Strona Główna‎ > ‎

Wspomnienia


Czuwanie na Jasnej Górze 2016

opublikowane: 8 mar 2016, 09:10 przez Ania Bartczak   [ zaktualizowane 8 mar 2016, 09:10 ]


Tegoroczne XIX już Czuwanie Rodziny Szensztackiej na Jasnej Górze odbyło się 5/6 marca 2016 r. pod hasłem „Przejdź w nas przez nasze czasy”.


Z naszej Archidiecezji Gdańskiej wraz z s. M. Aliną i s. M. Edytą autokarem udały się 44 osoby oraz kilka osób samochodem prywatnym. Program rozpoczął się już o godz.17.oo w auli Ks. Kordeckiego impulsem na temat 1050 rocznicy Chrztu Polski, a nasze przymierze. W auli także dokonaliśmy odnowienia przyrzeczeń chrztu świętego. Natomiast młodzież przygotowała prezentacje na temat organizacji Światowych Dni Młodzieży w Krakowie oraz Spotkanie Młodzieży w Świdrze i Józefowie oraz zachęciła do modlitewnego i finansowego wsparcia tegoż dzieła.


W drodze powrotnej uczestnicy dzielili się swoimi przeżyciami, które skrzętnie zanotowała s. M. Alina i za przyzwoleniem poszczególnych osób przekazujemy je na stronę internetową.

S. M. Alina dodając uczestnikom pielgrzymki odwagi do dzielenia się przeżyciami sama dała ich początek zwracając uwagę na zawarte treści w całym programie, który ukierunkowywał nas na bycie dobrym i świętym narzędziem w ręku Matki Bożej. Siły do stawania się odbiciem Matki Bożej czerpiemy z osobowych kontaktów z Maryją, z modlitwy prowadzącej do zjednoczenia z Bogiem i z drugim człowiekiem oraz z poważnego traktowania duchowości szensztackiej. Osoby dające świadectwo bycia narzędziem w ręku Matki Bożej pokazały, że jest możliwe, aby Ona się nami mogła owocnie posługiwać. Nade wszystko pokazały, że większym szczęściem jest dawanie, niźli branie. Bycie do dyspozycji Matki Bożej oraz całkowite oderwanie się od siebie wnosiło w życie tychże osób wiele radości oraz ściągało wielkie błogosławieństwo w ich życiu osobistym jak i tych, do których ich Boża Opatrzność posyłała.

Pani Wioletta, która uczestniczyła w czuwaniu pierwszy raz bardzo marzyła o tym, aby być u Matki Bożej. Ponieważ nikt z rodziny nie mógł pojechać więc pomimo ciężkiej choroby od razu zdecydowała, że pojedzie. Miała wrażenia, iż po podjęciu decyzji w jakimś stopniu dolegliwości ustąpiły. "Byłam bardzo szczęśliwa, że przyjechałam do Matki Bożej, do której co roku idę pieszo z Gdyni. Powróciły uczucia z pieszej pielgrzymki oraz poczułam się przed Matką Bożą malutkim dzieckiem" – dodała ze wzruszeniem.

Pani Ewa również bardzo zadowolona z przeżyć podczas nocnego czuwania na Jasnej Górze, chociaż przed wyjazdem miała wiele kłopotów i trudności do pokonania. Miała wrażenie, iż sama Matka Boża upominała się o Nią. Kazania, świadectwa utwierdziły Ją, że jest na dobrej drodze. Pani Ewa z pewnym żalem powiedziała „szkoda że nie jestem siostrą zakonną o tym marzyłam 15 lat temu”, ale zaraz dodała jednak świadectwa uświadomiły mi, iż każdy może być narzędziem w ręku Matki Bożej i to niekoniecznie jako siostra zakonna.

Pan Jarosław powiedział, że właściwie z przyczyn obiektywnych miał nie pojechać na tegoroczne nocne czuwanie. "Udało się i nie żałuję! Podjęta decyzja zaowocowała. Bardzo podobały mi się świadectwa Joachima, Joanny oraz naszej przedstawicielki Ani. Mocno zapadły mi sercu osobiste refleksje przed Najświętszym Sakramentem oraz rozesłanie z błogosławieństwem."

Pani Monika bardzo cieszyła się, że mogła pojechać do Matki Bożej, ponieważ u Niej bardzo dobrze się czuje i zostaje zawsze na mocy przymierza obdarowaną obfitością łask, które są Jej potrzebne na cały rok. Bardzo poruszyły Ją świadectwa ukazujące konkretne działania poszczególnych osób jako narzędzia w ręku Matki Bożej. Były one prawdziwe i chyba dlatego tak porywające. Także konferencja Pani Magdaleny na temat przymiotów naszego oddania się Maryi jako narzędzie była bardzo głęboka, poruszająca ważne sprawy naszego życia duchowego. Konferencja była bardzo dobrze przygotowana i podana w przystępny, zrozumiały sposób. Bardzo dobrze, że była przeplatana pięknym śpiewem młodzieży szensztackiej. "Lubię śpiewać - podkreśliła P. Monika i śpiew pomagał mi się modlić."

Pani Bronia była na nocnym czuwaniu razem z mężem i także zaznacza, iż mieli nie jechać, ale bardzo cieszą się, że udało się pokonać trudności i nie żałują czasu spędzonego u Matki Bożej. Jasna Góra, to miejsce szczególne i umiłowane dla nich od młodości. "Bardzo podobała mi się Godzina Miłosierdzia, podczas której zespół muzyczny z Bydgoszczy przybliżył w bardzo konkretny i przystępny sposób uczynki miłosierne co do duszy i co do ciała."

 S. M. Edyta kontynuując wypowiedź p. Broni podkreśliła, iż rozważania na temat uczynków miłosierdzia wspaniale zostały przełożone na codzienność życia. "Zostało poruszonych wiele praktycznych spraw, o których często zapominamy, albo próbujemy się usprawiedliwiać. Wiele refleksji bardzo cennych i głębokich zrodziło się podczas konferencji na temat narzędzia w ręku Matki Bożej, podczas której można było zweryfikować naszą dyspozycyjność i oderwanie się od siebie."

Pan Zbyszek zauważył, iż w podawanych świadectwach Matka Boża sama przynaglała swoje narzędzia do działań apostolskich, ale najpierw poszczególne osoby doświadczały niejako spojrzenia Maryi Jej miłości oraz osobowego kontaktu z Nią.
Pani Beata w swojej przeszłości miała problem w relacji z Matką Bożą, ale zawsze tęskniła za Nią i podziwiała papieża J.P. II mówiąc „cóż On takiego widzi w Maryi, że powtarza Totus Tuus?” Jednak Matka Boża sama upomniała się o Nią przez Ks. Proboszcza, który dał Jej ulotkę na temat I sobót miesiąca, po czym dostrzegła bliskość Matki Bożej i zawarła z Nią przymierze miłości. "Już nie muszę zazdrościć innym bliskości z Matką Bożą. Czuję się przez Nią również bardzo kochana i chcę być Jej narzędziem."
 
Pani Jola powiedziała, że wyjazd do Częstochowy jest wpisany w ich rodzinny kalendarz. Pomimo, iż Sara oczekuje w tych dniach narodzin dziecka, to jednak uważała, że większym pożytkiem będzie być w tym czasie na modlitwie właśnie w jej intencjach. Jola była zdziwiona skąd po wcześniejszej nieprzespanej nocy miała tyle sił do czuwania podczas kolejnej nocy u stóp Matki Bożej. Doświadczam, że Matka Boża o wszystko się troszczy. Nawiązując do świadectw, które są dzieleniem się życiem, podkreśliła, iż wiele osób w usłyszanych świadectwach odnajdywało siebie i przeżywa p
odobne sytuacje. Pani Jola była zachwycona konferencją p. Magdaleny, Godziną Miłosierdzia oraz bardzo dotykała jej serca Adoracja Najświętszego Sakramentu przygotowana przez nasze Siostry z gałęzi kontemplacyjnej. To było osobowe spotkanie z Matką Bożą, a przez Nią z Trójjedynym Bogiem. Z mocą podkreśla Pani Jola, że Częstochowa zawsze ma dla Niej wielkie znaczenie. "Tu podejmowałam ważne decyzje życiowe i dlatego to miejsce jest dla mnie szczególnie ważne. W tym miejscu w duchowej stolicy narodu mogłam się spotkać z wieloma przyjaciółmi, z przedstawicielami całej Rodziny Szensztackiej, z którymi mogłam choć krótko porozmawiać, przywitać, przytulić się." Pani Jola wyraziła wielką wdzięczność wobec tych, którzy podjęli trud pielgrzymowania, za cierpliwość i wyrozumiałość, za zdyscyplinowanie grupy, punktualność, życzliwość i miłą rodzinną atmosferę.

Rekolekcje SMŻ

opublikowane: 17 lut 2016, 03:15 przez Ania Bartczak

SMŻ z Trójmiasta w dniach od 6 do 8 listopada 2015 r. spędzała czas w Józefowie na swoich corocznych rekolekcjach. W cieniu sanktuarium Syjonu modliłyśmy się, słuchałyśmy ciekawych wykładów siostry Edyty, śpiewałyśmy i oczywiście fantastycznie spędzałyśmy razem czas na rozmowach i zabawach. 

W trakcie skupienia mogłyśmy wysłuchać przemówienia ks. Kardynała Wyszyńskiego do dziewcząt polskich z 1956 r. – „Twój posag-Twoje serce”, które jest nadal aktualne w dzisiejszych czasach. Mówi ono o wysiłku i zadaniach, które stoją przed dziewczynami, aby ustrzec swoje serce, zachować czystość i godność. Rozmawiałyśmy również o kształtowaniu mocnych charakterów i wyrastaniu z niektórych dziecięcych zachowań na podstawie Aktu Przedzałożycielskiego o. Józefa Kentenicha. Zastanawiałyśmy się nad postanowieniem, które pomoże nam nauczyć się żyć według mocnych i jasno postawionych zasad i wyrosnąć z dziecięcych butów. Wysłuchałyśmy również historii siostry Petry o życiu obok Ojca Założyciela, który był dla niej wychowawcą i o tym jak ciężko w dzisiejszych czasach o mocne charaktery. 

W trakcie naszych rekolekcji nie mogło zabraknąć adoracji wypełnionej modlitwą, śpiewem i odnowieniem Przymierza Miłości z MTA. Po dniu wypełnionym rozwojem osobistym zebrałyśmy się, by w uroczystej atmosferze obejrzeć koncert i spędzić razem ostatni wieczór przed niedzielnym rozjazdem do domów. 

Ten wartościowy czas zakończyłyśmy mszą świętą w Sanktuarium Wierności w Świdrze i z naładowanymi akumulatorami ruszyłyśmy do naszych codziennych wyzwań w szkole i na uczelni. Każda z nas na pewno będzie jeszcze wiele razy wracać myślami do tego listopadowego weekendu i dziękować Maryi za obecność na tych rekolekcjach.



relacja i zdjęcia: Małgosia Andrzejkowicz

1 maja - pielgrzymka do Królowej Radosnej Nadziei

opublikowane: 18 maj 2015, 04:03 przez Ania Bartczak   [ zaktualizowane 18 maj 2015, 04:06 ]


Wspomnienie z Szensztat

opublikowane: 24 mar 2015, 13:45 przez Ania Bartczak

Film Wojtka wyświetlony podczas czuwania na Jasnej Górze pozwala nam jeszcze raz przenieść się do wielkiego świętowania 100-lecia Przymierza Miłości w Szensztat.

JasnaGora2015.mp4


Spotkanie adwentowe - 6 grudnia 2014 r.

opublikowane: 7 sty 2015, 13:07 przez Ania Bartczak   [ zaktualizowane 18 maj 2015, 03:50 ]

Ze strony mlodziez.szensztat.pl

Szóstego grudnia Ruch Szensztacki archidiecezji grańskiej spotkał się jak co roku na czuwaniu adwentowym. Posłuchaliśmy relacji z wydarzeń, które miały miejsce w naszej diecezji lub były z nią związane w minionym roku:

- Koronacja MTA na Królową Radosnej Nadziei
- Wyjazd Szensztackiej Młodzieży Żeńskiej z naszej diecezji do Schoenstatt w lipcu
- Pielgrzymka jubileuszowa do Schoenstatt i Rzymu

W międzyczasie odbywała się loteria fantowa przygotowywana przez SMŻ, która zakończyła się wielkim sukcesem.


Wysłuchaliśmy relacji Oskara z Fackellauf, a także świadectwa Sary i impulsu o. Wojciecha Grocha. Do najmłodszych przyszedł św. Mikołaj, który przyniósł prezenty również nam.


W związku z tym, że zmienił się zarząd SMŻ, ustępującym dziewczętom pogratulowałyśmy, a ich zmienniczkom życzyłyśmy owocnej pracy na nowych stanowiskach.


Na koniec udaliśmy się na wspólną Eucharystię, na której zostały ogłoszone wyniki wyborów nowych Animatorów Diecezjalnych w naszej archidiecezji.


W czasie adwentu życzymy, abyśmy w każdym dniu byli przygotowani na przyjście Pana! Owocnego adwentu! :)



Weekend dla kobiet

opublikowane: 18 lis 2014, 10:54 przez Ania Bartczak   [ zaktualizowane 18 lis 2014, 11:00 ]

W dniach 14 i 15 listopada odbył się pierwszy otwarty „weekend kobiet” . Koronka do Bożego Miłosierdzia oraz msza św. w parafii pw. Zesłania Ducha Św. w Sopocie rozpoczęły nasze spotkanie. Następnie był wspólny stół, na którym znalazło się to co przywiozłyśmy ze sobą z naszych domów. Po zrobieniu porządku po kolacji zasiadłyśmy w kręgu i, ponieważ nie wszystkie się znałyśmy, każda z pań powiedziała kilka słów o sobie.

Pomysł i plan na „weekend kobiet”realizowała Marta. Zaproponowała nam zabawę, grę, w której odgadywałyśmy słowa, tworzyłyśmy rymy, rozpoznawałyśmy znane postacie i musiałyśmy przekazać informacje za pomocą gestów. Wspaniale się bawiłyśmy. Późną wieczorową porą przyszedł czas na relaks. Pomogła nam w tym specjalistka od makijażu. Dla każdej z nas dobrała specjalną maseczkę na 
twarz. Po krótkiej wymianie myśli i spostrzeżeń udałyśmy się na zasłużony odpoczynek.

Sobotę rozpoczęłyśmy o godz.9.00 modlitwą poranną w kaplicy domu rekolekcyjnego księży misjonarzy, a potem udałyśmy się na śniadanie.

Od początku towarzyszyła nam SM. Edyta. W prezentacji, którą przygotowała zabrała nas w podróż. W podróży tej zastanawiałyśmy się nad godnością kobiety, nad misją jaką ma do spełnienia, co zasłania jej obraz Boga i jakimi sposobami szatan atakuje jej serce. Po krótkiej medytacji i smacznym obiedzie wybrałyśmy się na spacer z trenerką nordic walkingu. Każda z nas dostała kijki i po szkoleniu i rozgrzewce pomaszerowałyśmy w głąb parku krajobrazowego. Byłyśmy bardzo zadowolone i odprężone po trzygodzinnej wędrówce. Po prostu super.

Miałyśmy jeszcze sposobność skorzystania z wiedzy dietetyczki, która zapoznawała nas z tajnikami zdrowego żywienia. To również było ciekawe.

Nasz „weekend kobiet” pomału dobiegał końca. Żegnałyśmy się z nadzieją na następne spotkanie, którego termin ustaliłyśmy wstępnie na 21-22.02.2015r. Zachęcam i zapraszam inne panie do udziału.

Wszelkie pytania dotyczące „weekendu kobiet” prosimy kierować na adres mailowy <weekendkobiet@gmail.com> 

zadowolona uczestniczka
Renata Andrzejkowicz

16.11.2014r.

100 lecie w Schoenstatt

opublikowane: 30 paź 2014, 13:10 przez Ania Bartczak   [ zaktualizowane 30 paź 2014, 13:17 ]

W uroczystości 100 lecia obchodzonego w Szensztat wzięła udział grupa członków Archidiecezji Gdańskiej w liczbie 43 osób, w tym 3 kapłanów: Ks. Proboszcz Krzysztof Czaja, Ks. Proboszcz Wiesław Srogosz, Ojciec Wojciech Groch oraz s. M. Alina. W Bydgoszczy dosiadło do naszego autokaru jeszcze 11 osób. Stanowiliśmy więc pokaźną grupę radosnych i szczęśliwych pielgrzymów.

   

Radość dzielenia się przeżyciami pragnę ująć w trzech aspektach:

  1. Radość ciała

  2. Radość serca

  3. Radość ducha


Ad. 1. Radość ciała, do którego należą oczy dzielących się przeżyciami nie miała końca. W drodze powrotnej przez 4 godziny mikrofon przechodził z rąk do rąk, by dziękować i dzielić się radością przeżyć jubileuszowych. Wielu zwróciło uwagę na przepiękne widoki ponad 12 tysięcznej rzeszy ludzi uśmiechającej się do siebie, tworzących jedną wielką Międzynarodową Rodzinę skupioną wokół MTA i Ojca Założyciela oraz  wiwatujących flagami z ponad 60 krajów. Wzruszającym widokiem było przybycie Matki Bożej z Prasanktuarium do amfiteatru. Dwunastu kleryków wniosło Matkę Bożą na tronie w procesyjnym orszaku. Wszyscy spontanicznie powstali zaczęli klaskać, niektórzy ze wzruszenia płakali, dzieci sypały płatki róż, 100 chłopaków szensztackiej młodzieży męskiej biorących udział w 9 dniowej  sztafecie z Włoch Valle di Pompei do Szensztatu,  wbiegło z zapaloną pochodnią, a potem 100 dziewczynek ze szkoły Szensztackich Sióstr Maryi przyniosło Matce Bożej 100 wiązanek kwiatów, które zostały pięknie ułożone wokół tronu i  były wyrazem naszej wdzięczności za 100 lat przymierza miłości z MTA. Wielki telebim umożliwiał oglądanie tego, co miało miejsce w Prasanktuarium, między innymi umieszczenie symbolu Oka Ojca, a także dokładnego przeżywania tego, co działo się podczas 4 dniowego świętowania Jubileuszu. Gdy zapadał zmierzch mnóstwo reflektorów rozświetlało miejsce spotkania, a także droga na górę była wspaniale oświetlona przy pomocy ustawionych na tę okoliczność regregatorów.



    W radości brały udział nasze ręce klaszczące na widok przepięknych fajerwerków układających się w przeróżne symbole na niebie.

    Niesamowitym wrażeniem były olbrzymie namioty spotkań, a szczególnie ten za kościołem Trójcy Przenajświętszej, gdzie spożywanie posiłków przypominało ucztę niebiańską. Solidny biały namiot z podłogą i stolikami nakrytymi białymi obrusikami, a na każdym mały stroiczek oraz  siedzące  miejsca wskazywały na wielki perfekcjonizm organizacyjny, który pozwalał na piękne przeżywanie wielkich wydarzeń i treści.

    Radością ciała była wspaniała słoneczna pogoda oraz wyposażenie pakietu, w którym nie brakowało nawet podkładki na ławkę, aby się nie przeziębić oraz pelerynki przeciw deszczowej, a także dla ozdoby i podkreślenia więzi wspólnotowej szalików i znaczków jubileuszowych.

    Z dziedziny radości ciała jakim są nasze uszy, wielkim uznaniem darzymy Międzynarodową orkiestrę, która od kilku miesięcy spotykała się na próbach i wykonywała śpiewy znane i lubiane w Międzynarodowej Rodzinie Szensztackiej.

Na wysokim poziomie były przygotowane prezentacje, teatr cieni, tańce, wystrój wszystkich miejsc, w których się spotykaliśmy, droga wiodąca do Prasanktuarium oraz samo Prasanktuarium z wielkim wieńcem z róż i możliwość swobodnego nawiedzania go dzięki dobrej organizacji i czuwania nad kierunkiem ruchu.

    W duchu ascezy organicznej, gdzie łaska buduje na naturze z wielkim apetytem spożywaliśmy ciepłe posiłki, bardzo sprawnie wydawane w namiocie dla ponad 12 tysięcy uczestników. Trzeba także dodać, iż obsługa wolontariuszy, których było chyba ok. 2 tysięcy była profesjonalna, wielkoduszna i bardzo sympatyczna.

    Jeden z naszych kapłanów powiedział, iż jest zauroczony entuzjazmem i młodością ducha. Wszyscy byli radośni mimo nieprzespanych nocy i zmęczenia. Pozdrawiali się wzajemnie jakby się od 100 lat znali. W oczekiwaniu na podstawienie autokaru pełni radości śpiewali i nie okazując zniecierpliwienia.

    Dla osób z dolegliwościami zdrowotnymi podstawione były autobusy wjeżdżające na Górę , z których można było korzystać bezpłatnie. W ten sposób każdy mógł dotrzeć do Grobu Ojca i miejsca spotkania z Nim oraz do namiotu z posiłkami.

    Radością ciała był także wspaniały hotel w Bad Ems oraz kolacja integracyjna w dzień przyjazdu jako dar i niespodzianka od organizatorów naszej pielgrzymki.



Ad. 2. Radość serca, która wypływała z głębi przeżyć wielkiej wspólnoty Międzynarodowej Rodziny Szensztackiej emanowała na wszystkich uczestników oraz ludzi spotkanych w miejscach naszego noclegu. Wspólnota więzi otwierała serca wielu różnych narodowości. Wyrazem zewnętrznym radości serca była postawa wzajemnej pomocy, dzielenie się posiłkami z młodymi, którzy nie posiadali pakietu na niektóre posiłki, pomoc w odnajdywaniu się, tłumaczenie na język ojczysty i rozumienie wszystkich przemówień dzięki otrzymanym książkom pielgrzyma. Radością serca były dary otrzymane z rąk wolontariuszy rożnych narodowości, między innymi z Chile cukiereczki, z Niemiec krzyże Jedności i wiele innych drobnych wymian gadżetowych, sprawiających radość serca. Pięknym darem serca Polskich Pań Szensztatu było ofiarowanie na Jubileusz 100 lecia 40 tysięcy komunikantów. Wszyscy byli sobie bliscy, bowiem łączył nas duch przymierza miłości i ten sam Założyciel Ojciec Józef Kentenich.

Radością naszych serc były także świadectwa wolontariuszy z szensztackich wspólnot młodzieżowych. Oni to, inspirowali nas na nowo do gorliwego życia w duchu przymierza miłości z MTA. W Szensztacie czuliśmy się jak w domu. Uroczyste powitania przez prezenterów, przez Przewodniczącego Prezydium Generalnego Międzynarodowego Ruchu Szensztackiego Ojca Heinricha Waltera oraz  Pana Starostę dr Alexsandra Saftig i Wójta Gminy Valendar Pana Freda Pretz były ciepłym serdecznym akcentem opromienionym radością i życzliwością.



Ad. 3. Radość ducha zawdzięczaliśmy otwartości na łaski płynące z przymierza miłości oraz dzięki codziennej Eucharystii i bogactwu przeżyć osobistych na świętych miejscach Szensztatu. Radość ducha miała swoje źródło w odnowieniu przymierza miłości z MTA, kiedy to jednym głosem, każdy w swoim języku, głośno i z głębokim przejęciem pełni świadomości historycznego wejścia w nowe stulecie wypowiedziełiśmy słowa modlitwy. Tajemnicą radości ducha były nasze czyste serca, nasze dążenia do ideałów oraz staranne wcześniejsze przygotowania do Jubileuszu i wkłady do kapitału łask. Wydaje się, iż wszyscy przystąpili do Komunii św. a w ten sposób tworzyliśmy „Żywe Sanktuarium”.

    Radości ducha, jak wielu to podkreślało, nie sposób wyrazić słowami. Wszystkie głębokie przeżycia osobiste pozostaną ostatecznie naszą tajemnicą. Zapał ogarnął nasze serca. Wielu podkreślało, że żadne pieniądze nie zastąpią bogactwa przeżyć i warto było oszczędzać, zrezygnować z innych przyjemności, a nawet pewna rodzina budując dom i wychowując trzech synów uczących się jeszcze z odwagą zaryzykowała podejmując trud pielgrzymowania i ciesząc się tym faktem.

Grupa Rodzin z Gdańska- Kowale ze wzruszenia i szczęścia nie mogła wprost opisać radości płynącej z faktu zawarcia przymierza miłości w Szensztat w Sanktuarium Rodzin. Ufali, że to Boża Opatrzność sprawiła, iż w Roku Jubileuszowym mogą zawierać przymierze w samym sercu Szensztatu, że ich imiona zostały zapisane w zwoju przymierza i złożone w Prasanktuarium. Cieszyliśmy się wszyscy umiejętnością świętowania, bycia razem. Odczuwaliśmy siłę więzi narodowej, gdy jako Rodzina Szensztacka z Polski siedzieliśmy w amfiteatrze razem. Radość dzielona była podwójną radością. Wiwatowaliśmy na cześć naszej Ukochanej Matki i Królowej z Szensztatu i towarzyszyła nam radość ducha i szczęście z faktu przynależności do wielkiej Międzynarodowej Rodziny Szensztackiej, z tak bogatą duchowością i misją dla Kościoła i świata. Widok dużej ilości młodzieży napełniał nasze serca nadzieją, iż Ruch Szensztacki  ma przyszłość i cieszy się rozwojem. Zobaczyć potęgę Ruchu, to zobaczyć błogosławieństwo i owoce, które miały skromne początki przed stu laty.


    Wielkie słowa uznania i wdzięczności wobec organizatorów naszej Jubileuszowej pielgrzymki do Szensztat;

Państwu Dorocie i Wojciechowi Radziun

Państwu Renacie i Grzegorzowi Wolender

z całego serca dziękuję w imieniu wszystkich uczestników. Przygotowanie do wyjazdu wymagało wielu ofiar, załatwień, telefonów, rozmów zachęceń do wyjazdu, zbierania opłat, ustaleń w sprawach noclegowych, załatwień jak najtańszych pakietów, rozlokowania w autokarze jak i w hotelu oraz wielu, wielu spraw o których nawet nie wiemy. Z pewnością kapitał łask się przelewał i spłynie obficie do Waszych serc. Niech Trzykroć Przedziwna cudownie  Wam wynagrodzi zmęczenie trud i poświęcenie, jakie znosiliście dla naszego wspólnego dobra i radości świętowania Jubileuszu 100 lecia.


    Zjednoczona w duchu COR UNUM IN PATRE serdecznie pozdrawia                               
                                                    
s.M.Alina

-----------------------------------------------------------------------

Zdjęcia Jacka do obejrzenia:
https://plus.google.com/photos/102108595147550404613/albums/6073704940944606625?authkey=CPC0l8XnwKb-Cg

Zdjęcia z oficjalnej strony Biura 2014:
Wigilia 17.10.2014: https://www.flickr.com/photos/sico2014/sets/72157648813881262/
Msza 18.10.2014: http://schoenstatt2014.org/index.php/download_file/view/947/2360/2282/
Odnowienie Przymierza 18.10.2014: http://schoenstatt2014.org/index.php/download_file/view/946/2360/2282/

Na stronie http://schoenstatt2014.org/de/texte-fotos-und-videos-vom-jubilaum/ można obejrzeć również relacje video z uroczystości.

18 października 2014 r. w Trójmieście

opublikowane: 26 paź 2014, 05:13 przez Ania Bartczak   [ zaktualizowane 11 lis 2014, 12:46 ]

Wpisała Gosia Andrzejkowicz

Niestety nikt z nas poza Dominiką i Oskarem nie mógł uczestniczyć w obchodach Jubileuszu w Szensztat, dlatego postanowiliśmy zorganizować obchody dla nas i całego Ruchu, który pozostał w Trójmieście.

Wszystko rozpoczęło się o godzinie 16:00 uroczystym przywitaniem wszystkich przybyłych przez naszą konferansjerkę - Michalinę. Była nauka Hymnu Jubileuszowego i radosny śpiew innych pieśni. O 16:30 był wygłoszony krótki impuls, którego tematem było - 100-lecie Ruchu, my jako generacja założycielska: [klik], po którym przeszliśmy do pisania listów do Ojca Kentenicha. O 17:00 został wystawiony Najświętszy Sakrament, przy którym o 17:30 włączyliśmy się w różaniec. O 18:00 uczestniczyliśmy w parafialnej mszy św., w której braliśmy aktywny udział poprzez śpiew, czytania, modlitwę wiernych i dary. Pod koniec mszy św. miała miejsce Modlitwa Zawierzenia, po której uroczyście odśpiewaliśmy Hymn Jubileuszowy. Po skończonej Eucharystii na odwrocie Modlitwy Zawierzenia każdy złożył swój podpis jako symbol wpisania się w nowe stulecie i podjęcia trudu posłannictwa Szensztatu. Kartka w kopercie została zamieszczona za obrazem Królowej Radosnej Nadziei.

Po wspólnym pamiątkowym zdjęciu wyszliśmy na zewnątrz uroczyście spalić nasze listy do Ojca i wkłady do kapitału łask. Nieustannie towarzyszył nam radosny śpiew!
Po wszystkim udaliśmy się na pyszny tort Jubileuszowy, herbatę, kawę, ciasto, kanapki i wspólne miłe rozmowy.
Nie można tego oczywiście porównać do tego co działo się w Szensztat, ale cieszymy się, że chociaż tak udało nam się uczcić tą ważną dla nas wszystkich uroczystość!
A tutaj trochę zdjęć z naszego świętowania: [klik]

Pozdrawiamy w nowym 100-leciu!

Tam na Górze stoi mały dom...

opublikowane: 16 cze 2014, 03:42 przez Ania Bartczak   [ zaktualizowane 24 lis 2014, 07:34 ]

Stacja jubieluszowa - KORONACJA

opublikowane: 2 cze 2014, 05:44 przez Ania Bartczak   [ zaktualizowane 2 cze 2014, 05:44 ]

26 maja 2014 r. odbyła się STACJA JUBILEUSZOWA Ruchu Szensztackiego Archidiecezji Gdańskiej i koronacja MTA na Królową Radosnej Nadziei w Gdyni-Karwinach.

Już w sobotę, 24 maja, rozpoczęło się triduum przed uroczystością koronacji obrazu MTA w parafii św. Jadwigi Królowej w Gdyni-Karwiny. Duchowe czuwanie oraz Eucharystia pod przewodnictwem Księdza Krzysztofa Czai, proboszcza sąsiedniej parafii rozpoczęła uroczystości koronacyjne. W homilii ksiądz Krzysztof przywołał teksty nowenny, która przygotowywała wszystkich duchowo zaangażowanych do koronacji.

W niedzielę, 25 maja, podczas wszystkich Mszy Świętych, ojcowie szensztaccy (o. Mirosław i o. Wojciech) głosili okolicznościowe kazania. Dzięki nim wielu parafian po raz pierwszy usłyszało coś więcej o Ruchu Szensztackim oraz o obrazie MTA, który już 10 lat wisi w prezbiterium dolnej kaplicy kościoła. W homiliach opowiadali również o symbolice korony. W oprawę liturgiczną poszczególnych mszy świętych zaangażowaniu byli członkowie grup ligowych i związkowych z całego Trójmiasta. Przez całą niedzielę kościół św. Jadwigi Królowej żył Szensztatem.

W poniedziałek, 26 maja 2014 r., Ksiądz Proboszcz Marek Adamczyk podczas uroczystej Eucharystii poświęcił koronę dla Królowej Radosnej Nadziei i ukoronował nią obraz MTA.

Na jubileuszowe świętowanie przybyli członkowie i sympatycy Ruchu Szensztackiego - rodziny, matki, młodzież, dzieci, goście z kraju (delegacja z Bydgoszczy) i za granicy (o. Marian ze Szwajcarii oraz pp. Marina i Andriej z Moskwy). Nie zabrakło naszych drogich ojców szensztackich (o. Arkadiusza, o. Mirosława i o. Wojciecha), księży proboszczów parafii, w których działają grupy ligowe (z Rotmanki, z Kowal i ze Złotej Karczmy) oraz czcigodnych Sióstr Maryi. Bardzo liczną grupę stanowili członkowie Kręgów Matki Bożej Pielgrzymującej z kilku parafii naszej Archidiecezji.

Mszy Świętej przewodniczył Ksiądz Proboszcz, natomiast homilię wygłosił o. Wojciech Groch, duchowy opiekun Rodziny Szensztackiej w Archidiecezji Gdańskiej. Kaznodzieja w oparciu o historię życia Gosi, która na spotkaniu klasowym opowiedziała o swojej tragedii rodzinnej, o porzuceniu przez męża i samotnym wychowaniu dzieci, wplótł myśl o nadziei. Życie, które często wygląda zupełnie inaczej niż sobie wyobrażamy każe nam mierzyć się z własną słabością. Potrzebujemy nadziei, która jest w Bogu. Znakiem tej nadziei, jaką daje Bóg jest Maryja, dana nam przez Jezusa za Matkę, która wspiera wczorajszego, dzisiejszego i jutrzejszego człowieka – mówił o. Wojciech. Królowa Radosnej Nadziei chce być blisko swoich dzieci, w centrum ich życia, by przychodzić im z pomocą. O. Kentenich idącym na front sodalisom nie dał karabinów, ale uczył miłości do Maryi i dążenia do świętości. Byli żołnierzami walczącymi o życie wieczne. Wystarczyło to, co powiedział im o. Założyciel. W I Akcie Założycielskim Maryja wzywa: Udowodnijcie mi, że mnie prawdziwie kochacie. Udowodnijcie to dzisiaj, teraz. Mam udowodnić to w takiej okoliczności, w jakiej się znajduję, tu gdzie jestem. Wspomniana Gosia była bohaterką, bo miała w sercu nadzieje. Dlatego Maryi podajemy koronę ....

Wszyscy obecni jednym głosem odmówili modlitwę koronacyjną, oddając się Maryi, Królowej Radosnej Nadziei. „Wdzięczni za Twoją opiekę i działanie w naszych Sanktuariach Domowych obieramy Cię Królową Radosnej Nadziei i prosimy, byś z tego miejsca posyłała nas, jako swoje narzędzia z przesłaniem radosnej nadziei do naszych rodzin i środowisk. (…) Uczyń nas owocnym zaczynem nowej ewangelizacji w Kościele lokalnym. Maryjo, Ty uczysz nas czym jest radość i nadzieja w codziennym życiu. Cnoty te chcemy uczynić naszą postawą w chwilach radosnych i trudnych, a szczególnie wówczas, gdy doświadczymy cierpienia. Z królewską godnością, jak Ty chcemy przyjmować wszystkie doświadczenia życia i przeżywać je w duchu przymierza miłości.”

Przedstawiciele poszczególnych stanów (Instytutu Sióstr, Ligii Rodzin i Matek, Związku Rodzin, Młodzieży Żeńskiej i Męskiej, Kręgów MTA Pielgrzymującej oraz Apostołów Maryi) przynieśli w hołdzie Królowej czerwone róże. W darach przyniesiono do ołtarza księgę koronacyjną, w której przez dziewięć miesięcy peregrynacji korony, członkowie Ruchu Szensztackiego zapisywali swoje podziękowania Matce Bożej.

Pod koniec uroczystości odśpiewano radosne i potężne Te Deum Laudamus, przez które wybrzmiała wdzięczność Bogu za ten wyjątkowy Dzień Matki.

Po błogosławieństwie, podziękowaniach i życzeniach wyśpiewanych przez s. Anastazję procesyjnie przeniesiono ukoronowany obraz MTA do dolnej kaplicy kościoła. Tam odśpiewano Apel Jasnogórski, który zakończył część modlitewną jubileuszowej stacji.

W salkach wokół kaplicy rozpoczęła się Agapa. Jako, że duch buduje na naturze, rodziny i matki zadbały, aby na stołach nie brakowało kanapek i słodkości. Był też wielki tort. Przy kawie i herbacie toczyły się radosne rozmowy. Wszyscy bardzo przeżyli uroczystość koronacji, szczególnie jej rodzinny, ale podniosły charakter. Duch jedności i radości udzielał się również tym, którzy o Ruchu Szensztackim usłyszeli po raz pierwszy, a na uroczystość trafili opatrznościowo.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z uroczystości:

Sobota 24 maja 2014 r.

Poniedziałek 26 maja 2014 r.

 
Relacja: Ania
Zdjęcia: Sławek

1-10 of 34