Przygotuj się moralnie na spotkanie z Sądem Rejonowym w Tarnowskich Górach... fragment filmu "Sophie Scholl - ostatnie dni"; wersja językowa oryginalna, niemiecka (napisy angielskie)


A oto ten sam fragment w polskiej wersji językowej:

98,77%

98,77% skazanych z oskarżenia publicznego. To o „Polsce” mówi więcej niż gdyby 98,77% uzyskała w wyborach Platforma Obywatelska, PIS, czy ktokolwiek inny.

Bez sensu są takie „sądy”. Ich „wyroki” znane są z góry. Prawie każdy „proces” to w rzeczywistości sowiecka hucpa.

1,23% to lepiej niż widoki na wygraną w totolotka. Jednak brutalnie a logicznie (choć i demagogicznie): „sąd” ma tyle sensu co liczba złych decyzji, które zmienia. Jeśli „sądy” w 98,77% tylko zatwierdzają nieswoje decyzje, to po co im płacić? 

Jeśli każdy oskarżony przyzna się do winy sam, a nawet sam przedstawi to co uważa za dowody swej winy, to i tak - przez błąd statystyczny - niewinnych będzie więcej niż 1,23%. Będzie ich więcej i na Kubie, i w Korei Północnej. Więcej niż 1,23% było nawet w Trzeciej Rzeszy. 

Ilu oskarżonych należy uniewinnić? Powiedzieć trudno. W Wielkiej Brytanii skazanych jest nie 99, a tylko 70%. Anglicy jednak jakoś nie chcą uczyć się prawa w Polsce… W Polsce Niepodległej - do roku 1939 - skazanych było też 70%.

Daje to orientacyjnie 28,77% skazanych w „Polsce” sowieckiej, którzy w rzeczywistości są  niewinni.

Tylu fałszywie skazanych to już samo w sobie aż nadto, by takie „sądy” rozpędzić na cztery wiatry.

Niestety to tylko wstęp tej tragedii. Pogląd o 28,77% fałszywie skazanych zakłada, że sądy w „Polsce” sowieckiej można porównać do sądów Polski Niepodległej i Wielkiej Brytanii. Ale obserwując arogancję, niekompetencję, porażającą czasem głupotę, losy pozwów Adama Michnika, czasem nawet zdziczenie i bestialstwo sędziów i prokuratorów - porównanie ich do urzędników Polski Niepodległej zakrawa na ponury żart. 28,77% można włożyć między bajki.

Jaka więc może być prawdziwa liczba fałszywie skazanych? Możemy tylko snuć domysły, a margines błędu będzie wielki. Gdy jednak przyjąć, że dzisiejsze sądy warte są choć połowę tego, co w Polsce Niepodległej, otrzymamy 35 (połowę z 70%) + 28,77 - czyli ponad 63% fałszywie skazanych.

Zmienić to mogą przede wszystkim ławy przysięgłych. Polacy nie zasłużyli na zło, jakie ich spotkało.



Według danych Krajowej Rady Sądownictwa, na 8619 skarg przesłanych od roku 2007, nie wszczęto postępowania W ANI JEDNYM WYPADKU. (źródło)

Od sierpnia 2006 do marca 2009 CBA złożyło do sądu ponad 946 wniosków o zastosowanie kontroli operacyjnej (o podsłuch). Sądy uwzględniły 934 (źródło).

W latach 2001-2011 w Sądzie Rejonowym w Tarnowskich Górach wszczęto postępowanie dyscyplinarne wobec jednego sędziego, zakończone odstąpieniem od wymierzenia kary. W tym samym okresie Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach rozpatrywał 90 zażaleń na bezprawne zatrzymanie (wg pisma Prezesa SR w Tarnowskich Górach Adm 055-5/09 z 15 października/5 listopada 2012 r.[1]) Prezes zarazem odmówił odpowiedzi na pytanie, czy Sąd uwzględnił choćby jedno z tych 90 zażaleń. Wynika stąd, że sąd nie przyznał ofiarom racji w ani jednym przypadku.  



[1] Data pisma/data doręczenia.