Krym.22 VII 2009
Podróż Pomorskiego Stowarzyszenia Muzyki Sakralnej na Krym

W tym dniu, jak przypomniał nasz nieoceniony Zbyszek, wybitny znawca meandrów i zakrętów komunizmu, w PRL wypadało Święto Niepodległości. Zaproponował wiec, żeby dla tych, którym marzy się SLD, PZPR, UP i inne takie tam .... zaśpiewać "Międzynarodówkę". Jednak po perswazjach odstąpił od tego pomysłu, stwierdzając, że dla dinozaurów nie warto się poświęcać.

Z ukraińskim przewodnikiem więc zwiedzaliśmy Lwów w promieniach palącego słońca.

Zaśpiewaliśmy jedną pieśń w grekokatolickim kościele pw. Przemienienia Pańskiego i poszliśmy dalej oglądać Stare Miasto.

Przyszedł jednak czas na przygotowanie się do koncertu. Chór udał się do katedry na próbę, podczas gdy "grupa wspierająca" pewnie dalej oglądała miasto, jednak zdążyła przybyć na czas do katedry.

Po próbie rozpoczęła się msza św., po niej nasz koncert:

To była inauguracja nowych strojów naszego zespołu. Koncert skończył się ok. 19.30. Kiedy chórzyści przebierali się w mniej oficjalne stroje, na zewnątrz katedry już zdążył zgromadzić się mały tłumek ludzi żądnych naszego śpiewu. Cóż było robić?

Zaśpiewaliśmy "plecak" (tzn. "Serce w plecaku") i poszliśmy do naszego agrobusu by wyruszyć w dalszą drogę. Tak zakończył się trzeci dzień podróży.