Krym.23 VII 2009
Podróż Pomorskiego Stowarzyszenia Muzyki Sakralnej na Krym

Po południu przyjechaliśmy do Odessy. Przedmieścia zrobiły na nas jak najgorsze wrażenie, poczuliśmy się jak byśmy wjeżdżali do Bydgoszczy. Im dalej od przedmieść jednak miasto nabierało piękna. Historyczne centrum, wciąż odnawiane już może się podobać. Niemiłosierny upał powodował, że każda napotkana fontanna nie pozostała nienaruszona przez nasze laski, ale nie tylko przez nie.

Pobyliśmy na deptaku, weszliśmy na słynne schody Potiomkina, doszliśmy dalej do dworca morskiego i przepięknego teatru operowego.

 Pod pomnikiem A. Puszkina obowiązkowe zdjęcie grupy:

Po obiedzie (ponownie w "Pyzatej chacie") ok. 16.00 wyruszyliśmy w podróż do Bachczysaraju, który na kilka dni stał się naszym miastem wypadowym.