W.J. Darasz, O polskich przekładach poezji Roberta Browninga

Wiktor Jarosław Darasz, Kraków     

     

O polskich przekładach poezji Roberta Browninga             

    

Słowa kluczowe: Robert Browning, historia literatury angielskiej, translatologia, przekład na język polski     

Robert Browning należy do grona najwybitniejszych poetów angielskich. Jego wielkość, niezależnie od osobistych sympatii i antypatii, uznają wszyscy właściwie krytycy i historycy literatury angielskiej[1], zarówno w krajach anglojęzycznych, jak i poza nimi. Rolę twórczości poety w rozwoju współczesnej poezji angielskiej podkreślają podręczniki historii literatury i opracowania jego dzieła. Poezja Roberta Browninga jest znana także w Polsce. Przyczyniły się do tego, obok prac historycznoliterackich[2], przekłady wierszy poety na język polski, dokonywane w ciągu ostatni stu kilkudziesięciu lat przez różnych tłumaczy, często wybitnych poetów oryginalnych. Translacje te były zamieszczane w czasopismach literackich, antologiach poezji angielskiej i światowej, wreszcie w osobnych tomikach, łącznie z wydanym w 1969 roku w serii Biblioteka Poetów Państwowego Instytutu Wydawniczego tomie Poezje wybrane w tłumaczeniu Juliusza Żuławskiego[3].                 

Początkowo publikowano w Polsce tylko drobne fragmenty wierszy Browninga w polskiej wersji językowej i niewielkie wzmianki o poecie w różnych pracach z dziedziny historii literatury angielskiej i powszechnej[4]. Ilustracją może tu być Obraz literatury powszechnej w streszczeniach i przykładach Piotra Chmielowskiego[5]. W tej publikacji przedstawiono dwa utwory: urywek z dramatu Paracelsus (Paracelsus) – [Miłość w mem sercu nie była dość wielką], w tłumaczeniu Antoniego Langego (16 wersów) i wyjątek z poematu Fifine at the fair (Fifina na jarmarku) – [Rozkosz, jaką mi dają te tłumy], przełożony przez Sewerynę Duchińską (18 linijek). Oba utwory są oddane wierszem sylabicznym, odpowiednio jedenastozgłoskowcem (5+6) i dziesięciozgłoskowcem (4+6) i nierymowane. Warto dodać, że są czytelne również dla współczesnego odbiorcy, mimo pewnych archaizmów, być może bardziej, niż niektóre z późniejszych przekładów, choćby za sprawą użycia żeńskich zakończeń wersów, naturalnych dla poezji polskiej. Pozostają też pierwszymi próbami przyswojenia trudnej dla wielu czytelników poezji R. Browninga jeszcze w XIX stuleciu. Tłumaczenia całych wierszy ukazały się dopiero w pierwszych latach XX wieku.

Jan Kasprowicz był pierwszym polskim wybitnym poetą, który dostarczył czytelnikom w kraju bogatszą ofertę utworów Browninga, umieszczając je w swojej antologii wydanej w 1907 roku[6]. Przedstawił w niej wiersze Meeting at night (Spotkanie w nocy), A serenade at the villa (Serenada przed willą), i Love among the ruins (Miłość śród ruin). Utwory te liczą 12, 55 i 86 wersów. Osobno wydał dramaty Pippa passes[7] i In a balcony[8]. Można powiedzieć, że przekłady Kasprowicza osiągnęły pewną popularność, ponieważ były przedrukowywane w licznych publikacjach. Jego translacje noszą znamiona ówcześnie panującego stylu w poezji polskiej, bardzo wyrazistego i łatwo rozpoznawalnego, a zarazem niezbyt odpowiadającego gustom czytelników w późniejszym okresie, gdy do głosu doszła stylistyka dwudziestolecia międzywojennego, chociaż to właśnie z tego czasu pochodzą w większości przedruki tłumaczeń Kasprowicza. Jego przekłady były sporządzone bardzo starannie z uwzględnieniem warstwy formalnej utworów, zgodnie zresztą z ideałami epoki, która ceniła wysoko poetyckie rzemiosło, zwłaszcza pod względem elegancji wiersza. Meeting at night i Love among the ruins weszły m.in. do dwutomowej publikacji Panteon wielkich twórców poezji i prozy. Antologia poezji powszechnej[9], co zapewniło dostęp do nich szerokiemu kręgowi czytelników poezji. Były też przedrukowywane w czasopismach literackich i, ogólniej, kulturalnych, jak np. Teatr. Wydawnictwo Towarzystwa Krzewienia Kultury Teatralnej 5/1935, s. 16.

Szara głąb morza, długi, ciemny ląd:                                                                                   a

Ogromny, żółty półksiężyca róg;                                                                                         b

Nagły, syczący, nieprzytomny tan                                                                                       c

Zbudzonych ze snu kędzierzawych pian —                                                                          c

Lotne me czółno szybki toczy łuk,                                                                                      b

W piasku wilgotnym zgasł już jego prąd.                                                                             a

Potem ćwierć mili jeszcze brzegiem, wzdłuż:                                                                      d

Trzy jeszcze pola pod najbliższy dach;                                                                               e

Potem w okienko stuk, stuk, ostry trzask                                                                            f              

I niebieskawy wraz siarczyka blask,                                                                                    f

Głos, który radość tłumiła i strach —                                                                                  e

I dwa wzajemnie biją serca już ...                                                                                       d

Spotkanie w nocy, tłum. J. Kasprowicz

Warto dodać, że w przedruku w Panteonie wypadło słowo me w wersie piątym strofy pierwszej, co oczywiście sprawiało wrażenie błędu metrycznego, a nie było przecież winą tłumacza. Dalszej zmianie uległa ta linijka w antologii Gry miłosne[10], gdzie ma kształt: Lotne czółno szybki zatoczy łuk, co sprawiło, że jest ona pod względem rytmicznym jeszcze bardziej odległa od wzorca metrycznego pierwotnej wersji Kasprowicza. Umieszczone w antologii z 1907 roku przekłady są skomponowane techniką sylabotoniczną.

W podobnym stylu co przekłady Kasprowicza utrzymane jest tłumaczenie wiersza The last ride together (Ostatnia przejażdżka we dwoje) pióra Zenona Przesmyckiego Miriama, z 1920 roku, opublikowane w czasopiśmie Nowy Przegląd Literatury i Sztuki[11]. Również w tym przypadku translacja tego dość długiego wiersza wymagała od tłumacza wiele wysiłku, zwłaszcza wobec realizacji postulatów formalnych typowych dla epoki, z której się on wywodził[12]. Utrzymanie schematu rymowego jedenastowersowej strofy aabbcddeeec przy użyciu wyłącznie męskich współbrzmień wydawało się zapewne wyjątkowym osiągnięciem technicznym, jednak dla współczesnych odbiorców nie pozostaje ono szczególnie atrakcyjne. Skądinąd warto zauważyć, że obaj wspomniani poeci w swojej twórczości oryginalnej stosowali rymy męskie z umiarem[13]. Poniższy fragment w tłumaczeniu Miriama dobrze oddaje styl całości:

Dłoń z mózgiem w parze – widziałż czas?                                                                         a

Któż z nas miał myśl i śmiałość wraz?                                                                              a

Kiedyż pełń ducha wcielił czyn?                                                                                        b

Byłż kto, co nie czuł ciała win? –                                                                                       b

Jedziem – i widzę jak pierś jej drga.                                                                       c

Moc wieńców świat ma – jeno dąż!                                                                                    d

Pięć słów i w każdem stanu mąż!                                                                                      d

Sztandar utkwiony w kości stos,                                                                                        e

Żołnierski czyn! Cóż zań da los?                                                                                        e

Że go wymieni Opactwa cios?                                                                                            e                             Darujcie! lepsza przejażdżka ma.[14]                                                                  c

Swoistym pomostem między dawnymi a współczesnymi tłumaczeniami Browninga są przekłady wierszy One way of love (Pierwsza droga miłości) i Another way of love (Druga droga miłości), których dokonał Lucjan Szenwald.

Ważną pozycję w dorobku polskich translacji Browninga zajmują przekłady Jerzego Pietrkiewicza. Ten emigracyjny polski poeta i oryginalny angielski prozaik[15] trudził się między innymi tłumaczeniem klasyki literatury angielskiej, oferując czytelnikom najpierw w Wielkiej Brytanii, a potem w Polsce znakomite spolszczenia wybitnych dzieł należących do kanonu poezji angielskiej. Dodać wypada, że tłumaczeniu na polski Pietrkiewicz poświęcał zdecydowanie najmniej czasu i energii, zajmując się głownie oryginalną twórczością poetycką w kraju[16], powieściopisarską na emigracji w nowym, nabytym języku angielskim[17], i promocją literatury polskiej za granicą w pracy naukowej i translatorskiej na język angielski[18]. Należy jednak stwierdzić, że mimo to przekłady Pietrkiewicza są bardzo dobre, a ukazanie się jego antologii było wydarzeniem zarówno w Anglii, jak i w Polsce, gdzie twórczość zarówno oryginalna, jak i przekładowa poetów emigracyjnych pozostawała często zupełnie nieznana.

Jerzy Pietrkiewicz przełożył i umieścił w swojej autorskiej antologii[19] cztery wiersze Browninga: Morning Song (Pieśń poranna) z poematu dramatycznego Pippa passes (Pippa przechodzi), Meeting at night (Nocne spotkanie), Parting at morning (Rozstanie o poranku) i Home thoughts, from abroad (Myśli o kraju na obczyźnie)[20]. Utwory te należą do najpopularniejszych liryków poety i powtarzają się we wszystkich niemal wydaniach jego dorobku, zarówno w wyborach sygnowanych jego nazwiskiem, jak i obszernych antologiach poezji angielskiej. Warto przy tym zaznaczyć, że wiersz Morning song, chociaż stanowi część większej całości, funkcjonuje jako odrębny, samodzielny utwór, jednak z podaniem informacji o jego pochodzeniu. Wybór tych właśnie utworów podyktowany był zapewne ich przynależnością rodzajową, cechami formalnymi i wspomnianą popularnością w świecie.  Dodać trzeba, że podjęcie się tłumaczenia ostatniego z wymienionych utworów w przypadku poety pozostającego na wychodźstwie ma dodatkowy wymiar egzystencjalny. Należy też zaznaczyć, że Browning należy do poetów najsilniej reprezentowanych w antologii Pietrkiewicza, w sytuacji, gdy inni autorzy są przedstawieni mniejszą liczbą utworów. Podkreślić też można, że przekłady liryków Browninga zaliczają się do najlepszych tłumaczeń w omawianym zbiorze i być może do najbardziej udanych translacji jego poezji w literaturze polskiej. Dostępność antologii Pietrkiewicza powoduje, że to właśnie one kształtują w największym stopniu obraz liryki Browninga w świadomości polskiego odbiorcy. Pietrkiewicz stosuje klasyczne rozwiązania formalne w zakresie budowy wiersza i zachowuje wysoki styl oryginału, typowy dla lirycznych utworów angielskiego poety. Jego wersje są więc przystępne dla czytelnika polskiego i stanowią dobry punkt wyjścia dla poznawania dzieła Browninga. Można powiedzieć, że Pietrkiewicz dostarcza standardowe przekłady Browninga, przydatne dla antologii i szkół[21] ze względu na ich wartość poznawczą i poziom artystyczny.

Juliusz Żuławski pozostaje najbardziej zasłużonym dla promocji Browninga w Polsce tłumaczem jego poezji. Dzieje się to za sprawą wydanego przez niego tomiku, stanowiącego monograficzny zarys całej twórczości angielskiego poety, począwszy od jego debiutanckiego poematu Pauline (Paulina), a skończywszy na wierszu Epilogue (Epilog) z ostatniego tomu Asolando. Tłumacz przedstawia utwory o różnym charakterze gatunkowym i stylistycznym, a także o różnej długości, od epigramatów do długich monologów dramatycznych. Tłumaczy m.in. utwory Transcendentalism (Transcendentalizm) czy Development (Rozwój). Juliusz Żuławski podjął się przekładu najważniejszych wierszy Browninga, nie unikając utworów wyjątkowo trudnych w tłumaczeniu, a niezwykle istotnych dla twórczości angielskiego poety, m.in. poematu „Childe Roland to the Dark Tower came” („Sir Roland pod Mroczną Wieżą stanął”). Przekłada też bardzo skomplikowany formalnie wiersz Summum bonum (Summum bonum) z tomiku Asolando pisany w metrum anapestycznym, charakteryzujący się w oryginale bogatą instrumentacją głoskową: All the breath and the bloom of the year in the bag of one bee[22]; Całą przestrzeń i przepych roku w pełni rozkwitu jedna pszczoła nam daje (tłum. moje). Tłumacz uwzględnił w swoim wyborze wiersze ze wszystkich ważniejszych zbiorków poety: Pauline (Paulina,1833), Paracelsus (Paracelsus, 1835), Pippa passes (Pippa przechodzi, 1841), Dramatic romances and lyrics (Ballady, romanse i liryki, 1845), Men and women (Mężczyźni i kobiety, 1855), Dramatis personae (Dramatis personae, 1864), Pachiarotto and other poems (Pachiarotto i inne wiersze, 1876), The ring and the book (Pierścień i księga, 1868-1869), Dramatic idyls (Sielanki dramatyczne, 1879-1880), Jocoseria (Jocoseria, 1883), Feristah’s fancies (Fantazje Feristaha, 1884) i Asolando (Asolando, 1889). Ogółem w analizowanym tomiku znalazły się 43 utwory, w tym fragmenty dramatu Pippa passes: The year’s at the spring (Piosenka Pippy) i I am a painter who cannot paint (Opowieść Feny) oraz poematu Fifine at the fair (Fifina na jarmarku): The Householder (Właściciel domu).

Juliusz Żuławski eksperymentuje z formą wierszową przekładu, stosując różnorodne rozwiązania w zakresie budowy wiersza, starając się w ten sposób oddać niuanse skomplikowanych struktur występujących w dziele angielskiego twórcy. Wykorzystuje zarówno klasyczne typy wiersza, zadomowione w literaturze polskiej od wieków, jak w przekładzie poematu Andrea del Sarto (Andrea del Sarto), jak i niecodzienne formy o przesuniętym dziale wewnątrz linijki wierszowej, o czym zresztą pisze we wstępie do omawianego tomu: „W wielu wypadkach – aby nie odbiec nazbyt daleko od naszych tradycji językowych – rygorystycznie utrzymywałem metrum, przesuwając tylko średniówkę, tj. zamiast 5-ciu i 6-ciu lub 7-miu i 6-ciu zgłosek dawałem 6 i 5, albo 6 i 7. Gdzieindziej znów pozwalałem sobie – mając na to zawsze uzasadnienie w tekście – na większą swobodę, stosując przy budowie toku wiersza średniówkę ruchomą jak choćby w poemacie Abt Vogler.”[23]. Ten sposób wierszowania, nietypowy i przez to wyróżniający się na tle literatury polskiej, oryginalnej i tłumaczonej, występuje m.in. w poemacie The Italian in England (Włoch w Anglii), gdzie wewnętrzny przedział przypada nie po sylabie piątej – zgodnie z oczekiwaniami i przyzwyczajeniami polskiego odbiorcy, ale po szóstej zgłosce. Podobnie się dzieje w przekładzie wiersza Childe Roland to the Dark Tower came, pisanym przy użyciu schematu 13 (6+7): Pomyślałem zrazu, że kłamie każdym słowem/Ów chromy dziadyga ze swym  złośliwym okiem. J. Żuławski powtarza też utwory wcześniej przełożone przez wspomnianych wyżej tłumaczy, m.in. Meeting at night (Spotkanie nocą) czy Parting at morning (Rozstanie o poranku). Niektóre przekłady (osiem pozycji)[24] Juliusza Żuławskiego przedrukowane są także w drugim wolumenie trzytomowej antologii Poeci języka angielskiego[25]. W tymże tomie znalazło się również tłumaczenie pióra Ludmiły Mariańskiej: Up at a villa – Down in the city (W willi na górze – w mieście na dole)[26]. Ten ostatni utwór oddany został wierszem tonicznym. L. Marjańska przełożyła też początkowy fragment poematu The flight of the duchess (Ucieczka księżnej)[27].

               Ważnym uzupełnieniem obrazu poezji Roberta Browninga w świadomości czytelników w Polsce były niewątpliwie przekłady dwóch obszernych poematów filozoficznych poety,  opublikowanych w czasopiśmie Znak w 1990 roku, których autorem jest Tomasz Kubikowski: Caliban upon Setebos (Kaliban o Setebosie) i A death in the desert (Śmierć na pustyni)[28]. Tłumaczenia te są klasyczne w formie i zarazem stanowią dobry przykład trudnego dla wielu odbiorców stylu angielskiego twórcy. Na temat doboru rodzaju wiersza wypowiada się zresztą sam tłumacz w nocie poprzedzającej oba przekłady:

„Moje przekłady zachowują ilość wersów oryginału. Wyłonił się zatem odwieczny problem przekładów z angielskiego, polegający na tym, że wers angielski jest, ze wzg1ędu na strukturę języka i wielką ilość w nim wyrazów jednosylabowych, na ogół o wiele pojemniejszy od swego, o jedną tylko sylabę szerszego, odpowiednika. W Kalibanie, który tłumaczony był najpierw, zdołałem się pomieścić, jednak język Śmierci na pustyni jest bardziej złożony, zawiera często abstrakcyjny dosyć dyskurs, który musiałbym, zachowując poprzedni rygor, skondensować aż do zubożenia lub niezrozumiałości. Zdecydowałem się na wiersz trzynastozgłoskowy, który poza tym może, jako stabilniejszy, lepiej współgra ze skupioną atmosferą poematu”[29].

Stanisław Barańczak uchodzi za najwybitniejszego współczesnego polskiego tłumacza literatury pięknej, zwłaszcza poezji i popularyzatora twórczości poetów angielskich[30]. Barańczak jest teoretykiem i krytykiem przekładu o dużej świadomości uprawianego zawodu. Ten wybitny poeta i wirtuoz formy przez wiele lat równolegle do własnej twórczości zajmował się przyswajaniem poezji angielskiej. Wydał on w swoim wyborze, przekładzie i opracowaniu wiele tomików poetów angielskich i amerykańskich, a także kilka antologii[31]. W niektórych z nich Barańczak uwzględnił również wiersze Roberta Browninga. Najpierw w antologii zatytułowanej „Miłość jest wszystkim, co istnieje” z 1992 roku tłumacz zamieścił dwa przekłady utworów Meeting at night (Nocna schadzka) i Parting at morning (Poranne rozstanie), najczęściej branych na warsztat przez polskich tłumaczy Browninga[32], potem w obszernym wyborze Od Chaucera do Larkina z roku 1993, dodał trzy nowe: Home thoughts from abroad (Myślą wracając do kraju), My last duchess (Moja ostatnia księżna), The soliloquy of a Spanish cloister (Monolog w hiszpańskim klasztorze)[33]. Wiersz My last duchess w wersji Barańczaka został też przedrukowany w jego wyborze wierszy i przekładów z 1997 roku[34]. Przekłady Barańczaka są oczywiście doskonałe formalne, jednak reprezentują bardziej tradycyjne podejście do szukania ekwiwalentów formalnych w tłumaczeniach niż przywołane wcześniej próby Juliusza Żuławskiego. Tłumacz wybrał w tym przypadku trzy krótsze liryki poety i dwa dłuższe, typowe dla jego techniki monologu dramatycznego. Atutem wersji Barańczaka, podobnie jak w przypadku propozycji Pietrkiewicza, jest dostępność jego antologii na rynku, która sprawia, że to właśnie po te tłumaczenia najczęściej sięga typowy czytelnik. Z nowszych przekładów[35] warto odnotować fragment z poematu Johannes Agricola at meditation (Medytacje Johannesa Agricoli), który przetłumaczyła Hanna Bartoszewicz[36] i Morning song, który to wiersz ponownie przełożył Maciej Froński, a także The incident of the French camp (Nieistotny incydent kampanii), który spolszczył Robert E. Masznicz[37].

Polscy poeci przekładający Browninga dokładają wszelkich starań, by oddać w translacji typowe cechy jego utworów. Na przykład w przypadku wiersza Meeting at night wszyscy tłumacze zachowują charakterystyczny dla tego utworu układ rymów w obu sześciowersowych strofach abccba, wywodzący się zresztą ze starowłoskiej odmiany sonetu (abba abba cde edc)[38], dzielonego na dwie części, ośmiowersową i sześciowersową, występującej m.in. w twórczości Dantego (Vita nova)[39]. Inspiracja literaturą włoską wydaje się w tym przypadku bezsporna w kontekście całej biografii poety i jego dzieła. Kasprowicz wykorzystuje współbrzmienia męskie, natomiast pozostali poeci żeńskie. Omawiane przekłady różnią się rodzajem użytego wiersza; Kasprowicz stosuje pięciostopowiec jambiczny akatalektyczny, Pietrkiewicz jedenastozgłoskowiec sylabiczny, Żuławski naśladuje czteroakcentowy tok oryginału, wreszcie Barańczak wprowadza dziesięciozgłoskowiec ze średniówką po sylabie czwartej. Również ten utwór charakteryzuje się bogatą instrumentacją głoskową: long black land/and the yellow half-moon large and low, ale ta cecha nie pozostaje w przekładzie.

Istotną kwestią pozostaje wielkość przekładów. W poezji Roberta Browninga występują obok siebie utwory krótkie, liczące po kilka wersów, np. ośmiowersowy Deaf and dumb (Głuchy i niemy), i długie, obejmujące nawet po kilkaset linijek, np.  202 jak One word more (Jeszcze słowo), oba w tłumaczeniu J. Żuławskiego. J. Kasprowicz tłumaczy odrębne dzieła dramatyczne, czyli utwory wielostronicowe, Z. Przesmycki Miriam przekłada 110, J. Pietrkiewicz daje 44, J. Żuławski ponad 2500, L. Marjańska 99, T. Kubikowski 982, S. Barańczak 164 wersy.  Oczywiście, wielkość nie decyduje o wartości artystycznej przekładu, ale  wpływa wydatnie na ilość pracy potrzebnej do jego wykonania i czasu, który się na nią poświęca, dlatego należy docenić wysiłek i cierpliwość tłumacza.

Cechą różnicującą przekłady pochodzące z różnych okresów jest użycie określonego rodzaju rymów. W translacjach dawniejszych dochodzą do głosu rymy męskie, zwłaszcza u J. Kasprowicza i Z. Przesmyckiego Miriama, stosowane niekiedy samodzielnie na wielką skalę, natomiast w spolszczeniach późniejszych przeważają rymy żeńskie, choć oczywiście tłumacze nie unikają także rymów męskich. Np. w utworze Fears and scruples (Obawy i niepokoje) J. Żuławski stosuje naprzemiennie klauzule męskie i żeńskie, przy czym rymują się tylko zakończenia męskie. Pietrkiewicz wykorzystuje rymy męskie oszczędnie, tylko w wierszach Morning song, obok rymów żeńskich, (schemat abcdabcd) i Parting at morning – samodzielnie. Barańczak zaś stosuje wyłącznie współbrzmienia żeńskie. Niekiedy tłumacz świadomie rezygnuje z rymów, np. J. Żuławski wierszem białym przekłada wspomniany poemat Childe Roland to the Dark Tower came, w oryginale rymowany abbaab (strofa meandrowa), co zaznacza we wstępie do swojego zbiorku. Dodać należy, że ogromna część poezji Browninga napisana została typowym dla literatury angielskiej wierszem nierymowanym, o długiej tradycji, wywodzącej się z dramatu szekspirowskiego, co oczywiście stanowi pewne ułatwienie dla polskich tłumaczy. Nierymowane są więc np. przywołane przekłady poematów filozoficznych pióra T. Kubikowskiego.

Cechą dyferencyjną staje się też typ wybranego wiersza. Polscy tłumacze posługują się różnymi rodzajami wiersza czerpiąc z zasobu polskich form wersyfikacyjnych wypracowanych przez poetów z pięciu stuleci. Stosują więc wiersz sylabiczny, sylabotoniczny i toniczny, zbliżający się niekiedy do wiersza wolnego. Typowym wierszem sylabicznym są pisane np. przekłady S. Barańczaka, ułożone dziesięciozgłoskowcem, jedenastozgłoskowcem i trzynastozgłoskowcem, a także tłumaczenia T. Kubikowskiego uformowane jedenastozgłoskowcem i trzynastozgłoskowcem. Wierszem sylabotonicznym są pisane np. Pieśń poranna (J. Pietrkiewicz) i Prolog z Asolando (J. Żuławski). Wreszcie wierszem tonicznym (sześciozestrojowcem) ułożone są liczne pozostałe przekłady J. Żuławskiego, np. Abt Vogler. Zdarza się też, że ten sam wiersz zostaje przełożony przy użyciu różnych rozmiarów lub formatów wiersza.  Np. J. Żuławski tłumaczy wiersz My last duchess jedenastozgłoskowcem ze średniówką po sylabie piątej: Ostatniej księżnej portret to na ścianie, a S. Barańczak standardowym trzynastozgłoskowcem z podziałem po sylabie siódmej: A ten obraz to portret mej ostatniej księżnej. Poezja R. Browninga jest bardzo urozmaicona pod względem formalnym. Charakteryzuje się też pewną chropowatością wiersza, co zresztą zarzucano niekiedy poecie w jego epoce. Dlatego tłumacze poszukują ekwiwalentów odpowiadających wierszowi oryginału w zakresie formy i stylu. J. Żuławski celowo zaburza tok wiersza, wprowadzając linijki o innej niż przewidziana liczbie sylab. Na przykład w wierszu Childe Roland to the Dark Tower came m.in. strofy czwarta i dziesiąta realizują w całości schemat 13 (6+7), ale w innych zwrotkach występują wersy o innym rozmiarze sylabicznym, chociażby 14 (7+7). Wydaje się, że ten sposób postępowania przynosi dobre efekty i zasługuje na pozytywną ocenę ze strony krytyka lub historyka literatury.

Zaprezentowane przez polskich tłumaczy Browninga utwory pokazują jego poezję w całym jej zróżnicowaniu stylistycznym, gatunkowym i wersyfikacyjnym, od krótkich utworów lirycznych typu Parting at morning, przez dłuższe samodzielne treściowo fragmenty cykli np. You groped yor way (Szukałaś po omacku) i Oh, love - epilogue (Ach, moja miła) z cyklu Fantazje Ferishtaha – tłum. J. Żuławski, monologi dramatyczne Andrea del Sarto (Andrea del Sarto), ballady Halbert and Hob (Halbert i Hob) – tłum. J. Żuławski, dramaty Pippa passes (Pippa przechodzi) lub ich fragmenty Paracelsus (Paracelsus), po próbki z epiki The ring and the book (Pierścień i księga). Polskiemu czytelnikowi udostępniono najważniejsze utwory poety, wyrażające jego światopogląd m.in. Prospice (Przedsmak) – tłum. J. Żuławski, Fears and scruples (Obawy i niepokoje), czy Prologue (Prolog z Asolando). Do dyspozycji dano mu także najpopularniejsze wiersz poety np. My star (Moja gwiazda), On the cliff (Na skale wybrzeża) oba tłum. J. Żuławski, czy Morning song. Przyswojono literaturze polskiej utwory o różnej strukturze formalnej, od prostych strof czterowersowych Deaf and dumb (Głuchy i niemy), Prologue (Prolog) z cyklu Pachiarotto and other poems, pięciowersowych By the fireside (Przy kominku), Prologue (Prolog z Asolando), Speculative (Medytacja), sześciowersowych Childe Roland to the dark tower came (Sir Roland pod mroczną wieżą stanął), ośmiowersowych Abt Vogler (Abt Vogler), The householder (Właściciel domu), dziewięciowersowych Women and roses (Kobiety i róże),  jedenastowersowych The last ride together (Ostatnia przejażdżka we dwoje) do dwunastowersowych Bad dreams III (Złe sny III) i utworów stychicznych The Italian in England (Włoch w Anglii), Transcendentalism (Transcendentalizm) i One word more (Jeszcze słowo). Przekłady te pokazują też zakres tematyczny poezji Browninga, jego fascynacje przeszłością, Włochami, sztuką i artystami dawnych epok, malarzami (Andrea del Sarto) i muzykami (Abt Vogler).

Podsumowując dotychczasowy przegląd, należy stwierdzić, że literatura polska dysponuje pokaźnym zbiorem przekładów wierszy Roberta Browninga, dających dobre pojęcie o charakterystycznych cechach stylu angielskiego poety. Istnieją polskie wersje ponad 60 utworów, w tym także fragmentów większych całości, również m.in. poematu The ring and the book (Pierścień i księga). Niektóre wiersze mają po kilka tłumaczeń pochodzących z różnych epok, od końca wieku XIX po współczesność. W sumie pięć wersji ma na przykład wiersz Meeting at night, cztery wersje Parting at morning, co najmniej trzy wersje Morning song[40], dwie wersje Transcendentalism i Speculative. Omawiane przekłady dają także przegląd odmiennych strategii translatorskich, od rozwiązań tradycyjnych po nowoczesne w zakresie formy i stylu. Wszystkie analizowane tłumaczenia stanowią cenny wkład do polskiej literatury przekładowej, będąc świadectwem usiłowań ich autorów o możliwie najlepsze oddanie formalnych i treściowych właściwości oryginału i w ten sposób o przybliżenie polskiemu czytelnikowi osoby i dzieła Roberta Browninga. Ocena poszczególnych tłumaczeń należy nie tylko do specjalistów z dziedziny przekładoznawstwa, ale przede wszystkim do odbiorców poezji, dla których były dokonywane.

Bibliografia:

a)       Podmiotowa:

Arcydzieła angielskiej poezyi dramatycznej, w przekładzie Jana Kasprowicza, t. II, Nakładem Tow. Wydawniczego Warszawa – E. Wende i Spółka, Lwów 1912.

Stanisław Barańczak, Wybór wierszy i przekładów,  Państwowy Instytut Wydawniczy Warszawa 1997.

Robert Browning, Poezje wybrane. Wybór,  przekład i opracowanie Juliusz Żuławski, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1969.

Robert Browning, The poetical works of Robert Browning, vol XVII, Asolando. Biografical and historical notes to the poems, New York MacMillian and Co. and London 1894.

Fraza 3/2001.

Gry miłosne. Antologia miłosnej literatury świata, wybór Mieczysław Kozłowski, Miniatura, Kraków 2001.

Czesław Miłosz, Mowa wiązana, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1986

Czesław Miłosz, Mowa wiązana, Pojezierze, Olsztyn 1989.

„Miłość jest wszystkim, co istnieje”. 300 najsłynniejszych angielskich i amerykańskich wierszy miłosnych. Antologia w wyborze, przekładzie i opracowaniu Stanisława Barańczaka, Wydawnictwo a5, Poznań 1992.

„Miłość jest wszystkim, co istnieje”. 300 najsłynniejszych angielskich i amerykańskich wierszy miłosnych. Antologia w wyborze, przekładzie i opracowaniu Stanisława Barańczaka, Wydawnictwo a5, Poznań, CiS, Warszawa 1997.

Obraz literatury powszechnej w streszczeniach i przykładach. Tom 2. Czasy nowożytne. Ułożyli Piotr Chmielowski i Edward Grabowski, Skład i własność księgarni Teodora Paprockiego i S-ki, Warszawa 1896.

Od Chaucera do Larkina. 400 nieśmiertelnych wierszy 125 poetów angielskich i amerykańskich z 8 stuleci. Antologia w wyborze przekładzie i opracowaniu Stanisława Barańczaka, Znak 1993.

Panteon wielkich twórców poezji i prozy. Antologia poezji powszechnej, Tom 2, W opracowaniu E. Biedrzyckiego, pod redakcją S. Lama, Nakładem Księgarni Trzaski, Everta i Michalskiego, Warszawa [1932].

Panteon wielkich twórców  poezji i prozy. Antologia poezji powszechnej Tom. 2, W opracowaniu E. Biedrzyckiego, pod redakcją S. Lama, Nakładem Księgarni Trzaski, Everta i Michalskiego, Warszawa 1959.

Jerzy Pietrkiewicz, Antologia liryki angielskiej 1300-1950, Katolicki Ośrodek Wydawniczy „Veritas”, London 1958.

Jerzy Pietrkiewicz, Antologia liryki angielskiej 1300-1950, Instytut wydawniczy PAX, Warszawa 1987.

Jerzy Pietrkiewicz, Antologia liryki angielskiej, Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1997.

Podkowiański magazyn kulturalny, 3/1995.

Poeci języka angielskiego, Wybór i opracowanie Henryk Krzeczkowski, Jerzy S. Sito, Juliusz Żuławski Państwowy Instytut Wydawniczy, Tom 2, Warszawa 1971.

Próby angielskiej poezyi dramatycznej, w przekładzie Jana Kasprowicza, Lwów 1907. Lucjan Szenwald, 1955.

Teatr: wydawnictwo Towarzystwa Krzewienia Kultury Teatralnej w Polsce 5/1935

Hugh Walpole, Wizerunek człowieka rudego, przełożyła Magdalena Lipska, ilustrował Jerzy Duda-Gracz, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1975.  

Znak 10-11/1990

Przedmiotowa:

Antologia angielskiej poezji metafizycznej XVII stulecia. Wyboru dokonał, przełożył, wstępem opatrzył i opracował Stanisław Barańczak, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1982.

Antologia angielskiej poezji metafizycznej XVII stulecia. Wydanie drugie, poprawione i znacznie poszerzone. Wyboru dokonał, przełożył, wstępem opatrzył i opracował Stanisław Barańczak, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1991.

Bronisława Bałutowa, Powieść angielska XX wieku, PWN, Warszawa 1983.

Dante, Liryki najpiękniejsze, przekład E. Porębowicz, Algo, Toruń 2000.

Mirosława Hanusiewicz, Świat podzielony : o poezji Sebastiana Grabowieckiego, Katolicki Uniwersytet Lubelski. Wydział Humanistyczny, Lublin 1994.

Monika Kaczorowska, Przekład jako kontynuacja twórczości własnej. Na przykładzie wybranych translacji Stanisława Barańczaka z języka angielskiego, Universitas, Kraków, 2011.

P. Mroczkowski, Historia literatury angielskiej. Zarys, Zakład Narodowy im. Ossolińskich – Wydawnictwo, Wrocław 1981.

Alina Nowicka-Jeżowa, Sonet polski od Kochanowskiego do Morsztyna, Ruch Literacki, 1997, z. 4, s. 435-450.

Jerzy Pietrkiewicz, Dla pokrzepienia mózgów. Szkice literackie z lat 1940-1948. Nowoczesność w tradycji. Essay o poezji. Trust the trees, wybrała, opracowała i opatrzyła wstępem Barbara Czarnecka, Uniwersytet Mikołaja Kopernika, Toruń 2002.

J. Pietrkiewicz, Poezje wybrane, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1986.

Z. Przesmycki (Miriam), Wybór poezji. Wybór i opracowanie tekstu Teresa Walas, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1982.

Ewa Rajewska, Stanisław Barańczak - Poeta i tłumacz. Na przykładzie tłumaczeń z Seamusa Heaneya, [w:] „Obchodzę urodziny z daleka…”. Szkice o Stanisławie Barańczaku. Red. Joanna Dembińska-Pawelec i Dariusz Pawelec, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 2007, s. 175-198.

J. Reeves, A short history of English poetry 1340-1940, Heinemann, London-Melbourne-Toronto 1961.

Słownik kultury polskiej. Słowo wstępne Andrzej Nowak, Wydawnictwo Kluszczyński, Kraków 2012.

Słownik literatury polskiej XIX wieku, pod red. Józefa Bachórza i Aliny Kowalczykowej, Zakład  Narodowy im. Ossolińskich – Wydawnictwo, Wrocław – Warszawa – Kraków 1991.

Adam Ważyk, Przygody i doświadczenia, [w:] Przekład artystyczny. O sztuce tłumaczenia. Księga druga, red. Seweryn Pollak, Zakład Narodowy im. Ossolińskich – Wydawnictwo, Wrocław 1975, s. 323-346.

Ryszard Wiesław Wolny, A cry over the abyss: the discourse of power in the poetry of Robert Browning and Algernon Charles Swinburne, Wydawnictwo Uniwersytetu Opolskiego, Opole 2004.

H. Zbierski, Literatura angielska [w:] Dzieje literatur europejskich, pod red. W. Floryana,  t. II, cz. 1, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa.  

Streszczenie

Artykuł przedstawia polskie przekłady wierszy Roberta Browninga dokonywane w ciągu ostatnich 140 lat przez różnych tłumaczy, w tym przez wybitnych poetów oryginalnych,  m.in. przez J. Kasprowicza, J. Pietrkiewicza, J. Żuławskiego i S. Barańczaka. Omówione zostały cechy stylistyczne przekładów.



[1] P. Mroczkowski, Historia literatury angielskiej. Zarys, Zakład Narodowy im. Ossolińskich – Wydawnictwo, Wrocław 1981, s. 434-437, J. Reeves, A short history of English poetry 1340-1940, Heinemann, London–Melbourne–Toronto 1961, s. 184-187, H. Zbierski, Literatura angielska, [w:] Dzieje literatur europejskich, pod red. W Floryana,  t. II, cz. 1, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa, s.  

[2] Np. R. W. Wolny, A cry over the abyss: the discourse of power in the poetry of Robert Browning and Algernon Charles Swinburne, Wydawnictwo Uniwersytetu Opolskiego, Opole 2004.

[3] Nota bene w tej serii przedstawiono również wielu innych poetów angielskich. Wybór poety do serii stanowi w tym przypadku wyraz uznania dla jego twórczości, ponieważ w omawianym wydawnictwie prezentowano tylko autorów  powszechnie uważanych za wybitnych.

[4] Słownik literatury polskiej XIX wieku, pod red. Józefa Bachórza i Aliny Kowalczykowej, Zakład  Narodowy im. Ossolińskich – Wydawnictwo, Wrocław–Warszawa–Kraków 1991, s.v. Angielsko-polskie związki literackie (Wanda Krajewska),  s. 24.

[5] Obraz literatury powszechnej w streszczeniach i przykładach, t. 2, Czasy nowożytne, Ułożyli Piotr Chmielowski i Edward Grabowski, Skład i własność księgarni Teodora Paprockiego i S-ki, Warszawa 1896, 386-387.

[6] Poeci angielscy. (Wybór poezyi) w przekładzie Jana Kasprowicza, Księgarnia H. Altenberga, E. Wende i Spółka, Lwów – Warszawa 1907, s. 375-381.

[7] Robert Browning, Pippa przechodzi, w przekładzie Jana Kasprowicza, Lwów 1910; toż, [w:] Arcydzieła angielskiej poezyi dramatycznej, t. II, Nakładem Tow. Wydawniczego Warszawa – E. Wende i Spółka, Lwów 1912.

[8] Robert Browning, Na balkonie, [w:] Próby angielskiej poezyi dramatycznej, w przekładzie Jana Kasprowicza, Lwów 1907; toż, [w:] Arcydzieła angielskiej poezyi dramatycznej, t. II, Nakładem Tow. Wydawniczego Warszawa – E. Wende i Spółka, Lwów 1912.

[9] Panteon wielkich twórców poezji i prozy. Antologia poezji powszechnej, t. 2, W opracowaniu E. Biedrzyckiego, pod redakcją S. Lama, Nakładem księgarni Trzaski, Everta i Michalskiego, Warszawa [1932]. Wznowienie 1959, s. 115-117.

[10] Gry miłosne. Antologia miłosnej literatury świata, wybór Mieczysław Kozłowski, Miniatura, Kraków 2001, s. 159.

[11] R. Browning, Ostatnia przejażdżka we dwoje, tłum. Miriam, Nowy Przegląd Literatury i Sztuki, R. I, t. I, Nr 1, 1920, s. 43-46.

[12] Szerzej o twórczości oryginalnej i przekładowej Z. Przesmyckiego zob. T. Walas, Miriam – poeta odbrązowiony, [w:] Z. Przesmycki (Miriam), Wybór poezji, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1982, s. 5-38.

[13] O nadużywaniu rymów męskich w utworach młodopolskich pisał Jerzy Pietrkiewicz w szkicu Oryginalność Wesela, [w:] Jerzy Pietrkiewicz, Dla pokrzepienia mózgów. Szkice literackie z lat 1940-1948. Nowoczesność w tradycji. Essay o poezji. Trust the trees, wybrała, opracowała i opatrzyła wstępem Barbara Czarnecka, Uniwersytet Mikołaja Kopernika, Toruń 2002, s. 86. Na temat użycia rymów męskich w przekładzie por. też A. Ważyk,  Przygody i doświadczenia,  [w:] Przekład artystyczny. O sztuce tłumaczenia. Księga druga, Zakład Narodowy im. Ossolińskich – Wydawnictwo, Wrocław 1975,  s. 337-339.

[14] R. Browning, Ostatnia przejażdżka we dwoje, o.c., s. 44-45.

[15]Jerzy Pietrkiewicz używał w Anglii nazwiska w formie Peterkiewicz.

[16] Jerzy Pietrkiewicz, Poezje wybrane, Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa 1986.

[17]Zob. Bronisława Bałutowa, Powieść angielska XX wieku, PWN, Warszawa 1983, s. 270-272.  Por. Słownik kultury polskiej, Słowo wstępne A. Nowak, Wydawnictwo Kluszczyński, Kraków 2012, s.

[18]Jerzy Pietrkiewicz, Dla pokrzepienia mózgów. Szkice literackie z lat 1940-1948. Nowoczesność w tradycji. Essay o poezji. Trust the trees, o.c.

[19]Jerzy Pietrkiewicz, Antologia liryki angielskiej 1300-1950, Katolicki Ośrodek Wydawniczy „Veritas”, London 1958; wznowienia krajowe: Instytut Wydawniczy PAX, Warszawa 1987,  s. 214-221; 1997, s. 216-223.

[20] W tym miejscu warto uzupełnić,  że Antologia w pierwszym wydaniu zawierała 123 utwory poetów angielskich, zob. J. Pietrkiewicz Przedmowa, [w:] tegoż, Antologia liryki angielskiej, o.c., s. 11 .

[21] Wiersz Pieśń poranna zalecono do użytku w charakterze lektury szkolnej. Zob. Antologia tekstów. Dla uczniów drugiej klasy drugiej szkoły średniej. Wybór M. Brudzyńska, D. Król, A. Subko, D. Zych, Prószyński i Spółka, Warszawa 1997.

[22] Robert Browning, The poetical works of Robert Browning, vol. XVII. Asolando. Biografical and historical notes to the poems, New York MacMillian and Co. And London 1894. Archive. org.

[23] Juliusz Żuławski, Słowo wstępne, [w:] Robert Browning, Poezje wybrane. Wybór, przekład i słowo wstępne J. Żuławski, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1969.

[24] Są to „Touch him ne’er so lightly” („Nie tykaj go”), Speculative (Medytacja), Women and roses (Kobiety i róże), Euridice to Orpheus (Eurydyka do Orfeusza), A face (Twarz), Transcendentalism (Transcendentalizm), „Childe Roland to the Dark Tower came” („Sir Roland pod Mroczną Wieżą stanął”) i By the fireside (Przy kominku).

[25] Poeci języka angielskiego, t. II.  Wybór i opracowanie Henryk Krzeczkowski, Jerzy S. Sito, Juliusz Żuławski, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1971, s. 503-530.

[26] Poeci języka angielskiego, t. II, o.c. s. 504-507.  Nb. tu również zamieszczony został przekład J. Pietrkiewicza  wiersza Home thoughts from abroad (Myśli o kraju  na obczyźnie) i Cz. Miłosza The lost leader (Stracony przywódca). Ten ostatni przekład powtarza się też w wyborze Cz. Miłosz, Mowa wiązana 1986, 1989. Przekład wiersza Childe Roland to the Dark Tower came został też wykorzystany w polskiej edycji cyklu powieściowego S. Kinga Mroczna wieża.

[27] Przekład ten posłużył za motto polskiego wydania powieści Hugh Walpole’a Wizerunek człowieka rudego, przełożyła Magdalena Lipska, ilustrował Jerzy Duda- Gracz, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1975, s. 5, 10, 26-27

[28] R. Browning, Śmierć na pustyni, tłum. T. Kubikowski, „Znak”  10-11, 1990,  s. 141-157;  R. Browning, Kaliban o Setebosie, czyli naturalna teologia na wyspie, tłum. T. Kubikowski, „Znak”  10-11, 1990,  s. 158-165.

[29] T. Kubikowski, Obrona tłumacza, „Znak”  10-11, 1990,  s. 140.

[30] Por. Ewa Rajewska, Stanisław Barańczak - Poeta i tłumacz. Na przykładzie tłumaczeń z Seamusa Heaneya, [w:] „Obchodzę urodziny z daleka…” Szkice o Stanisławie Barańczaku. Red. Joanna Dembińska-Pawelec i Dariusz Pawelec, Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice 2007, s. 175-198; Monika Kaczorowska, Przekład jako kontynuacja twórczości własnej. Na przykładzie wybranych translacji Stanisława Barańczaka z języka angielskiego, Universitas, Kraków 2011.

[31] Najsłynniejszą publikacją S. Barańczaka, która przyniosła mu uznanie w polskim świecie literackim, była Antologia angielskiej poezji metafizycznej XVII stulecia, 1982, 1991, 2009; niezwykłą popularnością cieszyły się też od początku jego przekłady dramatów Szekspirowskich.

[32] „Miłość jest wszystkim, co istnieje”. 300 najsławniejszych angielskich i amerykańskich wierszy miłosnych. Antologia w wyborze i przekładzie Stanisława Barańczaka, Wydawnictwo a5, Poznań 1992, s. 146, 195. Wznowienie 1997.

[33] Od Chaucera do Larkina. 400 nieśmiertelnych wierszy 125 poetów anglojęzycznych z 8 stuleci. Antologia w wyborze, przekładzie i opracowaniu Stanisława Barańczaka, Wydawnictwo Znak, Kraków 1993, s. 328-333.

[34] Stanisław Barańczak, Wybór wierszy i przekładów, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1997.

     [35] Zob. R. Browning, Spotkanie w nocy, Rozstanie o poranku, Przypuszczenie, Złe sny I, Złe sny III, Transcendentalizm. Poemat w dwunastu księgach, tłum. W. J. Darasz, Fraza 3/2001, s. 23-27.

[36] Zob. Podkowiański Magazyn Kulturalny, 3/1995, s. 2.

[37] Zob. robert-e-masznicz-wiersze.blog.onet.pl/page/2/.

[38] Nb. ten schemat budowy rymowej sonetu znany jest też literaturze polskiej, m.in. z twórczości barokowego poety Sebastiana Grabowieckiego; szerzej na ten temat zob. Alina Nowicka-Jeżowa, Sonet polski od Kochanowskiego do Morsztyna – zarysy dróg twórczych, Ruch Literacki, 4/1997, s. 435-450, zwłaszcza 442, 450. Zob. też M. Hanusiewicz, Świat podzielony: o poezji Sebastiana Grabowieckiego, Katolicki Uniwersytet Lubelski. Wydział Humanistyczny, Lublin 1994, s. 133.

[39] Dante, Liryki najpiękniejsze, przekład E. Porębowicz, Algo, Toruń 2000.

[40] Skończyła się zima,/Jest rano urocze,/Wnet siódma zadzwoni,/Od rosy lśni kwiecie,/Do róży lgnie ślimak,/Skowronek furkocze,/ Bóg z nieba nas chroni,/ Źle nie jest na świecie. (Tłum. moje).

Comments