nowości‎ > ‎

W wieku 15 lat spróbowałam amfetaminę

opublikowane: 21 gru 2009, 22:41 przez Cezary Rogowski   [ zaktualizowane 23 gru 2009, 07:21 ]





Hej!
Mam na imię Ola. Dziś mam 20 lat. W wieku 13 lat spróbowałam marihuanę, jednak nie spodobało mi się to, bo szczerze mówiąc oprócz smrodu to nic w tym nie ma niezwykłego. Tak więc marichuane spróbowałam może tak dwa, czy trzy razy w życiu i generalnie dałam sobie z tym spokój. Ogólnie mówiąc papierosy też nigdy mi nie podeszły, zawsze dusiłam się tylko po tym.

W wieku 15 lat spróbowałam amfetaminę, i to był mój największy bład dlatego, ze amfetamina uzależnia od razu. Nie da się tylko raz spróbować amfetaminy i nigdy więcej nie spróbować! Ci co tak mówią to albo nigdy nie spróbowali tego tak na prawdę, albo po prostu ćpaja i sie do tego nie przyznają. Wiem, że tak jest, bo ja też ćpałam amfe, jak ktoś mnie o to pytał, to zaprzeczałam i wciskałam kit, że nie wciągam codziennie tylko sporadycznie. Przy amfetaminie nie ma sporadycznie. Bierzesz raz to bierzesz juz zawsze. Niestety tak już jest. Amfetamina bardzo osłabia serce, niektórzy leżą już w grobach. Po extasy to samo.Jedna tabletka może cie zabić, bo tak naprawdę nie wiesz co tam jest za substancja i czy Twój organizm jest to w stanie przerobić. To nie jest lek, gdzie masz wyliczone dawki, dopasowane przez lekarzy specjalistów. Dragi bierzesz w ciemno na własne ryzyko. Przykładowo na takiej imprezie, która odbywa się co roku w Kołobrzegu. Nazywa się Sunrise Festival. Ja byłam dwa razy na tej imprezie. I niestety zawsze kogoś wynoszą w worku. Na własne oczy to widziałam, koleś padł zasnął i koniec. Przyszli ratownicy medyczni zapakowali w czarny worek i Amen. Ja w 2008 roku byłam na Sunrise wzięłam krechę amfy potem za ok 5 godzin 2 tabletki extasy i nie minelo 30 min jak zaczęłam zasypiać. Koleś, który to zobaczył i był koło mnie natychmiast zaczął mnie budzić, otwierać mi oczy na siłę. W końcu zaniósł mnie do punktu medycznego, taki szpital polowy. Tam ratownicy dali mi jedna, potem druga i kolejna kroplówkę + tlen. Ciągle coś do mnie gadali żebym nie zasnęła, nic nie pomagało. Dostałam drgawek, no to w karetkę i do szpitala. Dopiero tam mnie uratowali. Ponoć to była jakaś zapaść, ale dokładnie to nie wiem. Takich przypadków miałam pięć. I na prawdę nie brałam tego dożo max 2 tabletki czasem tylko ćwiartka dopalacza, a efekt ten sam kroplowa, tlen i szpital. Po prostu coś się zaczęło dziać z moim organizmem. Po kokainie przykładowo zaczęłam się dusić. Kokaina paraliżuje drogi oddechowe tak, że nie możesz złapać powietrza. Mnie ledwo do szpitala dowieźli. Po tym przypadku z kokaina powiedziałam sobie dosyć, że już nigdy nie będę narażać swojego życia i zdrowia. Amfę brałam 2 lata ciągiem. Efektem tego jest to, że dzisiaj jestem na antydepresantach, co tydzień chodzę do psychiatry i mam lęki. Po prostu nagle wydaje mi się np. że umieram, albo, że się duszę. To już trochę się uspokoiło, ale muszę pilnować leków nie wolno mi ich odstawić, bo inaczej jak powiedział mi mój psychiatra "może się zrobić jeszcze większe kuku w głowie." Jak pytam się psychiatry czy kiedyś to się skończy, czy miną mi lęki i do kiedy będę brać te leki, to nie potrafi mi odpowiedzieć. Niestety, powiedział, że nie wiadomo. Może już będę brała leki do końca życia, a lęki nigdy się nie skończą, a może będę miała szczęście i ten koszmar się skończy. Tak bardzo chciałabym być normalna taka jak przed nałogiem... Przy amfetaminie dostałam strasznych uczuleń do dziś muszę smarować buzię rożnymi maściami i brać na to leki. Moja skóra bardzo powoli dochodzi do siebie, bo w czasie nałogu była w tragicznym stanie, wyglądałam jakbym była poparzona,a to wszytko robiła amfa. Przed nałogiem nie miałam żadnych problemów ze skóra.

Pozdrawiam




używki i uzależnienia





















http://c.wrzuta.pl/wi2538/3fdd12fb002323ee4b323470/0/wykrzyknik

  Myśl Tygodnia 

"Twoja wiara tworzy Twoją rzeczywistość. Jesteś tym o czym myślisz cały dzień."
Comments