nowości‎ > ‎

Nigdy nie wybaczę sobie tego, że ćpałam

opublikowane: 30 lis 2009, 11:09 przez Cezary Rogowski   [ zaktualizowane 21 gru 2009, 23:31 ]

        Mam obecnie 19 lat. W wielu 14 lat zaczęłam ćpać. Nie wiem dlaczego to zrobiłam... Byłam lubiana przez koleżanek i kolegów z klasy, ze szkoły i przez nauczycieli. W szkole uczyłam się dobrze. Miałam powodzenie u chłopaków.W rodzinie też było ok, mam rodzeństwo: 2 siostry. Jedna miała wtedy 7 lat a druga dopiero się urodziła (jakieś 3 miesiące jak się nie mylę) A więc życie miałam udane... byliśmy w miarę bogaci, zawsze miałam to, co chciałam. Nie wyszło mi to na dobre. Z samej myśli "że życie mi się udało'' zaczęłam palić... na początek papierosy, później piwo, wódka. Gdy już mi się do znudziło zaczęłam palić zioło (marihuanę -jak kto woli) To nie było tak, że robiłam to przez towarzystwo, wręcz przeciwnie to ja promowałam narkotyki między przyjaciółmi. To mi nie wystarczyło potem brałam amfę i herę.

        w 15 lat wpadłam na same dno: nei wracałam na noc do domu, przeżyłam swój pierwszy raz ( seks) Bałam się wrócić do domu....do rodziny...postanowiłam więc, że nie wrócę. przez 5 dni (maiłam 16 lat)spałam u kolegi - dealera, więc ćpałam na okrągło. Gdy wróciłam do domu wkręciłam jakiś kit.... rozeszło się po kościach, ale to że byłam w ciąży (2 miesiąc) ukryć się nie dało! Ja (wielka przeciwniczka aborcji) oczywiście postanowiłam urodzić dziecko ( nie wiedząc tak naprawdę z kim jestem w ciąży. ) oczywiście przestałam brać, żeby nie zagrażać dziecko. Dzięki niej tak naprawdę z tym skończyłam!! Urodziłam dziewczynkę Magdę, nie była zdrowa. Miała poważne problemy z układem oddechowym i słabe serce. (skutek brania narkotyków przeze mnie i ojca dziecka) Teraz ma 2 latka i jest już prawie zdrowa (do końca nigdy nie będzie).

         Nigdy nie wybaczę sobie tego, że ćpałam zepsuła życie sobie, a przede wszystkim Magdzie i rodzinie. Ojca dziecka nadal nie znam... i wole nie wiedzieć kto nim jest. Rodzice dowiedzieli się oczywiście o tym że brałam ( wyszło to przy wynikach, kiedy byłam w ciąży.) Dużo nacierpiałam się... i bardzo tego żałuje.

         Nie popełnij mojego błędu!!!

        Narkotyk uzależnia momentalnie potrafi zniszczyć życie w ciągu parę miesięcy.
Comments