Szkoła Fitnessu‎ > ‎

Dobre rady

Nie czekaj, aż schudniesz!
Wiele kobiet wstydzi się pokazać na zajęciach fitness ze względu na swoje zbyt pulchne pośladki czy za duży brzuch. Pamiętaj, klub to nie pokaz mody, w którym biorą udział same długonogie modelki i umięśnieni macho. Wiele ćwiczących osób nie jest zadowolonych ze swojej figury. A trenerzy? Pewnie też kiedyś mieli ten problem.

Nie forsuj się!
Zbyt intensywny trening, np. codzienny po 1,5 godziny, nie dość, że nadweręży Twoje mięśnie i zdrowie, ale szybko zniechęci Cię do dalszych ćwiczeń. Lepsze rezultaty osiągniesz, ćwicząc regularnie dwa lub trzy razy w tygodniu.

Zafunduj sobie zestaw do fitnessu!
Warto zaszaleć i kupić strój, w którym będziesz się dobrze czuła, do tego wygodne buty, pakowny plecak lub sportową torbę. Spraw sobie też fitnessową kosmetyczkę. To będzie dobra motywacja. Pozwolić bezczynnie leżeć takiemu "ekwipunkowi" w domu? Nigdy!

Namów koleżankę!
Zapiszcie się razem. Po pierwsze we dwie zawsze raźniej i ciekawiej. Po drugie, kiedy będziesz miała symptomy treningowej dywersji, Twoja towarzyszka zachęci Cię do wyjścia, i na odwrót. Dzięki temu będziecie podwójnie zmotywowane.

Wyznacz sobie cel!
Niech będzie nim np. kilka kilogramów mniej na wadze lub o kilka centymetrów węższa talia. Pomoże Ci stary sposób - powieś w widocznym miejscu na lustrze lub na lodówce zdjęcie ze swoich najlepszych czasów.

POWODZENIA !!