Działalność‎ > ‎

2012

Grudzień 2012

    Korzystając z zimowej przerwy w projektach kołowych oraz badaniach herpetofauny SKNH zorganizowało I Studencką Konferencję Herpetologiczną. Ponad 70 zgłoszeń biernego uczestnictwa, ponad 30 wystąpień - jak na pierwszy raz to imponująca liczba. W następnych latach będziemy starali się przyciągnąć jeszcze więcej miłośników płazów i gadów :)
Relacja z Konferencji na stronie Traszki (jednego z patronów medialnych): RELACJA


Sierpień 2012

"BIESY, CZADY I WĘŻE"

    Według legendy nazwa „Bieszczady” wywodzi się od imion diabłów – złego Biesa rządzącego niegdyś ta kraina oraz Czadów, które zostały stworzone pierwotnie po to, by uprzykrzać życie pierwszym osadnikom, ale ostatecznie stały się sprzymierzeńcami ludzi. Jest to zachodnia część Beskidów Wschodnich, rozciągająca się nad rzeka San, która obecnie kusi turystów niezwykła malowniczością krajobrazów, pięknymi szlakami turystycznymi zachęcającymi do pieszych wędrówek, cisza i spokojem pozwalającymi naprawdę odpocząć. Jest to także rejon bardzo bogaty przyrodniczo: występują tam m.in. niedźwiedzie brunatne, wilki, żbiki. Herpetologów przyciąga w to miejsce obecność wielu gatunków płazów (w tym także rzadko spotykanej żaby zwinki Rana dalmatina) i gadów, przede wszystkim węża Eskulapa, którego w Polsce można spotkać jedynie w Bieszczadach. I to właśnie obserwacja tego gatunku w jego naturalnym środowisko stanowiła główny cel tegorocznego wyjazdu terenowego naszego Koła w Bieszczady, który odbył sie w sierpniu.
    Wąż Eskulapa (Zamenis longissimus) jest największym wężem występującym w Polsce, może osiągać ponad 2 m długości, chociaż osobniki spotykane w Bieszczadach są zwykle mniejsze. Jego barwa jest dość jednolita, oliwkowo-brązowa na grzbiecie, z nieco jaśniejszą głową, zazwyczaj bez plamistości oraz dość jaskrawa, zółta po stronie brzusznej. Osobniki młode mogą być mylone z zaskrońcem zwyczajnym ze względu na obecność plam zaskroniowych, które z czasem zanikają. Jest to gatunek niejadowity, a swoje ofiary (małe ssaki, ptaki i ich pisklęta, gady, płazy) zabija poprzez duszenie skrętami ciała. Populacja bieszczadzka znajduje się na skraju jego zasięgu geograficznego. Ze względu na swoją izolację i kurczenie się naturalnych siedlisk może jej grozić zanik. Aby temu zapobiec od kilku lat prowadzona jest akcja czynnej ochrony, polegająca przede wszystkim na tworzeniu wężom Eskulapa dobrych warunków do bytowania oraz rozrodu. W tym celu m.in. wykonywane są działania pozwalające na zachowaniu dobrego stanu istniejących stanowisk (wykaszanie łąk, usuwanie zakrzewień, ograniczenie ruchu turystycznego) oraz usypywane specjalne kopce z trocin, gałęzi i kamieni, zapewniające kryjówki i miejsca odpowiednie do inkubacji jaj. Dzięki uprzejmości osób prowadzących ten projekt mogliśmy uczestniczyć w działaniach monitorujących wykorzystanie przez węże poszczególnych kopców, zapoznać się z metodyką oraz praktycznymi aspektami ochrony Eskulapa, zobaczyć z bliska jego stanowiska i przede wszystkim zaobserwować węże w ich naturalnym środowisku. Liczne wyjścia terenowe umożliwiły nam tam także spotkanie innych gatunków herpetofauny: jaszczurki zwinki i żyworódki, padalca zwyczajnego, żmii zygzakowatej, zaskrońca zwyczajnego, kumaka górskiego i larw salamandry plamistej.
    Dziesięciodniowy pobyt w Bieszczadach był zarówno pouczający, jak i bardzo przyjemny. Obok swojej wartości naukowej pozwolił nam także wypocząć, cieszyć się wspaniała letnia pogoda i kontaktem z przyroda. Bieszczady okazały się tak urzekającym miejscem, ze zamierzamy powracać tam w kolejnych latach z równie interesującymi projektami.
Edyta Turniak




Maj 2012

W dniach 18-20 V 2012 SKNH wraz z SKN Ornitologów, Ekologów i Entomologów uczestniczyli w warsztatach "Quantum GIS - narzędzie przyrodnika" prowadzonych przez dra Andrzeja Traczyka i dra Marka Kasprzaka z Zakładu Geomorfologii IGiRR. Po wprowadzeniu teoretycznym (pierwszy dzień) następne dwa dni poœświęcone były na zajęcia w terenie z GPS-em, opracowanie danych w programie QGIS oraz prezentację wyników. Na zakończenie uczestnicy dostali pamiątkowe dyplomy. 

Żabki z SKNH



    W dniach 1-06 maja członkowie Studenckiego Koła Naukowego Herpetologów UWr przebywali na obozie naukowym w samym sercu Mazur. Zakwaterowani byliœmy w stacji terenowej Uniwersytetu Warszawskiego w Urwitałcie. Dzięki uprzejmośœci dra Grzegorza Góreckiego mieliœmy okazję wybrać się na poszukiwania żółwia błotnego oraz gniewosza plamistego. Udało nam się zaobserwować żółwia - dośœć płochliwe i rzadkie zwierzę. Z gniewoszem nie mieliœmy tyle szcz궜cia, w zamian za to zobaczyliœmy ropuchę paskówkę, której nikt z nas do tej pory jeszcze na żywo nie oglądał. Poza powyższymi rarytasami, nasi nowi członkowie mieli okazję podszkolić swoje umiejętnośœci rozpoznawania gatunków rodzimej herpetofauny, pod okiem starszych stażem członków. "Zaliczyliœmy" traszki zwyczajne i grzebieniaste, ropuchy szare, grzebiuszki, kumaki nizinne, rzekotki drzewne, żaby brunatne i zielone, jaszczurki zwinki, żyworódki i padalce. Zaskroniec na tych terenach nie występuje, co dziwi, gdyż siedliska wokół stacji wydają się dla niego wręcz idealne. Jeden z naszych kolegów, w ramach projektu badawczego, pobrał wymazy ze skóry kilku gatunków płazów, w celu zbadania ich mikroflory - mamy nadzieję na ciekawe wyniki. Dokonaliœmy też owocnej integracji z Kołem Studentów Przyrodników UJ oraz grupą studentów UW, przebywających na praktykach z parazytologii. Nawiązane kontakty, obietnice współpracy, wymiana ciekawych informacji dotyczących biologii płazów i gadów - tego się nie da przecenić. Pogoda przez cały tydzień dopisała, toteż wyjazd był bardzo udany!
Natalia Deptuła



Marzec - kwiecień 2012

Projekt badawczy „Szlaki migracyjne ropuchy szarej Bufo bufo (Linnaeus, 1758) w okolicy Morskiego Oka we Wrocławiu” obejmował monitoring migrujących ropuch, określenie płci, zebranie pomiarów osobników, oraz opracowanie wyników – określenie tempa i intensywności migracji w zależności od warunków atmosferycznych (zestawienie z danymi meteorologicznymi). Ponadto znalezione martwe osobniki zostały poddane badaniom parazytologicznym.

W roku 2012 badanie miało miejsce w dniach 15 marca –  30 maja, przy czym w dniach 22 marca - 24 kwietnia odnotowano obecność ropuch (zarówno żywych jak i martwych osobników). Członkowie Koła codziennie w godzinach 19:00 – 23:00 parami bądź pojedynczo przemieszczali się wzdłuż ulic Chopina i Wieniawskiego i do specjalnych pojemników zbierali z jezdni ropuchy. Liczono zarówno osobniki żywe, które następnie wypuszczano na terenie kąpieliska Morskie Oko, jak i martwe (w celu zbadania śmiertelności oraz do analizy parazytofauny).

Ogółem zebrano 241 żywych osobników, w tym 136 samic i 105 samców.

Policzono też pary in ampleksus, których liczba wyniosła 22 pary (w całkowitej liczbie żywych osobników). Martwych osobników zebrano 65 sztuk, co dało śmiertelność na poziomie 21%.


Wyniki pomiarów oraz szczegółowe dane dotyczące migracji:


Widać wyraźną tendencję do wcześniejszej migracji samców niż samic, co jest zgodne z wiedzą na temat  biologii  gatunku.

W porównaniu do wyników badania przeprowadzonego w roku 2011 śmiertelność wzrosła. W roku 2011 wynosiła 15,6%. Może wynikać to z faktu, iż liczebność całkowita była o wiele mniejsza niż w latach ubiegłych (dla porównania: w roku 2010 - ponad 800 osobników żywych, w roku 2011 - ponad 1000 osobników żywych).
Za niską liczebność populacji w roku bieżącym najprawdopodobniej odpowiadają warunki pogodowe, niestety istnieje duże prawdopodobieństwo, że
duża część populacji zginęła w wyniku wymrożenia.

Aleksandra Kolanek

Comments