Krym.21 VII 2009
Podróż Pomorskiego Stowarzyszenia Muzyki Sakralnej na Krym

Przez Warszawę (1:30), Lublin, Hrebenne dotarliśmy do Lwowa (ok. 11:00). Najpierw obowiązkowa wymiana pieniędzy, obiad (w zupełnie przyzwoitym lokalu za naprawdę rozsądną cenę). Następnie nasz pilot dał nam czas wolny do 16:00.

Ania pokazuje, jak jest zadowolona z obrotu sprawy (waluty).

Zwiedziliśmy operę od zewnątrz i wewnątrz. Nawet niektóre Gąski przymierzyły się do występu. Kto wie, czy w przyszłości tak się nie stanie?

Następnie pojechaliśmy na cmentarz "Orląt" oddać hołd poległym żołnierzom. Zaśpiewaliśmy pieśni patriotyczne, prezes wygłosił płomienną mowę, powtarzając ze wzruszenia każde zdanie.

Następnie udaliśmy się do hotelu "Ka-Ro" gdzie czekały na nas czyste, dwuosobowe pokoje. Kto co robił w nocy, dokładnie nie wiadomo, ale na ogół była cisza. Tak skończył się drugi dzień podróży.