Piknik rodzinny - wspominamy...

opublikowane: 9 cze 2014, 00:58 przez Wojciech Nowakowski   [ zaktualizowane 10 cze 2014, 23:04 ]
31 maja 2014 odbył się w naszej Szkole Piknik Rodzinny. Impreza była podsumowaniem 20 lat naszej działalności. Na tej stronie wspominać będziemy to wydarzenie.

Plakat i program Pikniku zobaczyć można na tej stronie >>>

ZDJĘCIA

Piknik rodzinny w ZSOI3 w Krakowie - 31 maja 2014 foto: Jakub Dzierżanowski


fotografie - p. Jakub Dzierżanowski

Piknik rodzinny w ZSOI3 w Krakowie - 31 maja 2014 foto: Janusz Zając


fotografie - p. Janusz Zając

FILM

Piknik rodzinny w ZSOI3 w Krakowie


Oj, działo się, działo…, czyli Piknik Rodzinny w naszej szkole

Musiało upłynąć kilkanaście dni, zanim wszyscy doszliśmy do siebie po niezwykłym wydarzeniu w naszej szkole, aby móc bez emocji przygotować sprawozdanie i podsumować to, co się działo. A działo się wiele…
 
Najpierw była decyzja- organizujemy Piknik Rodzinny z okazji 20 – lecia ZSOI nr 3. No tak, łatwo powiedzieć- piknik, ale jak zrealizować tak wielkie przedsięwzięcie? Wszak mieli w nim wziąć udział przedstawiciele Urzędu Miasta Krakowa, Kuratorium Oświaty, absolwenci, obecni uczniowie naszej szkoły, rodzice uczniów, mieszkańcy okolicznych osiedli i… wszyscy, którzy mieliby na to ochotę. Należało tej grupie przyjaciół szkoły zapewnić liczne atrakcje, wyjątkowe nagrody w konkursach, poczęstunek, opiekę medyczną w razie zasłabnięć z wrażenia itp. Cóż, zadanie niebanalne (kto kiedyś organizował coś takiego, ten wie najlepiej…), ale nie na darmo nauczyciele tutejszego Zespołu stanowią zgraną grupę i nie trzeba im dwa razy powtarzać, aby zachęcić do działania. Tak więc wszyscy z werwą i zapałem zakasali rękawy i zaczęli działać. Nad przygotowaniami czuwała Pani Dyrektor E. Skalny, która dowodziła, dyrygowała, zachęcała, zagrzewała, koordynowała – jednym słowem była prawdziwym kapitanem na statku (i to nietonącym, oczywiście!). Przygotowania trwały wiele tygodni. Wzięli w nich czynny udział nie tylko nauczyciele, ale również uczniowie, absolwenci, rodzice i sponsorzy, bez których impreza nie byłaby tak udana - ale nie uprzedzajmy faktów…

W końcu wszystko zostało zapięte na ostatni guzik. Organizatorzy, postawieni w stan najwyższej gotowości, wyczekiwali niecierpliwie wyznaczone daty. I tylko pogoda zdawała się z nas kpić. Jeszcze w piątek wiało, grzmiało, lało - co tu dużo mówić- pogoda była pod psem. Z niepokojem zadzieraliśmy głowy, zastanawiając się, czy nie zwrócić się do jakiegoś szamana plemiennego, aby odprawił czary pogodowe. Ponieważ w okolicy nie stwierdzono obecności rzeczonego szamana, pozostało liczyć na łut szczęścia, które zazwyczaj nam sprzyja przy takich okolicznościach.
I stało się! Nadeszła sobota, 31 maja 2014 r. Wczesnym rankiem okazało się, że jednak tym, którzy wierzą w to, co robią, szczęście sprzyja. A może to duch naszego Patrona, profesora Juliana Aleksandrowicza, wstawił się za nami? W każdym razie dzień powitał nas piękną pogodą. Po plusze nie było śladu, a słońce śmiało się do nas, przekonując, że uczestników Pikniku Rodzinnego nie zabraknie.

Wszystko zaczęło się z niewielkim opóźnieniem ok. godz. 10. W centralnym punkcie Pikniku, na scenę, wkroczyli prowadzący: nauczyciele- p. Jadwiga Kubik i Małgorzata Kalinowska, oraz absolwent naszej szkoły, student krakowskiej PWST, Tomasz Kolarik. Zgodnie z wcześniej ustalonym planem zapowiadali kolejnych występujących, wśród których znaleźli się absolwenci naszej szkoły mi. in. Łukasz Świerkosz, Zuzanna Świerkosz, Bawer Aondo Akaa, Oskar Staszczak, Milena Domagała, Agnieszka Zięcik, Mareusz Hrynkiewicz, Gabriela Hajduk, Izabela Mizera, Kewin Markowicz, Wojciech Samuś, zespół chearleaders Fiver i Wincziale i obecni uczniowie, którzy z zapałem i zaangażowaniem prezentowali swoje umiejętności i osiągnięcia. Licznie zgromadzeni widzowie z niekłamanym entuzjazmem oklaskiwali występujących. Po poszczególnych prezentacjach chwilą refleksji nad minionymi dwudziestoma latami były „Kartki z kalendarza” przedstawiane prze panią M. Kalinowską. Dzięki nim wszyscy mogli sobie przypomnieć (a niektórzy poznać) historię naszej szkoły.

Jedną z atrakcji na scenie głównej był występ zespołu „Sami swoi”, czyli… grupy nauczycieli, którzy brawurowo wykonali krakowiaka. W strojach krakowskich byli nie do poznania, a najbardziej zaskoczył wszystkich nauczyciel wychowania fizycznego, M. Kłusek, wcielający się w Lajkonika - z brodą, w czapce budził zdziwienie wśród widzów. Niewielu go rozpoznało. Jednak największą atrakcję stanowił występ Pana Dyrektora Jerzego Kubieńca, który, wystylizowany na Doktora Hausa, pojawił się na scenie i wykonał utwór „Kiedy byłem małym chłopcem”, przygrywając sobie na gitarze. Należą mu się brawa za odwagę!
Scena główna była również miejscem wręczania nagród w loterii „Kot w worku”. Każdy, kto zakupił los, mógł liczyć na wygraną, tym bardziej, że nie było losów bez nagród. Główne nagrody- rower ufundowało Biuro Podróży „Odyseusz” natomiast dwutygodniowy pobyt na Mazurach ufundowało Biuro Podróży „Lech 93”. Posiadacze szczęśliwych losów zaniemówili z wrażenia. Należy im tylko pogratulować udanego udziału w Pikniku Rodzinnym, który zapewne będą długo wspominać. 

To, co działo się na głównej scenie, to zaledwie tylko ułamek tego, co działo się na Pikniku. Tak więc na boiskach szkolnych zorganizowano rodzinne konkurencje sportowe, w których główną nagrodą był puchar dla zwycięskiej rodziny. Tu niepokonana była rodzina Druzgałów. Rozegrano również mecze nauczyciele vs absolwenci. Ich wynik taktownie przemilczymy. Wszak to nie on jest najważniejszy, ale zabawa i możliwość przypomnienia sobie dawnych lat przez byłych uczniów. 

Dzieci mogły się wyszaleć na ogromnym dmuchanym zamku i pojeździć na kucykach, do których było oblężenie. Godne uwagi były również różnorodne stoiska, w których można było nabyć produkty oferowane przez sponsorów i przyjaciół szkoły, m. in. stoisko poetów krakowskich. Pamiątką po pikniku były kubki z okolicznościowym nadrukiem oferowane przez naszych nauczycieli.

Taka okazja to nie tylko zabawy, konkursy, występy, ale również coś konkretnego dla ciała, czyli pyszne jedzonko, którego nie zabrakło. W powietrzu unosił się smakowity zapach grillowanej kiełbaski oraz ciast serwowanych w okolicznościowej kawiarence „Jubilatka”. Chętnych do konsumpcji nie brakowało. Wszystkie dania cieszyły się ogromnym powodzeniem, co nie dziwi - kiedy atrakcje są tak liczne, żołądek upomina się o swoje.
Piknik zakończył się ok. godz. 14. Widzowie byli zauroczeni przebiegiem imprezy. O powodzeniu niech świadczy fakt licznie zgromadzonych uczestników. Dochód z pikniku zostanie przeznaczony na wypoczynek letni dzieci w ramach akcji „Lato w mieście”.
Impreza przeszła już do historii. Pozostaje tylko czekać na następną okazję, aby zgromadzić tak liczne grono przyjaciół naszej szkoły. 

Na zakończenie pozostaje podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu: Dyrekcji, nauczycielom, sponsorom, rodzicom. Mamy nadzieję, że Piknik Rodzinny pozostanie w Waszej pamięci i w przyszłości możemy liczyć na Wasze wsparcie.

I ja tam byłam, miodu i wina nie piłam, ale co widziałam, to opisałam.

Agnieszka Romanik

Piknik rodzinny w ZSOI3 w Krakowie - 31 maja 2014 - Poza sceną


fotografie - p. Aleksandra Nikiel-Kwiatkowska


Comments