Media‎ > ‎

Nasz Lubin z 12.XI.2011

Przez pół roku na stronach naszego portalu można było zapoznać się z wieloma propozycjami wycieczek rowerowych po okolicach Lubina. Prezentował je Paweł Niewodniczański twórca portalu "Lubińskie trasy rowerowe" znajdującego się pod adresem: www.lubinskietrasyrowerowe.pl.

Paweł Niewodniczański:
Bardzo dziękuję za możliwość publikowania dłuższych i krótszych ścieżek rowerowych na portalu przez państwa prowadzonym. Wydaje mi się, że moje propozycje spotkały się z pozytywnym przyjęciem przez rowerzystów oraz tych, którzy turystyki rowerowej dotychczas nie uprawiali.

Redakcja:
I tutaj pytanie. Czy pana propozycje skierowane były do turystów, czy do osób jeżdżących rekreacyjnie na rowerze?
Paweł Niewodniczański:
Kierowane były do obu tych grup, ale wydaje mi się, że wcale nie trzeba oddzielać turystów, czy osób rekreacyjnie jeżdżących na rowerze. Ja osobiście jeżdżąc rowerem lubię się i zmęczyć, i zobaczyć coś ciekawego, ładnego.

Redakcja:
Wszystkie publikowane u nas trasy można nadal odnaleźć na pana witrynie www.lubinskietrasyrowerowe.pl. Czy można spodziewać się dalszego przyrostu tras?
Paweł Niewodniczański:
Tylko niewielkiego, gdyż by były to już tylko nieznacznie różniące się wersje od już opublikowanych. Jeszcze może pokażę jedną, dwie lub trzy trasy w gminie Rudna i Ścinawa. Ostatnio pomagałem panu Henrykowi Rusewiczowi utworzyć witrynę ZIEMIA LUBIŃSKA (www.ziemialubinska.pl). Będziemy ją nadal rozwijać i w ten sposób uaktywniać mieszkańców naszego regionu do zwiedzania naszych okolic.

Redakcja:
Czy już niedługo odstawimy rowery w kąt i zajmiemy się innymi formami turystyki i rekreacji?
Paweł Niewodniczański:
Jeździć rowerem można przez prawie cały rok. Tylko grubsza warstwa śniegu uniemożliwia jeżdżenie, choć znam i takich rowerzystów, których i to nie odstrasza. Obawiam się jednak, że więcej pchają rowery, niż na nich jeżdżą. Zachęcam wszystkich tych, którzy zasmakowali w "rowerowaniu", by i zimą wsiedli na swoje rowery.

Redakcja:
Jak się przygotować do takich zimowych eskapad?
Paweł Niewodniczański:
Trzeba po prostu odpowiednio się ubrać. W sklepach ze sprzętem rowerowym mamy pełną gamę takich strojów. Można też korzystać z ubiorów dla narciarzy. Jeździłem przy mrozie poniżej minus 10 stopni Celsjusza i nie było większych problemów z przygotowaniem się do takiej jazdy. Jedynym problemem są dla mnie stopy. Nawet specjalne ochraniacze na buty nie uchroniły mnie przed przechłodzeniem tej części ciała. Musiałem zejść z roweru co kilka kilometrów i pochodzić lub potruchtać, by rozgrzać stopy.

Redakcja:
A więc i zimą na rowery?
Paweł Niewodniczański:
tak, a gdy śnieg jest zbyt wielki lub gdy "rowerowanie" wydaje się nam zbyt ekstremalnym sportem wybierzmy się na pieszą wycieczkę. Można z kijkami. Może zima i tym razem będzie dłuższa i będzie więcej okazji do uprawiania narciarstwa biegowego.

Redakcja:
Dziękując za rozmowę równocześnie dziękujemy za prezentację zadziwiająco interesujących wycieczek rowerowych po Ziemi Lubińskiej.

Wywiad publikowany na portalu NASZ LUBIN 12 listopada 2011 r.