Droga do światła prawdy


 No cóż wam powiem ja nie nauczyciel - ani wasz myśliciel by wam wznosić prawa. Lecz jeno mój duch wam podpowiada gdzie prawdziwe słońce świeci, gdzie jest klucz i prawdziwe skarby co złodziej w nim fałszywy ogień wzniecił. Byśmy pogubili ślady naszego powrotu do życia. No cóż pieczęci nie znamy. Z prawdziwym Bogiem Ojcem nie rozmawiamy, w odrodzeniu swego ducha nawet nam przez myśl nie przejdzie. O pomoc wołać nie umiemy - tak ciemność się rozszerza gdzie wilki i lisy dzielą się naszymi upami naszych dusz.