D.&D. (czyli Daria i Duży)

Gdy na parkur wjeżdża Duży

Nie wiadomo, co to wróży.

Czy wyłamie , czy też nie

Tylko jeden Pan Bóg wie.

Czy przeleci go jak strzała,

Czy też spadnie Daria mała?

Więc wszyscy czekają z napięciem,

Cóż się stanie z tym dziecięciem.

Czy otrzyma flo, puchary,

Czy przeżyje dziś koszmary?

Bo kiedy Duży naprawdę się uprze,

To choć nawet dostanie od Darii po kuprze,

I tak na swoim postawi

I żadna siła w ruch go nie wprawi:

Nawet Darii rzewne szlochanie

Ani pani Marzeny nieśmiałe błaganie.

Ale jak Duży się skupi,

Uwierzy w siebie i powie:

„Nie jestem w końcu taki głupi”

To każdą przeszkodę przesadzi

I nawet nóżką nie zawadzi.

Choćby na drodze stał szereg, murek

Wszystko skoczy ten mały szczurek.

Jak widać Duży zmienia swe osobowości:

Raz przypomina misia, raz złośnika bez litości.

Więc jak wchodzisz do jego boksu, to się strzeż,

Bo w każdej chwili może wyjść z niego straszny zwierz.