38. Plany Proroka odnośnie szerzenia islamu w całej Arabii


Pod koniec szóstego roku hidżry, kiedy Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) wrócił z Hudajbija, zdecydował się wysłać wiadomość do władców spoza Arabii, zapraszając ich do islamu. Aby poświadczyć prawdziwość listów roznoszonych przez jego posłańców, na każdym widniała srebrna pieczęć z wygrawerowanymi słowami: „Muhammad Wysłannik Allaha”. [Sahih al-Buchari 2/872,873]

Posłańcy wybierani byli ze względu na ich doświadczenie i wiedzę i wysłani zostali w miesiącu muharram siódmego roku hidżry, kilka dni przed udaniem się do Chajbar. [Rahmat-al-lil'alameen 1/171]


1. Delegacja do Abisynii (Etiopii)

Negus, król Abisynii (Etiopii), który nazywał się Aszama bin al-Abdżar, otrzymał wiadomość Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) dostarczoną mu przez Amra bin Omaija ad-Damari (o której wspomina at-Tabari) albo pod koniec szóstego roku hidżry, albo na początku siódmego. Głębsza analiza tego listu ukazuje, że nie był to ten wysłany po wydarzeniu al-Hudaibija. Słowa zawarte w liście wskazują raczej na to, że wysłany on został do króla kiedy Dżafar i jego towarzysze wyemigrowali do Abisynii (Etiopii) w okresie Mekkańskim. Jedno z jego zdań brzmi następująco: „Wysłałem mojego kuzyna, Dżafara, wraz z grupą muzułmanów, do ciebie. Bądź dla nich serdeczny i porzuć hardość.”

Al-Baihaqi przekazał za Ibn Ishaqiem następującą narrację listu Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) wysłanego do Negusa:

"Ten list został wysłany przez Muhammada, Proroka, do Negusa al-Aszama, króla Abisynii (Etiopii).

Pokój niech będzie z tym, kto podąża za prawdziwym przewodnictwem oraz wierzy w Allaha i Jego Wysłannika. Zaświadczam, że nie ma boga poza Allahem Jedynym nie mających żadnych współtowarzyszy, nie mającym ani żony, ani syna, oraz że Muhammad jest Jego sługą i Wysłannikiem. Nawołuję cię do przyjęcia islamu; jeśli się nawrócisz, będziesz bezpieczny.

{Powiedz (Muhammadzie): 'O ludu Księgi (żydzi i chrześcijanie)! Dochodźcie do słowa jednakowego dla was i dla nas: abyśmy nie czcili nikogo innego jak tylko Boga, abyśmy nie dodawali Jemu niczego za współtowarzyszy i aby jedni z nas nie brali sobie innych jako panów poza Bogiem'. A jeśli oni się odwrócą, to powiedzcie: 'Bądźcie świadkami, że my jesteśmy całkowicie poddani'.} [Koran 3:64]

Jeśli odrzucisz to zaproszenie, będziesz odpowiedzialny za wszelkie zło chrześcijan spośród twojego ludu."

Dr Muhammad Hamidullah, godny zaufania weryfikator, przytoczył wersję powyższego listu ujawnioną dopiero niedawno, a będącą identyczną jak ta Ibn Qaijima. Dr Hamidullah podjął ogromny wysiłek i używając wszelkich współczesnych technologii szczegółowo zweryfikował tekst niniejszego listu, który brzmi następująco:

"W imię Allaha, Miłosiernego, Litościwego.

Od Muhammada, Wysłannika Allaha, do Negusa, króla Abisynii (Etiopii).

Pokój niech będzie z tym, kto podąża za prawdziwym przewodnictwem. Bądź pozdrowiony; wychwalam Allaha, poza którym nie ma boga, Najwyższego, Świętego, Źródło pokoju, Dawcę pokoju, Stróża wiary, Chroniącego. Zaświadczam, że Jezus, syn Marii, jest duchem Allaha i Jego Słowem, które tchnął On w Marię, dziewicę, kobietę dobrą i czystą, na skutek czego poczęła Jezusa. Allah stworzył go ze Swojego ducha i Swojego tchnienia, tak jak stworzył On Adama używając Swojej Dłoni. Nawołuję cię do Allaha Jedynego nie mającego żadnych współtowarzyszy i do bycia Mu posłusznym oraz do podążania za mną i wiary w to, co do mnie przyszło, gdyż ja jestem Wysłannikiem Allaha. Zapraszam ciebie i twoich ludzi do Allaha, Wspaniałego i Wszechmogącego. Niniejszym zaświadczam, że przekazałem swoje przesłanie i radę. Zapraszam cię, byś posłuchał mojej rady i przyjął ją. Pokój niech będzie z tym, kto podąża za prawdziwym przewodnictwem." [Za'd al-Ma'ad 3/60]

Tekst tego listu jest bez wątpienia autentyczny, lecz wciąż nie ma wystarczającego dowodu by stwierdzić, czy został napisany po wydarzeniu w Hudajbija.

Kiedy Amr bin Omaija ad-Damari przekazał ten list Negusowi, ten sięgnął po pergamin i przyjrzał mu się uważnie, po czym zszedł z tronu, potwierdził swą wiarę w islam i napisał do Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) następującą odpowiedź:

"W imię Allaha Miłosiernego, Litościwego.

Od Negusa Aszama do Muhammada, Wysłannika Allaha. Pokój niech będzie z tobą, o Wysłanniku Allaha, oraz łaska i błogosławieństwo Allaha, poza którym nie ma żadnego innego Boga. Otrzymałem twój list, w którym wspomniałeś o Jezusie i na Pana niebios i ziemi, Jezus jest nikim więcej niż ty twierdzisz. Zdajemy sobie sprawę z tego, z czym zostałeś do nas posłany i podjęliśmy godnie twojego kuzyna i jego towarzyszy. Zaświadczam że jesteś Wysłannikiem Allaha, prawdziwym i potwierdzającym (tych, którzy przybyli przed tobą). Przysięgam ci wierność poprzez twojego kuzyna i poddaję siebie poprzez niego Panu światów." [Za'd al-Ma'ad 3/61]

Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) poprosił Negusa, by odesłał Dżafara i jego towarzyszy, którzy wyemigrowali do Abisynii (Etiopii), z powrotem do domu. Wrócili oni, by spotkać Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) w Chaibar. Negus zmarł później w miesiącu radżab dziewiątego roku hidżry, wkrótce po bitwie w Tabuk. Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) ogłosił jego śmierć i odprawił za niego modlitwę pogrzebową. Inny król objął tron po Negusie i kolejny list od Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) został wysłany, jednak czy król ten przyjął islam czy nie - to pytanie nadal pozostaje bez odpowiedzi. [Sahih Musliim 2/99]


2. List do namiestnika Egiptu o imieniu Muqałqas

Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) napisał do Dżuraidża bin Matta [Rahmat-al-lil'alameen 1/178; Dr. Hamidullah powiedział, że miał on na imię Binjamin] zwanego Muqałqas, namiestnika Egiptu i Aleksandrii, następujące słowa:


„W Imię Allaha Miłosiernego, Litościwego.

 Od Muhammada, sługi Allaha i Jego Wysłannika, do Muqałsasa, namiestnika Egiptu.

Pokój niech będzie z tym, kto podąża za prawdziwym przewodnictwem. Zapraszam cię do przyjęcia islamu. Dlatego jeśli pragniesz chcesz bezpieczeństwa, przyjmij islam. Jeśli go przyjmiesz, Wzniosły Allah wynagrodzi cię podwójnie. Jeśli jednak odmówisz, spadnie za ciebie ciężar wykroczen ia wszystkich koptów.

{Powiedz: „O ludu Księgi (żydzi i chrześcijanie)! Dochodźcie do słowa jednakowego dla was i dla nas: abyśmy nie czcili nikogo innego, jak tylko Boga, abyśmy nie dodawali Jemu niczego za współtowarzyszy i aby jedni z nas nie brali sobie innych jako panów, poza Bogiem”. A jeśli oni się odwrócą, to powiedzcie: „Bądźcie świadkami, że my jesteśmy całkowicie poddani!”} [Koran 3:64]”


Hatib bin Abi Balta’a, który został wybrany na doręczyciela tej wiadomości, poprosił o audiencję u Muqałqasa zanim przekazał mu list. Zwrócił się do namiestnika Egiptu tymi słowami: „Przed tobą był ktoś, kto przypisywał sobie status Najwyższego Pana, więc Allah ukarał go i dał jego przykład jako przestrogę w życiu tym i przyszłym; dlatego usłuchaj ostrzeżenia i nigdy nie bądź złym przykładem dla innych.” Muqałqas odrzekł: „Nie jesteśmy w stanie porzucić naszej religii, chyba że dla lepszej.” Hatib kontynuował: „Zapraszamy was do przyjęcia islamu, który zastąpi wam wszystko co możecie stracić. Nasz Prorok nawoływał ludzi, by wyznali tę Wiarę, Kurajszyci i Żydzi byli jego największymi wrogami, podczas gdy chrześcijanie pozostali najbliżsi jego Przesłaniu. Daję słowo, wieści Mojżesza o Chrystusie są tak samo prawdziwe jak dobre wieści Chrystusa o nadejściu Muhammada; zaś nasze zaproszenie was do przyjęcia islamu jest podobne do zapraszania ludzi Tory, by przyjęli Nowy Testament. Kiedy Prorok pojawia się w jakimś narodzie, zasługuje na pozytywny odbiór, skoro podlegacie temu samemu Boskiemu Prawu. Pamiętajcie, że nie przybyliśmy by was odwieść od religii Chrystusa, lecz raczej by zobowiązać was do przestrzegania jej zasad.” Muqałqas głęboko rozważył zawartość tegoż listu, a następnie rzekł: „Przekonałem się, że ten Prorok nie prosi o nic strasznego; nie jest ani błądzącym magikiem, ani kłamliwym wróżbiarzem. Niesie on prawdziwe i wyraźne oznaki Proroctwa, tak więc rozważę tę sprawę.” Zatrzymał list i nakazał, by przechowywać go w szkatule z kości słoniowej. Przywołał skrybę, by napisał po arabsku następującą odpowiedź:

„W Imię Allaha, Miłosiernego, Litościwego.

 Od Muqałqasa do Muhammada bin Abdullah.

 Pokój niech będzie z Tobą. Przeczytałem twój list i zrozumiałem jego zawartość i to, do czego nawołujesz. Wiem, że ma jeszcze nadejść Prorok, jednak wierzyłem, że urodzi się on w Syrii. Wysyłam ci w prezencie dwie służące pochodzące ze szlachetnych koptyjskich rodzin, ubrania i wierzchowca. Pokój z tobą.”

Warto zauważyć, że Muqałqas nie skorzystał z tej bezcennej okazji i nie przyjął islamu. Jego prezenty zostały przyjęte; Maria – pierwsza niewolnica – pozostała z Prorokiem (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) i urodziła mu syna – Ibrahima; druga kobieta - Sirin została oddana Hassanowi bin Thabit al-Ansari.


3. List do Chosroesa, Cesarza Persji

„W Imię Allaha Miłosiernego, Litościwego.

Od Muhammada, Wysłannika Allaha, do Chosroesa, króla Persji.

Pokój niech będzie z tym, kto podąża za prawdziwym przewodnictwem, wierzy w Allaha i Jego Wysłannika oraz zaświadcza, że nie ma boga poza Jedynym Allahem nie mającym towarzyszy, oraz że Muhammad jest Jego sługą i Wysłannikiem. Zapraszam cię do przyjęcia religii Allaha. Jestem Wysłannikiem Allaha posłanym do wszystkich ludzi, by wypełnić serce każdej żyjącej osoby bogobojnością i aby sprzeciwić się tym, którzy odrzucają Prawdę. Przyjmij islam jako swoją religię, abyś żył bezpiecznie, inaczej będziesz odpowiedzialny za wszelkie grzechy zoroastrian.”

Na doręczyciela listu wyznaczony został Abdullah bin Hudhafa as-Sahmi. Posłaniec ten zaniósł go królowi Bahrajnu, jednak nie wiemy, czy ten dostarczył go Chosroesowi poprzez jednego ze swych ludzi, czy wybrał do tego samego Abdullaha.

Dumny władca był rozwścieczony stylem listu, gdyż imię Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) zostało umieszczone nad jego własnym. Podarł więc list na kawałki i natychmiast wydał polecenie swojemu zastępcy w Jemenie, by wysłał kilku kawalerzystów, aby aresztowali Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) i przyprowadzili go do niego. Zarządca, którego imię brzmiało Bazan, natychmiast wysłał do Medyny dwóch mężczyzn, aby wykonali rozkaz. Kiedy tylko ci pojawili się w Medynie, Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) został poinformowany poprzez Boskie Objawienie, że Chosroes Parwiz, cesarz Persji, został zamordowany przez swojego syna. Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) wyjawił im te wieści, które ich oszołomiły. Następnie poprosił ich, by przekazali swojemu nowemu monarsze, że islam będzie dominował wszędzie i przewyższy władzę samego Chosroesa. Pospieszyli oni do Bazana i oznajmili mu to, co usłyszeli. Tymczasem Szerłeh, nowy władca, wysłał list do Bazana potwierdzający te wieści i proponujący zaprzestanie wszelkich procedur związanych z Prorokiem aż do odwołania. Bazan razem z Persami z Jemenu przeszedł na islam i ochoczo wyraził swoje poparcie dla Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim). [Fath al-Bari 8/127,128]


4. Posłaniec do Cezara, Władcy Rzymu

Al-Buchari zrelacjonował długi przekaz zawartości listu wysłanego przez Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) do Herakliusza, króla Bizancjum:


"W imię Allaha Miłosiernego, Litościwego.

Od Muhammada, sługi Allaha i Jego Wysłannika, do Herakliusza, króla Bizancjum.

Błogosławieni są ci, którzy podążają za przewodnictwem. Zapraszam cię do przyjęcia islamu, abyś mógł żyć bezpiecznie. Jeśli przyjmiesz islam, Allah nagrodzi cię podwójnie; jeśli jednak odwrócisz się od niego, wówczas ciężar grzechów wszystkich twoich ludzi spocznie na twoich barkach.

{Powiedz (Muhammadzie): "O ludu księgi (tj. żydzi i chrześcijanie)! Dochodźcie do słowa jednakowego dla was i dla nas: abyśmy nie czcili nikogo innego jak tylko Allaha (Boga Jedynego), abyśmy nie dodawali Jemu niczego za współtowarzyszy i aby jedni nie brali sobie panów jako innych poza Allahem." A jeśli oni się odwrócą, to powiedzcie: "Bądźcie świadkami, że my jesteśmy całkowicie poddani."} [Koran 3:64]"

Muzułmański posłaniec, Dihja bin Chalifa al-Kalbi, dostał rozkaz dostarczenia listu królowi Busry, który z kolei miał go wysłać do Cezara.

Tak się złożyło, że Abu Sufjan bin Harb, który wówczas jeszcze nie był muzułmaninem, został wezwany na dwór królewski i Herakliusz wypytał go o Muhammada (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) i religię, którą on głosił. To, co wyznał ten zagorzały wróg Proroka na temat jego doskonałego charakteru i dobra, jakie islam przynosi ludzkości sprawiło, że Herakliusz osłupiał ze zdumienia.

Al-Buchari przekazał od Ibn Abbasa, że Herakliusz posłał po Abu Sufjana i jego towarzyszy, którzy akurat przebywali w Jerozolimie. Miało to miejsce podczas rozejmu zawartego pomiędzy politeistami z Kurajszytów a Wysłannikiem Allaha (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim). Herakliusz siedzący wśród swoich doradców spytał: "Kto z was jest najbliżej spokrewniony z człowiekiem twierdzącym, że jest Prorokiem?". "Ja - odpowiedział Abu Sufjan; 'Ja jestem jego najbliższym krewnym spośród tu obecnych'. Tak więc posadził mnie naprzeciwko siebie, a moich towarzyszy za mną. Następnie wezwał swojego tłumacza i rzekł (do niego): 'Powiedz im (tj. towarzyszom Abu Sufjana), że mam zamiar go (tj. Abu Sufjana) zapytać o tego człowieka, który twierdzi, że jest Prorokiem. Jeśli skłamie, oni niech (natychmiast) zaprzeczą'. Na Allaha, gdybym się nie obawiał, że moi towarzysze będą mnie postrzegać za kłamcę, skłamałbym" - rzekł później Abu Sufjan.

Świadectwo Abu Sufjana było następujące: "Muhammad wywodzi się ze szlachetnej rodziny. Nikt z jego rodziny nie objął panowania. Liczba jego zwolenników, uważanych za ludzi słabych, tylko rośnie. Nie kłamie on ani nie zdradza innych, my walczymy z nim a on z nami, jednak z umiarkowanym sukcesem. Namawia on ludzi, żeby czcili Jedynego Allaha bez żadnych współtowarzyszy i porzucili wiarę naszych ojców. Nakazuje nam przestrzeganie modlitwy, uczciwość, abstynencję i utrzymywanie silnych więzi rodzinnych". "Heakliusz słysząc to zeznanie odwrócił się do swojego tłumacza, prosząc go, by przekazał nam jego wrażenie, które ujawnia całkowite przeświadczenie o prawdziwości misji proroczej Muhammada. Brzmiało ono następująco: 'Zdaję sobie sprawę z tego, że Prorocy pochodzą ze szlachetnych rodzin; nie jest to czymś niezwykłym. Skoro nikt z jego przodków nie był władcą, nie można stwierdzić, że próbuje on odzyskać władzę swoich ojców. Skoro nie kłamie on co do ludzi, tym bardziej nie będzie kłamał odnośnie Allaha. Jeśli chodzi o jego zwolenników, którzy wydają się ludźmi słabymi, a ich liczba jedynie wzrasta, zgadza się to z kwestiami Wiary, aż ta osiągnie pełne rozmiary pod względem geograficznym i demograficznym. Zrozumiałem, że wśród jego zwolenników nie zdarzył się jeszcze przypadek apostazji - wskazuje to na słodycz Wiary, kiedy wypełnia ona ludzkie serce. Z tego co widzę, zdrada jest mu obca, gdyż prawdziwi prorocy nienawidzą zdrady. Nakazywanie wiary w Allaha nie dodając Mu towarzyszy, przestrzeganie modlitw, uczciwość i abstynencja oraz zakazywanie pogaństwa to cechy sprawiające, że zawierzyłbym mu wszystko, co posiadam. Wiedziałem, że ma nadejść Prorok, jednak nigdy nie myślałem, że będzie on Arabem spośród was. Gdybym miał pewność, że będę mu wierny, miałbym nadzieję na spotkanie z nim; a gdybym był z nim, obmyłbym mu stopy.' Następnie Herkules poprosił, by przeczytano mu list od Proroka. Spostrzeżenia cesarza i w końcu wyraźne przedstawienie przesłania islamu mogło jedynie sprawić, że atmosfera wśród obecnego tam kleru stała się napięta. Nakazano nam wyjść." Abu Sufian powiedział: "Kiedy wychodziliśmy, rzekłem do swoich towarzyszy: 'Sprawa Ibn Abi Kabszy (tj. Muhammada, pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) stała się tak sławna, że nawet król Banu al-Asfar (tj. Rzymian) się go obawia.' Tak więc dalej wierzyłem, że Wysłannik Allaha (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) zwycięży, aż Allah sprawił, że i ja przyjąłem islam." Król nie przeszedł na islam, gdyż zostało zarządzone inaczej. Jednak muzułmański posłaniec został odesłany do Medyny z darami od cesarza.

W drodze powrotnej do Medyny, Dihja al-Kalbi został schwytany przez ludzi z plemienia Judam w Hasmi, które zagrabiło dary posłane do Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim). Zaid bin Haritha na czele pięciuset ludzi wyruszył w to miejsce, zadał tym ludziom poważne straty i pojmał 1000 wielbłądów, 5000 sztuk bydła oraz sto kobiet i chłopców. Wódz Judam, który przeszedł na islam, pożalił się Prorokowi, który odpowiedział pozytywnie na jego protest i nakazał zwrócić wszystkie łupy i jeńców.


5. List do Mundira bin Sała, zarządcy Bahrajnu.

Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) wyznaczył al-Ala bin al-Hadrami na zarządcę Bahrajnu, posyłając mu list zapraszający do przyjęcia islamu. W odpowiedzi al-Mundhir bin Sała napisał list o następującej treści:

"Wysłanniku Allaha! Otrzymałem twoje zalecenia. Przedtem przeczytałem twój list, jaki napisałeś do ludzi w Bahrajn, zapraszający ich do przyjęcia islamu. Islam przemówił do niektórych z nich i stali się oni muzułmanami, podczas gdy inni nie odpowiedzieli na jego wezwanie. W moim kraju żyją magianie (zoroastrianie - przyp. tłum.) i żydzi i dlatego możesz mnie poinformować jak należy ich traktować."


Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) w odpowiedzi napisał:


"W imię Allaha, Miłosiernego, Litościwego.

Od Muhammada, Wysłannika Allaha, do Mundira bin Sała.

Pokój z tobą! Wychwalam Allaha nie mającego towarzyszy i zaświadczam, że Muhammad jest Jego sługą i Wysłannikiem.

Przypominam ci o Allahu Potężnym i Wspaniałym. Ktokolwiek przyjmuje napomnienie, robi to dla własnego dobra. Ktokolwiek naśladuje moich posłańców i działa zgodnie z ich wskazówkami, ten tak naprawdę przyjmuje moją radę.

Moi posłańcy bardzo chwalili twoje zachowanie, toteż zachowasz swoje obecne stanowisko. Daj nowym muzułmanom szansę głoszenia ich religii. Przyjmuję twoje zalecenie odnośnie ludzi z Bahrajnu i puszczam w niepamięć występki złoczyńców; dlatego ty także możesz im wybaczyć.

Ktokolwiek z ludzi z Bahrajnu chce trwać w swojej wierze - judaizmie czy magianizmie (zaratusztrianizmie - przyp. tłum.) - ten powinien płacić dżizja (pogłowne)". [Za'd Al-Ma'ad 3/61,62]


6. List do Haudy bin Ali, zarządcy Jamamy

"W imię Allaha Miłosiernego, Litościwego.

Od Muhammada, Wysłannika Allaha, do Haudy bin Ali.

Pokój z tym, kto podąża za przewodnictwem. Wiedz, że moja religia będzie dominować wszędzie. Powinieneś przyjąć islam, a to, co jest w twoim władaniu pozostanie twoje."

Wybranym posłańcem był Sulait bin Amr al-Amiri, który po obwieszczeniu tej wiadomości wrócił, niosąc następującą odpowiedź dla Proroka (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim):

"Wiara do której mnie zapraszasz jest bardzo dobra. Jestem słynnym mówcą i poetą, Arabowie bardzo mnie szanują i cieszę się ich uznaniem. Jeśli pozwolisz mi być zarządcą, jestem gotowy za tobą podążać."

Następnie zarządca nagrodził Sulaita i podarował mu ubrania wykonane ze szlachetnych materiałów. Oczywiście ten oddał wszystkie te prezenty Prorokowi (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim).

Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) nie przyjął jednak żądania Haudy. Zazwyczaj odmawiał takiemu władczemu tonowi i mówił, że sprawa ta pozostaje w Rękach Allaha, który daje Swój ląd komukolwiek chce. Później przybył Gabriel z Objawieniem, że Hauda zmarł. Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) rzekł wówczas: "Jamama wyda kłamcę, który przypisze sobie proroctwo, jednak później zostanie on zabity." W odpowiedzi na pytanie dotyczące tożsamości zabójcy, Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) odrzekł: "To jeden z was, wyznawców islamu." [Za'd al-Ma'ad 3/63]


7. List do Harita bin Abi Szamir al-Ghassani, Króla Damaszku

"W imię Allaha Miłosiernego, Litościwego.

Od Muhammada, Wysłannika Allaha, do al-Harita bin Abi Szamir.

Pokój z tym, który podąża za prawdziwym przewodnictwem, wierzy w nie i postrzega jako prawdę. Zapraszam cię do wiary w Jedynego Allaha nie mającego żadnych towarzyszy, wówczas królestwo którym władasz pozostanie twoje."

Szudża bin Łahab miał zaszczyt dostarczenia listu Haritowi, który po odczytaniu mu treści był rozwścieczony i rzekł: "Jeśli ktoś śmie pozbawiać mnie mojego kraju, będę z nim (tj. Prorokiem) walczył" i arogancko odmówił przyjęcia islamu. [Za'd al-Ma'ad 3/62; Muhadarat Tareekh al-Umam al-Islamiyah 1/146]


8. List do Króla Omanu - Dżaifera i do jego brata, Abd al-Dżalandi

"W imię Allaha Miłosiernego, Litościwego.

Od Muhammada bin Abdullaha do Dżaifera i Abd al-Dżalandi.

Pokój z tym, który podąża za moim przewodnictwem; zapraszam was obu do Przesłania Islamu. Przyjmijcie islam. Allah wysłał mnie jako Proroka do wszystkich Swoich stworzeń, abym mógł zaszczepić strach przed Allahem w sercach Jego nieposłusznych stworzeń, aby nie było żadnego usprawiedliwienia dla tych, którzy odrzucają Allaha. Jeśli przyjmiecie islam, nadal będziecie władać swoim krajem; jeśli jednak odmówicie, pamiętajcie, że wszystko co posiadacie jest nietrwałe. Moi jeźdźcy zagarną wasze ziemie, a moje proroctwo obejmie przewagę nad waszym majestatem."

Amr bin al-As, który został wyznaczony na doręczyciela listu, przekazał następującą historię jaka się wydarzyła zanim wpuszczono go na audiencję do Dżaifera.

"Kiedy dotarłem do Omanu, skontaktowałem się z Abdem, który znany był z łagodniejszego charakteru niż jego brat. Odbyliśmy rozmowę:

- Jestem posłańcem Wysłąnnika Allaha, przychodzę do was obu, ciebie i twojego brata.
- Musisz się spotkać z moim bratem i przeczytać mu list jaki niesiesz. On jest ode mnie starszy i wyższy stanowiskiem. A tak przy okazji, jaki jest cel twojej misji?
- Prorok wzywa was, byście uwierzyli w Jedynego Allaha nie mającego żadnych towarzyszy, wyzbyli się wszelkich innych bóstw i zaświadczyli o tym, że Muhammad jest sługą i Wysłannikiem Allaha.
- O Amr! Pochodzisz ze szlachetnej rodziny, jednak najpierw powiedz mi jak twój ojciec zapatrywał się na tą Wiarę? Wiesz, my zwykliśmy go naśladować.
- Śmierć nadeszła do niego zanim uwierzył w misję Muhammada; chciałbym, żeby przyjął on islam i był mu wierny zanim umarł. Ja sam wykazywałem taką samą postawę, aż Allah poprowadził mnie do islamu.
- Kiedy przyjąłeś islam?
- Kiedy byłem na dworze Negusa. Przy okazji, on także został muzułmaninem.
- Jaka była reakcja jego ludzi?
- Zaaprobowali to i podążyli jego śladami.
- A biskup i mnisi?
- Oni zrobili to samo.
- Amrze, strzeż się kłamstwa, gdyż ono szybko wychodzi na jaw.
- Nigdy nie kłamię; co więcej, nasza religia tego zabrania.
- Czy Herakliusz został poinformowany o tym, że Negus przyjął islam?
- Tak, oczywiście.
- Jak się o tym dowiedział?
- Negus zwykł płacić podatek Herakliuszowi, jednak kiedy przyjął islam, przysiągł, że więcej tego nie będzie robić. Gdy te wieści dotarły do Herakliusza, jego dworzanie przekonywali go, by podjął działania przeciwko Negusowi, jednak on odmówił i dodał, że sam zrobiłby to samo, gdyby nie ujęłoby mu to majestatu.
- Do czego zachęca was wasz Prorok?
- Zachęca nas do bycia posłusznymi Allahowi Wszeghmogącemu, Wszechpotężnemu, byśmy byli prawi i podtrzymywali więzy rodzinne z najbliższymi; zabrania nam nieposłuszeństwa, agresji, cudzołóstwa, picia wina, bałwochwalstwa i wielbienia krzyża.
- Piękne słowa i piękną wiara do której nas nawołujesz. Chciałbym, by mój brat tak jak ja uwierzył w Muhammada (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) i wyznawał jego religię, jednak mój brat jest zbyt władczy, aby się podporządkować.
- Jeśli twój brat przyjmie islam, Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) da mu władanie nad jego ludźmi i będzie pobierał od bogatych podatek na darowiznę dla biednych.
- To dobre zachowanie. Jednak czym jest ten podatek o którym wspomniałeś?
- To Boski nakaz, by pobierać podatek od ludzi, którym się dobrze powodzi, mających nadmiar bogactwa, a który rozdawany jest ludziom biednym.
- Nie sądzę, że to może zdać egzamin wśród naszych ludzi."

Amr czekał kilka dni na audiencję u Dżaifera, aż w końcu dostał pozwolenie. "Poprosił mnie on, by dać mu list, aby mógł go przeczytać. Potem zapytał mnie jak zareagowali Kurajszyci, a ja odpowiedziałem, że za nim podążyli, jedni z własnej woli, a inni w efekcie działań militarnych. Ludzie wybrali islam niż inne wiary i zdali sobie sprawę dzięki własnemu rozsądkowi, że wcześniej błądzili w ciemności. Dodałem: 'Nikt z wyjątkiem ciebie nie jest teraz poza dominacją islamu, więc radzę ci stać się muzułmaninem, abyś mógł zapewnić bezpieczeństwo sobie i swojemu krajowi.' Wtedy poprosił mnie, bym wrócił następnego dnia. Nazajutrz nie był chętny mnie przyjąć, ale jego brat, Abd, wstawił się za mną i dostałem szansę ponownego spotkania z Dżaiferem, lecz tym razem zwracał się do mnie groźnym i aroganckim tonem. Jednak po prywatnej rozmowie ze swoim bratem i rozważeniu całej sytuacji, obaj bracia przyjęli islam, który zaczął się szerzyć na tym nowym obszarze."

Kontekst tej historii pokazuje, że list ten został wysłany dużo później niż inne, najprawdopodobniej po zdobyciu Mekki.

Poprzez te listy Prorok (pokój i błogosławieństwo Allaha z nim) zdołał przekazać swoje Przesłanie do większości monarchów owych czasów; jedni uwierzyli, zaś inni 
nieugięcie upierali się przy swej niewierze. Jednak idea przyjęcia islamu i nadejście nowego Proroka wszystkich ich zaabsorbowały.