Top Gear 08/2007

16-08-2007 / TopGear Magazine GB

Small Wonder / Petite merveille / Mały cud

GB - 1/7

In the 70s, the Polski Fiat 126 put in some very big performances as a rally car. Bill Thomas heads to Poland where it was established.

There had to be a moment when I saw the Polski Fiat 126 Group 2 for the first time. It happened as we drove down a narrow road near Bielsko Biała, in south-western Poland – there, amid glorious rolling countryside, sitting in front of a neat, red-roofed workshop, was the little blue and white rally car, resplendent in the markings the original wore in the late 1970s, during some of the most heroic drives in rallying history.

This is a car that defies the laws of perspective, because it looks bigger from further away, and gets smaller as you approach. You need to be right up close to appreciate its sensational lack of size – if you’ve seen a 126 on the road recently, you’ll know what I mean.

FR - 1/7

Dans les années 70, la Polski Fiat 126 a réalisé de grandes performances pour une voiture de rallye. Bill Thomas va au siège en Pologne.

Il a un moment où j'ai vu la Polski Fiat 126 Group 2 pour la première fois. Nous conduisions sur une route étroite près de Bielsko Biała, dans le sud-ouest de la Pologne - là, au milieu d'une campagne vallonnée, posée devant un atelier soigné au toit rouge, se trouvait la petite voiture de rallye bleue et blanche, resplendissante des couleurs originales des années 1970, période de certaines des courses les plus héroïques de l'histoire du rallye.

Il s'agit d'une voiture qui défie les lois de la perspective, elle semble grande de loin et devient minuscule en s'approchant. Vous devez être à coté pour apprécier sa taille surprenante - si vous avez vu une 126 récemment sur la route, vous comprendrez ce que je veux dire.

PL - 1/7

W latach 70. polski Fiat 126 osiągnął świetne wyniki w samochodzie rajdowym. Bill Thomas idzie do centrali w Polsce.

Był czas, kiedy po raz pierwszy zobaczyłem Polski Fiat 126 Group 2. Jechaliśmy wąską drogą w pobliżu Bielska Białej, w południowo-zachodniej Polsce - tam, pośrodku pagórkowatej wsi, postawiliśmy przed schludnym warsztatem z czerwonym dachem, znajdując mały niebiesko-biały samochód rajdowy, olśniewający oryginalnymi kolorami lat 70., okresem jednych z najbardziej heroicznych kursów w historii rajdu.

Jest to samochód, który łamie prawa perspektywy, z daleka wygląda na duży i maleje, gdy się zbliża. Musisz być w pobliżu, aby docenić jego zaskakujący rozmiar - jeśli widziałeś 126 remontów na drodze, zrozumiesz, co mam na myśli.

GB - 2/7

Its lines have aged more gracefully than any 30-year-old car I can think of right now – it’s beyond ‘cute’, it’s properly pretty, clean, uncluttered, sweet. As we’ve read elsewhere in this magazine, if it’s small and it’s a Fiat, it’s hard not to fall in love with.

So I did – I had no choice. I fell in love, at first sight, smitten to the core. And so did Top Gear creative director Charlie Turner, another self-confessed small Fiat nut. Only ‘nut’ can describe a man who would willingly volunteer to accompany me on this 126 drive – a thousand miles from the factory in Poland back to London via Berlin.

You can now buy a 126 replica like this for around £7,000. The cars use original 126 bodyshells and are lovingly prepared by 126 Group 2 in Bielsko Biała, just as the old Polish works rally cars were – roll cage, tuned engine, trick suspension, stripped bare.

FR - 2/7

Ses lignes ont vieilli plus gracieusement que n'importe quelle voiture des années 70 - elle est plus que «mignonne», elle est jolie, propre, épurée, douce. Comme nous l'avons lu ailleurs dans ce magazine, si elle est petite et que c'est une Fiat, il est difficile de ne pas tomber amoureux.

Alors, je n'avais pas le choix, je suis tombé amoureux, coup de foudre au premier regard. Et seulement le directeur créatif de Top Gear, Charlie Turner, un autre fou de petites Fiat se porterait volontaire pour m’accompagner dans un périple de 1600km en 126, de l’usine de Pologne, pour retourner à Londres via Berlin.

Vous pouvez maintenant acheter une réplique 126 comme celle-ci pour environ 7 000 £. Les voitures utilisent les 126 carrosseries d'origine et sont préparées avec amour par le 126 Groupe 2 à Bielsko Biała, tout comme les anciennes voitures de rallye des usines polonaises - cage de sécurité, moteur réglé, suspension, caisse vidée.

PL - 2/7

Jego linie starzeją się bardziej wdzięcznie niż jakikolwiek samochód z lat 70. - jest więcej niż „uroczy”, jest ładny, czysty, uporządkowany, miękki. Jak czytamy w innym miejscu tego magazynu, jeśli jest mały i jest to Fiat, trudno nie zakochać się.

Więc nie miałem wyboru, zakochałem się, miłość od pierwszego wejrzenia. I tylko dyrektor kreatywny Top Gear, Charlie Turner, inny zwariowany mały Fiat, zgłosiłby się na ochotnika, aby towarzyszyć mi w podróży o długości 1600 km na 126, z fabryki w Polsce, aby wrócić przez Berlin do Londynu.

Możesz teraz kupić taką replikę 126 za około 7 000 £. Samochody używają 126 oryginalnych nadwozi i są starannie przygotowane przez 126 Grupę 2 w Bielsku Białej, podobnie jak stare samochody rajdowe z polskich fabryk - klatka bezpieczeństwa, dostosowany silnik, zawieszenie, puste nadwozie.

GB - 3/7

Over three million Polski Fiat 126 road cars were license-built by FSM in Poland between 1973 and 2000, so there are plenty of bodyshells to go round. Polish roads are still clogged with the things.

However, to qualify for FIA-spec in historic rallies – the main raison d’être for this replica, though I suspect many people will buy it just to cherish it – the 126 must use a bodyshell constructed between 1978 and 1983. No problem, thousands to choose from.

It’s a little-documented part of rallying history, Poland and Eastern Europe in the late 1970s, but talking to some of the participants and hearing their stories, I can tell you it’s at a very high level for sheer guts, bravado and skill. And the FSM-OBR Polski 126s were in the thick of it, scrapping with far bigger, more powerful cars, and often putting them down.

Andrzej Lubiak, one of the most successful of all the Polski works drivers, met us at the 126 Group 2 factory and told us some tales. I’ll never meet a more brilliant raconteur. Andrzej showed us one of his old stage results sheets – and there was his 126, running eighth overall, among Renault Alpines and Porsche 911s.

FR - 3/7

Plus de trois millions de Polski Fiat 126 ont été construites sous licence par FSM en Pologne entre 1973 et 2000, il y a donc beaucoup de carrosseries à contourner.

Cependant, pour correspondre et répondre aux spec FIA et participer en VHC, VHR ou VHRS - la principale raison d'être de cette réplique, bien que je soupçonne que beaucoup de gens l'achèteront juste pour la chérir - la 126 doit utiliser une carrosserie construite entre 1978 et 1983. Il y a du choix.

C'est une partie peu documentée de l'histoire du rallye, de la Pologne et de l'Europe de l'Est à la fin des années 1970, mais en parlant à certains des participants et en écoutant leurs histoires, je peux vous dire qu'il fallait des tripes, de la bravoure et de la compétence. Les FSM-OBR 126 étaient dans le vif du sujet, distançant des voitures beaucoup plus grandes et plus puissantes, et les déposant souvent.

Andrzej Lubiak, l'un des pilotes Polski les plus performants, nous a rencontrés à l'usine et nous raconta quelques histoires. Quel orateur ! Andrzej nous a montré l'une de ses anciennes feuilles de résultats d'étape - et il y avait sa 126, huitièmes au classement général, parmi les Renault Alpines et les Porsche 911.

PL - 3/7

Ponad 3 miliony polskich Fiatów 126 zostały zbudowane na licencji przez FSM w Polsce w latach 1973–2000, więc jest wiele nadwozi do obejścia.

Jednak, aby dopasować i spełnić specyfikacje FIA ​​oraz wziąć udział w VHC, VHR lub VHRS - główny powód tej repliki, chociaż podejrzewam, że wiele osób kupi ją tylko po to, aby ją pielęgnować - 126 musi użyć ciała zbudowany w latach 1978–1983. Istnieje wybór.

Jest to słabo udokumentowana część historii rajdu, Polski i Europy Wschodniej pod koniec lat 70. XX wieku, ale rozmawiając z niektórymi uczestnikami i słuchając ich historii, mogę ci opowiedzieć potrzebował odwagi, odwagi i umiejętności. FSM-OBR 126 był w samym środku, pozostawiając znacznie większe i mocniejsze samochody i często je upuszczając.

Andrzej Lubiak, jeden z najbardziej udanych polskich pilotów, spotkał się z nami w fabryce i opowiedział kilka historii. Co za mówca! Andrzej pokazał nam jeden ze swoich starych wyników z etapu - i było jego 126, ósme w klasyfikacji ogólnej, wśród Renault Alpines i Porsche 911.

GB - 4/7

Tremendous. On one event, he lost a right front wheel – so his navigator climbed onto the left rear corner of the car to keep the nose in the air, then Andrzej finished the stage flat-out. One year he competed in Russia and had to deal with a centimetre of ice inside the windscreen.

The demister cleared only a tiny, heart-shaped area in the centre, yet, with his legs wrapped in newspaper, feet clad in ski boots, head bent low to peer through the heart, he carried on at full speed with the temperatures outside at -40°C.

Our first stop would be one of Andrzej’s old hunting grounds, the Walim-Rościszów road to the north-west, near the Czech border. Though it was hard to leave the factory, I couldn’t wait to try Poland’s most famous rally stage in the 126.

FR - 4/7

Énorme. Lors d'un événement, il a perdu la roue avant droite - son navigateur est donc monté dans le coin arrière gauche de la voiture pour garder le nez en l'air, puis Andrzej a terminé l'étape. Une année, il a concouru en Russie et a dû faire face à "un centimètre de glace" à l'intérieur du pare-brise.

Le "chauffage" n'a dégelé qu'une petite zone en forme de cœur au centre, mais avec ses jambes enveloppées dans du papier journal, les pieds vêtus de chaussures de ski, la tête baissée pour regarder à travers le cœur, il a continué à toute vitesse avec les températures extérieures à -40 ° C.

Notre premier arrêt serait l'un des anciens terrains de chasse d'Andrzej, la route Walim-Rościszów au nord-ouest, près de la frontière tchèque. Bien qu'il ait été difficile de quitter l'usine, je ne pouvais pas attendre pour essayer la plus célèbre étape de rallye de Pologne en 126.

PL - 4/7

Ogromny Podczas zawodów stracił prawe przednie koło - więc jego nawigator podszedł do lewego tylnego rogu samochodu, aby utrzymać nos w powietrzu, a następnie Andrzej zakończył etap. Pewnego roku startował w Rosji i musiał stawić czoła „calowi lodu” na przedniej szybie.

„Grzejnik” rozmroził tylko niewielki obszar w kształcie serca pośrodku, ale z nogami owiniętymi w gazety, nogami ubranymi w buty narciarskie, głową pochyloną, by spojrzeć przez serce, on kontynuowano przy pełnej prędkości z temperaturami zewnętrznymi -40 ° C.

Naszym pierwszym przystankiem byłby jeden z dawnych łowisk Andrzeja, droga Walim-Rościszów na północny zachód, w pobliżu granicy z Czechami. Choć trudno było opuścić fabrykę, nie mogłem się doczekać wypróbowania najsłynniejszego polskiego etapu rajdowego w 126.

GB - 5/7

Firing up the engine gives you a shock – it is unbelievably loud. Mounted in the rear, of course, there isn’t much between it and the cockpit. It’s a two-cylinder, 650cc unit, balanced and blueprinted, with works pistons and cams and a very serious exhaust system.

The engine is rated at between 48 and 54bhp depending on spec – that doesn’t sound like much, but the car only weighs 550kg, remember, and 54bhp from 650cc is an exceptional power output. We donned ear defenders and hit the road.

It’s a crazy machine to drive. Nothing much happens under 4,000rpm, but keep it above that and the 126 zips along briskly – Group 2 engineer Michal Kumiega told us to keep it below 5,500, but the tiny twin revs so keenly, it was hard not to let it creep toward the 7,000rpm peak-power point.

FR - 5/7

Allumer le moteur vous fait un choc - il est incroyablement fort. Monté à l'arrière, bien sûr, il n'y a pas grand-chose entre lui et le cockpit. C'est un deux-cylindres, 650cc, équilibré et conçu, avec des pistons et des cames de compétition et un système d'échappement très sérieux.

Le moteur est évalué entre 48 et 54 ch selon les spécifications - cela ne semble pas beaucoup, mais la voiture ne pèse que 550 kg, rappelez-vous, et 54 ch à partir de 650 cm3 est une puissance de sortie exceptionnelle. Nous avons mis les casques et pris la route.

C'est une machine folle à conduire. Il ne se passe pas grand-chose à moins de 4000 tr/min, mais gardez-la au-dessus de cela et la 126 s'envole - l'ingénieur Michal Kumiega du groupe 2 nous a dit de le garder en dessous de 5500, mais le minuscule bi-cylindre tourne si vivement, difficile re résister à la puissance maxi des 7 000 tr/min.

PL - 5/7

Włączenie silnika uderza cię - jest niesamowicie głośne. Zamontowane na rufie, oczywiście, nie ma wiele między nim a kokpitem. Jest to dwucylindrowy silnik o pojemności 650 cm3, wyważony i zaprojektowany, z tłokami i krzywkami wyczynowymi oraz bardzo poważnym układem wydechowym.

Silnik ma moc od 48 do 54 KM zgodnie ze specyfikacją - nie wydaje się to zbyt wiele, ale samochód waży tylko 550 kg, pamiętaj, a 54 KM od 650 cm3 to wyjątkowa moc wyjściowa. Zakładamy kaski i ruszamy w drogę.

To szalona maszyna do jazdy. Poniżej 4000 obrotów na minutę niewiele się dzieje, ale trzymaj ją powyżej, a 126 leci dalej - inżynier grupy 2 Michał Kumiega powiedział nam, abyśmy utrzymywali ją poniżej 5500 , ale maleńki dwucylindrowy obraca się tak szybko, że trudno oprzeć się maksymalnej mocy 7000 obr./min.

GB - 6/7

Neither Charlie nor I are small people, but we fit inside the 126 without drama. The racing bucket seats in this car are too narrow for my frame, with the side bolsters causing discomfort if I didn’t slide forward, but that’s easily fixed – more importantly, the driving stance is surprisingly natural given the car’s diminutive proportions, with a classic long-arm, short-leg Italian driving position, and the co-pilot sat lower and behind the driver. There’s plenty of headroom, too.

The stage near Walim is fabulous, a tight snake across steep forested hills, and the 126 tackled it with élan. This kind of hairpin-infested road is what the 126 is made for, especially with the optional short-ratio gearbox fitted to our test car – its 18kph per thousand revs in top (fourth) didn’t really make much sense on fast A-roads, but here it was perfect.

The trick is to keep your momentum up at all costs, and keep the revs up with it. That’s a lot of fun, because the 126 turns in with great precision and holds its line with proper determination – the 165/55 Yokohama 12-inch tyres don’t want to let go, and you can adjust the tail with a little lift when the car is at the limit of adhesion.

Held tight by the racing seats, dialling in the lock with the Monte Carlo steering wheel and keeping the revs high with constant use of the quick, easy-shifting ‘box, it’s not hard to imagine master drivers like Andrzej embarrassing those pesky Alpines.

FR - 6/7

Ni Charlie ni moi ne sommes de petites personnes, mais nous arrivonsà loger dans la 126 sans soucis. Les sièges baquets de course sont trop étroits pour mon gabarit, les traversins latéraux causant un inconfort si je ne glissais pas vers l'avant, mais cela est facilement modifiable - plus important encore, la position de conduite est étonnamment naturelle compte tenu des proportions réduites de la voiture, avec un position de conduite italienne classique à bras longs et jambes courtes, et le copilote était assis plus bas et derrière le conducteur. Il y a aussi beaucoup de marge.

L'étape près de Walim est fabuleuse, un serpentin serré à travers des collines boisées abruptes, la 126 adore. Ce type de route infestée d'épingles est ce pour quoi la 126 est faite, en particulier avec la boîte de vitesses à rapport court en option montée sur notre voiture d'essai - ses 18 km/h aux milles tours compteur en quatrième, n'avaient pas de sens sur autoroute, mais ici c'était parfait.

L'astuce consiste à maintenir votre élan à tout prix et à suivre le régime. C'est très amusant, car le 126 tourne avec une grande précision et maintient sa ligne avec détermination - les pneus Yokohama de 165/55 12 pouces ne veulent pas lâcher prise, et vous pouvez gérer la dérive avec un peu de portance lorsque la voiture est à la limite de l'adhérence.

Tenu serré par les sièges de course, le volant de Monte Carlo en main et gardant les régimes élevés en jouant avec les rapports de la boîte de vitesse rapide et facile à changer, il n'est pas difficile d'imaginer des maîtres pilotes comme Andrzej embarrassant ces alpines embêtantes.

PL - 6/7

Ani Charlie, ani ja nie jesteśmy małymi ludźmi, ale udaje nam się pozostać w 126 bez obaw. Wyścigowe fotele kubełkowe są zbyt wąskie jak na mój rozmiar, boczne wzmocnienia powodują dyskomfort, gdybym nie zsunął się do przodu, ale można to łatwo zmienić - co ważniejsze, pozycja kierowcy jest zaskakująco naturalna, biorąc pod uwagę zmniejszone proporcje z samochodu, z klasyczną włoską pozycją kierowcy z długimi rękami i krótkimi nogami, a drugi kierowca siedział niżej i za kierowcą. Jest też dużo miejsca.

Scena pod Walimem jest bajeczna, streamer zaostrzony przez strome, zalesione wzgórza, 126 uwielbia to. Ten rodzaj porażonej drogi jest tym, do czego stworzono 126, szczególnie z opcjonalną krótką skrzynią biegów zamontowaną w naszym samochodzie testowym - jego prędkość 18 km / h na czwartym, n na autostradzie nie miało to sensu, ale tutaj było idealnie.

Sztuką jest utrzymanie tempa za wszelką cenę i trzymanie się diety. To świetna zabawa, ponieważ 126 skręca z wielką precyzją i z determinacją utrzymuje swoją linię - opony Yokohama o wymiarach 165/55 12 cali nie chcą odpuścić, a dryfować można z niewielkim wzrostem, gdy samochód jest na granicy przyczepności.

Trzymając się mocno siedzeń wyścigowych, kierownicę Monte Carlo w dłoni i utrzymując wysokie obroty podczas gry z szybkimi i łatwymi do zmiany przełożeniami, nietrudno wyobrazić sobie mistrzów takich jak Andrzej zawstydzające te nieznośne alpejskie.

GB - 7/7

I’d like to say we drove the 126 all the way to Berlin, our overnight stop, in a marathon endurance run, but that would be a bare-faced lie. The short-ratio ‘box meant that 60mph equalled 5,500rpm and it wasn’t fair on the car. We slid the little Fiat into a truck.

Heading through Berlin the next morning, we blasted pedestrians and other motorists with deafening engine blips before parking the 126 at the Brandenburg Gate for a photo. Surely no car in the world has such a massive sound-to-size ratio, and judging by the reaction of everyone who set eyes on it, there can’t be many more attractive cars in existence, either.

We did a long stint on a mostly derestricted autobahn, sitting at 60mph and dicing with trucks. As big Mercs and Audis piled past, the 126 rocked on its little wheels and I quietly dreamt of leaving the execmobiles behind on a switchback road. If you’re thinking of tackling longer journeys, I’d recommend the longer-ratio ‘box option, where a top speed of 90mph makes a lot more sense.

‘Sense’ isn’t a word you’d normally associate with a rally replica, but maybe the guys at Group 2 are onto something here – this is a car that works brilliantly in the world we find ourselves in.

Tiny, nimble, charismatic, inexpensive to buy and run, and above all, a gigantic dollop of unmitigated fun – you can sit in it and flick the bird at the world. Then, when you step out, you’ll turn to look at it and it feels like the first time. Every time. I have to have one, Have to.

FR - 7/7

Je voudrais vous dire que nous avons conduit la 126 jusqu'à Berlin, notre arrêt de nuit, en mode course d'endurance, mais ce serait un mensonge. La boîte à rapports courts signifiait que 97km/h équivalait à 5 500 tr/min et ce n'était pas sympa pour la voiture. Alors nous mis la Fiat dans un camion.

En route pour Berlin le lendemain matin, nous avons fustigé les piétons et autres automobilistes avec de moteur assourdissantes avant de garer la 126 à la porte de Brandebourg, pour une photo. Certes, aucune voiture au monde n'a un rapport son / taille aussi énorme, et à en juger par la réaction de tous ceux qui la regardent, il ne doit pas y avoir beaucoup plus de voitures aussi attrayantes.

Nous avons fait un long passage sur une autoroute, stabilisés à 100km/h et jouant avec des camions. Alors que les gros Mercs et Audis bousculait la 126 et ses petites roues. Alors j'ai rêvé d'une route de montagne en lacets.... Si vous songez à vous attaquer à des trajets plus longs, je recommanderais l'option de boîte à rapport plus long, où une vitesse de pointe de 145km/h a beaucoup plus de sens.

"Sens" n'est pas un mot normalement associé à une réplique de rallye, mais peut-être que les gars du Groupe 2 ont un bon concept - c'est une voiture qui fonctionne dans le monde dans lequel nous nous trouvons.

Minuscule, agile, charismatique, peu coûteux à acheter et à exécuter, et surtout, une grande dose d'amusement - vous pouvez vous asseoir et vous envoler. Ensuite, lorsque vous en sortez, vous vous retournez pour le regarder et c'est comme la première fois. À chaque fois. Je dois en avoir une, je le dois.

PL - 7/7

Chciałbym powiedzieć, że pojechaliśmy 126 do Berlina, naszego nocnego przystanku, w trybie wyścigów wytrzymałościowych, ale to byłoby kłamstwo. Krótka skrzynia biegów oznaczała, że ​​97 km / h odpowiadało 5500 obr./min i nie było to przyjemne dla samochodu. Więc umieściliśmy Fiata w ciężarówce.

W drodze do Berlina następnego ranka upolowaliśmy pieszych i innych kierowców ogłuszającymi silnikami, zanim zaparkowaliśmy 126 przy Bramie Brandenburskiej na zdjęcie. Z pewnością żaden samochód na świecie nie ma tak ogromnego stosunku dźwięku do wielkości, a sądząc po reakcji wszystkich, którzy go oglądają, nie powinno być o wiele więcej samochodów tak atrakcyjnych.

Zrobiliśmy długi przejazd autostradą, ustabilizowany przy prędkości 100 km / hi bawiliśmy się ciężarówkami. Podczas gdy duzi najemnicy i Audis przepychali 126 i jego małe koła. Marzyłem więc o krętej górskiej drodze .... Jeśli zastanawiasz się nad dłuższymi podróżami, poleciłbym opcję dłuższej skrzyni biegów, w której maksymalna prędkość to 145 km / ha dużo więcej sensu.

„Znaczenie” nie jest słowem zwykle kojarzonym z repliką rajdową, ale może faceci z Grupy 2 mają dobrą koncepcję - to samochód, który działa w świecie, w którym się znajdujemy.

Malutki, zwinny, charyzmatyczny, niedrogi w zakupie i prowadzeniu, a co najważniejsze, duża dawka zabawy - możesz usiąść i szybować. Potem, kiedy się wydostajesz, odwracasz się, żeby to obejrzeć i to jest jak za pierwszym razem. Za każdym razem Muszę mieć, muszę.