NTC - II Zlot EV

NTC (Niezależne Towarzystwo Cyklistów)

Głownym naszym celem było dotarcie pojazdami Szczyglant/Ergodrive na II Zlot Pojazdów Elektrycznych w Gdyni 27 czerwca 2009 roku.

Pojazdy zostały specjalnie zaprojektowane tak, aby można było turystycznie pokonywać dziennie odcinki co najmniej 100 kilometrowe.Projekt był wynikiem moich pięcioletnich doświadczeń nad rowerami półpoziomymi, wspomaganymi elektrycznymi silnikami. Pojazdy musiały nie tylko pokonywać duże dystanse, ale być dostatecznie wygodne przez niemalże 12 godzin na dobę w czasie ich prowadzenia oraz być wystarczająco wytrzymałe aby przewozić turystyczny bagaż o wadze ok. 30 kg.

Maciej Maliszewski

Andrzej Okniński

Andrzej Szczygielski

PRZYGOTOWANIA

Trzeba uczciwie powiedzieć, że powstanie tych pojazdów zawdzięczamy w wielkiej mierze Andrzejowi Oknińskiemu, który nie tylko od pięciu lat toleruje moją obecność w swoim zakładzie ale sercem i wszystkimi umiejętnościami je współtworzy. Tym razem przez cały tydzień On, jego wspólnik Krzysztof Wierzbicki i ich pracownicy budowali z wielkim poświęceniem i zaangażowaniem ramy czterech rowerów.

Firma Polimex–Mostostal S.A. w Siedlcach okazała życzliwość w przygotowaniu elementów konstrukcyjnych rowerów oraz pomoc w zorganizowaniu wyprawy a w szczególności Pan Wiesław Chmielak Z-ca Dyrektora Zakładu Wyrobów Stalowych Z1 (wycięcie laserem blach boków górnej ramy, koszulki firmowe) i Pan Piotr Kołodziejuk Dyrektor Biura Zakładu Realizacji Z5 (czapeczki, pendrivy).

Piotrek Mlostek wyciął ploterem i nakleił na ramach wszystkie elementy dekoracyjne i identyfikacyjne. Zostało to wykonane niezwykle starannie z dużym wyczuciem co do skali i wizualnej poprawności.

Duże wsparcie i wielką życzliwość okazał Pan Jacek Kobyliński, szef Wojewódzkiego Oddziału Ruchu Drogowego w Siedlcach. Wykonano ekspertyzę prawną dotyczącą wspomagania rowerów silnikami elektrycznymi oraz wyposażono nas w przedmioty poprawiające bezpieczeństwo rowerzystów na drodze. Jak się okazało w przyszłości było to niezwykle istotne. Byliśmy znakomicie oznaczeni i widoczni z dużej odległości nawet w złych warunkach atmosferycznych. Otrzymywaliśmy za to liczne gratulacje, między innymi od mińskiego patrolu Policji Drogowej.

Pan Marcin Mazurek napisał w Echu Katolickim ciepły artykuł o moich perypetiach z Ergodrivem.

Jarek i Ewa Wysoccy nawiązali kontakt z Waldemarem Wysockim w Pułtusku, umożliwiając nam komfortowy nocleg u swego kuzyna. Rodzina mojej żony w Gdyni zadbała o wynajęcie na parterze kamienicy pomieszczenia z gniazdkiem elektrycznym co znakomicie ułatwiło nam znalezienie się w tym wielkim i wakacyjnie zatloczonym mieście.

Maciek Maliszewski aktywnie włączył się w przygotowania montując w ostatnich dniach osprzęt rowerów, umożliwiając kontakt z Mostostalowymi sponsorami i przygotowując trasę rajdu (ściśle mówiąc - improwizację na temat trasy rajdu - jego naczelną dewizą było: - co tam, i tak jakoś to będzie). Maciek to historia NTC. Z nim i jego bratem Piotrem założyliśmy tę niezależną organizację w 1987 roku i objechliśmy razem rowerami kawał świata. Zatem dewiza "jakoś to będzie" zupełnie mnie nie przerażała. Rzeczywiście rower jest niezwykle mobilnym i nieskomplikowanym w obsłudze pojazdem, zawsze "jakoś to było". Założeniem generalnym było unikanie dróg zatłoczonych samochodami.

Ostatecznie musieliśmy wyruszyć w niedzielę 21 czerwca. Po dwóch morderczych dniach składania pojazdów stawiliśmy się o dziesiątej przed domem Andrzeja Oknińskiego. Załadowaliśmy bagaże do sakw rowerowych, które zawisły przymocowane do tylnego plastikowego kufra.

Gięcie boków ramy górnej na 60 tonowej prasie

Końcowy montaż pojazdów

Wykonałem folder informujący o rajdzie, dzięki niemu profesjonalnie się prezentowaliśmy zaspokajając ciekawość napotkanych przyjaznych ludzi.

NA TRASIE RAJDU

Dzień pierwszy, niedziela 21 czerwca 2009 roku.

12:00 Siedlce - 13:00 Mokobody (25,0 km) - Wyszków - Jarnice - Węgrów - Stara Wieś - Paplin - 18:00 Łochów. Pokonany dystans 75 kilometrów.

Dzień drugi, poniedziałek 22 czerwca 2009 roku.

09:00 Łochów - 10:00 Urle (15,0 km) - 13:30 Ulasek (60,0 km) - 18:00 Pułtusk. Pokonany dystans 84 kilometrów.

Dzień trzeci, wtorek 23 czerwca 2009 r.

(Pułtusk - Opinogóra - Rudno Jeziorowe - Nidzica). Pokonany dystans 140 kilometrów.

Dzień czwarty, środa 24 czerwca 2009 r.

10:00 Nidzica - 14:15 Olsztynek ( 38,00 km) - 19:00 Łukta - Jez. Isąg. Pokonany dystans 71 kilometrów.

Dzień piąty, czwartek 25 czerwca 2009 r.

09:00 Łukta - 13:15 Pasłek-Rzeczna (54,0 km) - 17:15 Nowy Dwór Gdański (98,0 km) - 19:00 Sztutowo. Pokonany dystans 125 kilometrów.

Dzień szósty piątek 26 czerwca 2009 r.

08:30 Sztutowo - 13:00 Gdańsk-Stocznia Gdańska (44,00 km) - 18:00 Gdynia. Pokonany dystans 70 kilometrów.

W dniu zlotu

na Skwerze Kościuszki

w Gdyni

Na pokładzie "Daru Młodzieży" w czasie rejsu po Zatoce Gdańskiej

Konferencje, dyskusje na temat rozwoju EV w Polsce

Ergodrivy wzbudziły duże zainteresowanie odwiedzających namiot wystawowy.

Zostaliśmy oficjalnie zauważeni przez organizatorów imprezy, głównie z powodu dotarcia na zlot "na prądzie".

Rowery elektryczne Interbiku i Velokraftu

Samochody spalinowe poddane konwersji na elektryczne

Polski Segway i skutery elektryczne

Największy hit tegorocznego zlotu - SAM "Impactu" z Pruszkowa

EPILOG

Następnego dnia moi towarzysze podróży Maciek i Andrzej Odjechali pociągiem do Siedlec. Siedem dni później z synami Kubą i Jankiem wyruszyliśmy w drogę powrotną Ergodrivami do Siedlec - nowe przygody, nowe doświadczenia.

Serdecznie dziękuję Andrzejowi Oknińskiemu i Maćkowi Maliszewskiemu za życzliwość, wsparcie, pomoc i przyjaźń podczas fascynującej i fantastycznej wyprawy do Gdyni.

Andrzej Szczygieł Szczygielski