WSPÓŁPRACUJĄ Z NAMI

ROLA NAUCZYCIELA W PROCESIE KSZTAŁCENIA

 I WYCHOWANIA DZIECI

1. Tworzenie autorytetu nauczyciela

          Zawód nauczyciela jest jednym z najstarszych zawodów świata. Bowiem nauczanie dzieci i młodzieży zaliczane było zawsze do najbardziej tradycyjnych obowiązków każdego społeczeństwa. Wraz z rozwojem społeczeństwa zmieniały się i doskonaliły funkcje społeczne i zawodowe nauczyciela. Zasób umiejętności stanowiący właściwą treść, jaką nauczyciel przekazywał swemu uczniowi - traktowany był jako zdobyta sztuka osobista, jako dorobek, na który składał się niekiedy trud i mistrzostwo reprezentantów kilku pokoleń. Dyskusja nad osobowością nauczyciela jest tak stara, jak sam zawód. Początkowo uważano, że jakakolwiek praca dydaktyczno-wychowawcza oraz zwłaszcza jej efekty, są głównie funkcją określonych cech psychofizycznych nauczyciela-wychowawcy1. Różne są również poglądy na genezę i źródła cech osobowych idealnego nauczyciela. Jedni autorzy katalogują te cechy jako wynik badań empirycznych, inni mówią o cechach obowiązujących w danym momencie czasowym, jeszcze inni wywodzą je z określonego systemu filozoficzno-normatywnego. Są i tacy, którzy konstruują model cech pozytywnych lub negatywnych na podstawie psychofizycznego systemu powszechnie obowiązujących norm lub ze względu na obecną lub przyszłą funkcję oświaty i szkoły (1).
W Polsce posiadamy bogate tradycje pedeutologiczne. Wspomnieć należy o koncepcjach: A. F. Modrzewskiego, St. Konarskiego, G. Piramowicza, B. F.Trentowskiego, E. Estkowskiego, H. I. Moszczeńskiej, K. Twardowskiego, J. W. Dawida, T. Łopuszańskiego, W. Dzierzbickiej, K. Sośnickiego, H. Rowida, M.Kreutza, S. Baleya, M. Grzegorzewskiej, W. Spasowskiego, S. Szumana, B. Suchodolskiego, S. Dobrowolskiego, W. Okonia, S. Wołoszyna (2).
Osoba i zawód nauczyciela-wychowawcy stanowią od kilku dziesięcioleci wyodrębniony obszar wiedzy, który w ramach nauk pedagogicznych określa się mianem pedeutologii. Dotychczasowy jej dorobek oraz aktualny stan badań dzieli się na ogół na kilka kręgów tematycznych, do których najczęściej zalicza się problemy:
− historyczno-pedagogiczne,
− socjopedagogiczne,
− psychopedagogiczne,
− a także komparatystyczne oraz badania empiryczne nad efektywnością nauczycielskiej pracy dydaktyczno-wychowawczej. (3)
       Historyczna analiza genezy i rozwoju zawodu nauczycielskiego ukazuje ustawiczne dążenie poszczególnych epok do konstruowania kanonu idei i norm postępowania, właściwych dla wykonawców tego zawodu. Próba ich tworzenia zawsze zależała od siły znaczenia wpływu czynników światopoglądowych, religijnych, ustrojowo-politycznych czy ideologicznych, a także od czynników ekonomicznych, gospodarczych, społecznych oraz indywidualnych, tkwiących w osobistych dążeniach, doświadczeniach i przekonaniach samych nauczycieli.
Badaniem powinności i obowiązków nauczycieli zajmuje się nauka – deontologia nauczyciela. Zawód nauczyciela należy do tych zawodów, którego przedstawicieli cechuje świadomość służby społecznej, swoiste powołanie, jak również stanie na straży obowiązujących już systemów normatywnych. Od nauczyciela wymaga się nie tylko wysokich kwalifikacji zawodowych, ale również odpowiednich postaw i zachowań moralnych. Praca nauczyciela ma to do siebie, że wiele zależy od niego samego, od jego zalet, sprawności, uzdolnień, kwalifikacji moralnej. Zatem decydującą rolę w pracy nauczyciela odgrywać będzie aspekt osobowy stosunku między nim a uczniem, relacji, w której manifestuje się cała osobowość nauczyciela – a powinna to być osobowość bogata, dojrzała, prawdziwa, moralnie odważna, bogata w miłość. Wartości te stanowią źródło podstawowych celów i zadań, jakie winne być realizowane w ramach złożonej rzeczywistości szkolno-wychowawczej. Na ich czele stoją takie zadania, jak:
− wspólne poszukiwanie przez nauczyciela i uczniów prawdy w obszarze dostępnej im wiedzy o świecie, do którego należą i który współtworzą;
 − wzajemne otwarcie się na otaczającą rzeczywistość i życie społeczne przez równoczesne uczestniczenie w nim i jego antycypowanie;
− ustawiczne dążenie do współkreowania postaw moralnych, których przedmiotem są obiektywne wartości etyczne, pojawiające się w polu świadomości wszystkich podmiotów procesu wychowania (4).
Szczególną rolę w rzeczywistości wychowawczej spełnia trzecie zadanie pedagogiczne,
jakim jest kształtowanie postaw moralnych zarówno nauczyciela wychowawcy, jak i ucznia-wychowanka. Spotkanie tych dwojga, przyjmujące postać autentycznego kontaktu interpersonalnego, dokonuje się za sprawą odkrywania wartości etycznych, które pozwalają każdemu z nich widzieć z jednej strony samego siebie i drugiego jako wartość autoteliczną, z drugiej zaś jako źródło doświadczeń i zobowiązań moralnych.
Nauczyciel-wychowawca z racji istoty wykonywanego zawodu, nie może ograniczać się tylko do postrzegania norm postępowania, u podstaw, którego leży jego rzeczowo-instrumentalne przygotowanie profesjonalne związane z treścią przyswojonej wiedzy merytorycznej oraz nabytych umiejętności i doświadczenia pedagogicznego. Niewątpliwie znajomość określonej dyscypliny wiedzy naukowej, jak i teorii pedagogicznych oraz umiejętność stosowania optymalnych metod i środków dydaktycznych, a także sprawne posługiwanie się metodami badań własnych wyników i osiągnięć pedagogiczno-metodycznych są istotnymi czynnikami rzutującymi na jakość procesu nauczania, którym kieruje nauczyciel.
      O osobowości nauczyciela-wychowawcy można mówić w trojakim aspekcie:
− psychologicznym, który dotyczy wartości osobistej nauczyciela i jego stosunku do własnej osoby,
− socjologicznym, czyli stosunku nauczyciela do społeczeństwa,
− pedagogicznym, dotyczącym stosunku nauczyciela do uczniów.
Szczególną uwagę poświęca się regulacjom moralnym w tym zawodzie. W środowisku nauczycielskim idzie głównie o zespół norm etycznych regulujących relacje nauczyciel - uczeń. Lista tych powinności, podporządkowanych normie naczelnej etyki zawodu nauczyciela, mówiącej o odpowiedzialności za los dziecka, za jego perspektywę, jego przyszłe miejsce w społeczeństwie oraz odpowiedzialności nauczyciela wobec dziecka, więc za te decyzje i zachowania, które mają miejsce w codziennej pracy pedagogicznej, jest bardzo bogata. We współczesnym świecie, gdzie coraz częściej celem ludzi jest zabezpieczenie lub poprawienie bytu materialnego, giną wartości moralne i etyczne. W świetle tych przemian problem odpowiedzialności nauczycieli jawi się w sposób szczególnie istotny. Słownik języka polskiego określa odpowiedzialność, jako „konieczność, obowiązek moralny lub prawny odpowiadania za swoje czyny i ponoszenie za nie konsekwencji, odpowiadanie przed kimś, wobec kogoś lub za coś” (5).
      W psychologii odpowiedzialność definiuje się, jako „sytuację osoby, od której można zażądać, by zdała sprawę ze swoich czynów. Przyjęcie odpowiedzialności zakłada milczące albo wyraźnie sformułowane przyzwolenie” (6). Jednakże w świecie obowiązujących praw społecznych i moralnych uważa się, że człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za czyny, których pragnął dokonać i dokonał sam, ale i za czyny, których wprawdzie nie chciał dokonać i nie dokonał, ale od niego zależałoby, aby im zapobiec.
Karol Wojtyła łączy odpowiedzialność za drugiego człowieka z miłością do niego. Mówi On: „W poczuciu odpowiedzialności za osobę kryje się troska o jej prawidłowe dobro - kwintesencja całego altruizmu, a równocześnie nieomylny znak jakiegoś rozszerzenia własnego „ja”, własnej egzystencji, o to drugie „ja” i o tę drugą egzystencję, która jest dla mnie tak bliska jak moja własna” (7).
W ujęciu pedagogicznym odpowiedzialność traktowana jest jako ważna cecha postępowania człowieka, będąca rezultatem sterowania tym postępowaniem w stosunku do innych i samosterowania własnym rozwojem. Jak pisze W. Okoń:
„U dzieci nie ma jeszcze poczucia odpowiedzialności za siebie i za innych, kierują się one zakazami i nakazami ze strony dorosłych, których darzą zaufaniem. Stopniowo jednak - w miarę jak zaczynają pojmować zasady sprawiedliwości i obowiązku - wzrasta udział ich własnych decyzji o kierowaniu własnym postępowaniem (…). Pełne poczucie odpowiedzialności pojawia się w wieku młodzieńczym, stając się stopniowo podstawą do rozstrzygnięcia tak ważnych spraw życiowych jak wybór zawodu, wybór partnera życiowego, czy pełne ponoszenie odpowiedzialności za czyny własne i ich skutki” (8). W perspektywie powyższych rozważań na temat odpowiedzialności w wychowaniu jawi się ona jako odpowiedzialność za osobę, którą wychowujemy.

2. Osobowość i etyka nauczyciela

Nauczyciel - wychowawca dźwiga na swych barkach obowiązki zarówno nauczania, jak i wychowania. Sytuacja ta wzmacnia odpowiedzialność zawodową osób pracujących z dziećmi i młodzieżą. Odpowiedzialność za nauczanie i wychowanie jest nie tylko obowiązkiem zawodowym, ale i etycznym. Nauczyciel poddawany jest więc ciągłej ocenie swych zobowiązań zawodowych, odpowiada nieustannie za wiązane z jego zawodem oczekiwania dotyczące umiejętności zawodowych i odpowiedzialności etycznej. Jak pisze T. Kotarbiński: „odpowiedzialność zawodową nauczyciela określić można, jako skłonność do przestrzegania w swoim zachowaniu przyjętych norm zawodowych, wypełniania obowiązków wynikających z realizowanych ról nauczycielskich i gotowości ponoszenia konsekwencji za własne czyny. Dodać przy tym należy, że odpowiedzialności nauczyciela nie można ograniczyć do konsekwencji „za coś” i odpowiedzialności „przed kimś” (…). Pojawia się problem odpowiedzialności „za kogoś” - za ucznia, jego zdrowie, bezpieczeństwo i rozwój..”
„Praca nauczycieli, ich czynności zawodowe i sposób ich wykonywania a przede wszystkim ich podmiot, którym jest uczeń - niejako zwiększają pod pewnymi względami roszczenia moralne, powodują wzrost wrażliwości na określone wartości moralne. Uprawianie zawodu nauczycielskiego wiąże się z respektowaniem między innymi takich wymogów moralnych, do których przestrzegania nie jest zobowiązana reszta społeczeństwa” (9).
Tak więc praca pedagogiczna jest taką szczególną działalnością, w której efekty są uzależnione od etyki zawodowej, osoby podejmującej tego rodzaju działalność, czyli nauczyciela. Cechą istotną w rozróżnieniu zawodu nauczycielskiego od innych profesji jest to, że podmiotem a nie przedmiotem oddziaływania jest żywy człowiek, który myśli, ocenia, podaje się wpływom, lub je odrzuca, wrażliwy na atmosferę panującą w klasie i w szkole. Powszechnie uważa się, iż najwyższą wartością etyczną jest życie ludzkie oraz jego uwarunkowania. Człowiek w swej egzystencji potrzebuje zaspokojenia potrzeb biologicznych
i psychicznych, w tym poszanowania godności, dostępu do wiedzy, sztuki. Zasadniczym celem szkoły powinno być zapewnienie warunków do wielokierunkowego rozwoju przez ułatwienie dzieciom i młodzieży dostępu do rzetelnej wiedzy i wartości kulturowych, zmierzające do kształtowania ich osobowości oraz troska o warunki wychowania w domu, szczególnie wtedy, gdy rodzina nie spełnia lub spełnia nieprawidłowo swoje obowiązki.
Podsumowując, celem i wartością pracy pedagogicznej jest dziecko i jego dobro, zatem główną wartością pracy nauczyciela nie jest tylko realizacja programu, wykształcenie sprawności, liczba przeczytanych lektur, odbytych wycieczek. Wszystkie te elementy pracy pedagogicznej są wartościowe tylko o tyle, o ile wzbogacają umysł dziecka, jego uczucia, dopingują do wartościowych społecznie
działań. Podstawową relacją w procesie nauczania i wychowania był, jest i pozostanie nauczyciel. Przewidywania, że w wyniku rozwoju środków masowej informacji oraz kształcących i wychowawczych funkcji innych instytucji będzie malała rola nauczyciela, nie znalazły potwierdzenia w ewolucji systemów oświatowych. Również fascynacja pewnymi nowymi rozwiązaniami dydaktycznymi, np. nauczaniem problemowym, technizacją procesu nauczania, która miałaby zastąpić nauczyciela, należy raczej do przeszłości. Zaznacza się natomiast wzrost roli nauczyciela w procesie wychowania i zdobywania wiedzy. Podstawowym zadaniem nauczyciela jest przygotowanie dorastających pokoleń do pracy i życia w zmieniającym się społeczeństwie. Człowiek opuszczający szkołę musi być wyposażony w postawy, umiejętności i wiedzę pozwalające mu na aktywne, twórcze i podmiotowe funkcjonowanie w dorosłym życiu.
Dlatego tak bardzo ważne jest realizowanie postulatu: by szkoła uczyła młodzież uczenia się w ciągu całego życia. W procesie realizacji tych zadań nauczyciel występuje jako osoba kierująca i organizująca proces nauczania i wychowania w szkole oraz różne formy działalności pozalekcyjnej i pozaszkolnej, jako opiekun dzieci oraz jako działacz społeczny w środowisku lokalnym.
Do spełnienia tych zadań w zakresie kształcenia dzieci, ich wychowania i opieki, potrzebne jest właściwe przygotowanie zawodowe nauczyciela. Musi on posiadać odpowiednią wiedzę o dziecku i jego rozwoju psychofizycznym, o środowisku rodzinnym ucznia i innych uwarunkowaniach jego postępów w nauce.
Najbardziej trafnie ujmuje ten problem
i przedstawia wzorzec nauczyciela T. Pilch. Wzorzec ten, moim zdaniem, w zdecydowanej większości wyczerpuje znamiona nauczyciela kształconego w seminariach nauczycielskich i liceach pedagogicznych. T. Pilch podkreśla, „że nauczyciel musi być twórczy, czynny w motywacji. Ogromnie ważną rolę w kierowaniu osiągnięciami uczniów w nauce ma twórcza postawa nauczyciela. Twórcza postawa nauczyciela oparta powinna być na pogłębionym pod względem naukowym poznaniu, diagnozowaniu i rozumieniu zjawisk wychowawczych i osobowości uczniów. Nauczyciel twórczy, zanim podejmie określone działanie, musi najpierw wnikliwie określić aktualną sytuację wychowawczą, zbadać potrzeby psychiczne, wiadomości i umiejętności uczniów, uchwycić, jakie czynniki stymulują i jakie hamują rozwój uczniów. Każda twórczość wymaga kumulacji wielu różnorodnych informacji, analiz, syntez, aby w procesie tworzenia pomysłów wykorzystać je dla rozwiązywania problemów dydaktycznych i wychowawczych.
Poznanie i rozumienie rzeczywistości wychowawczej i dydaktycznej powinno być oparte na wiedzy psychologicznej, socjologicznej i pedagogicznej. Na podstawie tej wiedzy przebiega proces tworzenia różnych rozwiązań praktycznych, oceny stopnia ich użyteczności, oryginalności i adekwatności, to znaczy dostosowania do realnych warunków i do zamierzonych celów.
Aby nauczyciel mógł kształtować jednostki twórcze, sam musi posiadać w wystarczającym stopniu postawę twórczą do życia, swoich zadań zawodowych i głęboką życzliwość dla swoich uczniów. Dialog między nauczycielem a wychowankiem możliwy jest wówczas, gdy wychowawca „widzi” dziecko, jako odrębną indywidualność. Przy braku empatii dialog zmienia się w monolog oparty na perswadowaniu i tłumaczeniu. Poprawne działanie dla kierowania rozwojem ucznia jest możliwe, gdy wychowawca wyzwoli miedzy sobą a podopiecznym szereg emocjonalnych zależności. Służyć temu może: twórczy styl kierowania
klasą, dostarczanie wzorców osobowych, głęboka indywidualizacja wychowanka, wzmożona aktywność samo wychowawcza nauczyciela” (10).
 Nauczyciel powinien nieustannie pracować nad swoją osobowością. Praca nad sobą w życiu nauczyciela - jak pisze J. Legowicz - „bez przerwy towarzyszy
bezpośrednio jego działalności dydaktycznej i wychowawczej, która wymaga o niego ciągłej gotowości. Wynika to z faktu, iż stanowi dla ucznia coś w rodzaju przystani, w której spodziewa się on znaleźć wsparcie i odpowiedź na nurtujące go problemy i pytania” (11).
Współcześnie, w ostatnim dwudziestoleciu w literaturze pedeutologicznej, ukazano wiele koncepcji kształcenia nauczycieli opartych na modelach krajów zachodnich oraz próby reformowania edukacji w tym zakresie. Na podkreślenie zasługują prace H. Kwiatkowskiej, J. Rutkowiak, T. Lewowickiego, B. Gołębniak, S. Dylaka i wielu innych. Podjęto również próby przedstawienia koncepcji modelowych A. Feldmana, A. Persona, ukazano badania szwedzko – polskie nad efektywnością kształcenia nauczycieli pod kierunkiem J. Rutkowiak oraz wiele innych opracowań, które nie znalazły zastosowania w polskiej rzeczywistości kształcenia nauczycieli. W kształceniu studentów nie rozwija się twórczego warsztatu pracy, stąd też duże zainteresowanie ukazującymi się na rynku wydawniczym scenariuszami, poradnikami, programami, które w pracy wykorzystuje się bez zastanowienia, refleksji krytycznej ogarniającej stan wiedzy i możliwości uczniów. Brak umiejętności diagnozowania, czyli całościowego poznania uczniów (jego zdolności, zaniedbań, deficytów, opóźnień), powoduje dezorientację w procesie dydaktyczno-wychowawczym. Wynika to z stąd, że w procesie kształcenia nauczycieli zabrakło miejsca na samodzielne doświadczenie praktyczne, rozwijanie przewidywalności, umiejętności prognozowania w oparciu o diagnozowanie, rozwijanie kreatywności i odpowiedzialności. Aktualny program kształcenia nauczycieli jest skoncentrowany na odtwarzaniu, rekonstruowaniu, przekazywaniu i akceptacji; brak w nim miejsca na ustawiczną pracę refleksyjną, aktywne uczestnictwo w szkole i środowisku.
Uczelnie wyższe kształcące nauczycieli poszczególnych przedmiotów często redukują ich praktykę do minimum godzin. „Praktyka ta ma formę jedynie aplikacji teorii, a nie poznawania praktycznego działania zawodowego nauczycieli” (12).
A przecież istotnym składnikiem w kształceniu nauczycieli jest praktyka nabywania umiejętności zawodowych. Bez doświadczenia praktycznego wiedza nauczyciela może pozostawać jedynie wiedzą o nauczaniu, nie wystarczy wiedzieć, by prawidłowo realizować w praktyce zadania edukacyjne. Opanowana wiedza teoretyczna może nie mieć żadnego związku z praktycznym działaniem nauczyciela. „Można tworzyć potężną konstrukcję, cały system obejmujący istnienie i historię świata, a samemu bynajmniej nie mieszkać w tym ograniczonym wyniosłym pałacu, ale w szopie obok, albo, co najwyżej w stróżówce” (13).
Jakość przygotowania praktycznego jest najbardziej zaniedbanym odcinkiem systemu kształcenia nauczycieli w uniwersytetach i szkołach wyższych.Praktyka służy tylko do stosowania wyuczonej teorii często niezgodnej z rzeczywistością edukacyjną. „Brak miejsca na praktykę, jako źródło wiedzy, brak warunków do uformowania u studentów osobistej wiedzy pedagogicznej, nie zbliża do nauczycielskiej pracy zawodowej” (14).
Takie kształcenie nauczycieli zawiera w sobie jedynie elementy teorii oderwanej od praktyki, jest eksponowaniem wysiłku fikcyjnego, zrywaniem logicznej relacji między celem i środkiem działania, utratą rozumienia znaczenia „bycia nauczycielem”.
Celem dla nauczyciela powinno zawsze pozostać dobro dzieci i młodzieży, które powierzone są jego pieczy. Rangę zawodu nauczyciela trafnie akcentuje B. Suchodolski pisząc: „Jakimi więc osobowościami są dzisiejsi nauczyciele i wychowane przez nich młode pokolenie, takim będzie jutrzejsze społeczeństwo, jakie cele przyświecają nauczycielowi, takimi pokieruje się ukształtowany przezeń człowiek przyszłości” (15).

I na tym tle szersza refleksja!

Mimo tego, że zawodem nauczycieli od lat interesują się pedagodzy, filozofowie, psycholodzy, socjolodzy to jednak problematyka ich roli, funkcji, czynności i zadań w edukacji pozostaje dalej otwarta, wciąż aktualna i ważna. Mimo upływu czasu od 1970 roku tj. od czasu zlikwidowania kształcenia nauczycieli na poziomie szkoły średniej, a następnie na tzw. drugim stopniu kształcenia na szczeblu wyższym bądź uniwersyteckim, nie mamy dotąd w teorii, jednolitego dobrze opracowanego obrazu kształcenia nauczycieli, pod względem strukturalnym i funkcjonalnym. Nie ma również rejestru cech psychodydaktycznych, stanowiących podstawę oceny osobowości kandydatów na studia pedagogiczne, czyli tzw. wstępnej selekcji do zawodu nauczycielskiego, które w połączeniu z wysokim poziomem wiedzy pedagogicznej i bogatym warsztatem praktycznym, gwarantują wysoką, jakość kształcenia i wychowania. Jesteśmy świadkami mnożenia wiedzy o na-uczycielskiej profesji, czynnościach i umiejętnościach związanych z pełnieniem pedagogicznych funkcji. Mimo to, stale powraca pytanie: Jakie wartości i cechy gwarantują nauczycielowi skuteczność i efektywność w jego aktywności dydaktyczno-wychowawczej wśród dzieci, młodzieży i dorosłych?
Tak jak przed laty, tak i dziś, stoimy przed nierozwiązanym problemem: „Szkoła jest tyle warta, ile wart jest nauczyciel”. Te słowa wypowiedział F.A.W. Diesterweg przed 170 laty, które nic, a nic nie straciły na swej aktualności (16).
Kto ma ulepszać szkołę? Czy mają to czynić debiutanci w tym zawodzie,którzy do tego zawodu są słabo przygotowani przez system kształcenia nauczycieli, czy mają to czynić nieufni wobec szkoły rodzice, względnie urzędnicy ministerstwa? Dotychczasowe wieloletnie poczynania władz oświatowych w zakresie dydaktyczno-wychowawczym są działaniami tylko doraźnymi, pozorowanymi i zastępczymi. To typowa „strusia polityka” władz oświatowych, jak i politycznych decydentów zasiadających w sejmie i senacie.
Budowanie społeczeństwa opartego na wiedzy (17) i w ramach niego reformowanie systemu edukacji narodowej wymaga bardzo dobrze przygotowanych nauczycieli w zakresie zarówno nauczanego przedmiotu, jak i pełnych umiejętności kształcenia. Mają oni mieć szeroką wiedzę ogólną i pedagogiczną. A tym czasem przez czterdzieści lat nie udaje się rozstrzygnąć podstawowego dylematu: jak kształcić nauczycieli, czy zaczynać od przygotowania do roli w tym zawodzie, a następnie przysposabiać w przedmiocie nauczania, czy stosować kolejność odwrotną?
Nikt nie daje jednoznacznej odpowiedzi, jak obecnie ich przygotowywać, a także z myślą o przyszłości? Aby nauczyciele mogli właściwie wykonywać funkcje dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze, uczniowie winni postrzegać ich, jako autorytety (18). Dobrze byłoby, gdyby w swej aktywności wzorowali się na fenomenie nauczyciela charyzmatycznego (19). Taki nauczyciel rozumie potrzeby i dążenia dzieci i młodzieży. Potrafi zaspokoić ich pragnienia oraz współdziałać ze społecznością nauczycieli, rodziców i środowiskiem lokalnym. Pociąga on uczniów: cechami przywódczymi, siłą psychiczną, kompetencjami, przewidywalnością, wiarygodnością, umie odsłonić tajemnice rzeczywistości, budzić radość poznania, stawiać uczniom i sobie wysokie wymagania. Taki nauczyciel ma umiejętność prowadzenia fascynujących lekcji oraz zaciekawienia, wywołania zainteresowania i rozwijania zamiłowań przedmiotem, którego ma nauczać.
Zmiany w edukacji wymagają, więc trafnego „uniwersalnego” określenia zadań systemu kształcenia nauczycieli. Wszystkie poczynania związane z edukacją i doskonaleniem nauczycieli dadząsię sprowadzić do następujących zasad:
− jednolitego kształcenia ich na poziomie wyższym i programowo-organizacyjnej
drożności kształcenia;
− pedagogiczno-psychologicznego i praktycznego przygotowywania;
− wielowątkowości metodyczno-organizacyjnej w kształceniu przez wysoce profesjonalnie przygotowane uczelnie, pieczołowicie wyselekcjonowane z najlepszych, jako zakłady kształcenia nauczycieli oraz ustawicznego doskonalenia zawodowego (20).
Przebudowa edukacji nie jest możliwa bez zmian dotychczasowego systemu kształcenia nauczycieli. Nie może być tak, aby blisko 670 jednostek kształcących nauczycieli w polskich uczelniach, bądź wydziałach istniejących przy innych (21) niehumanistycznych uczelniach, szczególnie prywatnych, przy zróżnicowanych programach nauczania, przy chronicznym braku specjalistycznych kadr naukowych, warsztatu praktycznego, prowadziło edukację „luminarzy” (22) dla najbardziej trudnego i odpowiedzialnego odcinka narodowej edukacji, tj. dziecii młodzieży.
Każdego roku uczelnie te opuszcza duża grupa „wykwalifikowanych nauczycieli”, znacząco przewyższająca zapotrzebowanie systemu oświaty na nowych nauczycieli. Jednostki kształcące (a jest ich blisko 670) promują corocznie - w zależności od liczby studentów i możliwości własnych uczelni - od kilkunastu do kilku tysięcy nauczycieli. W sytuacji niedofinansowania kształcenia na uczelniach wyższych, np. kształcenia praktycznego i braku zagrożenia deficytem nauczycieli, jest to stan nieracjonalny i niczym nieuzasadniony (23).
Nie można przejść nad tym newralgicznym problem do porządku dziennego. Zmiany te wymagają, aby dotychczas uprawianą pedeutologię w kategoriach powinnościowych zastąpić przez przedstawienie społeczeństwu rzeczywistego obrazu kształcenia nauczycieli i na tym tle, obrazu nauczyciela i jego zawodu. I zaproponować nowy drożny system. Trzeba skorzystać z naszych dobrych rodzimych doświadczeń i doświadczeń naszych unijnych partnerów. Reforma systemu kształcenia i doskonalenia nauczycieli nie może mieć charakteru statycznego. Podlega ona ewolucyjnym długofalowym zmianom. Są one nieodłączną cechą edukacji i zmian w strukturze społeczeństwa. Jest ona jednak „ponadkadencyjna” i nie można nią manipulować po zmianach personalnych w uczelniach, a przede wszystkim po kolejnych zmianach na scenie politycznej Polski, które przypominają odbijanie się „od ściany do ściany” co cztery lata (24). Oznacza to, że nie ma tu „miejsca na gwałtowne zmiany”, trzeba kierować się zasadą T. Hausena „toczącej się reformy” (25).
Dokonujące się zmiany w systemie kształcenia i doskonalenia nauczycieli trzeba widzieć nie tylko w kontekście „toczącej się reformy”, lecz także z dłuższej perspektywy czasu z pozycji nauk o edukacji, ponad opcjami politycznymi, w aspekcie wielopłaszczyznowych uwarunkowań społeczno-ekonomicznych (zwłaszcza kapitału ludzkiego) oraz wymagań społeczeństwa wiedzy (26).
       W myśli pedeutologicznej problem osobowości nauczyciela, jego cech, zajmuje znaczne miejsce, czego dowodem jest bogata literatura pedagogiczna i psychologiczna. Z całego spektrum opracowań musimy dokonać wyboru najbardziej charakterystycznych i ciekawych poglądów na omawiane zagadnienie. W terminologii pedagogicznej o osobowości można mówić w trzech znaczeniach: empirycznym, metafizycznym i normatywnym. Osobowość w znaczeniu empirycznym oznacza „ogół dyspozycji psychicznych i fizycznych jednostki; przy czym przez dyspozycje rozumie się warunki tkwiące w jednostce i niezbędne do wystąpienia pewnych zjawisk bądź to fizycznych, bądź to psychicznych” (M. Kreutz). Przez osobowość w znaczeniu metafizycznym rozumie się „coś w jednostce, coś czego dyspozycje są cechami, a więc jaźń, istota, dusza, substrat, w którym one tkwią” (M. Kreutz). W sensie normatywnym jest to „ogół tych cech, jakie zgodnie z wymaganiami pewnej etyki lub pewnego poglądu na świat dana jednostka powinna by posiadać” (M. Kreutz). Oczywiście, dla rozważań problemu osobowości nauczyciela ważna jest definicja w znaczeniu empirycznym.
Pojęcie osobowości można również używać w znaczeniu szerszym lub węższym. W tym pierwszym ujęciu według J. Warrena i G. Carmichela jest ona „jednolitą psychiczną organizacją ludzkiej istoty [...] obejmującą charakter, intelekt, temperament, uzdolnienia, postawy moralne i wszelkie inne postawy wytworzone w ciągu życia człowieka”. W węższym znaczeniu definicja, którą podaje R. Schulz wydaje się najbardziej adekwatna. Osobowość dla niego oznacza „całokształt nabytych (w odróżnieniu od wrodzonych) zachowań i dyspozycji behawioralnych człowieka; odnosi się do względnie trwałych i wyuczonych sposobów reagowania jednostki w określonych sytuacjach społecznych w związku z pełnieniem przez nią takich lub innych ról w życiu zbiorowym”.
Po dokonaniu tych rozróżnień i uściśleń semantycznych można podać określenie czym jest osobowość nauczyciela. Za klasyczną definicję uważa się sformułowanie opracowane przez W. Okonia. Według jego koncepcji osobowość nauczyciela należy rozumieć jako „stopień zaawansowania nauczyciela w poznawaniu, rozumieniu i wartościowaniu stosunków panujących w świecie, ze szczególnym uwzględnieniem procesów kształcenia i wychowania oraz w twórczym przekształcaniu tych stosunków”.
Z omawianym problemem pedagodzy i psycholodzy wiążą różne terminy. I tak, w ogromnie popularnej kiedyś w Polsce rozprawie J. Wł. Dawida autor stawia pytania o to, co sprawia, iż ktoś jest nauczycielem z urodzenia lub powołania; co wpływa na sukces wychowawczy? Całe dzieło sprowadzone jest do egzemplifikacji trzech dyspozycji nauczyciela, które są niezbędnymi warunkami wychowawczego wpływu. Są nimi: miłość dusz, skłonność do społecznego oddziaływania oraz zalety etyczne, takie jak: potrzeba doskonałości, poczucie odpowiedzialności, obowiązkowość, moralna odwaga itp. Z poglądem tym polemizował M. Kreutz, który zmodyfikował pewne uwarunkowania wpływów wychowawczych. Przedstawił szereg dowodów, że wpływ ten jest możliwy, gdy nauczyciel posiada trzy dyspozycje: miłość ludzi, skłonność do społecznego oddziaływania oraz zdolność sugestywną, która musi zaistnieć, aby nauczyciel mógł wychowywać.
S. Baley używa również terminu „osobowość”, ale pojawia się u niego określenie psychika nauczyciela. Autor ten uważa, iż najważniejszą cechą nauczyciela w tej psychice jest „zdatność wychowawcza, będąca swoistym zbiorem cech umożliwiających wychowanie”. Do tych cech można zaliczyć m. in.: przychylność dla wychowanków, rozumienie ich psychiki, cierpliwość, talent pedagogiczny, entuzjazm itd.
W wielu publikacjach pojawia się również określenie talent pedagogiczny. Według S. Szumana talent jest „zespołem pewnych zdolności, a zdolności to posiadanie pewnych wrodzonych cech psychicznych o silnym natężeniu”.
W najnowszych publikacjach pedagodzy i psycholodzy najczęściej odwołują się do klasycznych określeń i definicji, co oczywiście nie oznacza, że nie ma prób nowego, współczesnego patrzenia na problematykę osobowości nauczyciela. Dla przykładu można podać pogląd Z. Włodarskiego, który ukazuje pięć cech osobowości nauczyciela-wychowawcy. Są to: nastawienie na innych ludzi, respektowanie podmiotowości drugiego człowieka, zainteresowania stającym się człowiekiem, poczucie odpowiedzialności za innych oraz empatia i talent. Jak widać, to wyszczególnienie uwzględnia najnowsze badanie psychologiczne i pedagogiczne.
Na koniec tego krótkiego przeglądu literatury pedeutologicznej dotyczącej osobowości nauczyciela należy wspomnieć o jeszcze jednym określeniu, które staje się coraz bardziej powszechne. R. Schulz posługuje się pojęciem osobowość nauczyciela twórczego. Ukazuje całą panoramę cech nauczyciela-nowatora, odwołując się do wielu badań prowadzonych w Polsce i za granicą. Kwintesencją tych rozważań jest katalog cech osobowościowych nauczyciela-nowatora, jakie otrzymał A. Windakiewicz w swoich badaniach ankietowych, a na które powołuje się R. Schulz. Oto one:
1. Stałe wzbogacanie wiedzy i umiejętności.
2. Duża wiedza merytoryczna i zawodowa.
3. Twórcza inwencja i pomysłowość.
4. Aktywność zawodowa i zaangażowanie w pracy.
5. Upór w pokonywaniu trudności.
6. Wewnętrzny spokój.
7. Odwaga.
8. Chęć współpracy i upowszechnianie osiągnięć.
9. Umiejętność nawiązywania kontaktów z młodzieżą.
10. Realizm w zamysłach i działaniu.
Odrębnym problemem w pedagogice jest odbiór nauczycieli przez uczniów. Teoretyczne dywagacje na temat, jaki powinien być wychowawca, muszą być zweryfikowane empirycznie w badaniach wychowanków.
Zjawiskiem tym zajmowało się i zajmuje wielu pedagogów, dydaktyków oraz psychologów. M. Maciaszek w swojej publikacjach bardzo mocno podkreśla, iż to, jak uczniowie widzą nauczyciela, zależy przede wszystkim od niego samego. Dzieli on wychowawców na trzy kategorie. Pierwsza grupa to ci, którzy „uzyskawszy pełne kwalifikacje specjalistyczne i psychologiczno-pedagogiczne, sprawnie i skutecznie wykonują swoje obowiązki, osiągają w pracy wybitne rezultaty (mistrzostwo pedagogiczne). Tego rodzaju nauczyciele są oceniani najwyżej przez uczniów. Są również jednak i tacy, którzy „legitymują się w prawdzie odpowiednimi kwalifikacjami zawodowymi, lecz odczuwają wielkie trudności w realizacji swoich profesjonalnych zadań” (M. Maciaszek). Wychowankowie bardzo szybko odkrywają „słabość” swoich wychowawców i, niestety, bezlitośnie ją wykorzystują.
Najniżej oceniani są nauczyciele, którzy „w pracy szkolnej są niemal w ciągłym konflikcie z dziećmi i młodzieżą; często kapitulują wobec nieprzychylnej postawy klasy szkolnej i zwracają się z prośbą o interwencję u dyrektora” (M. Maciaszek). 
Wychowawca musi mieć świadomość pokoleniowej różnicy. Jan Legowicz pisze, że „symbolem młodości jest zapatrzenie w teraźniejszość i niedostatek widzenia, jak przez teraźniejszość wraz z młodością przyszłość mija się z przeszłością”. A przecież nauczyciel musi mieć osobowość „otwartą na przyszłość”. Nie znaczy to jednak, iż pedagog nie powinien brać pod uwagę zdania ucznia. Niestety, błędem wielu, szczególnie młodych nauczycieli – co zresztą w swoich badaniach wykazała Joanna Rutkowiak– jest dogmatyzm, skostnienie poglądów oraz nauczanie ex cathedra. Prawdziwy wychowawca powinien łączyć doświadczenia pedagogiczne, odpowiedzialność za wychowanków z ich zapotrzebowaniem. Powinien szukać pomostu między obrazem nauczyciela marzeń uczniów a rzeczywistym, swoim obrazem.
Niestety, badana rzeczywistość odbiega od tego ideału. Kilka lat temu S.Wołoszyn pisał, iż „dzieci i młodzież są przedmiotem li tylko manipulacji edukacyjnych. Szkoły gubią całego człowieka, jego pełny rozwój indywidualności, a stają się tylko instytucjami adaptacyjnymi terenu indoktrynacji politycznych”. Wypowiedź ta znajduje swoje odzwierciedlenie w badaniach przeprowadzonych przez J. Kośmider, D. Mielcarek, M. Rylke czy D. Łappo. 
Z dotychczasowych publikacji wynika, iż z pewnym uproszczeniem i uogólnieniem można przyjąć kilka cech jako pożądanych przez uczniów. Czesław Banach w wyniku przeprowadzonych przez siebie badań sporządził uporządkowaną hierarchicznie listę takich cech:
1. Otwartość i umiejętność kontaktu z młodzieżą (empatia).
2. Kompetencja merytoryczna i metodyczna.
3. Poszanowanie godności ludzkiej.
4. Sprawiedliwość i obiektywizm w ocenianiu.
5. Dialogowość, negocjacyjność, demokratyczny styl kierowania.
6. Dyscyplina.
7. Tolerancja, kultura ogólna i pedagogiczna.
8. Umiejętność planowania i organizowania pracy własnej i zbiorowej.
9. Poczucie humoru (Cz. Banach).

Konkluzja

Zamieszczone rozważania, jak również zdefiniowane niektóre pojęcia i procesy, powinny stanowić swoisty drogowskaz w ocenie procesu kształcenia nauczycieli, przedstawionego w niniejszej publikacji. Mogą by one również
 pomocne w konfrontacji zaprezentowanych procesów edukacyjnych szkolnictwa nauczycielskiego z kształceniem nauczycieli w dobie współczesnej, w zakresie ich profesjonalności i kompetentności w przygotowaniach do procesu nauczania i wychowania oraz osobowości i etyki nauczycielskiej.

Przypisy:
  1. A. Olubiński, Podmiotowość roli nauczyciela i ucznia w świetle analizy opinii społecznej, Toruń 2001
  2. Zob. A. Smołalski, Osoba i zawód nauczyciela – w polskiej myśli pedagogicznej do 1939 roku, Wrocław
  3. Zob. A. Smołalski, Osoba i zawód nauczyciela – w polskiej myśli pedagogicznej do 1939 roku, Wrocław
  4. S. Pikus, Etyka nauczycielska jako problem, [w:] Etyka zawodu nauczyciela. Nauczanie etyki, red. K.Kaszyńskiego, L. Żuk-Lapińskiej, Zielona Góra 1965, s. 8.
  5. A. Tchórzewski, Dyskurs wokół wartości i powinności moralnych nauczyciela, [w:] Rola wartości i powinności moralnych w kształtowaniu świadomości profesjonalnej nauczycieli, red. M. Tchórzewski, Bydgoszcz 1994, s. 7.
  6. Słownik języka polskiego, PWN, Warszawa 1985.
  7. Słownik psychologii, PWN, Warszawa 1985.
  8. K. Wojtyła, Miłość i odpowiedzialność, WTD KUL-u, Lublin 1986.
  9. W. Okoń, Słownik pedagogiczny, PWN, Warszawa 1984.
  10. T. Kotarbiński, Pisma etyczne, Wyd. Ossolineum, 1987.
  11. T. Pilch, Rozważania wokół etyki zawodu nauczyciela, O - W - T nr 4/1996
  12. J. Legowicz, Życie dla życia, Warszawa 1975
  13. H. Kwiatkowska, Pedeutologia - stan i kierunki rozwoju w latach 1995-2004, „Rocznik Pedagogiczny” 2004, nr 27, s. 199-200.
  14. Za: H. Kwiatkowska, Źródła inspiracji nowego myślenia o edukacji nauczycielskiej,[w:] H. Kwiatkowska, T.Lewowicki (red), Źródła inspiracji współczesnej edukacji nauczycielskiej, Warszawa 1997.
  15. S. Dylak, Nauczycielskie ideologie pedagogiczne a kształcenie nauczycieli, [w:] W. K. Kruszewski, (red), Pedagogika w pokoju nauczycielskim, Warszawa 2000.
  16. B. Suchodolski, Problem wychowania w cywilizacji nowoczesnej, Warszawa 1969
  17. W. Korzeniowska, (red): Przemiany edukacyjne w Polsce i na świecie a modele wychowania, Kraków 2001.
  18. A. P. Wierzbicki, Najnowsze tendencje w tworzeniu wiedzy; L.W. Zacher, Przyszłość myślenia strategicznego w społeczeństwie opartym na wiedzy. „Przyszłość. Świat – Europa - Polska”, [w:] Biuletyn Komitetu Prognoz „Polska 2000 Plus” przy Prezydium PAN, nr 2, 2005
  19. K. Brzeziński, Budowanie autorytetu nauczyciela,” Gazeta Szkolna” 2004, nr 19 i 20.
  20. A. Mączyńska-Dilis, Siła nieuchwytna i niezdefiniowana, „Gazeta Szkolna” 2004, nr 41; M. Zymomrya, Osobowość nauczyciela: geneza zasad kształcenia, [w:] Edukacja jutra, X Tatrzańskie Seminarium Naukowe, red. K. Denek, T. Koszyc, M. Lewandowski, Wrocław 2004.
  21. Szerzej B. Dymara, Autorytet nauczyciela a przestrzenie współżycia z uczniami, [w:] Edukacja jutra, IX Tatrzańskie Seminarium Naukowe, red. K. Dynek, T. Koszczyc, M. Lewandowski. Wrocław 2003; J.Kuźma, Nauczyciel przyszłej szkoły, Kraków 2001, [w:] W kręgu edukacji, nauk pedagogicznych i krajoznawstwared. E. Kameduła, I. Kuźniak, E. Piotrowski, Poznań 2003.
  22. A. Wiłkomirska, Ocena kształcenia nauczycieli w Polsce, Instytut Spraw Publicznych. Ekspertyzy. Rekomendacje. Raporty z Badań. Warszawa 2005
  23. Por. luminarz - człowiek wybitny, zwłaszcza w dziedzinie nauki, oświaty , kultury; znakomitość, [w:] Słownik wyrazów obcych, PWN Warszawa 2000.
  24. A. Wiłkomirska, Ocena kształcenia, op.cit.
  25. W.Książek, Odbijanie się od ściany do ściany, „Gazeta Szkolna” 2003, nr 7.
  26. T. Hausen, Oświata i wychowanie w roku 2000, Warszawa 1974
  27. A.P Wierzbicki, Najnowsze tendencje ...,op. cit., L. W. Zacher, Przyszłość myślenia strategicznego …,op. cit.