Egzotyczna przygoda

Indie

Bhārat Gaṇarājya

Joanna Rymaszewska


Powrót do: Moje podróże

Indie to kraj, który trzeba 'poczuć' i zrozumieć i zdecydowanie warto odwiedzić!

Wybierając się tam, dobrze się przygotujmy. Zapraszam do zapoznania się z moimi radami.


Moja przygoda z Indiami

Wyjazd do Indii był bardzo spontanicznym pomysłem i tak na prawdę aż do momentu wyjścia z lotniska w Kalkucie, nie zdawałam sobie sprawy dokąd jadę i czego mogę się spodziewać. Ponadto, była to moja pierwsza egzotyczna podróż do kraju o niższym standardzie życia. W internecie można znaleźć piękne zdjęcia i wspaniałe opisy podróży. Brak jednak jasnego stwierdzenia, że Indie to kraj w którym musimy uważać na jedzenie, że jest brudno i że jest tam bieda jakiej nigdy przedtem nie widzieliśmy. To wszystko było dla mnie zaskoczeniem i powodem nieprzyjemności żołądkowych.. przywiozłam z Indii amebę, bo nie wiedziałam jak bardzo trzeba uważać na to co jemy i pijemy. I na pewno lepiej wiedzieć o tym wcześniej, a nie po szkodzie.. :)

Należy tu podkreślić, ze Indie to piękny kraj i wspaniała kultura. Czy pojechałabym tam jeszcze raz? Oczywiście, że tak! Ta podróż pozwoliła mi spojrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy. Zetknęłam się z tak odmienną kulturą od naszej. Co więcej poznałam życie prawdziwych ludzi w Indiach. Mieszkałam w podobnym standardzie co oni, a nie w klimatyzowanych hotelach dla turystów. Sami organizowaliśmy nasz czas, co pozwoliło nam przenikać do społeczności hindusów i zaprzyjaźnić się z nimi. To wspaniali i życzliwi ludzie. Otwarci na turystów, którzy chcą ich poznać. Jadąc w podróż do Indii, pamiętajmy więc, że to inny świat. Dobrze się przygotujmy, by móc w nim w pełni uczestniczyć.

Zdrowie

W Indiach należy pamiętać o bardzo ważnej sprawie - ZDROWIU. Jest to bardzo ważna sprawa, bo możemy przywieźć z wycieczki problem a nie tylko wspaniałe wspomnienia z podróży.

Ja przez 2 tygodnie borykałam się z biegunką indyjską. Jest to najczęstsza dolegliwość turystów w egzotycznych krajach.

Przed wyjazdem:

Należy odwiedzić lekarza. W Polsce najczęściej doradza się wykonanie szczepień przeciwko żółtaczce typu A i B, czasami przeciwko innym chorobom (tężec, polio, dur brzuszny). W praktyce często nie ma na to czasu. Ja byłam u lekarza w Singapurze, który nie zalecał dodatkowych szczepień. Jeżeli wyjeżdżamy na 2-3 tygodnie, nie ma to sensu. Natomiast jeśli planujemy podróż na kilka miesięcy, warto pomyśleć o szczepieniach.

  • Szczepionkę przeciw WZW typu B można wykonać ekspresowo (3 dawki: 1 w danym dniu, następna po tygodniu i ostatnia po 3 tygodniach od pierwszej). Odporność po 3 dawce. Po roku wykonuje się doszczepianie.
  • Szczepionkę łączoną (WZW A i B) przyjmuje się tylko w trybie normalnym: 1 szczepienie w danym dniu, następne po miesiącu, i ostatnie po 6 miesiącach od pierwszego szczepienia. Odporność uzyskuje się po drugiej dawce.
  • W przypadku innych chorób wykonuje się doszczepianie w przypadku zranienia, co w wielu krajach nie jest możliwe. Więc warto się zaszczepić na wszelki wypadek.
Przed wyjazdem można również przyjmować preparaty wzmacniające florę bakteryjną żołądka, tak zwane leki osłonowe, np. Trilac, przez minimum 14 dni. Będziemy mniej narażeni na niekorzystny wpływ "obcych" bakterii powodujących biegunkę, zatrucia itp. choroby.

Bezwzględnie należy zaopatrzyć się w:

tabletki przeciwmalaryczne. Wydawane są z przepisu lekarza. Istnieją tabletki, które należy przyjmować codziennie, i takie, które przyjmuje się raz w tygodniu. Te tygodniowe są zazwyczaj lepiej tolerowane. Należy je przyjmować regularnie. W przypadku złej tolerancji (np. przez osoby z małą masą ciała, do 45 kg), można przyjmować 3/4 tabletki tygodniowo, zamiast całej, ale nie można ich odstawiać!!! Tabletki te powodują łagodną reakcję na malarię. Osoba je przyjmująca, w przypadku zakażenia, przejdzie malarię jak grypę, bez zagrożenia zdrowia i życia.

tabletki do oczyszczania wody. Kupuje się je w aptece. Czas oczekiwania zależy od stanu wody. Aby pić wodę z Gangesu, musimy poczekać godzinę po wrzuceniu takiej tabletki do 1l butelki. UWAGA: zalecam wrzucanie 1 tabletki do każdej zakupionej wody butelkowanej. Pozwoli nam to uniknąć kłopotów żołądkowych. Nawet woda zakupiona w sklepie może być podrobiona i brudna!

duże ilości środków przeciw biegunce. Najgorszą rzeczą w Indiach jest brak takich środków! Biegunka indyjska jest inna niż ta polska :) aby ją powstrzymać trzeba brać 3 tabletki immodium dziennie!!
Indyjski specyfik to "Isab Gul", dostępny w aptece w formie proszku. Jedyny problem to fakt, iż jest on w hermetycznie zamkniętym worku (podobnie zapakowany jak kawa mielona Thibo). Po otwarciu należy przesypać lekarstwo do czystego i szczelnego pojemnika.. a to mission impossible w Indiach.

jedzenie. Zastąpmy dodatkowe ciuchy jedzeniem. Takim, które nie potrzebuje wody aby było gotowe do spożycia (nie bierzmy zupek chińskich). Krakersy, pasztety w lekkich puszkach, zapakowane pieczywo. Może to brzmi trochę dziwnie, ale w północnych Indiach ciężko o coś innego niż chipsy i ciasteczka.

chusteczki dezynfekujące. Używamy ich do czyszczenia rąk i buzi po umyciu zwykłą wodą.

Natomiast na miejscu, ważne są ZASADY, którymi bezwzględnie trzeba się kierować:
  • nie jeść posiłków przygotowanych na ulicy, zarówno ciepłych, jak i obranych ze skórki owoców. Może być w nich kurz i mnóstwo bakterii do których nasz wysterylizowany europejski organizm nie jest przyzwyczajony.
  • używać własnego ręcznika. 
  • do każdego posiłku pić Colę - świetnie zabija wszelkie bakterie.
  • kupować i jeść tylko owoce, które są naturalnie zamknięte we własnej skórce, jak banany, pomarańcze, mandarynki.
  • zawsze prosić o napoje bez lodu.
  •  sprawdzać butelkowaną wodę (czy jest dobrze zamknięta) i również ją odkażać tabletkami!
  • kupić kapę (zwykłą bawełnianą) i rozściełać na łóżko w hotelu. W tanich hotelach w Indiach, nie pierze się pościeli po każdym gościu ale kilka razy w roku.
Życzę udanego pobytu w Indiach! Oby na Was zrobiły takie wrażenie jak na mnie :) ale bez przygód żołądkowych.


Kontakt

Powiększ aby zobaczyć mapkę mojej podróży.