie były złe, natomiast obrazki KISS były totalnym kiczem).

Ponowny rozkwit tSa to era punk. Sztandarowe "No future!", "Oj!", "Heute Norm, Morgen Tod" - to tylko nieliczne przykłady z setek ciekawych propozycji. Punk powróciło do źródeł tSa. Ci, którzy utożsamiali się z tym ruchem, bojkotowali masową produkcję nadrukowanego śmiecia. Koszulki wykonywane były ręcznie (pojedyncze egz.) lub w bardzo niskich nakładach (max 50 sztuk).

Potem nastała era New Wave :-(. W tym czasie t-shirt-art osiągnęła szczyty kiczu i bezguścia. Romantyczne bzdety, głupawe wierszyki á la rymy częstochowskie - to spadek po nowofalowacach i noworomantykach.

Przełom wieków, to "zabawa" twórców tSa w politykę (nie tylko u nas). Prym wiodły hasła przeciwników globalizacji, hasła ekologiczne, libertiańskie oraz dość jednoznaczne określenia na temat tego, co się myśli o politykach i polityce. Szkoda, że te zbyt ogólnikowe slogany - tak naprawdę - nic nie wnosiły (i nadal nic nie wnoszą) i nie mają nic wspólnego z indywidualnością.

Zdaję sobie sprawę, że przedstawiona historia tSa jest bardzo ogólnikowa (ale kto miałby ochotę czytać więcej?). Wielu z Was mogłoby jeszcze bardzo dużo dopowiedzieć oraz wytknąć, że nie ma tu mowy o tSa anarchistycznej, postmodernistycznej, muzyczno-poetyckiej itd... Można wymieniać i wymieniać, ale nie chodzi o to. W tym wszystkim ważne jest przesłanie:
ZAMANIFESTUJ SWÓJ INDYWIDUALIZM.


Powyższe napisał zaprzyjaźniony koszulkomaniak - JoteM.
Tekst ten jest na tyle dobry, że nie ma sensu nic dodawać, A.L.
(Ale jeżeli bardzo chcesz uzupełnić ten wstępniak, to napisz do mnie e-maila lub wrzuć komentarz)