Głos Gazety Polskiej


Polsko

Unoś swe orędzie swego ducha
Jak ptak nad swym gniazdem
Wij swoje miejsce
Przystań
Byś mogła się rozwijać
Jakie to talenty ci dał
Stwórca

Nie wyrzucaj
Brylantów
Nie oddawaj ich jako bezcen
To twój skarb ci dany
Jako masz się rozwijać
I dzielić
Jako wkład swego Narodu

Pamiętając że kamień
Rodzinny
Z milionów takich jak ty
To ogrom skarbnicy
Z jakiej to nas wyzuli
Nasi pasożyt-nicy

Wymieszali
Nasz ogrom naszego ducha
Ze swymi wymiocinami
Którymi się opili
Swym ślizgarstwem

Polsko to ty i ja
Oni i my
Stanowimy Polskę
Tak nas widzi Stwórca
A nasze wyrobnictwo to nasz spichlerz ducha
I materii której
To on tylko nam poszczęści
Jako nasz Stwórca
Nie ma innej drogi.

Jako ja i ty u Boga niczym nie znaczysz
Jeśli
Nie jesteś
Związany z organem żywym.

Dzisiaj te organy są związane cieniutką nitką
Prawa
Które i tak nam nie służy

Tak daleko jesteśmy w otchłani
Przez naszą naiwność
Ale i tam jest nasz Stwórca
A z nim jego Duch
Prawdy
Który nas może sprowadzić do całej Prawdy
A wrogów rozgoni w otchłań wieczystą
A nie znajdą odpocznienia

Gdyż ich żer stanie się nicość i śmierć
Prawdziwa nie wy.
Gdzie ukoicie się jego Prawdą
W odpocznieniu
Naszego zwycięstwa.

rekin