6 luty 2010


Artykuł na temat spotkania opublikowany w: 

Trzecia edycja Salonu Poezji

Tekst: Dana Platter

I znów poezji dzień nam nastał. Tym razem zawitali do nas aktorzy krakowscy Maja Barełkowska i Piotr Cyrwus. Przygotowali oni dwugłos poetycki: recytowali na przemian poezję Czesława Miłosza i Anny Świrszczyńskiej. Zestawienie akurat tych dwojga poetów nie jest przypadkiem, ponieważ Miłosz był zafascynowany poezją Świrszczyńskiej – i nie tylko...

Jest coś odświętnego w słuchaniu słowa poetyckiego padającego ze sceny, nawet jeśli tej sceny nie ma. Aktorzy podawali tekst z dobrą dykcją, właściwie artykulowali wszystkie spółgłoski i samogłoski i słuchacz sztokholmski, od dobrej polszczyzny znacznie oddalony, odzyskiwał wiarę w swój język ojczysty. Że jeszcze nie całkiem stracony i utopiony w morzu wulgaryzmów i błędów.

Maja Barełkowska włożyła duszę w interpretację poezji Świrszczyńskiej i to się czuło. Wydobyła z niej każdy niuans. Sekundował jej dzielnie małżonek – Piotr Cyrwus swoją interpretacją Miłosza. Atmosferę wieczoru podnieśli dwaj sztokholmscy gitarzyści – Stanisław Rejment i Kazimierz Drozdowski. Nie zawsze spisały się mikrofony, ale jak powiedział Piotr Cyrwus: ”jesteśmy bardzo młodą demokracją, dopiero dwadzieścia lat, a mikrofony mamy stare!”.

Spisała się za to, jak zwykle, Dana Rechowicz, która fachowo opracowała ulotki z programem wieczoru. Nie zawiodła również publiczność, tym razem przyszło więcej młodzieży, co nas bardzo cieszy. Spotkanie przygotowali i nad całością czuwali: pomysłodawczyni salonu Małgorzata Järvenson i Wydział Konsularny Ambasady Polskiej w Sztokholmie.

Fot. Michał Dzieciaszek



Comments