Poczytaj..‎ > ‎

Zmiana


Zmiana
(opowieść inspirowana życiem)
 

 
Bambus rósł sobie w doniczce od wielu już lat. Nikt już nie pamiętał kto go tam posadził, kto przyniósł. Wciśnięty w kącie pomiędzy ścianą , a meblami wysoko wyciągnął swoją łodygę tworząc w kącie pokoju zieloną namiastkę dżungli. Zapomniany , nie raz doświadczał okresów posuchy, kiedy to właściciele nieuważnie omijali doniczkę podlewając obficie inne kwiaty. Pomimo tego rósł i wspinał się coraz wyżej i wyżej sięgając sufitu, opierając się o ściany i zaznaczając swoją obecność zielenią opadających liści. Ziemia w doniczce była spękana i sucha. Zbita w twardą bryłę, od dawna nie wzbogacana w wartościowe składniki utrzymywała litościwie spragnione życia korzenie bambusa.

Pewnego dnia stało się coś niedobrego. Pod nieobecność właścicieli domowe gryzonie wydostały się z klatki z radością harcując po pustym mieszkaniu. Stojąca w pobliżu roślina okazała się interesującym placem zabaw dla rozbrykanych zwierzątek. Widok jaki zastali właściciele po powrocie przedstawiał się następująco: kobierzec ziemi rozsypany wokół bambusa i smętna dziura odkrywająca nagie splątane korzenie w doniczce. Wyłapane małe gryzonie z trudem dały się odciągnąć od smakowitej, aromatycznej dla nich zabawki.

Ziemię pozbierano, dziura została zasypana, a właściciele ze współczuciem przez dłuższy czas skrupulatnie podlewali roślinę. Spodziewali się, że kwiat obumrze, zachoruje lub w inny sposób da znać o doświadczonym uszczerbku. Mijały dni i tygodnie, a spodziewana zmiana nie następowała. W końcu, więc zapomnieli i wszystko powróciło do starego porządku. Aż do czasu..

Pewnego poranka ze zdumieniem zauważono coś nowego..
 
 
 

W rozpulchnionej łapkami zwierząt ziemi siły życia i rozwoju znalazły swoją drogę do ukrytych w niej nasion. Krople wody obudziły dawno uśpione zalążki dając sygnał, że teraz właśnie jest właściwy czas i warunki do wzrostu. I życie obudziło się z całym swoim potencjałem i pędem prąc w górę.

Życie jest cudem, pełnym niespodzianek. Czasem przypomina nam o tym zakwitając niespotykaną, piękną rośliną na niegościnnej skale. Innym znów razem budzi nas błękitem nieba po burzy , pomimo pochmurnych wielotygodniowych prognoz. A bywa i tak, że tam gdzie nie ma już nadziei, w sytuacji, która od lat nie przynosi nic dobrego, jakieś nieoczekiwane działanie, nowa myśl przyniosą reakcję pełną nowych możliwości. Zauważajmy cuda w naszym otoczeniu- nawet te drobne, wobec których inni przechodzą obojętnie. Zachwyćmy się siłami życia i rozwoju tkwiącymi w naturze. Jesteśmy przecież jej nieodłączną częścią...
 
 
Aneta Ząbczyńska